Zakochany uczeń 4.

Zakochany uczeń 4.

W poniedziałek miałem z Dorotą dopiero 4 lekcję i tylko raz udało mi się ją widzieć na przerwie przed lekcją z moją klasą. Poczułem wielką zazdrość jak ją zobaczyłem seksownie ubraną i chłopaków jak się za nią oglądali i wyczuwałem jak ją pożądają. Dorota miała na sobie jasną obcisłą spódnicę przez którą było widać zarys jej majteczek oraz białą bluzkę co wspaniale uwypuklały jej duże cycki,ale na szczęście bez dekoltu i chłopaki nie mogli jej tam zaglądać. Do lekcji z Dorotą już byłem spokojniejszy chociaż wkurzało mnie jak koledzy z klasy z pożądaniem patrzyli na zgrabną pupę Doroty,ale uzmysłowiłem sobie,że to ja jestem szczęściarzem bo mogę całować i pieścić Dorotę i jej ciało a chłopakom zostaje tylko robienie sobie dobrze myśląc o naszej matematyczce. Jak zabrzmiał dzwonek na przerwę to specjalnie się długo zbierałem żeby ostatni wyjść z klasy i kiedy już wstałem to Dorota kazała mi otworzyć okno na końcu żeby klasę przewietrzyć. Kiedy otwierałem to wyszli ostatni uczniowie i zostaliśmy sami w klasie to wtedy Dorota wzięła dziennik i stając przy pierwszych ławkach przy wyjściu kazała mi się pośpieszyć a ja wtedy powiedziałem żeby jeszcze nie wychodziła i podchodząc do niej dałem jej karteczkę ze swoim numerem telefonu komórkowego mówiąc – Tak się ubrałaś,że myślałem że nie wytrzymam.- Dorota wróciła się do swojego stołu,wyjęła z torebki swoją komórkę i wprowadzając mój numer powiedziała do mnie kiedy zbliżyłem się do niej. – Miałeś nie mówić mi na ty w szkole bo przypadkiem może ktoś usłyszeć.- przeprosiłem ją za to a po chwili zadzwoniła moja komórka ale ona powiedziała; – Nie odbieraj to ja dzwonię żebyś sobie potem zapisał. Tylko nie zapisuj że to do mnie. Przyjdź dzisiaj przed 17 do mnie,będę sama,a teraz już się zbieraj bo za długo tu jesteśmy.- zbierając swoje rzeczy wyszedłem na korytarz szkolny i rozejrzawszy się wyjąłem telefon i napisałem wiadomość do Doroty a dokładnie wysłałem jej kilka serduszek,a ona po chwili wyszła z klasy i się uśmiechnęła do mnie. Kolejną lekcję miałem moją ulubioną historię z moim ulubionym nauczycielem można by rzec fanatykiem historii który jako nastolatek przeżył 2 wojnę światową i dużo opowiadał z własnych przeżyć,ale wracając do mnie i Doroty to na lekcji historii przypomniało mi się co mówiła Dorota o tym że w domu sama bywa po obiedzie od wtorku do soboty i napisałem do niej na lekcji czy się nie pomyliła,że dzisiaj będzie sama bo dzisiaj mamy poniedziałek. Zwrotnego sms-a dostałem dopiero przed kolejną lekcją gdzie Dorota napisała,że się nie pomyliła i że właśnie w tej chwili jej syn z mężem są w drodze do stolicy i wrócą przed 20. Wiedząc,że matka będzie w szpitalu do 19 a ojciec też przychodzi najczęściej późno przychodzi do domu postanowiłem zaraz po lekcjach iść do Doroty skoro jej mąż z synem pojechali już do stolicy. Przed jej domem byłem krótką przed 16 bo jest kawałek drogi od szkoły do jej domu i prawie godzina mi zeszła na dojazd autobusami. Jakie było moje zdziwienie,że niema jej w domu bo przecież wyszła ze szkoły godzinę przede mną i miała swój samochód a więc powinna dawno już być. Miałem do niej zadzwonić ale postanowiłem trochę odczekać i najpierw zadzwonić do mojej starszej siostry i na wszelki wypadek powiedzieć jej,że wrócę przed 20 jakby rodzice wrócili wcześniej i pytali się o mnie. Chodząc parę metrów od jej domu zastanawiałem się czy zadzwonić do Doroty a może napisać i kiedy sięgałem po telefon to zobaczyłem jej samochód. Kiedy otwierała furtkę to podszedłem do niej,a ona szybko powiedziała – Wejdź szybko i stan z boku domu żeby sąsiedzi ciebie nie widzieli.- podbiegłem do domu, stanąłem przy wejściu na ganek bo z tej strony mieszkali sąsiedzi co mieli parterowy budynek a do tego oprócz siatki byli ogrodzeni płotem drewnianym bez żadnych szczelin jak i też krzewami i drzewami które zresztą były dookoła całego ogrodzenia. Stojąc tak obserwowałem Dorotę która po wjechaniu samochodem na posesję wysiadła i zamknęła bramę oraz furtkę a potem podjechała do mnie i otwierając drzwi powiedziała – Pójdę pierwsza żeby otworzyć drzwi i sprawdzę czy nikogo niema,a ty poczekaj tutaj.- jak wysiadała to zobaczyłem,że jest w pończochach i ma na sobie majteczki według mnie koloru kremowego. Zauroczony tym widokiem zapomniałem jej powiedzieć,że nikogo niema bo dzwoniłem nie raz do furtki jak czekałem na nią a więc czekałem na nią i po niecałych 5 minutach otworzyła drzwi od ganku i powiedziała, – Weź zakupy z bagażnika i wchodź do domu.- wziąłem 2 reklamówki z bagażnika i jak wchodziłem z nimi po schodach Dorota mówiła; – Miałeś przyjść przed 17 a nie przed 16 i kręcić się przed bramą.- kiedy chciałem odpowiedzieć to kazała mi zanieść zakupy do kuchni bo tutaj nie będziemy rozmawiać. Położyłem zakupy na stole a wtedy weszła do kuchni Dorota i zapytała; – Mów teraz czemu przyszedłeś godzinę wcześniej? – ja podszedłem do niej i obejmując ją mocno powiedziałem; – Jak napisałaś,że mąż z Damianem są już w drodze do stolicy to chciałem ciebie szybciej zobaczyć bo byłem taki spragniony a do tego jesteś tak seksownie ubrana,że najpierw mało co a z zazdrości bym wpieprzył nie jednemu co gapili się na twój śliczny tyłek i się ślinili.- Dorota się uśmiechnęła i powiedziała, – Weź mnie puść i pozwól mi torby położyć i je rozpakować to wtedy pójdziemy na górę i będziesz się mógł poprzytulać i mnie bzyknąć.- zadowolony dałem jej całusa i biorąc od niej torby powiedziałem,że ją kocham a ona chowając do lodówki i szafek to co wyjmuję z toreb powiedziała; -Ciekawe czy bardziej mnie kochasz czy moje cycki i dupę.- mówiąc to się uśmiechała seksownie a ja tylko powiedziałem; -Podnieca mnie takie twoje gadanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *