Zakochany uczeń 13.

Zakochany uczeń 13.

Rano obudziło mnie rozsuwanie zasłon przez Dorotę. Jak otworzyłem oczy to Dorota w samej czarnej bieliźnie stała przy oknie i uchylała je a ja powiedziałem; -Co to moja śliczna żonka już wstała?- zbliżyła się do łóżka i siadła na brzegu obok leżącego mnie i dała gorącego buziaka a potem powiedziała; -Już dawno nie byłam taka wyspana skarbie,chociaż nie spałam sama.- ; – A co sama sypiasz?- zapytałem zdziwiony
– Już od dawna i tylko od czasu do czasu staremu się przypomina o obowiązkach małżeńskich i wejdzie na chwilę do sypialni ale potem schodzi do siebie.
– Na chwilę to znaczy na ile?
– Dokładnie nie wiem ale ty kotek jesteś 100 razy lepszy.- i kiedy ręką przesunąłem po jej udzie do cipki to zsunęła mi rękę ze swoje nogi i wstając powiedziała; -Wstawaj kochanie bo już 9 dochodzi. Małżeństwo oprócz seksu to również i inne obowiązki.- teraz dopiero zobaczyłem że Dorota zmieniła uczesanie i po raz pierwszy zobaczyłem ją uczesaną w warkocz i wydała mi się młodsza i powiedziałem
– Jeszcze nigdy nie widziałem żebyś była tak uczesana.
– Mając młodego męża to muszę dbać o siebie i starać się jakoś odmłodzić żeby nie znudzić się szybko mężowi.- mówiąc to założyła na siebie bluzkę i potem siadając na łóżko żeby założyć spodnie dżinsowe i widząc,że chcę coś powiedzieć to nie dała mi dojść do głosu tylko powiedziała; -Wstawaj kochanie bo ja pójdę na zakupy a ty posprzątasz obydwie łazienki i kuchnię. To co ci będzie potrzebne zostawiłam na pralce w łazience na dole. Potem jeszcze kurze powycieraj wszędzie a jak przyjdę to odkurzysz wtedy żeby teraz nie robić hałasu odkurzaczem.
– Aż tyle roboty.
– Zobaczę czy nadajesz się na męża 100 procentowego a nie tylko w łożu małżeńskim.Tak już jedną robotę za ciebie odwaliłam i dywan w salonie wyczyściłam.- i ubrana wyszła z pokoju i zeszła na dół a mnie przypomniało się o obrączce po babci i szybko wstałem i również zbiegłem na dół i widząc,że Dorota otwiera drzwi wyjściowe i wchodzi do wiatrołapu to prawie krzyknąłem; – Kochanie poczekaj chwilkę.- i wyjmując ze spodni które zostały w kuchni obrączkę powiedziałem;
– Proszę załóż tą obrączkę po mojej babci to wtedy będzie prawie jakbyś była moją żoną. – Dorota się uśmiechnęła i po założeniu butów podeszła do mnie, pocałowała mnie i powiedziała
– Jak wrócę to zrobimy to elegancko, a teraz weź się za robotę i załóż coś na siebie a nie łaź tak z gołą dupą bo po odsuwałam zasłony i gdzie nie gdzie żaluzje a więc lepiej żeby nikt tak ciebie nie zobaczył.- i dała jeszcze jednego buziaka,powiedziała pa i wyszła.Ja wziąłem szybki prysznic,ubrałem się przegryzłem co nieco i wziąłem się za łazienkę na dole,potem tą na górze i potem kuchnię. Kiedy kończyłem zmywać podłogę w kuchni to spojrzałem na zegarek i zacząłem się martwić bo mijała 2 godzina jak Dorota wyjechała na zakupy. Poszedłem na górę do sypialni po swoją komórkę żeby do niej zadzwonić ale okazało się,że ona swoją zostawiła a więc przypomniało mi się że miałem sprawdzić jakie rozmiary bielizny nosi Dorota i trafiłem na jeden w opakowaniu to zapisałem sobie w telefonie jak i też numery z jej sukienki czerwonej. Zszedłem na dół i kiedy zacząłem wycierać kurze w salonie to usłyszałem jak samochód wjeżdża na podwórko a więc dyskretnie podejrzałem przez okno w kuchni i zobaczyłem jak Dorota szybko idzie bramę zamknąć bo nieźle padało a potem kiedy wracała i zobaczyła mnie w oknie to machnęła ręką żebym przyszedł do niej. Po drodze założyłem jakąś koszulę na grzbiet co wisiała w wiatrołapie i nie zapinając ją wyszedłem na zewnątrz a Dorota widząc mnie powiedziała
– Chodź pomożesz mi z zakupami-. i otworzyła bagażnik a ja brałem torby i zanosiłem je do domu ale nie wchodziłem do kuchni bo zobaczyłem, że jeszcze podłoga mokra a więc kładłem je na podłodze w korytarzu i kiedy wracałem po raz trzeci do samochodu to Dorotę z reklamówkami spotkałem w wiatrołapie i podając mi te 2 reklamówki powiedziała

– Z tymi kochanie ostrożnie bo są w nich jajka i ciasto.- i wyszła znowu wracając po 2-3 minutach i w drzwiach z wiatrołapu do mieszkania powiedziała; -Cholera jak się rozpadało a do tego komórki zapomniałam wziąć.- a potem widząc torby na podłodze przed kuchnią zapytała;
– A czemu tutaj położyłeś te torby a nie w kuchni.
– Bo jeszcze podłoga jest mokra po zmyciu.- Dorota zajrzała do kuchni z korytarza i powiedziała;
– O jak ładnie wysprzątane. Dziękuję kochanie.
– Łazienki też posprzątałem tak jak mi kazałaś i zaraz kończę kurze wycierać w salonie.- Dorota dała mi buziaka i powiedziała
– Jesteś cudowny kochany ale muszę wejść do łazienki i się przebrać i wytrzeć bo mokra jestem.
– W łazience już jest sucha podłoga a jak co to jeszcze raz zetrę.- Dorota będą już w łazience i zdejmując bluzkę powiedziała; – Kochanie proszę ciebie przynieść mi z sypialni mój szlafrok a potem jednak po wyciągaj zakupy z reklamówek żeby się nie pogniotły ,a ja potem sobie posegreguję i pochowam. – kiedy przyszedłem ze szlafrokiem to Dorota stała przy wannie w samych majteczkach a widząc mnie wzięła szlafrok i widząc w moich oczach co mi chodzi po głowie to powiedziała; -Nawet o tym teraz nie myśl i proszę idź zrobić to o co ciebie prosiłam. – a więc wyszedłem z łazienki i zabierając po drodze torby do kuchni zacząłem je opróżniać i wiedząc już co nie co gdzie co leży pochowałem zostawiając na blacie mięso i warzywa oraz ciasto i szampana. Ponieważ Dorota była jeszcze w łazience to poszedłem odwiesić koszulę którą wziąłem po drodze z wiatrołapu i jak wchodziłem z powrotem do domu to akurat Dorota wyszła z łazienki i widząc mnie zapytała czy jadłem już coś a potem powiedziała że obiad będzie gdzieś za 2-3 godziny. Zapytałem czy jej pomóc w czymś przy obiedzie a ona odpowiedziała żebym na razie wstawił wodę i zrobił jej kawę i sobie jeżeli chcę. Kiedy wstawiłem wodę a Dorota przy zlewie myła mięso i warzywa to powiedziała żebym zadzwonił do siostry a potem rodziców i dowiedział co się dzieje,żeby czasami mnie nie szukali.Po zrobieniu kawy poszedłem zadzwonić i na szczęście żadnych kłopotów nie było,rodzice o nic nie wypytywali oprócz zapytania czy jestem zdrowy i czy wszystko w porządku. Jak wróciłem do kuchni to Dorota kroiła kapustę i po mojej relacji z rozmów poprosiła żebym obrał ziemniaki. Każdy robił swoje rozmawiając głównie o pogodzie która się w naszym mieście popsuła i Dorota też powiedziała co będzie na obiad pytając się czy to lubię i że oprócz gotowanej kapusty może mi zrobić też mizerię. Kiedy obrałem ziemniaki to Dorota wstawiła kapustę a potem wzięła zmiotkę i schyliła się żeby zamieść to co jej upadło jak kroiła kapustę. Kiedy tak się schyliła to biorąc z lodówki colę do picia zobaczyłem że jest bez bielizny bo szlafrok jej się rozchylił. Bardzo się podnieciłem widząc jej włosy łonowe a jak się schyliła kiedy do wiaderka wyrzucała śmieci a potem jeszcze bardziej wypięła w moim kierunki jak chowała zmiotkę z szufelką to nie wytrzymałem i odłożyłem szklankę z colą i łapiąc ją za dupę powiedziałem; -Błagam cię kochanie tylko nie mów,że nie teraz. Sama kusisz mnie a więc zrobisz sobie teraz parę minut przerwy.- i rozwiązałem jej szlafrok łapiąc ją za cycki i całowałem ją po szyi a ona poddając się temu powiedziała; – Tylko żebyś nie miał pretensji,że obiad będzie nie o czasie i kapusta przepalona.- ja odwracając ją przodem do mnie pocałowałem ją gorąco a potem klękając u jej stóp i całując ją po brzusku powiedziałem;- Smak twojej cipki wszystko mi wynagrodzi.- i zacząłem lizać jej cipkę. Językiem świdrowałem w jej cipce coraz głębiej ściskając jej pośladki i masując je a ona po jakimś czasie mocniej się opierając o szafkę gdzie był zlew zgięła trochę nogi w kolanach i jedną ręką dociskając moją głowę do swej cipki powiedziała
– Och ty mój kochany wariacie jesteś cudowny.- a ja jak pies jęzorem coraz mocniej penetrowałem jej cipę ściskając mocno jej pośladki przy okazji palcami przejeżdżając po jej rowku a ona po chwili mocniej przycisnęła mi głowę i powiedziała;- O kurwa jak mi dobrze.- a zaraz potem dodała;-Kochanie zaraz dojdę,błagam nie kończ teraz.- i po chwili wyczułem jak jej ciało ma drgawki i odsuwając mi głowę od cipki zsunęła się na podłogę i siedząc na podłodze uśmiechała się do mnie i głaszcząc mnie po twarzy powiedziała; -Robert czemu ty wcześniej nie wyznałeś mi miłości.Już wcześniej mogłoby być nam tak cudownie.- ja nie wstając wyłączyłem gaz pod kapustą a potem dłonią przejechałem po cipce Doroty zbierając jej soki i zlizując je potem ze swojej dłoni powiedziałem; -Mam nadzieję,że uda nam się to dosyć szybko nadrobić.- i chciałem ją pocałować ale ona przytrzymała mi twarz i powiedziała; -Poczekaj kochanie bo ci troszkę włosów z mojej cipy po wchodziło do buzi.- i kiedy ona mi wyciągała te swoje włoski łonowe to ja dłonią zacząłem jej masować cipsko a ona uśmiechając się powiedziała
– Kochanie obiad trzeba robić.- ; -Zaraz ci pomogę i zrobimy.- i wsadziłem w cipę 2 palce a ona jęknęła a ja zacząłem tymi palcami ją posuwać całując ją namiętnie w usta. W pewnym momencie włożyłem jeszcze jeden palec i coraz szybciej ją posuwałem wkładając je całe w pipe a ona coraz głośniej zaczęła stękać i mocno mnie objęła za szyję i żarliwie całowała z języczkiem i ze śliną. Po jakieś minucie zaczęła drżeć a ja chociaż palce miałem mokre to nadal ją posuwałem aż krzyknęła; -Błagam przestań bo się zleje zaraz.- ale ja nie zważałem na to tylko dalej ją posuwałem aż poczułem ciepłą ciecz na palcach bo Dorota się posikała,ale wyciągając palce z jej cipy uśmiechnąłem się do niej i czule całując ją powiedziałem; – Nic kochanie się nie przejmuj. Szaleje za tobą bo jesteś najpiękniejszą i najwspanialszą kobietą.- ona cała spocona siedząc gołą dupą na podłodze delikatnie się uśmiechając powiedziała
– O boże, kochany mój, jeszcze nikt mnie nie doprowadził do takiego podniecenia, że aż się poszczałam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *