Zakończenie roku szkolnego 6

Zakończenie roku szkolnego 6

– Jeszcze tylko sprawdzę skrzynkę mailową i idę spać – mówiła do siebie cicho senna Joanna. W ostatnim czasie miała dużo zajęć, więc czuła się zmęczona.
Nagle przeglądając wiadomości, zdziwiła się a jednocześnie lekko przestraszyła.
– Co?! Czego on chce?!
Ujrzała mail od Jarka wraz z jakimś załącznikiem. Kobieta, długo się nie zastanawiając, otworzyła go. Na ekranie uruchomiła się prezentacja.
– Oni to z nią zrobili?! – powtarzała kilkakrotnie, zszokowana.
Kilkanaście pornograficznych zdjęć przedstawiało młodą nauczycielkę historii na tyłach samochodu obmacywaną, rozbieraną, a wreszcie rżniętą przez uczniów.
– Coś takiego, i to zaraz na początku roku?! – Joanna z początku zdziwiona wpatrywała się w fotografie, ale zaraz po chwili na jej pięknej twarzy zagościł delikatny uśmiech. – Ciekawe co powiedziałby jej tatuś, jakby to się wszystko wydało…
Leżąc w łóżku jeszcze długo myślała o tej sytuacji. Nie czuła już żadnego współczucia, myślała jedynie o sobie, mając nadzieję, że chłopcy teraz skupią się na Agnieszce, a nie na niej.

Następnego dnia przyglądała się dłużej swojej koleżance w pokoju nauczycielskim, zastanawiając się czy do niej nie podejść i porozmawiać.
„Pewnie jest skrępowana i myśli, że ci gówniarze wygadali już wszystko” – myślała Joanna. Rzeczywiście, Agnieszka sprawiała wrażenie przygaszonej oraz unikającej kontaktu, zaś po jej typowej pewności siebie nie było śladu.
Scenę przerwał sygnał dzwonka. Obie panie skierowały się do swych sal lekcyjnych. Nauczycielka geografii miała prowadzić zajęcia w małym, oddalonym od szkoły budynku, nazywanym pracownią. Od gmachu liceum oddzielony był 100-metrowym chodnikiem.
– I znowu w tym piekle – mamrotała pod nosem, biorąc klucze z szafki. Rzeczywiście, budynek był obskurny, ciemny i z masą różnych zakamarków.
Weszła do pracowni. Wszędzie panował gwar oraz chaos. Rzesze młodzieży kłębiły się pod stromymi schodami w ciasnym, słabo oświetlonym korytarzu.
– Prze…przepraszam! – przepychając się łokciami, próbowała przekrzyczeć rozgadanych nastolatków.
Wtem zapadła ciemność, zgasła jedyna lampa w mrocznym korytarzu. Rozległy się wrzaski niektórych znajdujących się tam uczniów. Dziewczyny zaczęły popiskiwać.
Nagle Joanna poczuła na swoich udach męskie biodra… wraz z twardniejącym członkiem. Nie widziała prawie nic. Coś uciskało ją na wysokości piersi i łona. Co najgorsze, zorientowała się, iż prawdopodobnie jest otoczona przez jakichś wysokich chłopców.
– Zapalcie światło, zapalcie światło! – krzyczała spanikowana. W takich okolicznościach szanse, że zostanie przyłapana w erotycznej sytuacji z uczniami drastycznie wzrosły.
Jej głos milkł w ogólnym hałasie. Jakieś dłonie zaczęły penetrować jej smukłe nogi, szybko przemieszczające się pod brązową, dopasowaną do kształtnej figury sukienką. Próbowała się wyrwać, bezskutecznie. Poczuła jak jakieś dłonie targają jej pośladki. Ktoś próbował włożyć rękę w jej majtki. Nie mogła się łatwo wyswobodzić.
– Puśćcie! Puśćcie! Co to ma być?! Światło! Zapalić! – sapała, z całej siły próbując opanować jęk, kiedy poczuła palce w środku swojej cipki.
Pokrzykiwania nauczycielki okazały się nie działać. W pewnym momencie poczuła jak kilka dłoni szarpie jej śnieżnobiałe, skąpe majtki. Cienka gumeczka nie wytrzymał i pękła, a majtki zniknęły w podchwytujących je rękach.
Buchnęło światło lampy. Sukienka znów opadła na jej zgrabne ciało, tak że nikt się niczego nie zorientował. Kobieta poprawiała ją nerwowymi ruchami, nie czuła na sobie dolnej bielizny. Spoglądała dookoła siebie, o dziwo nie widząc żadnych podejrzanych twarzy.
– Idziemy do góry na lekcję – oznajmiła zdenerwowana, jeszcze raz się rozglądając.

Podczas zajęć była cała w nerwach, a gdy zadzwonił dzwonek na przerwę pośpiesznie wybiegła z klasy. Nie miała pojęcia co zrobić z zaistniałą sytuacją. Próbowała znaleźć jakieś rozwiązanie, ale nagle z zadumy wybił ją odgłos przychodzącego smsa. Wyjęła telefon i otworzyła wiadomość tekstową pochodzącą od nieznanego numeru. Zaczęła czytać:
„Jeśli chcesz odebrać swoje majtki przyjdź na długiej przerwie do sali 13 w pracowni. Jeśli tego nie zrobisz, to powiemy naszym kolegom, że jesteś dzisiaj bez majtek. Zobaczysz jak będą próbowali to sprawdzić!”
– C-co… co oni sobie myślą… – mamrotała do siebie. Teraz już miała pewność, że to sprawka bandy Jarka. – Znowu jestem na ich łasce i niełasce…
Idąc szkolnymi korytarzami ogarnęło ją paraliżujące uczucie – wydawało jej się, jakby wszystkie oczy były skierowane na nią. Podczas kolejnych lekcji była zestresowana oraz rozkojarzona, nie mogąc się na niczym skupić.

Wychodząc na długą przerwę, poczuła jak ktoś złapał ją dłonią za pośladki i próbował unieść dolną część sukienki. Zaskoczona odskoczyła z cichym piskiem, a zanim się obejrzała napastnik zniknął w tłumie uczniów. Po raz kolejny poczuła się wykorzystana i upokorzona. Z dużymi obawami, zwieszoną głową oraz mocno bijącym sercem udała się do pracowni, była ona o tej porze pusta, gdyż większość licealistów przebywała na boisku, bądź w głównym budynku.
Stromymi schodami skierowała się do sali nr. 13. Tam też zastała pustkę. Przeszła kilka metrów i na ławce zauważyła kartkę z napisem: „Jak chcesz znowu mieć swoje majteczki, zapukaj w te białe drzwi w rogu.”
Zdziwiona rozejrzała się dookoła. Podeszła do drzwi, na tablicy w rogu ujrzała słowa napisane kredą: „Zapukaj trzy razy.”
– To jakiś obłęd! – nie wytrzymała i krzyknęła. – To wy! Tak! Tak! To Wy! – zaczęła wrzeszczeć, waląc pięściami w drzwi.
Wtem w środkowej części drzwi wypadł okrągły, suchy, sklejony kawałek drewna i jakaś ręka przez powstałą dziurę wystawiła kartkę. Złapała ją i zaczęła czytać: „Twoim oczom zaraz ukaże się kutas, a ty zaczniesz go posłusznie ssać. Inaczej nie dostaniesz tego co twoje.”
Nim zdążyła zaprotestować, przez dziurkę już wystawał gładki, sprężysty, powoli rosnący członek.
– Nie! – zebrała w sobie wszystkie siły, aby się im postawić. – Myślicie, że możecie robić ze mną co chcecie! Nie dam wam tej satysfakcji!
Skierowała się w kierunku wyjścia… drzwi były zatrzaśnięte.
– Nie ma mowy, nie wyjdziesz stąd suko! – dobiegł do niej znajomy głos Jarka. – Drzwi są zamknięte na klucz, który mam ja, nie mówiąc o tym, że dzwonek niedługo zadzwoni. My już jesteśmy po lekcjach, mamy dużo czasu, ale ty chyba nie chcesz spóźnić się na swoją?
Zrozpaczona kobieta podeszła w stronę drzwi, za którymi stali jej oprawcy. Uklęknęła zrezygnowała, patrząc się ze smutkiem na mocno opadłego już członka.
– Jak nie będziesz grzecznym lachociągiem, to zatkamy ci usta i przez godzinę będziemy jebać tak, jak nigdy nikt cię nie wyjebał!
Po usłyszeniu tego Joanna od razu bez żadnego sprzeciwu chwyciła dłonią kutasa.
– Macie chore pomysły, gówniarze – mamrotała pod nosem, rytmicznie poruszając nim ręką.
– Stul pysk szmato! Dalej, obciągaj! – uciszył ją zza drzwi Jarek, brutalnie wpychając jej członka w usta. Nauczycielka, krztusząc się i stękając, ciągnęła go kilka minut, aż w pewnym momencie chłopak wyjął kutasa z dziury, a na jego miejscu pojawił się penis kolegi.
– Ch-chcecie mnie gówniarze, to wyjdźcie zza tych drzwi… pokażcie się…
Drzwi się uchyliły. Daniel z Jarkiem paradując z opuszczonymi spodniami i sterczącymi kutasami, perwersyjnym wzrokiem spoglądali na klęczącą przed nimi, bezbronną oraz uległą nauczycielkę.
– Tylko dwóch was jest? Gdzie macie jeszcze jednego, bo chyba we trzech przelecieliście tą od historii…? – licealiści jedynie otoczyli ją z dwóch stron, nie dając odpowiedzi na pytanie.
Nad jej głową, z lewej i prawej strony, sterczały dwa członki, które chłopcy dociskali do jej twarzy. Zaczęła całować im moszny, kutasy naprężyły się, poczuła jak stają się twarde i gorące. Na przemian, zaczęła rytmicznie obciągać ustami oba penisy. Przerwał jej Jarek, nagłym ruchem podnosząc i gwałtownie popychając ją na ławkę.
– Musisz się pośpieszyć, bo to nie jest zakończenie roku szkolnego! – śmiali się nastolatkowie. W tym czasie ich pani leżała już na plecach na ławce z podniesioną sukienką. Z przodu Jarek pracował rytmicznie językiem nad jej łechtaczką, rozszerzając jej nogi, zaś z drugiej strony ławki Daniel posuwał ją rytmicznie swoim członkiem w gardło.
Zabawy oralne przerwał po chwili Jarek, zdecydowanymi pchnięciami atakując jej rozszerzoną pochwę. Splotła nogi na jego barkach, tak że czarne szpilki uciskały go w łopatki, przyciskając go do siebie jeszcze bardziej. Sprawiało jej to wyraźną przyjemność, bowiem wiła się i mocno dociskała do siebie jego biodra. Nie protestowała już ani nic nie mówiła. Tylko jęczała.
Nagle Jarek złapał ja za ręce i podniósł z ławki mocno unosząc. Rytmicznie poruszała się teraz na stojąco przed nim, będąc twarzą w twarz ze swym oprawcą. On widział w jej oczach uległość i całkowicie poddanie się mu, ona – pożądanie oraz potrzebę dzikiego, zwierzęcego seksu. Chwycił ją mocna za biodra i z impetem zaczął nimi poruszać na swoim członku. Daniel w tym czasie przybrał pozycje na krześle i czekał aż usiądzie na niego okrakiem. Nauczycielka usiadła na jego penisie, który powoli znikał w jej pochwie. Spięła go udami i zaczęła nimi rytmicznie poruszać. Daniel całował oraz lizał ją w plecy. Rytmiczne ruchy kobiety momentalnie doprowadziły do wytrysku chłopaka. Jego członek wyskoczył z pochwy i zalał spermą gładki brzuch wychowawczyni. Śnieżnobiałe nasienie spływało na przydepilowaną delikatnie cipkę. Stojący przed nimi Jarek poruszający swoim kutasem ręką zbliżył się do niej i eksplodował potężnym wystrzałem na jej piersi. Ostygająca gęsta sperma spływała po brzuchu na łechtaczkę kobiety, która rozcierała całą maź po swoim gładkim ciele.
– Proszę, oddajcie mi majtki… – wyszeptała oszołomiona Joanna.
– A masz, suko! – odparł Jarek, rzucając nimi prosto w jej twarz, po czym wraz z kolegą wyszedł, śmiejąc się.
Joanna głośno oddychając, wzięła swoją własność w ręce. Majtki były porozdzierane oraz śliskie i śmierdzące od spermy. Doprowadzona na skraj wytrzymałości kobieta jak gdyby będąc w jakimś transie zaczęła je wąchać, a następnie lizać, poruszając przy tym palcami drugiej dłoni w swej cipce. Po raz kolejny im uległa. Była ich dziwką, kurwą, kurtyzaną. Nie liczyło się już dla niej nic, straciła resztki szacunku do siebie samej. Jedyne czego teraz pragnęła, to mocny orgazm.

Tymczasem zaś uradowani chłopcy byli już na parterze głównego budynku. Chcieli właśnie iść do domu, jednak w pewnym momencie przez uchylone drzwi znajdującego się nieopodal punktu ksero zobaczyli coś… a raczej kogoś – swoją panią od historii, jak zwykle pięknie ubraną Agnieszkę.
– Dzień dobry! Witamy panią profesor! – powiedział z wielkim uśmiechem na ustach Jarek, dając jej soczystego klapsa w tyłek. Pośladek zatrząsł się ku uciesze podnieconych nastolatków, którym znów przyszła ochota na seks.
Zaskoczona, dotąd stojąca do nich tyłek kobieta, gwałtownie się odwróciła. Nie mogła wydusić z siebie ani słowa. Przez dłuższy moment zapanowała cisza.
– Pani profesor kseruje testy na historię – zauważył Daniel, zbliżając się do niej. Uczniowie otoczyli nauczycielkę z dwóch stron. – Bardzo nas pani podnieca!
– I my ciebie też, prawda? – dodał Jarek z wyzywającym uśmiechem. – Nawet nie mów, że nie, pamiętamy jak wtedy bardzo jęczałaś!
– Zostawcie mnie! Co wy sobie myślicie, ja nie jestem dziw…
– A właśnie, że jesteś! – przerwał jej zdecydowanie Jarek. – Jesteś dziwką, która kocha być jebana przez gówniarzy! A szczególnie tutaj w szkole, prosto przed gabinetem dyrektora…
Ręka Jarka wędrowała po jej smukłych nogach, wsuwając się pod spódnicą, a wreszcie pod majtki. Gładził teraz dłonią jej łechtaczką, która na wskutek tego szybko zrobiła się mokra. Daniel z kolei ugniatał jej piersi. Docisnęli historyczkę do ciągle pracującej kserokopiarki.
– Nie! Błagam, zostawcie mnie! – trwała szarpanina. Agnieszka próbowała im się wyrwać, lecz w rezultacie okazało się to nieskuteczne i doprowadziło tylko do tego, że jeszcze bardziej ocierała się o ich ciała.
Nagle Jarek wyjął ze spodni członka.
– No dalej suczko, zrobisz nam laskę i po sprawie! – Jarek mocno trzymał swoją nauczycielkę.
„Walka” trwała jeszcze chwilę, aż wreszcie zrezygnowana kobieta uległa i poddała się im. Z jednej strony wiedziała, że nie ma z nimi szans, a z drugiej cała sytuacja w głębi duszy jej się podobała i podniecała ją. Klęcząc zaczęła szybko poruszać ustami na kutasie Jarka, sprawiając mu tym mnóstwo przyjemności.
– Zobacz tylko, nikt się nie dowie, Daniel patrzy czy ktoś nie idzie… nie, Daniel? – pewny siebie Jarek triumfował, jęcząc cichutko z rozkoszy.
– Wszystko zależy od ciebie, kiedy skończysz. Podnieca cię to, prawda? – uśmiechał się Daniel, ale nagle zamurowało go. – Jarek! Jarek! O kurwa! Stary! Stary idzie!
Agnieszka podniosła się pośpiesznie, poprawiając kartki w podajniku i próbując ukryć rozczarowanie z powodu nieotrzymania upragnionej porcji młodzieńczej spermy. Jarek szybko schował penisa, wraz z Danielem zajmując się przekładaniem papieru. Drzwi otworzyły się.
– Co tu robicie? – zapytał surowo dyrektor.
– Kserujemy testy – odpowiedziała drżącym głosem nauczycielka, w duchu modląc się, aby ojciec nie zauważył jej pomiętego ubrania i rozmazanego makijażu.
Mężczyzna przypatrywał się wszystkiemu wnikliwie. Cała sytuacja wydawała mu się dziwna, zwłaszcza Jarek – największy podrywacz w szkole z lekko rozsuniętym rozporkiem i jego cała czerwona na twarzy córka.
– Jarek i Daniel już skończyli lekcje, a że akurat przechodzili obok, to poprosiłam ich, aby mi pomogli – powiedziała zdenerwowana Agnieszka.
– Dobrze, dobrze… – odparł dyrektor, szybko oddalając od siebie te podejrzenia. Ufał córce i nie wierzył, by mogła uprawiać seks z uczniami. – Do pracy moi drodzy, do pracy! – rzekł, po czym wyszedł.
Wszyscy odetchnęli z ulgą.
– Dobra suczka, nie wydałaś nas! – zagadnął zadowolony Jarek. – My już idziemy, ale pamiętaj, jeszcze nie raz nam obciągniesz!
Chłopcy wyszli z punktu ksero, zostawiając tam kobietę samą z gromadą galopujących myśli w głowie. Teraz najmocniej czego chciała na świecie, to szybko skserować sprawdziany, po czym pobiec do toalety i zmasturbować się tam długopisem.

********
opowiadanie znalezione w internecie – nie jestem jego autorką

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *