Zakochany uczeń 7

Zakochany uczeń 7

Bardzo mi brakowało Doroty w szkole oraz,że nie mogłem do niej iść i po prostu tęskniłem jak cholera. Zastanawiałem się czy nie pojechać razem z moją matką w piątek do nich kiedy jechała skontrolować stan zdrowia Dominika tak jak obiecała Dorocie. Wiłem się myślami aż w końcu postanowiłem zadzwonić na dużej przerwie do niej i bardzo się ucieszyłem kiedy usłyszałem jej zadowolony głos; – Jak miło,że dzwonisz.- , – Naprawdę się cieszysz?- , -Oczywiście i jeszcze wspaniale trafiłeś bo akurat odpoczywam sobie trochę na dworze pijąc kawkę a Dominik u siebie na górze gra w jakieś gry.- , – A jak Dominik już zdrowy?- , – Twoja mama jest bardzo dobrym lekarzem i było jak mówiła,a więc już w środę wieczorem czuł się dobrze i chętnie pobiegłby na trening,ale oczywiście nie pozwoliłam. Dziękuję,że się pytasz o zdrowie mojego synka.- , -Wiem jak ważny jest dla ciebie a że ja bardzo ciebie kocham to wszystko to co ciebie interesuje mnie.- , – Kochany jesteś i mam nadzieję,że nikt tam ciebie nie podsłuchuje.- , – Spokojnie kochanie jestem na boisku przy płocie od strony ulicy. – , – To dobrze,pamiętaj że musimy być ostrożni.- , -Pamiętam ale bardzo tęsknię za tobą.- , – Już niedługo znowu mnie zobaczysz a od wtorku zaczynamy znowu nasze lekcje u mnie.- , – Nie mogę się ich doczekać.- , – Nie uwierzysz ale ja też za nimi tęsknię i oczywiście za tobą mój kochanku uroczy.- , -A może przyjechać dzisiaj z moją mamą do was.- , – Nie Robert nie przyjeżdżaj bo stary wraca dzisiaj wcześnie i chce spotkać się z twoja mamą.Spokojnie czekaj i bądź cierpliwy a nagroda ciebie nie ominie. – , – Jaka nagroda?- , – To niespodzianka,a poza tym nie chcę zapeszać bo jeszcze nic pewnego. Bardzo się cieszę,że zadzwoniłeś ale muszę kończyć bo muszę dalej szykować na jutrzejsze przyjęcie. Pa. – , -Pa kochanie i miłej zabawy.- , – Nie sądzę żeby była miła ale dziękuję. Pa.- w sobotę przy obiedzie dowiedziałem się,że matka dostała od męża Doroty prezent w postaci pobytu w jednym z hoteli w którym pracuje pan Michał tj. mąż Doroty w miejscowości jaką sobie wybiorą rodzice. W niedzielę spotkała mnie niespodzianka bo pod wieczór dostałem sms-a od Doroty czy mogę teraz rozmawiać,a że byłem akurat sam to od razu zadzwoniłem do niej a ona prawie od razu odebrała mówiąc; – Witaj Robercie,rozumiem że możesz rozmawiać i nikt ciebie nie podsłucha.- , – Jestem sam Dorotko i bardzo się cieszę,że mogę z tobą porozmawiać.- , – Wyszłam właśnie na spacer bo ze starym się pokłóciłam i pomyślałam sobie,że rozmowa z tobą na pewno poprawi mi humor.- , -Cieszę się kochanie,że pomyślałaś o mnie i jak chcesz to zaraz przyjadę żeby z tobą pospacerować i przytulić ciebie mocno i twojego starego jeszcze opieprzyć,że denerwuje moją kochaną Dorotkę.- usłyszałem jak Dorota się uśmiechnęła a potem powiedziała; – I już mi poprawiłeś humor kochany.Chciałabym się przytulić teraz do ciebie ale niestety to niemożliwe bo mógłby ktoś nas zobaczyć jak razem spacerujemy.- , -Mówię ci Dorotko jak bardzo się za tobą i za twoim widokiem stęskniłem.Dobrze,że mam zdjęcie klasowe i mogę na ciebie patrzeć chociaż tak.- , – Kochany jesteś i dlatego specjalnie dla ciebie jutro do szkoły się seksownie ubiorę.- , -Nie wiem czy wytrzymam jak te samce będą się na ciebie gapić i myśleć nie wiadomo co.- , -Nie przejmuj się tym kochany. Myśl wtedy,że to dla ciebie tak się ubrałam i oni mogą tylko pomarzyć o tym co ty zemną robisz.- , – Wiem kochanie.- , – Powiedz mi bo ciągle zapominam ciebie spytać. Jak masz mnie zapisaną w telefonie? – , – Doris,myślę że jakby co to nie będą łączyć z Tobą.- , -Też mam nadzieję. Słuchaj jutro stary ma wolne,ale dobrze by było jakbyś przyszedł,żeby stary nie pomyślał że przychodzisz tylko wtedy jak go niema. I będziemy mieć czas żeby zająć się spokojnie nauką.- , – Jasne kochana że przyjdę. Każda chwila spędzona z tobą to dla mnie bardzo ważna rzecz.- , -Kochany jesteś. Wiedziałam,że rozmowa z tobą poprawi mi humor. Dziękuję ci Robert za to i będę kończyć bo zbliżam się do domu.- , – Pamiętaj Dorotko,że zawsze możesz na mnie liczyć nie daj się staremu.- , -Wiem,że mogę na ciebie liczyć ale kończę już bo sąsiadka idzie. Pa do jutra.- i zanim zdążyłem coś powiedzieć to się rozłączyła,a więc wysłałem jej serduszka. W szkole kiedy ją zobaczyłem na 1 przerwie to aż mnie zamurowało. Dorota miała na sobie obcisłą czerwoną sukienkę do kolan i nawet jak szła normalnie to odbijały się zarysy jej majteczek. Z uśmiechem odpowiedziała mnie i 2 kolegom co zemną stali dzień dobry a potem ledwo się pohamowałem żeby nie przyłożyć jednemu z nich który powiedział; -Ale z niej lufa,pojeździł bym na niej.- a więc szybko odszedłem od nich żeby dalej ich nie słuchać tylko żeby się uspokoić pomyślałem o tym co mi wczoraj powiedziała Dorota przez telefon,że to specjalnie dla mnie się ubrała i oni nigdy nie zrobią z nią tego co ja. Na lekcji polaka napisałem do niej – Jesteś cudowna.Seksi z ciebie laska.- po paru chwilach otrzymałem odpowiedź – Dziękuję bo bardzo się starałam żeby się tobie podobało.- byłem bardzo zadowolony i pomyślałem,że może jednak coś ona do mnie czuje skoro chce mi się jeszcze bardziej podobać i pod koniec lekcji napisałem – Co byś na siebie założyła to i tak będziesz mi się podobać. Ciekawe jakie majteczki masz na sobie.- na tego sms-a odpowiedziała zaraz na początku przerwy -Jak będziesz grzeczny i przestaniesz pisać a skupisz się lekcjach to może zobaczysz.- i po chwili zobaczyłem jak wychodzi z klasy i dyskretnie się uśmiechnęła do mnie jak spojrzeliśmy na siebie. Na następnej lekcji nic nie pisałem i czekałem z niecierpliwością na kolejną lekcję czyli matmę z Dorotą. Dorota po wyjaśnieniu tematu kazała wyjąć kartki i kazała nam rozwiązać 2 zadania. Kiedy pisała na tablicy jakich mamy użyć równań w tych zadaniach to nie wytrzymałem i napisałem do niej – Dłużej nie wytrzymam. Jak usiądziesz to schylę się pod ławkę a ty pokażesz jakie masz majteczki.- kiedy usiadła to zobaczyłem,że czyta moją wiadomość a potem poprawiła się siadając tak,że nogi schowała pod swoje biurko i rozglądając się po klasie powiedziała żeby nie ściągać i nie rozglądać się. Gdy wszyscy pisali to upuściłem długopis pod jej biurko lekko go tam kopiąc i zapytałem czy mogę schylić się po długopis a ona kazała mi to zrobić szybko a reszta żeby pisała.Kiedy schyliłem się to Dorota miała rozszerzone nogi i uniosła na chwilę przód sukienki do góry dzięki czemu zobaczyłem,że ma mocno czerwone,koronkowe majteczki. Byłem zauroczony ale ona szybko opuściła sukienkę i złączyła nogi i wstała z krzesła mówiąc; -Robert co tam się grzebiesz,jak nie możesz znaleźć długopisu to ja ci pożyczę swój,a na przerwie go poszukasz.- a więc zostawiłem go pod jej biurkiem i napisałem karkówkę jej długopisem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *