Zakochany uczeń 21.

Zakochany uczeń 21.

Matura zbliżała się wielkimi krokami,a Dorota robiła wszystko żeby mnie jak najlepiej przygotować do niej nie tylko z matematyki ale również z polskiego bo z angielskiego i z historii a więc z przedmiotów z których miałem dodatkowo zdawać byłem prawie doskonale przygotowany.Dorota mimo wszystko i z tych przedmiotów robiła mi sprawdziany a potem dawała sprawdzać nauczycielom tych przedmiotów. Przed maturą za często się nie spotykaliśmy i jedynie raz w tygodniu przychodziłem do niej na 3-4 godziny gdzie przez pierwszą godzinę z kawałkiem zajmowaliśmy się sobą a potem nauką. Raz w tygodniu również spotykaliśmy się na mieście a dokładniej siedzieliśmy w samochodzie zaparkowanym w naszym ustronnym miejscu i przytuleni rozmawialiśmy o naszych sprawach. Dorota opowiadała np.,że jej mąż z synem wyjeżdżają do Francji 30 czerwca,a my na kolonie 8 lipca i będziemy mieć 14 osobową grupę 10 latków i z nami pojadą jeszcze jako opiekunowie małżeństwo nauczycielskie po 30. Zaraz po maturze miała być też druga już rozprawa rozwodowa i Dorota liczyła,że to będzie już po wszystkim. Co prawda 21 kwiecień dzień moich urodzin wypadał w sobotę,ale Dorota zaprosiła mnie na niedzielę do siebie kiedy jej jeszcze mąż miał wyjechać z synem na mecz i mieli wrócić między 17 a 18. Ponieważ miałem już klucze nie tylko do furtki ale i również do domu to po upewnieniu się,że jej syna ze starym już niema to wszedłem do domu tuż po 10 rano i jak ją ujrzałem to oniemiałem. Dorota czekała na mnie w progu salonu ubrana w obcisłą czerwoną spódnicę troszkę dłuższą niż mini oraz biały żakiecik zapinany na 3 guziczki,ale od samej góry guzik był nie zapięty i było widać jej pełne piersi w białym staniczku. Po zamknięciu drzwi poszedłem w jej stronę a ona się cofnęła w głąb salonu i jak wszedłem to zobaczyłem nakryty stół ciastem oraz wędliną i szampana na stole,a Dorota podchodząc do mnie wzięła z krzesła dość dużą torbę taką na prezenty i powiedziała; -Kochany chciałabym ci życzyć wszystkiego najlepszego ale przede wszystkim żebyśmy wszystkie już twoje jak i też moje urodziny,imieniny i inne święta spędzali razem bez ukrywania się.- pocałowaliśmy się namiętnie a potem dając mi prezent i pokazując ręką na stół powiedziała; – Kochanie to nie wszystko co przygotowałam dla ciebie na dzisiaj bo mam jeszcze trochę niespodzianek. Obejrzyj teraz prezent,a ja przyniosę herbatę i kawę.- i kiedy wyszła do kuchni to wyjąłem prezent z torebki i rozerwałem papier w który był zapakowany.Mój prezent to duży ręcznik kąpielowy oraz bokserki w barwach i z godłem FC Barcelona. Oglądając prezent nie zauważyłem jak Dorota weszła z tacą na której były 2 małe dzbanki. Jeden był z kawą a drugi z herbatą i jak stawiała tacę na stół to się odezwała; -Podoba ci się prezent kochanie? Kusiło mnie już wcześniej ci to dać,zaraz po powrocie z Hiszpanii ale jakoś wytrzymałam.- podszedłem do niej i całując ją podziękowałem za prezent,ale kiedy chciałem ją objąć to się odsunęła mówiąc; -Siadajmy i zjedzmy śniadanie bo na pewno nic nie jadłeś a ja też czekałam za tobą,a szampana i ciasto weźmiemy na górę. Obiad jest już przygotowany i zjemy po 15.- a więc usiedliśmy do śniadania które zajęło nam 20 minut,a potem zanieśliśmy naczynia do kuchni i kiedy chciałem pozmywać to Dorota kazała mi to zostawić i wziąć talerzyki oraz ciasto,szampana i kawę na górę. Na raz z tym wszystkim się nie zabrałem,a więc kiedy wchodziłem na górę po raz drugi za mną wchodziła Dorota i kiedy chciałem ją przepuścić przed sobą do sypialni to powiedziała; -Wchodź kotuś i polej nam szampana a jeszcze zajrzę do pokoju Dominika i otworzę tam okno a w sypialni zamkniemy.- Kiedy nalewałem szampana to usłyszałem głos z pokoju obok gdzie miewamy lekcje;- Kotek zamknąłeś okno w sypialni?- ; -Już zamykam kochana.- i po nalaniu szampana do kieliszków zamknąłem okno i kiedy się odwróciłem to oniemiałem widząc Dorotę w pończochach i w przezroczystej w białej bieliźnie która nic nie zasłaniała. Oprzytomniałem jak Dorota powiedziała; – Nie wiem czy zauważyłeś ale ogoliłam cipkę tylko nie ruszałam włosków na podbrzuszu bo mówiłeś,że lubisz te moje włoski i głaskać po nich to zostawiłam na razie,ale jak będziesz chciał to zgolimy i je.- podszedłem do niej i chwytając ją za ręce powiedziałem; -Bardzo mnie podnieca twoje futerko kiedy wkładam rękę w twoje majteczki i wyczuwam je,ale będziesz musiała tylko pasek sobie zostawić żeby zakładać stringi.- ; -Wiem kotuś i przed wyjazdem nad jezioro zgolimy razem bo powiesz mi jaki paseczek będziesz sobie życzył.- Dorota podeszła do stolika,wzięła pełne kielichy i podając mi jeden powiedziała; -Twoje zdrówko kochanie.- po wzięciu dwóch łyków powiedziałem; -Za nas kochana.- uśmiechnęła się i położyła na łóżku trzymając kieliszek z szampanem i kazała mi się rozbierać.Kiedy nago podchodziłem do niej to rozpięła z przodu stanik a następnie wylała troszkę na swoje piersi szampana i powiedziała; – Chodź kochanie spróbuj czy będzie ci lepiej smakował z mojego ciała.- ; – Na pewno.- i kładąc się na niej zacząłem zlizywać szampana z jej piersi a potem całowałem cycki i ssałem jej sutki. Po jakimś czasie z pocałunkami schodziłem coraz niżej a kiedy doszedłem do jej majteczek to uniosła na chwilę bioderka i zsunęła troszkę je a ja całkowicie je zsunąłem i rzuciłem na podłogę całując przy tym ją po nogach a kiedy językiem zacząłem penetrować jej cipkę to rękoma chwyciła mnie za głowę i przyciskając ja do cipki powiedziała; – Kotuś jesteś niesamowity,uwielbiam jak języczkiem zabawiasz mi cipkę.- przerywając na chwilę lizanie powiedziałem; – Bo twoja cipka to sama słodycz skarbie.- i znowu wróciłem do lizania cipki.Kiedy językiem świdrowałem w jej cipce to ona trzymając ciągle mnie za głowę zaczęła pracować swoimi bioderkami unosząc je co trochę do góry seksownie przy tym mrucząc i mówiąc; – O tak mój najdroższy.- Po dłuższej chwili poczułem jej pierwsze soczki a potem Dorota dostała dreszcze i mocno przycisnęła mi głowę do swojego łona. Niestety nie udało mi się zlizać wszystkich jej soczków bo trzymając rękoma mnie za głowę przesunęła w górę do swojej i zaczęła mnie namiętnie całować a po chwili spojrzała mi w oczy i powiedziała; -Kocham ciebie bardzo. Nie spodziewałam się,że trafi mi się jeszcze taki skarb dla którego całkowicie zwariuję.- ; -Ty jesteś moją królową którą kocham nad życie i zrobię wszystko żebyś była szczęśliwa.- ; -Mów mi tak częściej skarbie.- i znowu się całowaliśmy namiętnie,ale potem Dorota powiedziała; – Kochanie jesteśmy sami i wiem,że sąsiadów naprzeciwko jak i tych po prawo niema a więc jak chcesz to wyruchaj mi dupcię.- ; – Nie chcę nic robić czego nie lubisz i sprawia ci ból.- ; -Kochany jesteś,ale ja chcę tego skarbie.- i odwróciła się na łóżku a potem wypięła swoją dupcię i kręcąc nią powiedziała; -Na co czekasz mężusiu? Zajmij się dupką swojej żonki.- nic nie mówiąc rękoma zacząłem masować jej jędrne pośladki jednocześnie je również całując. Po krótkim masażu wziąłem z szafki żel i posmarowałem jej kakaowe oczko a potem to co zostało mi żelu na palcach u dłoni roztarłem na kutasie i pomału zacząłem wchodzić w jej dużą pupę. Jak wszedłem to Dorota głośno krzyknęła ale czując,że się zatrzymałem to od razu powiedziała żebym nie przestawał a więc dalej wszedłem i zacząłem rytmicznie ją posuwać a ona głośno pojękując od czasu do czasu mówiła jak jej cudownie.Po jakimś czasie czując,że ma dosyć takiego seksu bo co prawda nic nie mówiła ale jak zerkałem na jej twarz to widziałem jej grymas a więc wyjąłem kutasa z jej pupy i szybko włożyłem w cipkę i dalej ją posuwałem od tyłu tyle,że zmieniłem dziury.Moja kochana Dorotka od razu odżyła i uroczo zaczęła pojękiwać a jak zadzwoniła jej komórka to powiedziała; – Kochanie nie przerywaj tylko pieprz mnie tak dalej jest mi cudownie.- a więc posuwałem ją mocno i rytmicznie łapiąc ją za bioderka przysuwałem ją do siebie odbijając się brzuchem o jej jędrne pośladki. Kiedy wyczułem,że zaraz dojdę to powiedziała; -Kochany wytrzymaj jeszcze troszkę.Ja też zaraz dojdę.- i faktycznie po chwili jej ciało dostało drgawek a potem jednocześnie położyła się na plecach i powiedziała; – Spuszczaj się Robert na moje cycki i na twarz bo chcę znowu poczuć twoją spermę.- i nawet nie zdążyła skończyć mówić jak trysnąłem na jej brzuch a potem dopiero na cycki i twarz oraz również włosy na głowie z jednej strony. Padłem obok niej a ona rozmazując spermę po ciele i zlizując potem ze swoich palców zapytała; -Robert naprawdę chcesz mnie za żonę i ożenisz się zemną jak dostanę już rozwód?- oparłem się na łokciu i patrzą na nią oraz dłonią głaszcząc po jej włoskach na podbrzuszu odpowiedziałem; – Dorotko przecież wiesz jak bardzo ciebie kocham i pragnę żebyś była moją żoną.- Dorota się uśmiechnęła i powiedziała; – Ja ciebie najdroższy też bardzo kocham.- i ręką przygarnęła moją głowę do siebie i przez dłuższą chwilę całowaliśmy się namiętnie.Potem delikatnie troszkę odepchnęła mnie i najpierw spojrzała na zegarek a potem powiedziała; – Wstajemy kochanie bo już prawie 13 i chodźmy pod prysznic a potem zjemy obiad i ogarniemy trochę dom zanim wróci stary z Dominikiem.- poleżeliśmy jeszcze przez chwilę całując się od czasu do czasu aż Dorota wstała i zanim poszła do łazienki wzięła telefon i po chwili powiedziała;- Idź kochanie pod prysznic a ja zaraz do ciebie dojdę tylko oddzwonię do brata bo dzwonił.- a więc poszedłem do łazienki żeby nie przeszkadzać w rozmowie Dorocie ale długo nie rozmawiała bo dość szybko doszła do mnie pod prysznic i namydlając mi plecy i dupę powiedziała;- W następną sobotę brat z żoną przyjeżdżają do rodziców i chcą się zobaczyć zemną oraz z Dominikiem.- , -A z twoim mężem nie?- Dorota cały czas stojąc za mną pocałowała mnie w kark i powiedziała;- Oni wiedzą,że to już prawie były mąż i domyślają się,że kogoś mam tylko nie wiedzą,że to ty skarbie.- i potem przesunęła się i stanęła przodem do mnie ale tylko na chwilę bo po krótkim całusie w usta wręczyła mi mydło i odwróciła się tyłem do mnie. Kiedy namydlałem jej plecy i pupę to zapytała; -Robert a jak zamierzasz powiedzieć o nas rodzicom i kiedy?- namydlając jej pośladki delikatnie je ściskałem i po chwili odpowiedziałem; -Myślałem o tym nie nie raz kochanie i ostatnio pomyślałem,że jak wrócimy z koloni to im powiem.- ; -Bardzo mądrze kochanie wymyśliłeś.Wtedy możesz powiedzieć,że właśnie nad jeziorem przyjęłam twoją miłość. A co będzie jak twoi rodzice nie zgodzą się na małżeństwo nasze?- i kończąc o to pytać odwróciła się przodem do mnie zarzucając mi ręce na szyję: -Może się tak zdarzyć,ale jestem pełnoletni i mogę decydować sam o swoim życiu.- ; -Ale kochanie,żeby się ożenić to musisz mieć 21 lat albo… – i Dorota nie dokończyła bo zadzwonił telefon a więc szybko zakręciła wodę i pokazując mi żebym był cicho sięgnęła po swoją komórkę która leżała na pralce. Nie wiem kto dzwonił bo Dorota do telefonu mówiła albo „tak,rozumiem” lub ” dobrze” czy też samo”tak” a więc nie wsłuchując się za bardzo w jej rozmowę schyliłem się i zacząłem całować jej jędrne pośladki które wspaniale się prezentowały kiedy Dorota stojąc w brodziku wypięła się i oparła o pralkę i tak rozmawiała.Niestety rozmowa nie trwała długo i jak skończyła to powiedziała; -Robert jak skończyłeś się myć to wytrzyj się i pójdź zdejmij pościel po naszym baraszkowaniu,a ja jeszcze głowę umyję i zjemy obiad bo stary dzwonił i będą godzinę wcześniej.- posłuchałem ją i kiedy się wytarłem i już prawie wychodziłem to się jeszcze odwróciłem w kierunku Doroty i ponieważ myła głowę to głośno powiedziałem; -Nie uważasz kochanie,że twój stary się domyśla,że masz kogoś a może nawet to że zemną sypiasz bo ciągle ciebie uprzedza.- Dorota na chwilę zakręciła wodę i powiedziała; -Jeżeli nawet to prawda to tylko dobrze o nim świadczy,że nie chce nas nakryć tylko mnie uprzedza. A tak na poważnie to w tej chwili już nieważne bo za niecały miesiąc będę wolna mam nadzieję.- ; -Mam nadzieję,że długo nie będziesz panną.- Dorota się uśmiechnęła i powiedziała; -A to zależy już od ciebie kochanie. Idź już bo nie mamy czasu.- i z powrotem wzięła się za mycie głowy. Zanim to zrobiła to pozdejmowałem zachlapaną pościel moją spermą i jej soczkami,otworzyłem okno w sypialni i ubrany zszedłem na dół zabierając po drodze butelkę z połową szampana i kieliszki. Potem kiedy Dorota podgrzewała gołąbki które zjedliśmy z chlebem bo żadne z nas nie chciało ziemniaków to poznosiłem z salonu wszystko co było na ławie. Po zjedzeniu obiadu Dorota popakowała mi prezenty w torbę swoją i potem przez 15 minut żegnaliśmy się przekomarzając się kto kogo bardziej kocha i umawiając się na środę 1 maja u niej żeby już nie uczyć się ale omówić spokojnie matury które rozpoczynały się 6 maja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *