Zakochany uczeń 16.

Zakochany uczeń 16.

Obudziłem się w niedzielę rano przed 7 rano wyspany i rześki jak nigdy dotąd. Spojrzałem się na Dorotę która smacznie spała na wznak przykryta tylko do pasa dzięki czemu widziałem jak jej duże cycki się unosiły i opadały delikatnie jak oddychała w trakcie snu. Tak patrząc na nią czułem się prze szczęśliwy jak i też poczułem jak mój kutas zaczyna się podnosić z podniecenia,ale nie chcąc budzić ukochanej wstałem po cichu i biorąc swoje ubranie zszedłem ostrożnie na dół uważając na te 2 skrzypiące schodki i poszedłem wziąć prysznic. Wiedząc,że nastawiłem budzenie na 8:30 bo przed 9 miał dzwonić syn Doroty to szybko się umyłem a potem ubrałem i poszedłem do kuchni coś zjeść oraz zrobić śniadanie Dorocie i zanieść je do łóżka. Jedząc zastanawiałem się co zrobić jej na śniadanie i stwierdziłem że najbezpieczniej będzie jak zrobię małe kanapeczki. Parę minut po 8 byłem gotowy zanieść jej śniadanie tylko niestety nie miałem żadnego kwiatka a nie chciałem ryzykować i wychodzić do ogrodu żeby jakiegoś zerwać i jak wchodziłem delikatnie po schodach z tacą żeby nie rozlać kawy to zapomniałem o schodach i akurat nadepnąłem w te miejsce gdzie najbardziej skrzypi a potem drugi schodek też zaskrzypiał chociaż ciszej i po chwili usłyszałem Dorotę; – Halo! Robert to ty.- ; -To ja kochanie.- i już troszkę szybciej wszedłem na górę a potem do sypialni gdzie Dorota przykryta pod szyję leżała i widząc mnie powiedziała; – Już myślałam,że jakaś niespodziewana wizyta i ciebie nie ma bo się schowałeś.- podszedłem bliżej i dając jej całusa powiedziałem; – Kochanie jeszcze raz wszystkiego najlepszego z okazji twoich urodzin i takie małe śniadanko ci uszykowałem.- Dorota się uśmiechnęła a potem dała namiętnego całusa i powiedziała; – Jesteś kochany Robert.Jeszcze nikt tak koło mnie nie chodził i nie dbał o mnie. Dziękuję ci skarbie za życzenia i za to że jesteś.- ; -Dla ciebie wszystko Dorotko a teraz usiądź sobie wygodnie to postawię ci tacę ze śniadaniem żebyś sobie zjadła zanim Dominik zadzwoni.- ; -Najpierw pójdę się wykąpać bo wczoraj tak mnie wymęczyłeś,że nawet się nie podmyłam po seksie.- ja jednak nie dałem jej wstać tylko położyłem tace na jej kolanach i powiedziałem; -Kochanie najpierw zjedz i napij się gorącej kawy żeby nie ostygła a wykąpiesz się po rozmowie z Dominikiem. Mam nadzieję,że nie żałujesz tego,że tak ciebie wymęczyłem.- Dorota ugryzła kanapeczkę i popijając kawę patrzyła na mnie a potem powiedziała;- Kochanie to było bardzo przyjemne zmęczenie i wierz mi,że tak wspaniale to mi jeszcze z nikim nie było.- wziąłem do ręki kanapeczkę i dając ugryź ją Dorocie powiedziałem; – Cieszę się bardzo,że tak mówisz.- i w milczeniu patrząc na siebie karmiłem ją a kiedy zjadła to powiedziała; – Dziękuję kochanie za pyszne śniadanko.- a potem przygarnęła mnie i zaczęła namiętnie mnie całować a po chwili przerywając całowanie spojrzała mi w oczy i powiedziała; – Nie wiem co zemną zrobiłeś kochany,ale szaleńczo się w tobie zakochałam jak jakaś gówniara.- ja odstawiłem tacę na stolik i kładąc się w ubraniu obok Doroty zapytałem; -Czy na tyle mocno mnie pokochałaś żeby być zemną na zawsze.- ; -Możliwe kochanie,że tak ale na razie nie mówmy o tym.- i kiedy chciałem coś powiedzieć to zadzwonił telefon a więc poszedłem szybko żeby jej przynieść słuchawkę od telefonu stacjonarnego i kiedy zaczęła rozmowę to wziąłem tacę i zszedłem na dół do kuchni. Byłem szczęśliwy słysząc to co powiedziała mi Dorota a więc zamknąłem drzwi od kuchni żeby na wszelki wypadek nie było słychać jak zmywam naczynia. Kiedy chowałem do szafki umyte i wytarte naczynia to usłyszałem z góry głos Doroty; – Kochanie gdzie jesteś?- ; -W kuchni.- odpowiedziałem i otwierając drzwi wyjrzałem z kuchni patrząc na górę gdzie przy schodach stała całkiem naga Dorota która kiedy mnie zobaczyła to powiedziała; -Skarbie włącz w salonie jakąś kasetę tak żeby grała po obydwu stronach i weź tak zrób głośniej trochę ale nie na cały regulator a potem przyjdź do mnie.- po włączeniu kasety przy której wczoraj tańczyliśmy poszedłem na górę i widząc światło w łazience i słysząc wodę otworzyłem drzwi od łazienki gdzie zobaczyłem Dorotę biorącą prysznic. Jak mnie zobaczyła to się uśmiechnęła i powiedziała; – Kotuś zaraz kończę a ty w tym czasie wejdź do pokoju Dominika i włącz telewizor.- kiedy wszedłem do pokoju Doroty syna to rozglądając się za pilotem od telewizji mogłem spokojnie się rozejrzeć po jego pokoju i patrząc na plakaty jakie wiszą na ścianach zorientować się jakiej słucha muzyki i jakiej drużynie kibicuje zagranicznej. Kiedy tak się cały czas rozglądałem to do pokoju weszła Dorota i wycierając się w ręcznik zapytała;- Co kotuś nie potrafisz włączyć telewizji?- ; – Fajny pokój ma twój syn i wiem teraz więcej o nim.Telewizji nie włączyłem bo nie mogę znaleźć pilota.- i zanim Dorota zdążyła coś odpowiedzieć to zadzwoniła jej komórka a więc poszła do sypialni a ja za nią. Dzwoniła jej mama z życzeniami i wracając do pokoju Dominika usłyszałem jak Dorota powiedziała przez telefon,że od 16 na pewno będzie w domu. Czułem,że zaraz mi oznajmi,że niedługo będę musiał pójść sobie ale Dorota wychodząc z pokoju spokojnie powiedziała; -Zobacz czy pod łóżkiem Dominika niema pilota.- ; -A czemu każesz mi włączać wszystko?- ; -Bo obiecałam ci wczoraj coś i chcę dotrzymać słowa. Chyba,że już nie chcesz seksu analnego zemną?- ; -Nawet nie wiesz jak bardzo chcę.- i szybko poleciałem do pokoju Dominika i spod łóżka sięgnąłem pilota i włączyłem telewizję a potem w jego pokoju szybko się rozebrałem i nagi wszedłem do łazienki.Dorota stała naga przed lusterkiem i wcierała sobie kremem ręce a widząc mnie powiedziała; – Kochany wiem,że jesteś czuły i delikatny ale proszę ciebie żebyś był na 200% procent delikatny bo mówiłam ci już,że z 20 lat jak nie robiłam tego. Nie powinno być jakiś nieprzyjemnych niespodzianek bo się załatwiłam a teraz rączkami popieszczę twojego cudnego kutasa przy okazji nakremuje go żeby nas tak nie bolało.- i w swoje nakremowane ręce wzięła mojego kutasa i czule go kremowała a jednocześnie zaczęła mnie całować żarliwie w usta a po jakimś czasie powiedziała;- Kochanie jak wejdziesz w moją dupcie to posuwaj ją pomału i nie zważaj jakby co na moje krzyki chyba,że każę ci wyjść z niej.- i znowu mnie pocałowała a następnie stanęła przy pralce tyłem do mnie i się wypinając powiedziała;- Popieść moją dupcię a potem wejdź w nią ostrożnie.- kucnąłem za nią i całowałem jej pośladki a dłonią jeździłem po jej cipie a ona tak cudownie seksownie mruczała,że już dłużej nie wytrzymałem i podnosząc się z plunąłem w jej kakaowe oczko i pomału zacząłem w chodzić w nie,ale na moment się zatrzymałem bo jak prawie połowę włożyłem kutasa w jej dupsko to zawyła z bólu,ale po chwili wchodziłem dalej a Dorota głośno krzyczała; – Oooch!!- ; albo -Aaach!-. Na tyle ile mogłem starałem się wykonywać ostrożnie swoje ruchy i po chwili spostrzegłem jak Dorota swoją rączką zabawia się cipką coraz głośniej krzycząc i jęcząc. Nie wiem ile upłynęło czasu,ale chyba po nie całych 2 minutach krzyknęła ; -Kochanie kończ bo dłużej nie dam rady już.- a więc chociaż jeszcze miałem ochotę walić ją w dupsko to wyszedłem z niej i uniosłem jej prawą nogę stawiając na wannie i wszedłem w cipkę mocno i żeby szybko dojść mocno ją posuwałem a ona głośno jęcząc dała radę wydukać; – Kurwa kotek zamęczysz mnie.- a ja łapiąc ją za cycki i przyciągając do siebie powiedziałem; – Już zaraz kochanie strzelę.- i po kilku sekundach strzeliłem swoją spermą w jej cipę i trzymając kutasa cały czas w jej cipie powiedziałem; -Jak ja ciebie kocham Dorotko. Do szaleństwa.- i wtedy dopiero wyszedłem z niej a ona się obróciła do mnie i mocno się tuląc do mnie powiedziała; – Ja ciebie też bardzo kocham i boję się żeby z tego nic złego nie wynikło.- i zaczęliśmy mocno i namiętnie się całować aż powiedziała po jakimś czasie; -Kochanie idź po wyłączaj telewizję i radio i wykąp się na dole bo ja muszę trochę odpocząć w wodzie.- zrobiłem o co prosiła i kiedy gdzieś po niespełna pół godzinie wyszedłem z łazienki na dole za niepokojony ciszą wszedłem do łazienki na górze gdzie paliło się światło i kiedy otworzyłem drzwi to Dorota akurat wychodziła z wanny. Widząc mnie powiedziała;- Kotek wyjmij zupę z lodówki i obierz ziemniaki tylko najpierw się ubierz.- zanim poszedłem się ubrać i zrobić o co mnie prosiła to zapytałem; -A o której mam wyjść żeby twoi goście mnie nie widzieli.- ; – Nie wiem jeszcze jak zrobimy bo nie myślałam,ale porozmawiamy o tym na dole w kuchni jak będziemy szykować obiad.- a więc poszedłem się ubrać do pokoju Dominika gdzie zostały moje ciuchy i zszedłem do kuchni gdzie najpierw wyjąłem zupę a potem zacząłem obierać kartofle. Jak kończyłem to weszła Dorota ubrana w czerwone spodnie i w czarną bluzkę i biorąc się za doprawianie zupy zaczęła mówić; – Stary z Francji wróci razem z Dominikiem po północy i myślałam żebyś może został do 20 u mnie ale po 16 mają przyjechać moja mama z ojczymem i mam 2 pomysły na to żebyś został.- zadowolony że Dorota chce żebym był u niej jak najdłużej zapytałem; -Biorę kochanie twoje pomysły w ciemno.- ; – Najpierw pomyślałam żebyś schował się gdzieś na górze jak oni będą ale to niebezpieczne bo mógłby zadzwonić twój telefon albo byś kichnął i ojczym mógłby usłyszeć bo ma dobry słuch.- myśląc że jednak nici z tego zapytałem smutnym głosem; – A ten 2 plan?- Dorota mieszając zupę a potem stawiając ziemniaki powiedziała; – Żebyś był jak oni przyjdą i powiemy że przyszedłeś na lekcje i jak oni będą to wyjdziesz po 5 minutach i poczekasz gdzieś w pobliżu na mój telefon że możesz wrócić.- uśmiechając się dałem jej buziaka i powiedziałem; -Ten plan bardzo mi się podoba. A o której przyjdą?- ; – Nie wiem dokładnie bo powiedziałam,że będę o 16 w domu to mama powiedziała że postarają się tak wpaść na kawę.- zadowolony podszedłem do lodówki i wyjąłem kotlety a potem patelnię żeby je podsmażyć i Dorota widząc to rzekła;- Kochanie ty jesteś prawdziwym skarbem i czytasz w moich myślach bo właśnie miałam ciebie o to prosić,ale może poczekaj jak ziemniaki się zagotują to wtedy podsmażysz te kotlety.- a więc usiadłem na taborecie i patrząc na jej jędrne pośladki które się wspaniale uwypuklały przez spodnie zapytałem; – Ale masz cudowną dupcię.- i przez spodnie złapałem ją za dupsko ale Dorota od razu odtrąciła moją rękę mówiąc; – Zostaw skarbie bo mi pognieciesz. Specjalnie właśnie założyłam spodnie żebyś napaleńcu znowu nie dorwał się do mnie i mnie bzykał.- uśmiechając się powiedziałem; -Kochanie spodnie nie są dla mnie problemem.- Dorota wycierając ręce i siadając mi na kolanach powiedziała; -Wiem kochanie,ale proszę ciebie mężulku uspokój się do wieczora i daj mi trochę odpocząć bo długo swoją żonką możesz się nie nacieszyć jak mnie zamęczysz.- patrząc na zegarek wiszący na ścianie powiedziałem; – Kochanie a nie przesadzamy z tym obiadem tak wcześnie bo dopiero jest 11:10. – Dorota dała mi parę buziaków i uśmiechając się powiedziała; -Zupa będzie zaraz gotowa to możemy zjeść a ziemniaki są na małym ogniu a więc dopiero będą gdzieś na 12. Zdążymy wtedy spokojnie posprzątać i pochować gary i naczynia. – kiedy tak siedziała mi na kolanach to zmieniając temat powiedziałem; – Cieszę się,że poznam teściów swoich.- Dorota na mnie czujnie spojrzała a potem się uśmiechnęła i powiedziała; – Tylko nie wyskakuj do nich mamusiu czy tatusiu bo dopiero by się narobiło.- ; -Spokojnie skarbie.Ale nie będzie podejrzane że przyjmujesz ucznia w niedzielę i to jak jesteś sama?- Dorota wstała i sięgając talerze z szafki powiedziała; – Jakby dzieliła nas różnica 5 lat albo nawet 10 to może i tak,ale kotuś dzieli nas 26 lat prawie to myślę,że moja rodzina nie będzie mnie o takie rzeczy podejrzewać jeżeli nic podejrzanego nie zrobimy.- ; – To znaczy o jakie rzeczy?- Dorota nalała talerz zupy i kiedy stawiała przede mną to dała buziaka i powiedziała; – Że się takiemu młodemu przystojniakowi całkowicie oddaję i do tego cholernie go kocham.- ; – Ja ciebie też bardzo kocham i cieszę się,że odważyłem się i wyznałem ci na początku września miłość.- Dorota też nalała sobie zupy i kiedy usiadła i zaczęła jeść to powiedziała mi,że odkąd wyznałem jej miłość to biła się z myślami czy jakiś mały romansik ze mną zacząć i jak mnie sprowokować do tego żeby miała pewność że mi się podoba i że ją naprawdę kocham. Mówiła jeszcze że cieszyła się jak ją bzyknąłem pierwszy raz ale zarazem miała duże obawy czy nie powiem o tym nikomu i dlatego chciała to zakończyć zanim się zaczęło chociaż słyszała o romansach pewnej nauczycielki z naszej szkoły z uczniami. Zapytałem wtedy; – O jakiej nauczycielce mówisz?- ; -Nie powiem ci na razie bo jeszcze chciałbyś ją bzyknąć.Powiem ci,że bardzo przeżywałam ten czas do naszej rozmowy bo z jednej strony brakowało mi seksu oraz czułości na co dzień,a z drugiej miałam stracha żeby się to nie wydało. Cieszę się kochanie,że nie skapitulowałeś tylko walczyłeś o mnie,bo nie tylko ty o mnie śniłeś bo mnie też często się śnisz i aż się boję czy nie mówię zbyt głośno w czasie snu.- przez chwilę patrzyliśmy na siebie a potem wziąłem talerze do umycia a Dorota wyjmując garnek z kapustą z lodówki zapytała; -Co tak zamilkłeś Robert?- wycierając talerz spojrzałem na nią i powiedziałem; – Wiesz dobrze jak ciebie bardzo kocham jak i też pragnę,ale nie przypuszczałem że spotka mnie aż takie szczęście i ty też mocno mnie pokochasz.- Dorota podeszła do mnie i odkładając talerz który wycierałem na stół objęła mnie i powiedziała; – Ja też nie spodziewałam się że zakocham się jeszcze a już na pewno że zakocham się w tak młodym chłopaku.Ale poza pierwszymi naszymi zbliżeniami gdzie dość szybko dochodziłeś to w łóżku jesteś wspaniały. Do tego jesteś dojrzałym chłopakiem jak na ten wiek i dajesz mi to o czym już zapomniałam że coś takiego istnieje. Czułość i to nawet dużo czułości.- i stojąc zaczęliśmy się namiętnie całować i robiliśmy to dosyć dłuższą chwilę aż się ocknęliśmy jak ziemniaki zaczęły kipieć. Dorota wycierając szminkę ze mnie powiedziała; -Podsmaż kochanie kotlety.- a sama zaczęła sprawdzać ziemniaki czy miękkie i kiedy wyciągała ogórki z lodówki to powiedziała; – Popatrz przy tobie przestałam myśleć racjonalnie i całowaliśmy się tak dłuższą chwilę stojąc po środku przy odsłoniętych oknach.- ; – Przecież furtka i brama zamknięte to kto miałby nas podejrzeć.- ; – Nigdy nic nie wiadomo, musimy być ostrożni kochanie.- i po dokończeniu szykowania obiadu usiedliśmy do niego o 12:10. Przy obiedzie opowiedziała mi o rozmowie z synem i ze starym i powiedziała,że jest bardzo dumna z syna bo turniej chociaż jego drużyna zajęła 3 miejsce to on został wybrany do drużyny turnieju i został zauważony przez szkółki piłkarskie we Francji. Powiedziałem wtedy;- To tylko patrzeć jak wyjedzie za granicę grać.- ; -Co ty kochanie przecież on w lutym będzie miał dopiero 15 lat.- ; -Nie mówię,że teraz ale za jakieś 5 lat. Muszę wziąć od niego autograf póki jeszcze można się do niego dostać.- ; -Tylko ostrożnie z nim rozmawiaj żeby się nie domyślał,że mnie kochasz.- ; – A na jakiej pozycji Dominik gra?- ; -Dokładnie nie wiem,ale w pomocy i w drużynie strzela wolne i nawet nie jedną bramkę zdobył bezpośrednio z rzutu wolnego.- po obiedzie wspólnie posprzątaliśmy a potem Dorota powiedziała,że musi zakończyć kapustę robić którą wczoraj zaczęła a mnie kazała zadzwonić do rodziców i upewnić się dzisiaj dokładnie o której wracają oraz powiedzieć,że mam lekcje dzisiaj u niej,a po drodze żebym poszukał w jej biurku książkę z ćwiczeniami które nasza klasa przerabia i jakiś zeszyt żebym miał jak będę wychodził kiedy rodzice jej będą. Kiedy już wszystko na górze zrobiłem o co mnie prosiła Dorota to zszedłem na dół a ona widząc,że trzymam w ręce ćwiczenia i zeszyt powiedziała; -Trzeba to było zostawić na biurku i może coś tam zapisz kotek tak na wszelki wypadek bo jakby rodzice weszli na górę to żeby nie zobaczyli pustej kartki i najlepiej jakbyś tak w środku zeszytu pisał. – zanim wszedłem na górę to zapytałem dlaczego mówi rodzice skoro to nie jest jej ojciec tylko ojczym,a wtedy usłyszałem historię jej rodziny i że jej ojczym to kuzyn jej ojca,który 3 lata po śmierci ojca poślubił jej matkę i że jest od niej młodszy o 4 lata. Po krótkiej ciszy zażartowałem; – To kochanie nie jesteś pierwszą w rodzinie co ma młodszego męża.- i nie czekając na jej odpowiedź poszedłem na górę. Usiadłem przy biurku i zastanawiając się czy nie zrobiłem jakieś gafy tak mówiąc kiedy Dorota opowiedziała mi historię swojej rodziny i będąc dzieckiem straciła ojca a zaraz potem była świadkiem śmierci swoich dziadków. Wziąłem się więc za ćwiczenia,które już przerabialiśmy i o dziwo nawet mi nieźle szło i kiedy robiłem 4 zadanie to usłyszałem po schodach kroki a po chwili głos Doroty; -Kochanie gdzie jesteś?- ; -W twoim pokoju rozwiązuję zadania.- i kiedy Dorota weszła do pokoju ze szklaneczkami herbaty to spojrzałem na zegarek i zdziwiłem się że była już 14:15,a Dorota widząc co robię zadowolona odpowiedziała; -Jestem dumna z ciebie kochanie i jeżeli będziesz miał nadal taki zapał to jestem pewna,że nie tylko przystąpisz do matury ale i ją napiszesz przynajmniej na 4.- i stawiając herbatę na biurko zapytała czy chcę ciasta do herbaty,ale nie chciałem to usiadła mi na kolanach mówiąc; – A teraz pokaż jak ci poszło.- i popijając herbatę sprawdzała mi zadania a ja w tym czasie głaskałem ją po plecach najpierw przez bluzkę a potem włożyłem rękę pod bluzkę i głaskałem jej nagie plecy po chwili mówiąc; -Nie zimno ci tak kochanie. Bluzeczka cienka a tutaj okno otwarte.- Dorota nie przestając sprawdzać odpowiedziała;- Trochę się zagrzałam w kuchni,a zaraz skończę to usiądziemy sobie na kanapie i mnie przytulisz mocno to nie będzie mi zimno.- i faktycznie gdzieś po 3 minutach skończyła sprawdzanie moich zadań mówiąc ; -Powtórzę się,ale jestem z ciebie dumna kochanie i jak nie zaniedbasz dalszego programu to powinno być super.- i dała mi buziaka a potem wstała i wyszła z pokoju ale po chwili wróciła z czerwoną marynarką od kompletu spodni i wieszając na krześle powiedziała; – Jak przyjadą to założę szybko.- i usiadła na kanapie wyciągając rękę w moim kierunku powiedziała; – Weź herbatki i chodź do mnie kochanie.- i kiedy usiadłem obok niej to biorąc ode mnie swoją herbatę powiedziała; – Cholera znowu ciebie pomazałam szminką.- i nic nie mówiąc włożyła rękę do mojej kieszeni i wyciągnęła mi chusteczkę a potem czyszcząc mi twarz mówiła; – Muszę przestać się malować bo pocałuję ciebie przypadkiem w szkole albo w domu jak będzie Dominik i dopiero będzie wpadka jak nie zauważymy.- kiedy skończyła mnie czyścić to z powrotem włożyła mi chusteczkę do kieszeni a potem przytulając się do mnie zapytała; – Robert a ty poważnie mówiłeś o studiach na AWF.- ; – Całkowicie poważnie tylko trenerem na pewno nie zostanę,ale nauczycielem wf-u albo jakimś terapeutą czy masażystą to kto wie.- ; – Bo przyszedł mi do głowy pewien pomysł gdzie mógłbyś zdobyć pewne doświadczenie a może nawet zyskać parę pkt na studia, ale tego musiałabym się dowiedzieć od bratowej.- ; -A co to za pomysł?- ; – Zanim ci opowiem o tym to odpowiedz mi czy planujesz coś latem?- ; – Nie mam teraz już planów na lato bo nie wiadomo jak pójdzie mi z maturą i ewentualnie jak ją zdam to czy będą mnie czekać egzaminy na studia. Na pewno wyjadę gdzieś w wolnym czasie nad wodę.- ; – To jak chcesz to wkręcę ciebie na kolonie z dzieciakami które organizuje kuratorium.- ; – Dasz radę żebym bez żadnego doświadczenia pojechał?- ; – Mam dobrą koleżankę w kuratorium która zajmuje się tymi wyjazdami i dzięki temu co roku ja też wyjeżdżam.- ; -Czy mam rozumieć,że pojechalibyśmy razem.- ; – Oczywiście a jakby inaczej. Załatwię ci etat ratownika a zarazem pomoc wychowawczy grupy czyli mnie byś pomagał.- z radości zacząłem głaskać ją po gołym brzuchu i mocno ją tuląc całowałem ją po szyi ale zaraz mnie odtrąciła mówiąc;- Skarbie bo mnie podrapiesz,uspokój się.- a ja przestałem ją całować ale głaszcząc ją brzuszku robiłem ręką coraz większe koła zahaczając o jej cycki a dokładnie stanik i zapytałem; – A ile wychowawców jedzie i ile dzieci. Opowiedz w skrócie jak taki wyjazd wygląda.- ; -Kotek kuratorium organizuje parę turnusów dla dzieciaków z klas 3-6 z całego województwa i dla tych najbiedniejszych. Jaką grupę wiekową dostaniemy trudno mi teraz powiedzieć,ale przeważnie jedzie od 20 do 30 dzieciaków na jeden turnus i 1 wychowawcza jest na 10 dzieciaków plus oczywiście ratownik niekiedy i w zależności od potrzeb 1 albo 2 osoby do pomocy. Ja przez ostanie 3 lata bywałam kierowniczką takich turnusów a więc jak się zgodzisz to na pewno ci załatwię taki wyjazd.- ; – Kochanie przecież byłbym głupcem jakbym się nie zgodził jechać z tobą. A Dominik też jeździ z tobą?- ; – Od 2 lat już nie bo ma obozy sportowe i 2 tygodnie spędza z ojcem nad jeziorami. Ja spędzam z nim tydzień zimą w górach i latem czasami wyjedziemy jak terminy pasują za granicę.- tak rozmawiając o wyjeździe zeszedł nam szybko czas i na baczność stanęliśmy jak usłyszeliśmy dzwonek przy furtce. Kiedy Dorota wyszła na przedpokój to spojrzałem na zegarek i była 15:25 a potem Dorota weszła i zakładając marynarkę powiedziała;- Pochowaj gdzieś szklanki i siadaj nad zadaniami.- i zbiegła na dół. Włożyłem szklanki do biurka,poprawiłem narzutę na kanapie i siadłem za biurkiem nasłuchując czy coś słychać z dołu ale weszli chyba do salonu bo było tylko słychać odgłosy ale nic wyraźnie. Po jakiś 3-4 minutach usłyszałem kroki po schodach a więc udawałem,że zastanawiam się nad zadaniem ale po chwili zobaczyłem,że to Dorota i zanim weszła do pokoju to głośno powiedziała; – Robert przepraszam ciebie,ale dzisiaj już zakończymy lekcję.- a jak weszła do pokoju to szeptem dodała; -Kochanie weź te ćwiczenia i zeszyt pod pachę i zejdź na dół. Tylko błagam panuj nad sobą żeby niczego nie podejrzewali to przestawię ciebie rodzicom.- po zejściu na dół Dorota udając się w stronę salonu powiedziała; -Robert pozwól na chwilę.- wszedłem za nią do salonu i zobaczyłem uroczą starszą panią bardzo podobną do Doroty i jak się podniosła to również z niezła figurą jak Dorota tylko na twarzy wyglądała dosyć staro a jak się dowiedziałem później jej mama ma 69 lat,ale po zawale i za 10 dni będzie miała zabieg na sercu który załatwiła moja matka. Ojczym Doroty wyglądał na dużo młodziej niż 4 lata od swojej żony ale był bardzo gruby i miał problemy z podniesieniem się z fotela. Gdy wszedłem za Dorotą to powiedziała; -Kochani poznajcie Roberta syna pani doktór co załatwiła tobie mamo badania w szpitalu i przyśpieszyła zabieg stawienia zastawki.- podaliśmy sobie ręce przestawiając się dzięki czemu dowiedziałem się,że mama Doroty ma na imię Danuta a ojczym Janek,a po chwili mama Doroty powiedziała; -Bardzo mi miło młody człowieku ciebie poznać i z tego co mi opowiadała córka jesteś tak samo dobrym i uczynnym człowiekiem jak twoja mama.- zrobiło mi się trochę głupio i nie wiedząc co odpowiedzieć cicho wydukałem; -Ale proszę panią ja nic takiego nie zrobiłem.- a mama Doroty lekko klepiąc mnie po ramieniu powiedziała; – I proszę skromny jak mama.- nie szcząc już przeszkadzać powiedziałem,że muszę już iść i pożegnałem się mówiąc,że miło było ich poznać i poszedłem do wiatrołapu a Dorota stojąc w otwartych drzwiach wyjściowych złapała mnie za rękę jak wychodziłem mówiąc cicho; -Zadzwonię do ciebie jak pójdą.- i przesłała mi całusa. Po wyjściu na ulicę pomyślałem,że jednak Dorota nie wszystko dobrze pozamykała bo furtkę normalnie otworzyłem i rodziców też puściła naciskając domofon a nie schodząc do nich,a potem byłem zły,że nie spytałem się gdzie mieszkają jej rodzice bo nie wiedziałem na który przystanek będą szli i po zastanowieniu postanowiłem przejść na 2 stronę ulicy bo z przystanku tam miałem dobry widok na bramę od domu Doroty i w razie czego mogłem się za przystanek schować a jak trzeba by było to w pobliżu były bloki za które mogłem się schować. Wiedząc,że od razu nie wyjdą to poszedłem się rozejrzeć w tych blokach gdzie można by się schować,żeby wiedzieć gdzie iść a później chciałem wejść do sklepu ale portfel z pieniędzmi zostawiłem w krótkich spodenkach i pomyślałem,że dobrze że miałem na sobie długie spodnie i koszule z długim rękawem bo po deszczu wczorajszym ochłodziło się a potem przeraziłem się bo przypomniałem sobie,że moja torba z ciuchami została na łóżku w sypialni.Miałem nadzieję,że rodzice Doroty nie będą wchodzić na górę albo Dorota coś tam wymyśli i tak rozmyślając chodziłem sobie za wiatą przystanku i zerkałem na bramę Doroty. Gdzieś o 16:45 zauważyłem,że taksówka się zatrzymała przy bramie i po jakiś 5 minutach Dorota wyszła ze swoimi rodzicami i pomogła mamie wsiąść do taxi która po chwili odjechała. Podbiegłem szybko do pasów na przejściu i po chwili gdy zapaliło się zielone światło przebiegłem 2 jezdnie i będąc już na chodniku zadzwonił telefon. Dzwoniła Dorota która cały czas stała przy bramie i patrzyła za taksówką która zatrzymała się na światłach przy następnym skrzyżowaniu a ja odbierając telefon od razu powiedziałem; – Jestem już prawie za tobą.- i się rozłączyłem a Dorota się obejrzała i widząc mnie nic nie powiedziała tylko weszła przez furtkę zostawiając ją otwartą i stojąc przed domem czekała na mnie a jak się zbliżyłem to dała mi klucze mówiąc ; -Zamknij furtkę na klucz i przyjdź.- szybko to zrobiłem i jak zamykałem drzwi wejściowe to z kuchni krzyknęła; -Zamknij je też na klucz i zostaw klucze w drzwiach.- zrobiłem o co prosiła a potem zdjąłem buty i wchodząc do przedpokoju akurat się natknęliśmy na siebie jak znosiła talerzyki z pokoju do kuchni. Ja nie zważając na to objąłem ją i pocałowałem mówiąc; – Godzinę ciebie Dorotko nie widziałem a stęskniłem się jakbym tydzień ciebie nie widział.- i łapiąc ją za pupę bezmyślnie dałam dosyć mocnego klapsa aż podskoczyła i powiedziała; – I dlatego dałeś mi mocnego klapsa w dupę?- ; -Oj przepraszam kochanie,to tak z radości. Przepraszam jeżeli tego nie lubisz.- Dorota dając mi buziaka a potem uwalniając się z moich objęć powiedziała; -Tego nie powiedziałam.- i poszła do kuchni a po chwili powiedziała; – Chodź kochanie mi pomożesz to zrobimy jakąś kolacyjkę i potem posprzątamy razem po wszystkim.- ; -Dobrze skarbie.Słuchaj a wchodzili twoi rodzice na górę bo bałem się,że moją torbę mogą zobaczyć na łóżku.- : – Nie wchodzili a jakby weszli to i tak nic by nie zobaczyli bo jak poszedłeś to weszłam na górę i wszystko sprawdziłam,a torbę twoją już wcześniej do szafy schowałam.- potem pomagając jej przy kolacji zapytałem o furtkę ale okazało się,że jak byłem na górze i robiłem zadania to Dorota wyszła i otworzyła z klucza. Byłem trochę głodny a więc pałaszowałem kolację prawie nic nie mówiąc a Dorota opowiadała o wizycie rodziców i że dzwonił jej syn zadowolony,że dostał indywidualną nagrodę i został wybrany do drużyny turnieju. Kiedy po kolacji znieśliśmy naczynia to Dorota powiedziała; -Kochanie pójdź na górę i jak zwykle ostrożnie pozamykaj okna wszędzie bo się ochłodziło a potem zasłoń okna w sypialni i zejdź jeszcze na dół to mi tu pomożesz a po drodze znieść szklanki które schowałeś w pokoju moim.- poszedłem na górę i zrobiłem co chciała,zniosłem te szklanki i Dorota biorąc je ode mnie dała ścierkę żebym powycierał naczynia. Potem posprzątała jeszcze w salonie i wchodząc do kuchni powiedziała; -Jak skończysz kotuś to zgaś światło i idź na górę bo ja muszę do łazienki wejść.- uśmiechając się zapytałem; -A co znowu seks analny się szykuje?- ; – O nie kotuś. Byłeś delikatny i czuły ale to nie dla mnie. Nie mówię,że nie będziemy się tak wcale kochać,ale raczej rzadko to będziemy robić.- i poszła na górę do łazienki. Po chwili poszedłem na górę i wszedłem od razu do sypialni i póki pamiętałem sięgnąłem do szafy po swoją torbę i kiedy zamykałem ją to do pokoju weszła Dorota w samej czarnej bieliźnie mówiąc; -Kochanie o 20:30 musisz najpóźniej wyjść żebyś nie jeździł po nocach. Zresztą zamówię ci taksówkę żebym była spokojna,że nic ci się nie stało.- ; – Dorotko nie potrzebna taksówka już przecież i później wracałem do domu.- ; -Zamówię taksówkę i dam ci pieniądze.Tak postanowiłam i proszę nie dyskutuj zemną.- mówiąc to wieszała w szafie swoje ubrania które miała w ręku przychodząc z łazienki,a kiedy skończyła to robić to podeszła do mnie i całując mnie powiedziała; -Nie chcę się o ciebie mężu martwić.- ja ją objąłem i zapytałem; -A do szkoły też będziesz chodzić w tej obrączce?- i wskazałem na obrączkę którą miała na palcu a którą ja jej założyłem poprzedniego wieczoru. Dorota się uśmiechnęła i patrząc mi w oczy powiedziała; -Zawsze kochanie ją będę miała na palcu i nigdy jej nie zdejmę.- ; -A co powiesz jak zapyta ciebie o tą złotą obrączkę twój stary.- ; -Nie martw się coś wymyślę. I błagam przestań o nim gadać tylko zajmij się swoją żonką bo nie wiadomo kiedy trafi się nam znowu taka okazja.- i zaczęła mi rozpinać koszulę a potem spodnie,a kiedy ściągnąłem koszulę to pchnęła mnie na łóżko i jak leżałem trzymając nogi na podłodze to zdjęła mi spodnie do końca a potem rękoma bawiąc się przez ślipki moim kutasem powiedziała; -Ale najpierw ja zajmę się mężusiem kochanym żeby nie zapomniał o mnie.- i ściągnęła ze mnie ślipki i zaczęła całować mi kutasa oraz lizać jaja a ja powiedziałem; -Nie możliwe żebym zapomniał cię kiedykolwiek.- a po chwili podniecony do granic wytrzymałości powiedziałem; -Kochanie chodź się wygodnie położymy i wypnij się tak żebym w tym czasie mógł zając się twoją słodką cipką.- Dorota podniosła się i kiedy zdejmowała majteczki i biustonosz to ja się położyłem wygodnie a po chwili Dorota weszła na łóżko i kładąc się przełożyła jedną nogę przeze mnie i podstawiła swoją dupę i cipę prawie mi pod sam nos a sama bez mówienia wzięła się rękoma i ustami za obrabianie mi kutasa. Ja żeby nie być gorszym językiem zacząłem penetrować jej cipkę a rękoma pieściłem jej pośladki od czasu do czasu delikatnie zębami łapiąc i przygryzając jej dzyndzel. Jak językiem coraz głębiej penetrowałem jej cipę to Dorota jak zwykle zaczęła coraz bardziej seksownie pojękiwać i mruczeć jak i też coraz szybciej i żarliwie obciągać mi kutasa. Robiła to bosko bo przy okazji swoimi paluszkami pieściła mi jajka aż poczułem że zaraz mogę trysnąć i żeby o tym nie myśląc ścisnąłem mocno jej pośladki i językiem mocno waliłem o jej ścianki pochwy aż nagle z cipy poleciał strumień jej soczków że mało co bym się zakrztusił a więc szybko wyjąłem język z jej cipy i zacząłem wylizywać cipę i okolice jej z soczków aż nagle poczułem jak ja strzelam swoją spermą prosto do buzi Doroty. Po wylizaniu mi kutasa i jajek Dorota zeszła ze mnie i wzięła poduszkę i położyła się w nogach a więc widziałem jej twarz na której widać było moją spermę a dokładnie na jej brodzie i pod nosem ale po chwili wytarła ją palcami które następnie wylizała patrząc na mnie i uśmiechając się powiedziała; -Wspaniały deser na zakończenie dnia. Jeszcze nigdy nie miałam tak udanych urodzin.- a ja wziąłem jej jedną uniosłem do góry i całując palce i stopę powiedziałem; -Cieszę się kochanie z tego i postaram się żeby następne były jeszcze lepsze.- Dorota przytuliła się do mojej nogi i całowała po kostce a potem spojrzała się na mnie i powiedziała; – Nie mogę uwierzyć,że ja z tobą Robert z moim uczniem,że jesteśmy ze sobą. Że leżymy nago obok siebie nie wstydząc się siebie i jest na cudownie. Nie wiem jak jest tobie,ale ja jestem prze szczęśliwa i mogę ci przyrzec na co chcesz że z nikim nie było mi tak dobrze jak z tobą kochanie.- uniosłem się i całując ją po nodze kierowałem się coraz wyżej ale doszedłem do uda i wtedy położyłem się na boku obok niej i opierając głowę o rękę powiedziałem; -Dorotko nawet nie wierz jaki byłem szczęśliwy jak nakładaliśmy sobie obrączki i pozwoliłaś mówić mi do siebie żono chociaż to tylko na niby,ale wierzę że przyjdzie taki dzień że zrobimy to naprawdę w urzędzie. Pragnę tego najbardziej w życiu.- i zacząłem ją całować w usta ale po chwili lekko mnie odepchnęła i powiedziała; -Nie wiem co się wydarzy,może spełnią się i te twoje marzenia,ale jakby nie to mimo to i tak jesteś i zostaniesz w moim sercu jako najukochańszy i najlepszy mąż.- i ręką przygarnęła moją głowę do swojej twarzy i zaczęliśmy żarliwie się całować aż po jakimś czasie kiedy na chwilę przerwaliśmy żeby złapać oddech powiedziała; – Pragnę ciebie kochanie.Chcę cię raz jeszcze dzisiaj poczuć w sobie.- i rozłożyła nogi a kiedy w nią wszedłem prawie od razu mocno to objęła mnie nogami i mocno przyciskała do siebie mówiąc; -O tak skarbie mocno wyruchaj swoją żonkę.- a więc wbijałem się w nią mocno a ona tylko głośno stękała ale po jakimś czasie postanowiłem zmienić pozycję i odwróciłem ją na bok samemu też kładąc się na boku za nią i zanim cokolwiek zrobiłem to tylko stanowczo powiedziała; -Tylko nie w dupę kotek.- nawet nie zamierzałem tego robić a więc nic nie mówiąc uniosłem jej jedną nogę do góry i mocno załadowałem kutasa w jej wilgotną cipę i wchodziłem głęboko,że brzuchem obijałem jej jędrne pośladki a ona tylko głośno stękała i krzyczała co jakiś czas;- Ooo tak!- albo ;- Kooocham ciebie!- a pod koniec; – Kotek jak będziesz gotów to tryśnij mi na cycki.- i po niecałej minucie szybko wyjąłem kutasa z jej cipy i zanim Dorota ułożyła się na plecach to trysnąłem na jej włosy i policzek a potem dopiero na jej cycki. Leżąc tak koło siebie Dorota po dłuższej chwili się odezwała; – Teraz najchętniej bym się zdrzemnęła albo wykąpała.Sama nie wiem co pierwsze zrobić,ale muszę ciebie kochanie najpierw wyrzucić żebyś pojechał do siebie,a więc idź pod prysznic szybko a ja w tym czasie zmienię pościel.- dając jej buziaka w policzek na którym nie było mojej spermy powiedziałem; -A może będę mógł jeszcze zostać trochę?- ; -Wiesz,że bardzo bym tego chciała,ale nie przesadzajmy.- i wygoniła mnie do łazienki. Wziąłem szybki prysznic i kiedy wyszedłem ubrany z łazienki to Dorota czekała na mnie na dole mając na sobie szlafrok ale nie zawiązany tak więc widać było jej zarośniętą cipę i cycki i widząc mnie powiedziała; -Zanim zamówię taksówkę to parę słów.Kochanie wiem,że to będzie trudne,ale w szkole żadnych spojrzeń ani uśmiechów. Przyjdziesz na lekcje do mnie we wtorek na 16,a jak coś się zmieni to dam ci znać telefonicznie. W kuchni jest twoja torba do której włożyłam kawałek ciasta żebyś sobie dzisiaj zjadł a do dowodu włożyłam ci pieniądze na taksówkę i pamiętaj żebyś zadzwonił jak będziesz w domu.- chciałem ją pocałować ale lekko mnie odsunęła mówiąc;- Za chwilę kotek.- i wzięła telefon żeby zadzwonić po taksówkę a ja poszedłem założyć buty do wiatrołapu i kiedy założyłem i miałem wejść do mieszkania to Dorota weszła z moją reklamówką mówiąc; – Taksówka będzie za jakieś 5 minut.- i zaraz potem zarzuciła ręce mi na szyję i namiętnie zaczęła całować a kiedy nie mogła złapać oddechu to spojrzała na mnie i powiedziała; -Muszę coś kotek pomyśleć żebyśmy mogli się częściej spotykać i to nie tutaj, bo wreszcie Dominik czy stary mogą się coś zacząć domyślać.- i w tym samy momencie zadzwonił taksówkarz że czeka przed bramą,a więc Dorota dała długiego i namiętnego całusa a potem powiedziała;- Pa kochanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *