Zakochany uczeń 14.

Zakochany uczeń 14.

Gdy tak siedzieliśmy na podłodze to wreszcie odezwała się Dorota: -Kochanie proszę pomóż mi wstać i zaprowadź mnie do łazienki bo czuję,że nie mam siły.- ; – Oczywiście moja najdroższa żonko.- i najpierw ja wstałem a potem jej pomogłem się podnieś a jak wyszliśmy z kuchni to zebrałem wszystkie siły i ją wziąłem na ręce i zaniosłem do łazienki i od razu włożyłem do wanny.Podpierając się na mnie zdjęła szlafrok i rzucając go na podłogę powiedziała; -Później go zamoczę i wypiorę a teraz proszę napuść mi wody tylko nie za gorącej.- a więc kiedy jej napuściłem wody i pomogłem usiąść to powiedziałem; -Kochanie jak będziesz czegoś potrzebować to krzycz a ja zaraz przylecę bo pójdę posprzątać w kuchni.- ; -Kochany jesteś.Ja szybko się tylko podmyję i pójdę się położyć żeby trochę odpocząć.- a więc przymknąłem drzwi od łazienki poszedłem do kuchni. Najpierw uchyliłem okno a potem szmatą którą wziąłem z łazienki wytarłem podłogę a dokładnie szczochy Doroty które zmieszały się z jej soczkami i poleciałem szybko na górę żeby wypłukać szmatę i wziąłem mopa z wiadrem z którego nie zdążyłem wylać jeszcze wody. Jak zszedłem na dół to zawołała mnie Dorota i poszedłem jej pomóc się wytrzeć i wyjść z wanny i wziąłem znowu na ręce i chociaż nie byłem chuderlakiem to z trudem zaniosłem ją na górę do sypialni chociaż chciała się położyć w salonie ale stwierdziłem że w sypialni lepiej odpocznie. Przykryłem ją a potem zszedłem na dół dokończyć sprzątanie a następnie po cichu włączyłem sobie telewizję w salonie i oglądałem.Po kwadransie poczułem lekki głód a więc wszedłem po cichu na górę chociaż nie za bardzo się to udało przez te 2 schodki skrzypiące i zaglądając do sypialni zobaczyłem że Dorota smacznie śpi a więc zamknąłem drzwi od sypialni i zszedłem na dół. Rozejrzałem się po kuchni i zdecydowałem,że nie będzie tak jak chciała Dorota bitek schabowych w sosie tylko zrobię to co umiałem i kilka razy już robiłem z ojcem czyli kotlety. Kiedy przygotowywałem wszystko co potrzeba to przypomniało mi się o szlafroku Doroty i poszedłem do łazienki gdzie wsypałem proszek i zamoczyłem go w wannie a potem wróciłem do kuchni zamknąwszy drzwi od nich wziąłem się za robienie obiadu. Oczywiście kapusty też nie robiłem tylko mizerię i kiedy minęła prawie godzina od zaniesienia Doroty do łóżka to wstawiłem ziemniaki a po jakimś czasie zacząłem smażyć kotlety. Gdy zostały mi 2 do smażenia to usłyszałem ja Dorota schodzi ze schodów i po chwili otworzyła drzwi kuchenne ubrana w szlafrok który ja miałem wczoraj na sobie. Patrzyła na mnie co robię zdumiona a więc się odezwałem; -Przepraszam kochanie ale bitek dzisiaj nie będzie bo nie potrafię tego robić i musisz zadowolić się zwykłymi kotletami.- Dorota podeszła do mnie i uśmiechając się i przytulając do mnie powiedziała; -O boże jaki mi się skarb trafił na stare lata.- ; -Przestać się postarzać bo jesteś młodą,piękną kobietą.- ; -Tak mi mów kochanie. A teraz proszę daj mi 20 minut żebym się ubrała.- i wychodząc z kuchni dała mi wskazówki co mam zrobić jak kartofle będą miękkie. Wróciła po 40 minutach kiedy zawijałem w ręcznik garnek z ziemniakami i wyglądała bosko ubrana w moją ulubioną czerwoną sukienkę i lekko pomalowane oczy oraz usta. Rozejrzała się po kuchni i powiedziała;- Kochanie pójdź się ubrać,a ja nakryję stół w salonie i będę podawać obiad bo już prawie 16,a po obiedzie pójdziemy już według mojego planu.- ; – Czego kochanie sobie tylko życzysz.Jesteś taka piękna i seksowna,że szkoda że nie mogę się pochwalić taką żonką.- ; -Mnie też na stare lata wspaniały okaz się trafił,ale idź już bo mam dla ciebie po obiedzie przy kawie niespodziankę.- a więc poszedłem na górę założyłem koszulę którą na szczęście wziąłem i kiedy miałem już schodzić to Dorota krzyknęła żebym wziął po drodze jej komórkę z sypialni. Wszedłem do kuchni to Dorota podgrzewała kotlety i kiedy jej podawałem komórkę to akurat zadzwoniła i Dorota szybko ją wzięła i widząc że dzwoni jej mama kazała mi ziemniaki nakładać na talerze a sama wyszła odebrać telefon na taras w salonie. Jak wróciła to zapytałem czemu wyszła na zewnątrz a ona biorąc talerze i idąc do salonu powiedziała; -Nie dlatego wyszłam żeby nie rozmawiać przy tobie tylko obawiałam się,że mama z ojczymem będą chcieli przyjechać to wtedy powiedziałabym,że nie ma mnie w domu a stojąc na tarasie słychać że pada i wieje.- siedliśmy do obiadu i ponieważ byliśmy głodni to w milczeniu jedliśmy dosyć szybko zerkając na siebie. Dorota zjadła pierwsza i patrząc na mnie powiedziała; -Pyszny obiadek ci kochanie wyszedł. Jak zjesz to pozmywamy i ja przygotuje coś na słodko i zrobimy dzisiaj moje urodziny. Mam ochotę skarbie potańczyć i mam nadzieję,że mi tego nie odmówisz?- ; -Bardzo chętnie kochanie i zaraz pójdę po prezent dla ciebie na górę.- ; – Spokojnie zjedz i jak będzie wszystko na stole i zdmuchnę świecki co prawda nie z tortu ale z ciasta to mi wręczysz.- kiedy zjadłem to poszliśmy do kuchni to Dorota kazała mi pozmywać a ona będzie wycierać naczynia i przy tej pracy zapytała mnie jakie mam plany po szkole jeżeli takowe mam i co chciałbym chciał robić. Odpowiedziałem zgodnie z prawdą że marzy mi się coś ze sportem bo przecież jestem sprawnym chłopakiem który trenował już piłkę wodną,piłkę ręczną oraz koszykówkę. Powiedziałem,że myślałem o pracy jako nauczyciel wf albo o trenerce w pływaniu bo ten sport mi jest najbliższy tylko nie wiem czy mnie przyjmą do jakieś szkoły trenerskiej jak nigdy nie trenowałem pływania w żadnym klubie. Powiedziała,że zorientuje się w tym bo ma bratową na AWF w Warszawie i może coś uda się załatwić tylko muszę zdać maturę przynajmniej na 4. Potem zapytała się czy pijam kawę bo nie zauważyła żebym u niej pił,a kiedy odpowiedziałem,że jakoś mi nie smakuje kawa to powiedziała,że zrobi mi bardzo dobrą,że na pewno będzie mi smakować i poprosiła żebym pozanosił na stół to co już naszykowała i zasłonił okna w salonie a potem poszedł na górę i sprawdził czy okna pozamykane bo znowu bardzo się rozpadało i w sypialni zasłonił okna. Kiedy to wszystko zrobiłem to wracając z góry wziąłem prezent dla Doroty oraz obrączkę po babci.Jak zszedłem na dół to Dorota w salonie kładła na stole duże kieliszki na szampana i widząc mnie powiedziała; -Mam nadzieję,że szampana umiesz otwierać? – akurat umiałem bo zdarzyło mi się to robić już kilka razy a więc powiedziałem; – Jasne kochanie,ale zanim to zrobię to przyjmiesz ode mnie tą obrączkę?- ; -Naprawdę chcesz żebym była taką cichą twoją żoną?- ; -Chciałbym żebyś była naprawdę moją żoną,ale skoro to niemożliwe na razie to chociaż jak to nazwałaś cichą żoną zostań.- Dorota złapała mnie za ręce i powiedziała żebym chwilkę poczekał a potem poszła do kuchni i prawie zaraz wróciła ze swoją torebką i wyjmując jakieś pudełeczko powiedziała; -Skoro chcesz żebyśmy byli jak mąż i żona to kupiłam takie skromne obrączki na rynku z topazu. Nie wiem tylko czy na ciebie będzie dobra ale jakby co to sobie poprawisz u jakiegoś jubilera.- i wyjęła dwie jednakowe,wąskie obrączki podając mi jedną,a potem ściągnęła swoją ślubną złotą i odłożyła na regał i podstawiając mi palec żebym nałożył jej obrączkę powiedziała;-Nie wiem co się zemną dzieje. Oszalałam na pewno zgadzając się na to wszystko ale pokochałam ciebie bardzo i czuję się z tym bardzo dobrze.- ; nakładając obrączkę na jej palec powiedziałem; -Dorotko kocham ciebie nad życie i przyrzekam ci jako twój mąż dbać o ciebie i szanować.- ; Dorota wzięła moją prawą dłoń i nakładając mi obrączkę powiedziała;- Nie wiem jak to dalej się ułoży ale przyrzekam tobie,że jako kochająca żona będę ciebie wspierać w życiu i obojętnie jak to się skończy pomiędzy nami na zawsze już zostaniesz w moim sercu.- i zaczęliśmy się namiętnie całować a kiedy złapałem ją za pupę to zdjęła szybko moje ręce z niej i powiedziała; -Spokojnie kochanie,musisz wytrzymać do nocy poślubnej.- i dała szybkiego całusa i poszła do kuchni po szampana a potem wyjęła z torebki świeczki z dwoma 4 i włożyła je w ciasto. -Otwórz szampana kotuś a potem zapal świeczki.- ; -Dobrze skarbie,ale najpierw złożę ci życzenia i wręczę prezent.- i dając jej korale oraz klipsy złożyłem jej życzenia całując jej dłoń i usta a ona zdjęła klipsy jakie miała na sobie i założyła klipsy ode mnie a potem korale odwracając się żebym jej zapiął. Podeszła potem do lustra co wisiało na korytarzu i jak wróciła to objęła mnie za szyję i powiedziała; -Prezent bardzo śliczny kochanie i pasujący wspaniale do mojej kreacji.- Otworzyłem szampana, Dorota zdmuchnęła świeczki i znosząc toast powiedziałem; -Twoje zdrowie najdroższa.Za twoją 18 żonko.- ; -Ale jesteś słodki mój mężu.- i po namiętnym pocałunku siedliśmy do stołu i kiedy wypiłem prawie cały kielich szampana to przypomniało mi się jak tata przy takich okazjach się zachowuje i wstając zapytałem się; -Kochanie czego sobie życzysz.Co ci mogę nałożyć?- ; -O mój boże jeszcze nikt tak koło mnie nie chodził i mnie nie obsługiwał.- ; -Kiedyś musi być ten pierwszy raz tym bardziej,że na to zasługujesz.- i nałożyłem jej po kawałku sernika,stefanki i w-z wyjmując z niej świeczkę,a ona powiedziała; -Dzisiaj ciągle spotyka mnie coś pierwszy raz. Pierwszy raz miałam taki wspaniały orgazm,teraz jestem obsługiwana przez młodego męża ale dojrzałego,odpowiedzialnego dżentelmena i do tego wszystkiego jeszcze przystojnego.Ciekawe co jeszcze mnie spotka.- dolałem do kieliszków szampana i siadając też sobie nałożyłem ciasto i kiedy jedliśmy i popijaliśmy szampana i kawę która bardzo mi smakowała przekomarzaliśmy się i kiedy zapytała mnie kiedy ja swoją 18 kończyłem zadzwoniła jej komórka a więc wstając żeby odebrać ją dała mi całusa mówiąc ; -Przepraszam ale muszę odebrać żeby potem nam nie przeszkadzano.- i biorąc komórkę z segmentu poszła do okna żeby rozmawiać. Słyszałem,że rozmawia z mężem ale nie wsłuchiwałem się w jej rozmowę i wziąłem butelkę żeby rozlać do końca szampana,ale nie udało mi się i kiedy siadałem to Dorota skończyła rozmowę i biorąc kieliszek do ręki usiadła mi na kolanach i powtórzyła pytanie; -To kiedy kochany kończyłeś swoją 18?- ; -21 kwietnia skarbie.- ; – To wypijmy za nas 18 latków i naszą miłość.- i stuknęliśmy się kieliszkami i po wypiciu prawie połowy kieliszka Dorota dała całusa a potem się podnosząc powiedziała; -A teraz kochanie potańczymy.- i poszła włączyć kasetę z muzyką disco polo. Kawałki były szybkie a więc po 4 takich tańcach poczuła się zmęczona i padając na kanapę zapytała czy nie jestem głodny,a że nie byłem to powiedziała; – To idę kochanie zrobić siusiu i potem posprzątam z ławy i potańczymy jeszcze troszkę.- zanim wróciła z łazienki to prawie wszystko poznosiłem do kuchni i potem pomogłem jej pochować do lodówki i kiedy chciała zmywać objąłem ją i powiedziałem; -Kochanie chodźmy do sypialni.Obiecuję,że jutro pozmywam.- ,Dorota zarzuciła ręce na moją szybę i uśmiechając się powiedziała; -Ale dopiero minęła 20 i w sobotę tak wcześnie chcesz iść spać? – , -Ale ja nie powiedziałem,że spać.- ; -Mam nadzieję,ale najpierw sprawdzimy na dole czy wszystko pozamykane.- ja sprawdziłem pokoje a Dorota kuchnie i drzwi wyjściowe i okno w wiatrołapie i zanim ona weszła na górę to ja zdążyłem wejść na górę do pokoju jej syna i zobaczyć czy okno zamknięte i jak wychodziłem to akurat Dorota pokonywała ostatni schodek na górę i złapaliśmy się za ręce wchodząc tak do sypialni. Kiedy Dorota zapaliła światło to zobaczyłem elegancko przygotowane łoże i nie czekając na nic przygarnąłem ją mocno do siebie i zacząłem namiętnie całować a ona nie tylko się temu poddawała ale również namiętnie całowała mnie aż po chwili lekko mnie odepchnęła i powiedziała; -Chyba mnie jakiś szatan opętał że tak się zachowuje,ale tak mi z tobą dobrze i jestem taka szczęśliwa u twojego boku,że nic mnie więcej nie interesuje.- i kiedy znowu zaczęliśmy się całować to rozpięła mi koszulę a potem spodnie i powiedziała; -Rozbierz się kochanie i połóż.- a sama podeszła do okna i chociaż żaluzje były opuszczone to zasłoniła jeszcze zasłony i podchodząc do łóżka po drodze zdjęła klipsy i korale a potem się uśmiechając powiedziała; – Proszę tylko się nie śmiej bo pierwszy raz spróbuję zrobić striptiz.- nic się odezwałem tylko zadowolony patrzyłem jak Dorota tańcząc rozpuszcza włosy a potem odwraca się tyłem do mnie na parę sekund i kiedy znowu stanęła przodem do mnie to opuszczała pończochy a następnie przytrzymując się o oparcie łóżka podnosiła nogi żebym je całkowicie zdjął a następnie znowu wijąc się w tańcu odwróciła się tyłem do mnie i po rozpięciu sukienki powoli ją zsuwała na dół. Byłem już bardzo podniecony i patrząc jak Dorota się dalej rozbiera zacząłem sam się zabawiać,a Dorota rzucając sukienkę na ziemię rozpięła stanik i odwracając się przodem do mnie szybkim ruchem zrzuciła czerwony stanik i zaczęła falować swoimi dużymi cyckami,że nie wytrzymałem i głośno powiedziałem;- Kochanie miej litość ja zaraz nie wytrzymam i wystrzelę.- a Dorota uśmiechając się zdjęła pas od pończoch i siadając okrakiem na łóżku w moich nogach powiedziała; -Nie martw się najdroższy twoja żonka nie zostawi ciebie w potrzebie.- i wzięła moją pałę pomiędzy swoje cyce rytmicznie posuwając a języczkiem drażniąc mój łepek tak,że długo nie wytrzymałem i trysnąłem mocno wcześniej uprzedzając Dorotę. Dorota zdążyła wziąć kutasa mi do buzi i część mojej spermy połknęła a resztę co nie dała rady po wcierała sobie na twarzy i szyi.Padając obok mnie zdjęła swoje majteczki i powiedziała; -Tylko nie zasypiaj bo to nie koniec.- ja całując ją po twarzy gdzie było czuć moją spermę powiedziałem; -Przy takiej pięknej żonie to ciężko będzie zasnąć.- i zaczęliśmy się namiętnie i całować aż mi znowu stanął a Dorota czując to z siłą o jaką ją nie podejrzewałem przewróciła mnie na plecy i siadła na mnie mówiąc; -Wiem,że lubisz patrzeć na moje cycki jak ciebie ujeżdżam,a więc przygotuj się na galop.- i całując mnie po klacie drażniąc języczkiem moje sutki a cipką pocierając o moje podbrzusze cichutko mówiła;- Coś ty zemną zrobił,że ja tak oszalałam;- a potem patrząc na mnie wzięła w jedną rękę mojego kutasa i leciutko nim poruszała a drugą rękę pośliniła i przejechała potem nią po cipce i następnie nabiła ją na kutasa mojego. Biorąc moje dłonie w swoje zaczęła mnie pomału rytmicznie ujeżdżać głośno pojękując mówiąc od czasu do czasu; -O tak jak mi dobrze.- albo – Jak mi tego było potrzeba.- i zaczęła mnie coraz mocniej ujeżdżać a jej cycki wspaniale falowały aż puściła moje dłonie i opierając się rękoma odchyliła się do tyłu krzycząc prawie; -Skarbie wytrzymaj jeszcze trochę.- i po krótkiej chwili jej ciało zaczęło drgać i ja też już nie wytrzymałem i zlałem się w jej cipsko i akurat zadzwonił telefon stacjonarny który był na korytarzu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *