Zakochany uczeń 19.

Zakochany uczeń 19.

Romans rozwijał się w najlepsze i coraz więcej czasu zaczęliśmy spędzać ze sobą ale niestety święta i sylwestra spędziliśmy daleko od siebie bo Dorota z rodzicami i z synem wyjechała do Karpacza. Jedynie co mnie cieszyło to,że nie pojechał z nimi Doroty mąż co napawało mnie optymizmem i coraz częściej zacząłem marzyć że po skończeniu przeze mnie liceum Dorota zdecyduje się na bycie zemną bo od jej syna z którym złapałem bardzo dobry kontakt wiedziałem,że co prawda niema takich kłótni jakie wcześniej bywały ale za to Dorota prawie wcale nie rozmawia ze starym tylko tyle co potrzeba i na tematy związane z Dominikiem oraz bieżące sprawy domowo-porządkowe. Niestety szykowało nam się kolejne rozstanie prawie na 2 tygodnie bo Dorota w okresie ferii zimowych które rozpoczynały się 22 stycznia miała wyjechać z synem do Hiszpanii na 10 dni. Do tego w ostatni tydzień przed feriami nie mieliśmy za bardzo czasu dla siebie bo Dorota od poniedziałku do czwartku była zajęta próbami na studniówkę na którą ja się nie zgłosiłem bo taką podjęliśmy decyzję z Dorotą żeby nie zrobić czegoś głupiego na tym balu a ponadto Dorota miała być tylko do 22 albo nawet wcześniej wyjść tuż po występie artystycznym naszej klasy bo w niedzielę z samego rana miała wyjechać z synem do Warszawy a potem ze stolicy wylecieć do Hiszpanii. Kiedy więc w piątek w ostatni dzień przed feriami na przerwie przed ostatnią lekcją dostałem wiadomość od Doroty to ledwo się opanowałem żeby nie skoczyć z radości. Dorota napisała żebym przyszedł do niej po 17 i załatwił sobie u rodziców że nie wrócę na noc. Będąc pewnym,że będziemy sami wziąłem po drodze kupiłem 5 długich czerwonych róż i kiedy wysiadłem z autobusu to zobaczyłem jak z domu wychodzi Dominik a więc schowałem się za przystankiem i obserwując go gdzie idzie napisałem do Doroty czy mogę już wejść. Dorota odpisała po 3 minutach,że tak i kiedy podszedłem do furtki to ledwo zadzwoniłem i już usłyszałem brzęczyk żeby otworzyć furtkę. Od furtki do drzwi domu przebiegłem bo robiło się mroźno i trochę zmarzłem stojąc za przystankiem żeby obserwować Dominika i kiedy miałem otworzyć drzwi to otworzyła je Dorota i mówiąc głośno; -Dzień dobry Robert.Wchodź i zamykaj drzwi bo mroźno.- jednocześnie pokazując mi żebym był cicho a jak zamknąłem drzwi to podeszła do mnie i całując mnie cicho zapytała; -To dla mnie te kwiaty kochanie?- i nie czekając na odpowiedź wzięła je ode mnie dając znowu buziaka i czule mówiąc; -Dziękuję ci kochanie za te piękne róże.- i zbliżając się do drzwi wejściowych z wiatrołapu do mieszkania usłyszałem głos jej męża; -Dorota kto przyszedł.- Dorota najpierw na ucho szeptem mi powiedziała; -Mój ukochany.- a potem okrzyknęła w stronę salonu; -Robert na lekcje.- a ja głośno powiedziałem mu dzień dobry i kiedy chciałem wejść na górę to poprosił mnie na chwilę a Dorota idąc do kuchni z kwiatami zapytała go czy chce herbaty. Wszedłem do salonu i kiedy chciałem podejść bliżej kanapy gdzie leżał to kazał mi się zatrzymać żeby mnie nie zarazić i poprosił żebym ojca przeprosił bo był umówiony wczoraj z ojcem,że podjedzie do warsztatu ze swoim samochodem do przeglądu i z jakimiś dokumentami ale wczoraj nie był wstanie się nawet ruszyć a dzisiaj zdzwonił po południu ale się nie dodzwonił i poprosił żebym ojcu powiedział,że ich sprawa nadal aktualna i jak wyzdrowieje to podjedzie ze wszystkimi dokumentami. Jak wychodziłem to Dorota akurat weszła z herbatą dla niego i powiedziała mu,że zamknie drzwi od salonu żeby mógł sobie zrobić głośniej telewizję. Wszedłem pierwszy na górę i usiadłem na krześle przy biurku a po chwili weszła Dorota z herbatą dla mnie i z kwiatami mówiąc; -Weź kochanie zagrzej się herbatką którą ci zrobiłam z sokiem malinowym który sama robiłam a ja zaraz wrócę tylko wstawię te piękne kwiaty do wody.- i wyszła z pokoju a gdzieś po 2 minutach wróciła i próbowała mi usiąść okrakiem na kolanach,ale ponieważ miała na sobie grubą kraciastą spódnicę do kolan i dosyć wąską a więc trudno było jej usiąść w tej pozycji to w końcu podciągnęła ją wysoko aż do ud i usiadła mi na kolanach i zarzuciła mi ręce na szyje a potem zaczęła namiętnie całować. Byłem trochę zaskoczony taką jej podstawą kiedy na dole był jej mąż ale zarazem bardzo podniecony i zacząłem odwzajemniać jej pocałunki i nasze języczki szalały w namiętnych pocałunkach a ja rękoma złapałem ją za dupę i mocniej ją przyciągnąłem do siebie. Łapiąc oddech Dorota szepnęła mi do ucha ; -Jak się za tobą stęskniłam kochanie w tym tygodniu i brakowało mi twoich pieszczot i pocałunków.- i znowu wróciliśmy do pocałunków a potem kiedy całowałem jej szyję i twarz powiedziałem; – Nie wiem jak znowu wytrzymam bez ciebie żonko moja.- ; -Wierz mi,że też mi będzie ciężko i dlatego chciałam spędzić z tobą tą noc żebyśmy się pożegnali przed moim wyjazdem.- ; -I nadal tego chcesz chociaż stary w domu.- Dorota się uśmiechnęła i powiedziała; – Pisząc do ciebie wiedziałam,że będzie on w domu i wszystko dokładnie obmyśliłam tylko będziesz musiał wyjść rano bo niby Dominik powinien wrócić nie wcześniej jak koło południa ale w tym wypadku nie chcę ryzykować.- ; – A gdzie on jest? – ; – Jest u kolegi na urodzinach 2 ulice dalej i rodzice zgodzili się żeby cała 3 chłopców co miała przyjść zostali na noc i żeby pograli sobie w gry do północy a znając życie to na pewno dłużej będą grać.- zaczęliśmy znowu się całować i chciałem włożyć ręce pod jej spódnicę ale nie mogłem za bardzo dosyć że była wąska to jeszcze usiadła troszkę na niej ale Dorota wyczuła o co mi chodzi i podniosła się rozpinając spódnicę i ją zsuwając a potem przymknęła drzwi od pokoju i z powrotem usiadła okrakiem mi na kolanach i położyła moje ręce na swojej dupie mówiąc; -Masuj dalej kochanie moją pupę bo robisz to cudownie.- i znowu zaczęliśmy się namiętnie całować a nasze języczki się splatały. Ręce włożyłem w jej rajstopy a potem w majtki i mocno ugniatałem jej jędrne gołe pośladki i nie przerwaliśmy tego robić chociaż słyszeliśmy jak na dole otwierają się drzwi od salonu a potem od łazienki. Po chwili znowu otworzyły się i zamknęły drzwi na dole i chyba stary Doroty stanął przy schodach bo wyraźnie było słychać jak krzyczy ; -Dorota długo jeszcze będziecie mieć lekcje.- Dorota przytulając mnie mocno łapała oddech po pocałunkach i odkrzyknęła ; -Mówiłam ci żebyś nie przeszkadzał. Jeszcze z pół godziny i nie martw się pamiętam o twoich lekach.- a potem słysząc zamykane drzwi do salonu Dorota powiedziała; -Żeby on wiedział jakie mamy lekcje i jakie mu przyprawiam z tobą rogi.- ; -Sam sobie głupek winien,że zaniedbał taką kobietę i nie dał jej należytej miłości.- Dorota mnie pocałowała i powiedziała; -Wreszcie mam przystojnego,mądrego i ciągle pożądającego moje ciało męża.- ja wtedy jedną rękę włożyłem głębiej w jej majtki dotykając palcem od tyłu jej cipki która była lekko wilgotna i powiedziałem; -Ale mam ochotę ciebie teraz bzyknąć kochanie.- Dorotka cudownie się uśmiechnęła i powiedziała; – To na co czekasz skarbie. Zanim zrobię nam kolację to bzyknij mnie szybko.- i wstała mi z kolan zdejmując rajstopy razem z majtkami i goła od pasa w dół siadła na kanapie i rozszerzając nogi powiedziała; -Chodź kochanie szybko do swojej żonki.- nie trzeba było mi tego dwa razy powtarzać tylko szybko opuściłem spodnie i slipy i wszedłem w nią mocno i głęboko aż głośno jęknęła i wystraszony szybko wyjąłem kutasa z jej cipy i spojrzałem na drzwi i wysłuchiwałem czy jej stary coś usłyszał i czy nie będzie szedł na górę,ale nie trwało to długo bo Dorota rękoma odwróciła moją głowę w jej stronę i powiedziała ; -Kochanie nie przestawaj przecież słyszysz jak głośno tam gra telewizja i na pewno ten dureń nic nie słyszał ani się nie domyśla że kochamy się bardzo a już na pewno,że teraz kiedy on jest na dole to ty możesz mnie posuwać.- uśmiechnąłem się i powiedziałem; -Ale z ciebie kochanie zbereźnica.- ; -Przy tobie się taka zrobiłam,ale przestań gadać tylko pieprz mnie.- a więc tym razem delikatniej wszedłem w nią i posuwając ją coraz szybciej zacząłem ją całować żeby zakryć jej usta bo zaczęła swoje cudowne seksowne pojękiwania. Posuwałem ją coraz mocniej żarliwie ją całując i w pewnym momencie poczułem się jakby mój kutas był w basenie a nie w cipie bo tyle soków to nigdy z niej nie leciało i mocno objęła mnie nogami przyciągając mnie z całej siły do siebie,że mogłem tylko wykonywać krótkie pchnięcia w jej cipę oraz rękoma mocno mnie objęła i kiedy wreszcie doszedłem to trysnąłem w nią i kiedy po chwili puściła mnie to resztę mojej spermy poleciało na jej sweter i golf,a ja padłem obok niej ale po krótkiej chwili Dorota kładąc jedną nogę na mnie i się przytulając powiedziała; -Kochanie to było wspaniałe. Takiego seksu jak z tobą nie miałam nigdy.Jakie to szczęście,że jesteś odważny i nie bałeś się wyznać mi miłości a potem się dobrać do mnie.- ; -To nie odwaga kochanie,ale z miłości do ciebie wariowałem i żeby całkowicie nie zwariować musiałem coś zrobić i wierz mi,że bardzo się bałem.- Dorota czule mnie pocałowała a potem powiedziała;- Kochanie idź do łazienki i przynieść z apteczki ligninę to się trochę powycieramy i zejdziemy na dół bo zaraz będzie pora staremu leki dać.- ; -To jednak coś do niego jeszcze czujesz skoro tak dbasz o niego.- ; -Błagam nie psuj tak wspaniałej atmosfery urojoną zazdrością bo nie masz o kogo skarbie. Jakbym dbała o niego to latałabym teraz wokół niego i się zamartwiała a nie pieprzyła się z tobą.- i kiedy wycierała cipkę to podszedłem do niej i całując po włosach przepraszałem ją a ona nastawiła usta i palcem wskazując je powiedziała; -Tutaj całuj i obiecaj,że nie będziesz głupio zazdrosny tylko będziesz mi ufał tak jak ja tobie ufam.- i tak zrobiłem jak kazała nie przestając ją całować aż powiedziała; -Starczy na razie kochanie i podaj mi majtki i ty też się ubierz i w tym czasie wytłumaczę ci co masz zrobić.- kiedy zakładała majtki to zauważyłem,że z tyłu ma cały dół swetra w naszych soczkach a więc zdjęła go i rzuciła na krzesło i na chwilę wyszła do sypialni obok ale zaraz wróciła z dresami i zakładając je mówiła; -Kochanie teraz zejdziemy na dół i wejdziesz do salonu żeby powiedzieć staremu capowi dobranoc a potem w wiatrołapie weźmiesz swoją kurtkę i buty i kiedy ja będę w salonie zagadywać starego to ty po cichu wejdziesz na górę tylko uważaj na te schodki a więc wejdź po poręczy tak jak pokazywałeś ostatnio i czekaj na mnie w tym pokoju,a właściwie na moją wiadomość to wtedy zejdziesz do tych skrzypiących schodków a ja podam ci kolację dla nas.Zrozumiałeś kochanie.- ; -Oczywiście skarbie,przecież to wszystko jasne.- ; -Cieszę się tylko najważniejsze kotuś bądź cicho,żeby cap ciebie nie usłyszał jak wchodzisz na górę.- ; -A co powiesz jemu jak się zapyta czemu się przebrałaś?- ; -Nie zapyta,a poza tym wątpię że zauważy to. Jak wrócimy na górę to mam dla ciebie skarbie dwie bardzo dobre wiadomości.- i zapinając bluzę od dresu wzięła mnie za rękę i pociągnęła mnie do wyjścia z pokoju. Zrobiłem to o co prosiła i najpierw wchodząc za nią do salonu powiedziałem jej staremu i jeszcze raz życzyłem zdrowia a potem wychodząc powiedziała staremu że zaraz wróci tylko zamknie drzwi za mną i potem kiedy brałem swoją kurtkę i zakładałem buty to głośno mówiła żebym postarał się powtórzyć dany temat jeszcze raz a potem obydwoje powiedzieliśmy głośno dobranoc i ona otworzyła i zaraz zamknęła drzwi frontowe zamykając od razu na klucz i zasuwy a potem weszła pierwsza z wiatrołapu na korytarz i do salonu a ja cicho zamknąłem drzwi i słysząc jak Dorota pyta się starego czy coś zje zanim poda mu leki to ja po cichu wszedłem po schodach omijając te dwa schodki skrzypiące wchodząc wtedy po dolnej części poręczy i kiedy byłem w pokoju to rozebrałem się z kurtki i z butów oraz wyciszyłem telefon swój żeby nie było słychać jak ktoś dzwoni i zebrałem z podłogi jej rajstopy i spódnice oraz z kanapy zachlapaną naszymi sokami narzutę. Kiedy siedziałem na krześle i zastanawiałem się jakie dobre wiadomości ma Dorota i co by było jakby jej stary nas w nocy przyłapał w łóżku to usłyszałem wibrujący mój telefon na biurku i widząc że dzwoni Dorota to szybko odebrałem i usłyszałem głos Doroty; -Kochanie na schodach położyłam tacę z kolacją to weź ją a herbatę i pieczywo to już sama przyniosę. – i się od razu odłączyła. Po cichu podszedłem do schodów i odetchnąłem widząc,że nie będę musiał wchodzić z tacą po tych nieszczęsnych schodach i wziąłem ją do pokoju. Na tacy była wędlina na talerzu a na innych talerzach pomidory z cebulą jajka w majonezie,ciasto a na spodeczku masło oraz 2 puste małe talerzyki i widelce. Niosąc to do pokoju i rozstawiając zastanawiałem się kiedy ona to zrobiła i doszedłem do wniosku,że musiała część tej kolacji mieć przygotowaną wcześniej zanim przyszedłem. I się nie pomyliłem bo jak przyszła po 5 minutach z chlebem i z herbatą dla mnie to zapytałem o to a ona potwierdziła,że jajka miała wcześniej ugotowane i wędlinę ukrojoną a potem poprosiła mnie,że zanim zacznę jeść to żebym zaniósł do łazienki jej sweter i narzutę a ona jeszcze przyniesie dla siebie herbatę i wstawi pranie. Chociaż kazała mi jeść to poczekałem na nią jak wróci a potem włączy pranie i razem usiedliśmy do kolacji przymykając drzwi. Tak jedząc i patrząc na siebie wreszcie nie wytrzymałem i zapytałem; -Kochanie powiedz wreszcie jakie masz te dobre wiadomości?- ona się uśmiechnęła,palcem wytarła mi majonez jaki miałem na brodzie i potem oblizała ten palec a potem cicho powiedziała;- Są to bardzo świetne wiadomości kotuś i poczekam z nimi jak zjemy żebyś się mi najdroższy nie zakrztusił ze szczęścia.- byłem coraz bardziej podekscytowany tym co to mogą być za wiadomości a więc po jedzeniu chciałem jej pomóc posprzątać po kolacji,ale ona powiedziała,że sama zniesie te naczynia bo musi jeszcze zadzwonić do rodziców gdzie jest Dominik i sprawdzić czy wszystko jest tam w porządku,a mnie kazała żebym w sypialni trochę przewietrzył i otworzył okno na 5 minut oraz z segmentu wyjął jakąś narzutę i nakrył wersalkę.Wróciła po 6-7 minutach i najpierw weszła do łazienki sprawdzić pranie a potem poszła do sypialni zamknąć okno i nie mogąc z ciekawości wytrzymać poszedłem za nią do sypialni i nie zważając że było tam zimno objąłem ją kiedy wracała od okna i siadając na brzegu łóżka złapałem ją za pupę,przybliżyłem ją do siebie i powiedziałem;-Dorotko kochana nie dręcz mnie dłużej i powiedz co to za dobre wiadomości.- ona się uśmiechnęła i rozsuwając mi kolana usiadła na jednym z nich dała szybkiego buziaka i powiedziała; – Już dobrze kotuś. Pierwsza dobra wiadomość to dzwoniła moja koleżanka z kuratorium i jest już pewne,że na koniec czerwca wyjedziemy z grupą dzieci w wieku 10 lat. Jeszcze nie wiadomo do jakiej miejscowości bo to jest uzależnione jak duża grupa to będzie ale na pewno jedno z 2 miejsc.- i tu podała te miejsca które były nad jeziorami a ja całując ją w policzek powiedziałem; – Super kochanie a już myślałem,że na próżno robiłem papiery na ratownika.- ; -Nigdy nie przestawaj we mnie wierzyć kotek,a poza tym jestem bardzo dumna z ciebie,że jesteś ratownikiem i teraz to już jestem całkowicie spokojna że będąc z tobą nic mi nie grozi.- i kiedy mnie chciała pocałować to usłyszeliśmy jak jej stary ją wołał,ale ona spokojnie mnie pocałowała a potem pocierając swój nosek o mój powiedziała; -Zaraz kochanie wrócę i powiem ci drugą wiadomość tylko zobaczę co ten tam na dole dureń chce.- przytrzymałem ją i zapytałem; -Już go nie kochasz?- dała mi długiego buziaka i powiedziała; -Ostatnio zastanawiałam się czy kiedykolwiek go kochałam,ale jedno jest pewne,że coraz bardziej mnie wkurwia.- dała buziaka i poszła na dół ale po krótkiej chwili wróciła i siadając na łóżku obok mnie wzięła moją rękę w swoje dłonie i patrzą mi w oczy powiedziała; -Robert nie musisz się martwić czy kocham kokoś oprócz ciebie. Możliwe,że mi odbiło na stare lata,że zakochałam się do szaleństwa w chłopaku ponad 20 lat młodszym ode mnie co mógłby być moim synem,ale taka jest prawda,że kocham ciebie do szaleństwa i jest mi z tobą tak wspaniale i mogę ci przysiąść że z nikim nie przeżyłam tak wspaniałych chwil jak z tobą kochanie.- i najpierw pocałowała moją rękę a potem moje usta i myśląc że jej wyznanie jest tą drugą dobrą wiadomością zacząłem ją namiętnie całować a kiedy chciałem rozpiąć jej bluzę od dresów to cicho mi do ucha powiedziała; -Jeszcze nie teraz kochanie,bo muszę zejść zaraz na dół i zrobić w termos herbaty tamtemu,a nie chcesz chyba żeby inny mężczyzna widział mnie pół nagą.- jeszcze bardziej nachalnie zacząłem ją całować po całej twarzy a po chwili powiedziałem; – Oczywiście,że nie bo jesteś tylko moja Dorotko. Jesteś moją boginią.- i w tym momencie usłyszeliśmy jak czajnik zaczyna gwizdać a ona pomału wstając powiedziała; – Jestem cała twoja i tylko twoja kochanie,a ty jesteś tylko mój i nikomu nie oddam ciebie.- i zeszła na dół do kuchni i wróciła po niespełna 5 minutach ale poszła najpierw do łazienki i chyba skończyło się pranie bo zabawiła w tej łazience trochę a potem kiedy weszła to siadając mi na kolanach rękoma mnie objęła i powiedziała;- A teraz druga dobra wiadomość i nawet chyba lepsza niż poprzednia.Ten co tam leży na dole na 90% wyjedzie razem z Dominikiem do Francji.- ; -To super,a na ile.- ; – Oj mój najdroższy. Dostał propozycję pracy w klubie do którego ma pójść Dominik a więc na bardzo długo a może nawet i na zawsze.- z radości przewróciłem ją na łóżko i leżąc obok niej i widząc jej bardzo zadowoloną twarz powiedziałem; -A kiedy będzie 100% pewności że wyjedzie ten głupek.- ; -Myślę,że do końca kwietnia wszystko się wyjaśni.Rozumiesz kochanie,że będziesz mógł u mnie ciągle bywać a nawet zamieszkać u mnie jak to wszystko dobrze obmyślimy.- nie mogłem uwierzyć to co usłyszałem i z radością powiedziałem; -O boże jaki ja szczęśliwy,aż w nie mogę w to uwierzyć.- i zacząłem ją całować namiętnie ale kiedy chwyciłem ją przez spodnie dresowe za cipkę to cicho jęknęła a potem powiedziała; -Jeszcze trochę skarbie musisz się wstrzymać. Zaraz zejdę jeszcze na dół a ty w tym czasie się wykąpiesz.- ; -Myślałem,że zrobimy to razem.- ; -Skarbie myślę,że i tak dużo ryzykujemy i to,że będziemy ze sobą tej nocy chociaż on tam będzie na dole to pokazuje moje szaleństwo ale żeby nie było wpadki to wykąpiesz się a ja przypilnuję go na dole na wszelki wypadek i postaram się żeby przespał mocno tą noc.- i wstała podchodząc do regału powiedziała; -Mam coś dla ciebie kochanie jak się wykąpiesz.- i wyjęła piżamę męską nową i dając mi powiedziała;- Mam nadzieję,że będzie dobra bo kupiłam ją dla ciebie żebyś miał ją jak będziesz zostawać na noc u mnie.- a potem zaprowadziła mnie do łazienki i zamknęła dokładnie drzwi za mną a potem słyszałem jak schodzi po schodach na dół. Szybko wziąłem prysznic starając się jak najrzadziej puszczać wodę i założyłem nową piżamę co dostałem od Doroty która na długość była troszkę za krótka bo nogawki ledwo sięgały mi do kostek a i rękawy też były za krótkie. Wyszedłem cicho z łazienki i poszedłem do sypialni żeby się położyć czekając na Dorotę. Przyszła po niespełna 10 minutach i biorąc coś z szafy powiedziała,że zaraz wróci a ja mam uważać czy jej stary nie będzie wchodził na górę i poszła do łazienki. Wróciła po 15 minutach ubrana w ciepłą koszulę nocną i prosząc mnie żebym zapalił lampkę nocną która stała na szafce przy łóżku pogasiła światło na korytarzu a potem zamknęła drzwi od sypialni i przekręciła klucz w drzwiach a następnie zgasiła światło i weszła do łóżka a tuląc się do mnie powiedziała; – Jak ja marzyłam o tej chwili żeby móc znowu spać w twoich ramionach i obudzić się przy tobie.- objąłem ją mocno i całując w głowę powiedziałem; -Ja ciągle o tym marzę i chciałbym żeby zawsze tak mogło być.- Dorota rozpięła mi 3 guziki od górnej części piżamy i całując mnie po klacie mówiła; -Wiesz co kocie biorąc kąpiel pomyślałam sobie,że może lepiej by było jakbyś do W-wy poszedł na studia to wtedy niby mieszkał byś tam,ale mieszkałbyś zemną tutaj.- jedną ręką głaszcząc ją po tyłku przez koszulę nocną powiedziałem; -Byłoby cudownie skarbie.Wiesz dobrze przecież jakbym bardzo chciał żebyśmy byli prawdziwym małżeństwem.- ; -Mieszkając ze sobą moglibyśmy sprawdzić jak bardzo pasujemy do siebie.- jak to mówiła to w międzyczasie podciągnąłem jej koszulę nocną do góry i masowałem ją po gołej pupie i zerkając na budzik co stał na stoliku przy lampce nocnej zapytałem; -Jeszcze 21 niema,o której ten dureń może zasnąć?- ; -A co ci przeszkadza?- i uklękła na kolana i szybko zdjęła koszulę nocną a potem powiedziała; -Muszę ciebie kochanie tak uraczyć żebyś przez ten czas jak mnie nie będzie za innymi dupami się nie rozglądał.- i wzięła w jedną rękę mojego kutasa delikatnie poruszając w górę i w dół a językiem drażniąc czubek kutasa,a ja głaskając ją po dupie powiedziałem; -Przepraszam ciebie kochanie za to co powiem,ale nie rozumiem twojego starego jak można mając taką kobietę w domu nie dbać o nią i zaniedbywać aż tak. Dla mnie jest on strasznym kretynem.- Dorota nie przestając zabawy z moim kutasem tylko na chwilę się odwróciła w moją stronę i uśmiechnęła a potem znowu skupiona na moim kutasem powiedziała; -Powinieneś się cieszyć kochanie,że jest takim debilem bo dzięki temu szybko zdobyłeś moje serce i cała należę do ciebie.- ; -Ciekawe czy on się czegoś domyśla?- Dorota puściła mojego kutasa i siadając na mnie powiedziała;-Czyżbyś zaczął go nagle żałować,że przyprawiasz mu rogi?- ; -Co ty kochanie? Sam sobie winien.- Dorota nachyliła się do mojej twarzy i całując mnie po twarzy powiedziała; -To przestań o nim gadać tylko weź się do roboty bo zaczyna mi się zimno robić.- a więc przewróciłem ją szybko na plecy i zacząłem pieścić rękoma i ustami jej ciało aż doszedłem do jej słodziutkiej cipki i kiedy ją tam lizałem ona głaskała mnie po głowie aż po chwili odsunęła ją od swej cipki,a potem się podniosła i uklękła na łóżku na wprost mnie siedzącego i całując mnie czule po całej twarzy powiedziała; -Kochanie ponieważ tamten jest na dole to nie możemy zapalić świec ale proszę ciebie kochajmy się dzisiejszej nocy czule. Pragnę tego przed naszą rozłąką i chcę poczuć jak bardzo mnie kochasz i że jestem dla ciebie najważniejsza. – i nie dała mi nic odpowiedź bo zaczęła mnie namiętnie całować w usta rękoma głaszcząc mnie po klacie a kiedy języczkiem lizała mi ucho to szepnęła; – Chodź się położymy i pieść mnie tak cudownie jak zawsze. Jeszcze z żadnym mężem nie przeżyłam tego co z tobą mężusiu.- a więc położyliśmy się twarzami do siebie i się całowaliśmy żarliwie i namiętnie a po chwili położyła mnie na plecach a sama zwinnie i szybko usiadła okrakiem na mnie i całowała moją klatę oraz lizała i przygryzała mi sutki a ja podniecony mówiłem szeptem; -Dorotko moja królewno jak ja ciebie szaleńczo kocham.- a ona przeszła do całowania mnie po twarzy mówiąc; -Oj kochanie nawet nie przypuszczałam,że jeszcze się zakocham i to aż tak bardzo jak jeszcze nigdy w życiu.- i znowu zaczęliśmy się całować łapczywie aż po jakimś czasie z całowaniem mnie schodziła coraz niżej a kiedy doszła do mojego sterczącego kutasa to najpierw przez chwilę delikatnie językiem drażniła jego czubek, potem całowała moje jądra biorąc je również do ust aż wreszcie wzięła go całego do ust i zaczęła mi go obciągać drażniąc przy tym paznokciami moje jaja. Byłem tak podniecony,że z trudem panowałem żeby się od razu nie spuścić aż w końcu powiedziałem; -Kochanie nie wytrzymam i za moment się spuszczę.- a ona jakby na to czekała i przyśpieszyła obciąganie mi aż wystrzeliłem spermą a ona cały czas trzymała kutasa w buzi chociaż nie dawała rady wszystkiego połknąć bo sperma wylatywała z jej ust z każdej strony. Potem uśmiechając się wcierała resztę mojej spermy w swoje ciało i powiedziała; -Kochanie co ty zemną zrobiłeś,że tak szaleję za tobą?- ; -Ja też za tobą bardzo szaleję i jak zdam maturę,a Dominik wyjedzie do Francji to obojętnie czy twój stary wyjedzie czy nie to zamieszkam z tobą tutaj albo wyjedziemy daleko stąd żeby być razem bo dłużej nie wytrzymam bez ciebie.- Dorota się uśmiechnęła a potem mocno tuląc się do mnie powiedziała; -Nawet nie wiesz jak bardzo tego chcę i też już o tym skarbie myślałam żebyśmy wyjechali gdzieś do innego miasta żeby ludzie nie wiedzieli o nas nic.- tą noc spędziliśmy prawie całą na seksie i rozmowach w przerwie między jednym a drugim numerkiem żeby odpocząć a przed 5 rano wyszedłem i kiedy to robiłem to Dorota dała mi klucze od furtki żebym miał na stałe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *