Zakochany uczeń 18.

Zakochany uczeń 18.

Tęskniłem za spotkaniami z Dorotą która co prawda dzwoniła codziennie po 19 jak wracała do domu po odwiezieniu ojczyma do domu i informowała mnie o stanie zdrowia swojej mamy oraz o swoich niepokojach przed jej operacją. Starałem ją podnieść na duchu ale za bardzo nie wiedziałem jak to robić a więc mówiłem,że będzie dobrze i jak bardzo ją kocham. W piątek nie wytrzymałem i udając,że bardzo się źle czuję nie poszedłem do szkoły i napisałem do Doroty,że jestem myślami z nią i z jej mamą i zostałem w domu bo w szkole bym nie wytrzymał. Zapytałem też o której ma być ta operacja,a Dorota od razu odpisała,że jestem kochany i że operacja jest przewidziana gdzieś przed 10 bo mama jest przewidziana jako 3 w kolejce na sale operacyjną i właśnie teraz jest z ojcem przy mamie i ją pocieszają. Dorota po chwili napisała że przed chwilą była moja mama u nich i spokojnie wytłumaczyła na czym ta operacja będzie polegać i powiedziała mamie Doroty żeby się nie martwiła bo profesor co będzie ją operował jest bardzo dobrym specjalistą w tej dziedzinie. Moja mama Dorocie powiedziała,że teraz musi wyjść do przychodni ale w nocy będzie miała dyżur to będzie zaglądać do Doroty mamy na OIOM i jakby coś się działo to zadzwoni do Doroty,ale nie przewiduje tego. Po przeczytaniu tej wiadomości ubrałem się szybko i pojechałem pod szpital taksówką i kiedy zajechałem to nie myśląc wszedłem do niego. Wchodząc na piętro gdzie były sale operacyjne natknąłem się na pielęgniarkę z oddziału mamy która oczywiście mnie poznała i jak powiedziała,że mojej mamy niema to oprzytomniałem,że tutaj bardzo dużo ludzi mnie zna i jest to z mojej strony nie rozważne bo na pewno powiedzą mojej matce że byłem a jeszcze jakby mnie zobaczyli z Dorotą to wszystko mogłoby się wydać. Mimo wszystko napisałem do Doroty,że jestem w szpitalu,a ona odpisała że idzie do baru po picie dla ojca i widząc ją machnąłem jej ręką a potem widząc że zauważyła mnie zszedłem po schodach do baru. Zajrzałem do baru i nie widząc znajomych twarzy kupiłem picie i siadłem przy stoliku w rogu. Ledwo siadłem to weszła Dorota i kupując picie oraz kawę i bułkę dosiadła się do mojego stolika obok mnie i chwyciliśmy się za ręce. Trzymając się tak powiedziała; – Kochany jesteś Robert że przyszedłeś i mnie wspierasz,ale to niebezpieczne a i tak zaraz muszę wracać do taty,żeby nie był sam.- ; – Wiem kochanie ale musiałem tu być żebyś wiedziała,że też mnie to obchodzi i bardzo to przeżywam.-; -Wiem to mój najdroższy a teraz muszę już jednak iść.- ale się nie ruszyła tylko patrzyliśmy sobie w oczy mocno ściskając swoje dłonie aż w końcu powiedziała; – Skarbie po operacji spróbuję porozmawiać jak nie z profesorem to z jakimś lekarzem co był obecny przy operacji i odwiozę tatę do domu bo przecież i tak nas nie wpuszczą na pooperacyjną salę na długo to może potem się spotkamy.- ; -Oczywiście Dorotko.- ; -Napiszę ci jak będę wychodzić ze szpitala i gdzie masz czekać żebym zabrała ciebie po drodze jak będę wracać od taty.- i podnosząc się przesłała mi całusa i zabierając picie i bułki wyszła z baru szpitalnego. Po chwili i ja wyszedłem i zadzwoniłem do matki zapytać się gdzie jest bo jestem w szpitalu ale nie jej niema a chciałem żeby mnie zobaczyła bo boli mnie gardło. Kazała mi przyjechać do przychodni gdzie przyjmuje i na szczęście ze szpitala nie miałem daleko ale po drodze zrobiłem tak jak mnie nauczył chłopak siostry i wypiłem szybko 4 zimne oranżady i przed wejściem do przychodni postarałem się żeby zwymiotować a potem jeszcze mocno potarłem oczy i poszedłem do mamy która zbadała mnie i wypisała mi receptę a potem poprosiłem ją jeszcze o parę groszy na jedzenie bo jeszcze nic nie jadłem. Matka dała mi nawet więcej niż chciałem i zapowiedziała,że będzie dopiero w domu przed 17 ale tylko na chwilę bo potem będzie mieć dyżur w szpitalu ale jakby co to mam dzwonić chociaż to nic groźnego i powinno mi do jutra przejść. Po wyjściu z przychodni pojechałem od razu na osiedle gdzie mieszkali rodzice Doroty i kupując po drodze hamburgera szukałem bloku gdzie mieszkali jej rodzice. Kiedy go znalazłem to akurat zadzwoniła Dorota i powiedziała; -Robert zaraz będę odwozić tatę i u niego tylko mu zupę ugotuję i będziemy mogli się spotkać.- ; -Po twoim głosie słyszę,że wszystko z twoją mamą jest dobrze.- ; – Lekarze są dobrej myśli ale porozmawiamy jak się zobaczymy.- ; -Dorotko jestem właśnie pod blokiem twoich rodziców i będę czekać na ciebie.- przez chwilę było cicho ale po chwili Dorota powiedziała; -Jesteś niesamowity kochanie,ale nie czekaj pod blokiem bo tata może ciebie zauważyć.- i powiedziała mi gdzie mam czekać ale od razu mi powiedziała,że najwcześniej może być w tym miejscu gdzieś koło 14. Ponieważ miałem ponad godzinę czasu a nie padało to poszedłem na pieszo do umówionego miejsca po drodze wchodząc na pizzę a potem do sklepu kupić Dorocie jej ulubioną czekoladę z nadzieniem toffi. Na miejscu byłem kwadrans przed czasem i przypomniałem sobie że matka miała dzwonić a więc uprzedzając ją napisałem do niej że czuję się lepiej i ponieważ mam ochotę na dobre ciastko to jadę na pobliskie osiedle do cukierni i zapytałem czy mam coś kupić po drodze. Była 14 a Doroty nie było widać i matka też nie odpisywała a więc chociaż świeciło słońce to zapiąłem kurtkę bo zrobiło mi się zimno bo to przecież był koniec października. Chodząc tak od słupa do słupa z kwadrans po 14 zobaczyłem seledynowego matiza Doroty a więc szybko podszedłem do krawężnika żeby od razu wsiąść jak Dorota podjedzie. Jak wsiadłem to Dorota nastawiła usta do całusa i ruszając powiedziała;- Przepraszam kochanie,że czekałeś ale musiałam zrobić większe zakupy tacie bo jutro przyjeżdża brat z bratową.- a potem głośno zaczęła się zastanawiać gdzie pojechać a więc jej powiedziałem że znalazłem fajne miejsce i powiedziałem gdzie to jest a ona znowu zaczęła się zastanawiać jak tam dojechać żeby ominąć korki o tej porze jak i też żeby przynajmniej nikt z naszych rodzin oraz z bliskich znajomych nas nie zobaczył. Ponieważ mieliśmy do przejechania z 15 kilometrów to na miejsce o które mi chodziło dojechaliśmy po godzinie,ale Dorota była zadowolona bo po zaparkowaniu na polnej drużce którą nikt nie uczęszczał za bardzo to jeszcze mieliśmy dobry widok na ulicę gdzie co prawda jeździło dużo samochodów ale przeważnie to były ciężkie samochody jak i też,że obydwoje mieliśmy prawie równo do swoich domów. Po 15 już pomału zaczęło się robić szarówka i kiedy Dorota zgasiła silnik to zaczęliśmy się całować a potem kiedy już gorąco się przywitaliśmy opowiedziała co jej powiedział lekarz i powiedziała,że zadzwoniła do mojej mamy z prośbą żeby dowiedziała się czegoś więcej i na 20 jest umówiona z nią w szpitalu. Objąłem ją mocno i powiedziałem; – Nie masz co się dziwić,że moja mama ci pomaga bo to przecież twoja teściowa.- Dorota się uśmiechnęła i powiedziała; -Jesteś wspaniały skarbie i nie pamiętam żeby ktoś tak mnie wspierał i dbał o mnie jak ty. Proszę ciebie tylko żebyś więcej nie opuszczał zajęć w szkole i teraz tu mi to przyrzekniesz bo to bardzo ważne dla mnie.- bardziej przysunąłem się do niej i odpinając jej płaszcz powiedziałem; -Przyrzekam ci kochanie,że nie opuszczę szkoły już chyba że będę bardzo chory.- i zacząłem ją namiętnie całować ręką łapiąc ją za cycek przez sweter i bluzkę,a kiedy wziąłem rękę z jej piersi i zacząłem rozpinać jej spodnie to zapytała; -Co zamierzasz kochanie zrobić? To niebezpieczne tutaj.- ; -Nie bój się kochanie chociaż bardzo bym chciał zrobić to o czym myślisz to wiem,że to niebezpieczne a więc tylko twoja słodka cipka poczuje moje paluszki.- i po rozpięciu jej spodni wsadziłem rękę w rajstopy i majtki i kiedy zacząłem głaskać jej włosy łonowe ona odsunęła swój fotel do tyłu i troszkę się zsunęła żebym miał wygodniej wsunąć paluszki do jej cipki i kiedy to zrobiłem to objęła mocno mnie za szyję i powiedziała; – Jak mi cudownie jest z tobą.U twojego boku zapominam o bożym świecie mój kochany mężulku.- i coraz bardziej posuwałem ją paluszkami cały czas namiętnie się całując i nie wyjmowałem palców z jej cipki chociaż czułem jak moje palce robią się mokre i posuwając ją ciągle wyczułem dłonią że jej majtki i rajstopy są mokre ale ona jakby tego nie zauważała i nie przestawała mnie namiętnie całować aż w końcu zmęczona przestając na moment mnie całować powiedziała; -Co ty najdroższy zemną zrobiłeś,że jak tak oszalałam na twoim punkcie i nie zważając na niebezpieczeństwo na tyle ci pozwalam.- wyjąłem palce z jej mokrej cipki ale nadal trzymałem rękę w jej majtkach i dłonią pocierając jej cipkę powiedziałem; – Bo się bardzo kochamy Dorotko i obydwoje szalejemy za sobą.- ; -Nie wiem co zrobię i czy przeżyję jak znudzę ci się i mnie porzucisz.- najpierw ją pocałowałem a potem powiedziałem; -Nigdy to nie nastąpi i przyrzekam ci,że będę walczył o ciebie żebyś naprawdę została moją żoną.-Dorota się uśmiechnęła i powiedziała; – Kto wie może kiedyś to nastąpi.- a potem pocałowała mnie i wyjmując moją rękę ze swoich majtek powiedziała; – Kochanie muszę pomału się zbierać żeby Dominikowi przygotować jeszcze strój na jutrzejszy mecz,ale bardzo ci dziękuję że tak wspaniale mnie odstresowałeś i byłem zemną w ciężkich chwilach dla mnie i moich rodziców.- ;-Zawsze do usług kochanie.- i widząc,że Dorota poprawia na sobie majtki i rajstopy a potem zapina spodnie zapytałem; -A nie wycierasz się? Nie boisz się,że ten twój może coś zauważyć.- ; -Nie powinno nikogo być teraz w domu,a poza tym on tam niema dostępu. Zresztą nie interesuje mnie to bo coraz bardziej ten stary cap mnie wkurwia tylko i niekiedy ze względu na Dominika się hamuję.- ; – A kiedy teraz się spotkamy,może jutro.- ; -Wybacz kotek ale brat przyjeżdża z bratową i raczej nie dam rady,a poza tym myślę,że będzie wszystko dobrze to mama pod koniec przyszłego tygodnia wyjdzie a więc będę musiała im trochę pomóc.- ; -To tylko w szkole będę ciebie widywać?- ; -Chyba tak,ale może coś mi się uda wykombinować w środę po niedzieli we wszystkich świętych albo dzień wcześniej,ale to dam znać w szkole albo telefonicznie.- i dając mi całusa podjechała na najbliższy przystanek autobusowy gdzie szybko wysiadłem a ona odjechała. Na przystanku odczytałem wiadomość od matki a więc podjechałem jeszcze do sklepu po zakupy jaka mi kazała zrobić a wieczorem przed wyjściem matki na dyżur zapytałem się rodziców czy wiedzą jak można zostać ratownikiem wodnym i mieć papiery że się nim jest. Okazało się,że ojciec ma dobrego znajomego w WOPR i od razu zadzwonił i powiedział że jak jestem chętny to mam się zgłosić po 1 listopada do niego,a matka powiedziała,że jak będzie trzeba to ona załatwi mi szkolenie z 1 pomocy. Kładąc się spać zadowolony,że jeszcze w tym roku mogę mieć papiery na ratownika zadzwoniła po 22 Dorota. Była zadowolona bo moja matka wszystkiego się dowiedziała o operacji jej mamy która przebiegła bez komplikacji i że jest już ustalone,że 3 listopada wyjdzie ze szpitala jej matka. Powiedziała też,że jej stary w sobotę wieczorem albo w niedzielę rano wyjeżdża na 3 dni do swojej rodziny i jakby co to da mi znać gdzie możemy się spotkać. Przez sobotę nie mieliśmy kontaktu i dopiero w niedzielę po 19 zadzwoniła Dorota zadowolona bo jej mama czuje się coraz lepiej jak i też stary jej wyjechał a więc ona spokojnie mogła u siebie przyjąć brata z bratową jak i też ojca oraz ich przenocować. Ucieszyła się też z tego,że jeszcze w tym roku będę miał papier ukończenia kursu na ratownika i powiedziała,że teraz wszystko zależy ode mnie czy dostanę się na AWF a dokładnie od tego jak zdam maturę bo bratowa jest w stanie mi załatwić miejsce na tej uczelni w naszym mieście tylko muszę mieć przynajmniej minimalną ilość punktów potrzebną do złożenia dokumentów. W poniedziałek w szkole o 9 zgasło światło i jak się okazało później była to większa awaria i zamiast matematyki Dorota zrobiła nam lekcję wychowawczą a pod koniec lekcji wezwała ją dyrektorka i kiedy wróciła po 10 minutach to kazała nam spakować swoje torby i czekać na wyjście z sali bo według kolejności mieliśmy być prawie na końcu a w szatni woźne z naszą pomocą miały latarkami nam przyświecać żebyśmy nie pomylili ubrań. Kiedy przyszła nasza kolej to Dorota stojąc przy drzwiach wypuszczała po kolei nasz a kiedy przyszła kolej na ostatni rząd gdzie siedziałem ja to zaczęła od końca tak jak przy drugim rzędzie a mnie siedzącego na początku poprosiła o starcie tablicy. Kiedy to robiłem a zostało tylko 6 uczniów nie licząc mnie to podeszła do swojego stolika i zaczęła pakować swoje długopisy do torebki i kiedy brała dziennik to zostałem tylko w klasie ja i wtedy idąc do ławki po swoją torbę chwyciłem ją za dupsko mówiąc szeptem; -Spotkamy się dzisiaj kochanie? – ona tylko spojrzała najpierw na drzwi które były otwarte a potem cicho odpowiedziała; -Weź rękę z mojej dupy bo ktoś zobaczy.- a kiedy wziąłem to dodała; -Zadzwonię później do ciebie,ale idź już do szatni bo muszę dać znać,że wszyscy wyszli.- po wyjściu ze szkoły wymigałem się kolegom na pójście na piwo mówiąc,że chcę ojcu pomóc w warsztacie bo za pomoc mam obiecany samochód na wiosnę co było trochę prawdą ale nie do końca bo ojcu miałem pomagać w soboty i to nie każdą do południa. Jak wracałem autobusem to zadzwoniła Dorota i kiedy powiedziałem,że wracam autobusem to krótko powiedziała,że powinna być w domu po 17 i mogę przyjść do niej. Jadąc do Doroty wziąłem ze sobą 4 proporczyki klubów piłkarskich jakie miałem dla syna Doroty bo będąc w jego pokoju zauważyłem że je zbiera. Byłem za kwadrans 17 przed domem Doroty i znowu otworzył mi Dominik a Doroty jeszcze nie było w domu. Po wejściu na górę dałem Dominikowi proporce z czego bardzo był zadowolony i kiedy je wieszał to zapytałem czy zdecydował już o swoim wyjeździe a on be ogródek odpowiedział że ma już dosyć kłótni rodziców i raczej wyjedzie a potem zaskoczył mnie pytaniem; – Podoba ci się moja mama?- nie wiedząc co odpowiedzieć szybko zapytałem; – A skąd ci to przyszło do głowy?- Dominik usiadł wtedy naprzeciwko mnie i zaczął mówić; -Mam nadzieję że nikomu nie powiesz ale pytam cię o to bo bardzo mi się podoba pewna moja nauczycielka i ciekawy jestem czy tobie też się podobają nauczycielki.- odetchnąłem z ulgą i odpowiedziałem; – Jak zacząłem naukę w liceum to nawet przez moment myślałem że jestem zakochany w nauczycielce ale szybko mi to przeszło. – a potem zanim zdążył coś powiedzieć to postanowiłem go okłamać i powiedziałem;- Poznałem fajną dziewczynę z którą chodzę do tej pory i teraz wiem,że to co czułem do nauczycielki to nie była miłość tylko zauroczenie.- Dominik popatrzył na mnie i zapytał; – Tą nauczycielką była moja mama.- czując że znowu o to zapyta w głowie miałem już odpowiedź i powiedziałem; -Tylko nic nie mów swojej mamie bo może się pogniewać i zarazem śmiać ze mnie,ale to nie chodziło o twoją mamę chociaż myślę,że jest chyba ładną kobietą,ale sorki że tak powiem ale jak dla mnie to twoja mama jest dla mnie za stara.- ; – Wiem,tak samo jak nauczycielka co mi się podoba to jest ode mnie chyba z 15 lat starsza.- i tak rozmawiając o nauczycielkach i uczuciach a potem o rodzeństwie zeszła nam prawie godzina i wtedy przyszła Dorota przepraszając,że tak długo czekałem ale zeszło jej w szpitalu a potem musiała odwieź ojca a o tej porze to już duży ruch i zeszło jej z powrotem. Zadała mi zadania a potem wyszła do syna i kiedy z powrotem weszła do pokoju gdzie ja byłem krzyknęła do syna żeby ściszył telewizor albo poszedł na dół oglądać. Kiedy robiłem zadania to Dorota siedziała na kanapie za mną i w pewnym momencie wszedł do nas Dominik pytając się Doroty czy może wyjść do kolegi bo właśnie dzwonił,że ma nową grę na Playstation, Dorota oczywiście mu pozwoliła tylko kazała wrócić przed 20 i zeszła z nim na dół. Jak wróciła to się podniosłem i zacząłem ją całować ale po chwili odepchnęła mnie i zapytała czy już skończyłem zadania,a ja odpowiedziałem,że jeszcze nie ale nie zostało mi dużo to wtedy powiedziała; – To dokończ a ja pójdę zmienić podpaskę bo dzisiaj rano ciotka przyjechała do mnie.- i wyszła a kończyła zadania i o dziwo nawet nieźle mi poszło i zanim Dorota wróciła to skończyłem. Dorota jak wróciła to miała na sobie spodnie od dresów a w ręku trzymała bluzę którą rzuciła na kanapę i zaczęła zdejmować sweter a potem bluzkę i kiedy została w różowym staniku to ją objąłem i powiedziałem; – Chodź kochanie do mężusia,przytulę ciebie mocno i od razu zrobi ci się lepiej.- ; – Liczę na to skarbie.- kiedy to mówiła to usiadłem na kanapie pociągając ją za sobą i mocno objąłem mówiąc; – Nic nie mówiłaś w szkole że dostałaś okres.- ; -Myślałam,że wyczułeś podpaskę jak w klasie złapałeś mnie za dupę i trzymałeś. – ; – Nic nie wyczułem bo przecież trzymałem ciebie za pośladek a nie po środku.- ; – A jakbyś wiedział,że mam okres to byś nie przyszedł? – ; -Jak tak możesz myśleć Dorotko.wiesz przecież jak ciebie kocham nie mógłbym ciebie tak zostawić w potrzebie.- ; -Kochany jesteś Roberciku.- i mocniej się przytuliła do mnie,a kiedy próbowałem zdjąć jej stanik to powiedziała; -Kochanie zostaw,przecież wiesz,że nie mogę.- ; -Kochanie bawiąc się twoimi ślicznymi piersiami powiem ci o czym rozmawiałem z Dominikiem. Będziesz zaskoczona.- ; -Ale mam nadzieję,że nie o nas?- ; – Troszkę było i o nas ale nie to co myślisz. – ;- Zaintrygowałeś mnie.Ale założę bluzę na siebie żeby nie było mi zimno.- i zdjęła stanik a założyła bluzę od dresów ale jej nie zapięła i bawiąc się jej dużymi cycami zacząłem opowiadać całą rozmowę z jej synem a Dorota uważnie słuchała niekiedy otwierając oczy jak szeroko a niekiedy leciutko się uśmiechając i kiedy skończyłem to powiedziała; – Cieszę się,że Dominik ciebie bardzo polubił skoro ci się zwierza z takich rzeczy i bardzo bym ciebie prosiła kochanie żebyś postarał się być dla niego takim starszym bratem,a ja postaram się trochę hamować jak Dominik będzie w domu i nie wszczynać kłótni ze starym.- ; -Żonko będę się starał być dobrym dla niego bratem,przyjacielem a nawet ojcem.- ; -Tylko nie przesadzaj z tym ojcowaniem,żeby się nie zaczął czegoś domyślać albo podejrzewać.- uśmiechając się uniosła moją głowę z nad jej cycek które całowałem i gorąco pocałowała mnie w usta a po chwili powiedziała; – Nie wiem jak to się dzieje,ale działasz na mnie bardzo kojąco skarbie. Jeszcze przy nikim nie czułam się tak wspaniale i spokojnie.- głaszcząc mnie po głowie chciała jeszcze coś dopowiedzieć ale zadzwonił telefon stacjonarny i poprosiła mnie żebym przyniósł jej słuchawkę. Kiedy przyniosłem i podałem jej słuchawkę to zaczęła rozmowę z synem który właśnie dzwonił i najpierw usłyszałem,że powiedziała że komórkę ma w torebce na dole i nie słyszała a potem zapytała to kiedy by wrócił i żeby poprosił mamę kolegi. Kiedy czekała na rozmowę z mamą kolegi Dominika to się uśmiechnęła do mnie a ja zacząłem ją całować i lizać po brzuszku i pępku a ona głaskała mnie po głowie że nawet za bardzo nie słuchałem o czym rozmawia tylko usłyszałem końcówkę,żeby przed 21 wyszedł i powiadomił ją,że wychodzi to ona wyjdzie po niego,a potem odkładając słuchawkę na szafkę położyła się na bok i ręką masując mnie po kutasie przez spodnie powiedziała; – Mamy jeszcze dużo czasu najdroższy i za tą twoją czułość to teraz ja ci się odwdzięczę. Co prawda cipkę mam niedysponowaną ale cycki i usta mam zdrowe i chętne.- i rozpięła mi rozporek a potem klękając przede mną ściągnęła ze mnie spodnie i slipy. Rączkami pieściła moje jajeczka oraz delikatnie przesuwała po moim kutasie i patrząc mi w oczy powiedziała; -Wiesz kochany,jeszcze nigdy nie obciągałam mając okres,ale działasz na mnie tak kojąco,że czuję się wybornie i żeby nie podpaska w majtkach i cieknąca tam krew to bym nie wiedziała,że mam okres.- i języczkiem zaczęła drażnić czubek kutasa a potem wzięła go do buzi i zaczęła mi cudownie obciągać wkładając kutasa prawie całego do buzi a ja jedną ręką bawiłem się jej cyckiem a drugą rękę położyłem na jej głowę i niekiedy mocniej dociskałem ją do mojego krocza. Starałem się jak mogłem ale nie dałem rady zbyt długo wytrzymać i uprzedzając ją strzeliłem spermą w jej twarz a ona nie mogąc od razu wszystkiego połknąć wyjęła kutasa z buzi i resztę mojej spermy ochlapało jej twarz a dokładniej nos i policzki oraz oczywiście brodę. Byłem szczęśliwy a Dorota uśmiechając się jedną ręką rozcierała sobie spermę po całej twarzy od czasu do czasu zlizując ją z dłoni i z palców i łykała. Zadowolony i w pełni szczęśliwy powiedziałem; -Wyglądasz prześlicznie kochanie z tą moją spermą na twarzy.- Dorota się uśmiechnęła i zlizując ją ze swoich palców powiedziała; -Zobaczysz kochanie jak się odmłodzę po takim kremie wspaniałym jak przynajmniej raz w tygodniu zrobię sobie takie smarowanie.- ; -To jak teraz wyglądasz na 25 lat to niedługo będą ci dawać kochanie mniej niż 18 lat.- Dorota zaczęła się śmiać i wstała z kolan siadając na moich kolanach mówiąc; – Jesteś słodki skarbie. A nie brzydzisz się teraz pocałować swojej żonki kiedy mam twoją spermę na twarzy i jeszcze w ustach.- nic nie mówiąc przycisnąłem ją do siebie i zacząłem namiętnie całować. Po dłuższej chwili przerwała ten namiętny pocałunek i patrząc mi w oczy poważnie powiedziała; -Robert pamiętaj,że oddałam tobie nie tylko całe swoje ciało ale i serce a więc jak mnie zdradzisz lub skrzywdzisz to potrafię być straszną zołzą i się mścić. Pamiętaj o tym kochany ja cała należę teraz tylko do ciebie ale ty jesteś cały mój i nie zamierzam się tobą z nikim dzielić.-

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *