Zakończenie roku szkolnego 2

Zakończenie roku szkolnego 2

Dookoła siebie widziała tylko członki, czuła jak wchodzą w nią po kolei. Mocne i szybkie ruchy ograniczały się głównie do cipki, twarz nie była już tak często penetrowana jak na początku. Jedynie od czasu do czasu gimnazjaliści wpychali jej głęboko do ust swoje penisy. Licealistom z kolei wyraźnie spadł zapał i zaangażowanie z jakim rozpoczynali „świętowanie” zakończenia roku szkolnego. Siedzieli nadzy na ławkach i śmiali się, żywo rozprawiając o zaistniałej sytuacji.
– Widzicie, spełniło się nasze marzenie! Szczerze, to myślałem, że dopadniemy ją na jakiejś wycieczce albo studniówce, a tu w taki dzień! – podkreślił dumnie Jarek. – Nie trzeba było nawet alkoholu ani nic takiego.
– No, ale to chyba jeszcze nie koniec, nie? – dopytywali się jego koledzy. – Przecież mamy wszystko utrwalone na zdjęciach.
– Zgadza się, teraz będziemy mogli robić z nią co tylko chcemy – dumał Jarek, który był bez wątpienia mózgiem przeprowadzonej akcji.
Wszyscy chłopcy zaczęli się ubierać. Jedynie dwóch gimnazjalistów tarmosiło jeszcze spory biust i wkładało palce w cipkę leżącej na podłodze nauczycielki, która wyraźnie była już tym wszystkim zdezorientowana i wyczerpana.
– No panowie, czas kończyć – rozległ się głos Jarka. – Musimy iść, mamy jeszcze przecież imprezę na powitanie wakacji. Prawda, że się świetnie rozpoczęły, nie? – roześmiał się.
Przed wyjściem z sali lekcyjnej, w której trwała orgia, Jarek podszedł do bezsilnej nauczycielki, po czym podniósł ją, tak, że była bardzo blisko niego. Złapał ją lekko za szyję, chcąc aby czuła jego dominację.
– Nie mów, że ci się nie podobało, cipko. Dostałaś, to na co zasługiwałaś.
– Z-zostaw mnie, przecież już mnie wykorzystaliście… – odezwała się drżącym głosem. Chciała nakrzyczeć na niego, wymusić aby nikomu nie powiedział o zaistniałej sytuacji, ale nie miała siły.
Nie odpowiedział, a jedynie wsunął jej do ust dwa palce.
– Ssij! – rozkazał, a ona, wiedząc, że nie może nic innego zrobić, wykonała jego polecenie. Ssała je wolno, ale dokładnie, a on co jakiś czas wysuwał je i znowu wsuwał, ocierając się przy tym członkiem o jej pokryte spermą ciało.
– Taak, grzeczna suczka – szepnął jej do ucha, po czym dał jej mocnego klapsa w jędrny tyłeczek i udał się do drzwi. Rzucił jeszcze na odchodne „Jeszcze się spotkamy.”, a następnie wyszedł, zostawiając ją samą.
Joanna stała naga na środku sali lekcyjnej, miała na sobie tylko czarne szpilki. Cała drżała. Poza tym była przemoczona spermą, która przy każdym ruchu spływała po jej pięknym ciele, a jej włosy i twarz były pokryte już zaschniętym nasieniem. Podniecało ją to, zwłaszcza unoszący się zapach spermy.
„Boże, jak ja wyglądam? Co ci gówniarze ze mną zrobili?” – myślała. Pobiegła do łazienki, gdzie próbowała doprowadzić się szybko do porządku. W torebce nie miała chusteczek, a jej czarna sukienka była wyraźnie zabrudzona i mokra od męskiego nasienia. Na domiar złego do pomieszczenia weszła sprzątaczka, która na jej widok głośno krzyknęła.
– Pani profesor, jeszcze nie ma pani w domu? Co się pani stało?! – patrzyła z zaciekawieniem na twarz i ubranie nauczycielki, która skonsternowana wybiegła przed szkołę.

Na parkingu stał tylko jej samochód. Szybko wsiadła i zamyśliła się na moment, powróciły do niej wszystkie chwile jakie przeżyła na poddaszu. W jej pamięci pozostały młode, prężne ciała chłopców, smak i zapach spermy. Nigdy wcześniej nie doświadczyła czegoś takiego. Wydawało jej się to przyjemne, zwłaszcza młodzieńcze, a zarazem duże członki gimnazjalistów i licealistów, z których co chwila wybuchały olbrzymie lawy słodkiej spermy. Ten smak szczególnie utkwił jej w pamięci.
Po chwili uświadomiła sobie, że pornograficzne fantazje przysłoniły jej fakty. „Uprawiam seks z nastolatkami, dokonali na mnie zbiorowego gwałtu” – myślała – „I teraz mam tak po prostu o wszystkim zapomnieć. A gdyby to się wydało… o Boże! Przecież oni mają zdjęcia ze mną w aparacie. Będą mnie szantażować, mają mnie w garści, w posiadaniu…” Z jednej strony przerażało ją to, a z drugiej ekscytowało, bowiem wiedziała, że chłopcy na pewno nie odpuszczą, w końcu mają przed sobą jeszcze całe wakacje.

W domu Joanna starała się uporządkować własne myśli i doprowadzić się do porządku. Nie było to łatwe. Cały czas widziała stojących wokół niej nagich nastolatków z ich wyprężonymi penisami. Podobały się jej te młode ciała, jednak za wszelką cenę próbowała wybić sobie to zajście z głowy, co niezbyt jej się udawało.
Postanowiła sprawdzić pocztę elektroniczną, jej e-mail był znany uczniom. W otrzymanych wiadomościach zauważyła maila z załącznikami zatytułowanymi „zakończenie roku szkolnego”. Obawy, które pojawiły się w jej głowie potwierdził widok zdjęć w załącznikach. Niewtajemniczona osoba pomyślałaby zapewne, iż są to zdjęcia z jakiegoś planu filmu pornograficznego. Było ich wiele. Nauczycielka obejrzała je kilka razy i nie mogła uwierzyć, iż sceny, które kiedyś widziała na ostrych filmach porno, ziszczą się i ona będzie ich główną bohaterką. Zaczęła czuć podniecenie, które przejawiało się delikatnymi wstrząsami na wysokości brzucha i krocza. Włożyła rękę w majtki i zaczęła dotykała swojej łechtaczki rozchylając wargi sromowe, jednak szybko przestała.
„Nie, nie! Co ja wyprawiam?!” – pomyślała zrozpaczona.
Pod zdjęciami widniał tekst: „Odezwiemy się do ciebie wkrótce. Wiemy, że nie możesz się doczekać”. Autorem był rzecz jasna Jarek, który zapewne miał już w głowie plan kolejnej orgii.
Mimo podniecenia kobieta zdawała sobie sprawę z tego, iż może stać się teraz dziwką na ich rozkaz i zawołanie. Wiedziała także, że skoro dopuścili do niej gimnazjalistów, to równie dobrze mogą wtajemniczyć też pozostałych swoich kolegów lub jeszcze kogoś innego. „Sprawa nabrałaby rozgłosu, a ja jestem przecież ich nauczycielką…” – tego była pewna.

Tej nocy długo nie mogła zasnąć, bowiem cały czas myślała, jak poradzić sobie z zaistniałą sytuacją.
Rankiem, trochę już wypoczęta, Joanna wyszła do pobliskiego sklepu. Miała na sobie białe obcisłe spodenki podkreślające jej cudowne biodra i krótką koszulkę odsłaniającą jej brzuch. Wyglądała jak nastolatka. W drodze do marketu widziała, jak ogląda się za nią wielu młodych chłopców.
Były wakacje więc młodzież zapełniła chodniki, skwery i uliczki w parku. Zaczęła zwracać na nich teraz baczną uwagę. Przewijali się jej przed oczami młodzieńcy, niektórzy byli opaleni, z włosami nażelowanymi, a inni z krótko przystrzyżonymi. Podniecało ją to, tym bardziej, że oni także wpatrywali się w jej ciało, zwłaszcza w biust i pupę.
W sklepie zauważyła pewnego bruneta, wyglądał na 17, może 18 lat. Zaczęła go sobie wyobrażać nago.
„Ciekawe jakiego ma penisa” – zamyśliła się. Wyobrażała sobie jak dotyka jej ciała gorącym członkiem, a ona go pieści i całuje. Nagle głos pani sprzedającej mięso wyrwał ją ze świata marzeń. Ogarnął ją wstyd, że tak myślała o tym chłopaku, a jednocześnie ogromne podniecenie. Poczuła nawet jak jej cipka robi się wilgotna, a sutki sztywnieją.
Chwilę później zarówno chłopak jak i kobieta wyszli ze sklepu. Brunet skierował się w stronę parku. Poszła machinalnie za zanim. Czuła jakby straciła nad sobą całkowicie panowanie. Działała emocjonalnie. Przyspieszyła kroku. Znalazła się tuż za nim.
– Przepraszam! – zawołała – Przepraszam!
– Tak? – odwrócił się do niej nastolatek. Jego widok sprawił, iż Joanna poczuła falę gorąca na podbrzuszu.
– Yyy… – zatkało ją, ale zaraz odezwała się zdecydowanie: – Tam w parku uciekł mój piesek, taki mały jamnik… możesz pomóc mi go odszukać?
Nie poznawała sama siebie, wydawało jej się, iż mówi to ktoś inny, a nie ona.
– Jasne, z chęcią pomogę.
Poszli razem do parku. Wpatrywał się z tyłu w jej zmysłowe ruchy i kształtne biodra, dodatkowo opięte przez stylowe spodenki. Ona z kolei kątem oka spoglądała na jego spodenki które wyraźnie się wypełniły pod wpływem pęczniejącego członka.
– Chyba go nie znajdziemy – powiedziała, gdy znaleźli się sami na uboczu za fontanną, po czym gwałtownie, jakby niezależnie od siebie, chwyciła chłopaka za spodenki i wyciągnęła z nich kutasa.
Był średnich rozmiarów i wygolony. Nie namyślając się długo uklęknęła i zaczęła go ssać. Z początku zszokowany chłopak, po chwili poddał się rozkoszy. Nie opierał się w żaden sposób, delikatnie jęczał z zachwytem. Całkiem opuścił spodenki. Niestety, gdy rozpalona kobieta zaczęła szybciej poruszać głową, dochodząc ustami pod jego jądra, brunet nie wytrzymał. Wystrzelił lawą spermy w jej usta. Nie mogła się powstrzymać, sprawiało jej to przyjemność. Połknęła wszystko z rozkoszą.
Nagle, jakby ją ktoś zbudził z transu, odskoczyła i zaczęła się szybko oddalać w kierunku głównej alejki. Zaskoczony chłopak stał z opuszczonymi spodenkami i do końca chyba nie wiedział co się właśnie stało.

Dobiegła szybko do domu. Położyła się na łóżku i sama nie wiedziała jak do tego doszło. W jej głowie trwała walka myśli – „Co ja wyprawiam, co ja robię?!”. Była zła i zawstydzona, ale jednocześnie wiedziała, że sprawiło jej to przyjemność.
W pewnym momencie z rozmyślań wybił ją dzwoniący telefon. Odebrała i okazało się, iż był to jej kolega wuefista – oferował jej pracę jako opiekunka na koloniach. Zastrzegł jednak przy tym, że będą opiekować się głównie młodzieżą z ostatnich roczników gimnazjum i liceum, a nastolatkowie w tym wieku bywają niesforni. Doskonale wiedziała o co mu chodziło. Powiedziała, że się zastanowi i da mu odpowiedź wkrótce.
Czuła wewnętrznie, iż powinna jechać, że ten wyjazd pozwoli jej odgonić myśli od tego wszystkiego. W dodatku rano dzwonił do niej Jarek, który domagał się spotkania. Zdawała sobie sprawę, co to znaczy. Nie chciała być dziwką dla grupy małolatów. Postanowiła pojechać. Miała nadzieję, że ten wyjazd może wiele zmienić.

********
opowiadanie znalezione w internecie – nie jestem jego autorką, tylko po prostu je przerobiłam i poprawiłam w nim błędy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *