Zakazana Namiętność cz. IV Trójkąt bermudzki

Zakazana Namiętność cz. IV Trójkąt bermudzki

Nieznajoma dziewczyna o blond włosach, błękitnych oczach ukrytych za dużymi okularami w czarnej oprawce, tajemniczo uśmiechała się do mnie. Stała blisko, zbyt blisko mnie. Zdezorientowany i lekko speszony ,rozejrzałem się dookoła. Kwiecista i słoneczna łąka falowała wraz z każdym podmuchem wiatru. Staliśmy sami pośrodku bezmiaru przestrzeni. Zupełnie nie miałem pojęcia gdzie jestem, jak się tutaj znalazłem i kim jest owa nieznajoma dziewczyna. Ona przysunęła się jeszcze bliżej, właściwe to oparła się o moje ciało. Poczułem przyjemny zapach jej perfum i ciepło jej ciała. Spojrzała mi dwuznacznie w oczy , po czym pomału zsunęła się i uklęknęła przede mną. Spojrzałem w dół i zobaczyłem jak sięga do mojego rozporka, rozpina go i wyciąga mojego penisa. Delikatnie i powoli zaczęła poruszać go w swoich ciepłych i miękkich dłoniach. Zaczął rosnąć i twardnieć. Tajemnicza dziewczyna spojrzała mi w oczy po czym nachyliła się i musnęła swoimi ustami końcówkę mojego członka. Przez moje ciało przebiegł dreszcz podniecenia.

Sytuacja była dziwna ale bardzo ekscytująca. Kiedy byłem nastolatkiem miałem podobne fantazje. Tajemnicze miejsce, nieznajoma dziewczyna i namiętny sex. Teraz ta fantazja się działa.

Usta dziewczyny objęły najpierw końcówkę penisa. Poczułem jak jej język zaczął masować żołądź. Przesunąłem swoje biodra do przodu, aby głębiej zanurzyć się w jej ustach.

Nie cofnęła głowy. Wręcz przeciwnie, wsunęła mojego penisa do końca. Rozkoszowałem się tą chwilą. Dziewczyna chwilę pozostała bez ruchu, po czym  pomału lecz stanowczo zaczęła wysuwać sobie z ust penis i kiedy już miała tylko żołądź znowu wsunęła go głęboko. Zaczęła powtarzać te ruchy coraz szybciej, ale bardzo dokładnie. Tak jakby chciała aby żadna komórka członka nie została pominięta w pieszczotach. Było mi wspaniale. Moje podniecenie rosło i rosło i….nagle coś mi kazało otworzyć oczy.

Kiedy to zrobiłem znalazłem się w ciemnej sypialni, we własnym łóżku. Zrozumiałem że nieznajoma dziewczyna była tylko moim marzeniem sennym. Jednak coś dziwnego działo się ze mną. Pomimo tego że już nie śniłem, czułem że ktoś pieści dalej mojego penisa. W pierwszej chwili pomyślałem że to moja żona zabawia się mną. Robiła to już nie raz. Odwróciłem głowę w stronę gdzie zasypiała Monika. Oczy przywykły do panującej ciemności .Zobaczyłem jednak że moja żona leży tam gdzie zasypiała wieczorem. Dostrzegłem odkrytą jej nogę i kawałek pośladka. Leżała na brzuchu. Spała, oddychając równomiernie…

-O co chodzi?- pomyślałem.

Odwróciłem głowę w drugą stronę. Ujrzałem klęczącą przy naszym łóżku postać, która oralnie bawiła się moim członkiem. Od razu ją rozpoznałem. Tajemniczą postacią była Wioletta.

-No, kurwa, ale jazda- pomyślałem.– Teściowa ssie mi członka, a obok śpi żona. Lubi mocne wrażenia tak jak ja ,to już wiem, ale to jest bardzo ryzykowne…. Podoba mi się! Zatem bawmy się w jej grę.-postanowiłem.

Przyjrzałem się Wioli dokładniej. Klęczała przy łóżku ubrana w czarny satynowy gorset, satynowe czarne majtki oraz czarne nylonowe pończochy, podtrzymywane przez koronkowy pas do pończoch. Zasznurowany mocno gorset uwydatniał jej duże, pełne piersi, podkreślał krągłość bioder i pupy oraz ukrywał nadmiar ciała na brzuchu. Czarne majtki pięknie opinały jej dużą pupę oraz kontrastowały z bielą jej ud, odkrywanych ponad nylonowymi pończochami. Wyglądała bardzo atrakcyjnie i seksownie. Wyobraziłem sobie, bo nie mogłem tego widzieć w półmroku, że ma bardzo wyrazisty makijaż, błękitny cień na powiekach, długie sztuczne rzęsy, czerwone jak rasowe ferrari usta i jasny puder. Taka burleskowa diva. Bardzo kobieca, zmysłowa kipiąca seksem…

Wioletta przez cały czas wolno, ale bardzo głęboko pieściła mojego penisa. Czułem jak jej ciepłe, miękkie dłonie, głaszczą moje jądra. Delikatnie paznokciami drapała, moje uda. Czułem jak jej palce krążą w okolicach mojego odbytu. Delikatnie masowała mojego anusa.

Ani razu nie przerwała, ani razu nie spojrzała w moją stronę, tylko pieściła mnie ustami. Było mi cudownie rozkosznie. Jednak do mojej świadomości doszedł jeszcze jeden fakt. Uświadomiłem sobie że cały czas słyszę cichutki, jednostajny dźwięk. Brzmiało to jakby jakiś świerszcz grał czy żuk machał skrzydłami, ale z mniejszą częstotliwością. W myślach szukałem źródła tego dźwięku, ale nic mi nie przychodziło do głowy. Czułem się zaintrygowany a także trochę przestraszony. W końcu jakieś 30 cm obok spała moja żona. Zawsze miała dość mocny sen, ale ten dźwięk może ją obudzić. Co się stanie jak zobaczy swoją matkę z moim penisem w ustach? Usilnie próbowałem wymyślić co to jest.

Powoli rozejrzałem się po ciemnym pokoju. Dźwięk wyraźnie dobiegał od strony gdzie klęczała moja teściowa. Przyjrzałem się jej dokładniej i zauważyłem że jej biodra  i nogi bardzo niewiele ale jednak poruszają się do przodu i do tyłu. Nie były to jednak ruchy związane z jej ruchami głowy. Nie, usta posuwały się po członku w innym rytmie niż jej biodra. Co więcej czasem mogłem dostrzec że wraz z ruchem jej bioder, spina pośladki.

Uświadomiłem sobie że Wiola ma w sobie wibrator. W jej pochwie wibrował na najmniejszych obrotach różowy sztuczny penis, który czasem używaliśmy przy wspólnych zabawach z żoną. Wibrator przytrzymywany był przez  satynowe majtki, dzięki temu Wioletta miała obie dłonie wolne i mogła nimi pieścić mnie.

– Spryciula – pomyślałem – Tylko skąd ma naszą zabawkę? – to pytanie nasunęło mi się od razu, ale nie specjalnie chciałem teraz poznać na nie odpowiedź.

Myśl o tym że ona ma w swojej pochwie wibrator, zadziałała na mnie piorunująco.

Poczułem jak ekstatyczny spazm przybywa znikąd. Orgazm targnął moim ciałem. Wytrysnąłem w jej usta. Czułem że Wiola pomimo mojego wytrysku nie przestaje ssać.

Chwilkę później drugi spazm spowodował że spiąłem wszystkie mięśnie  i ponownie wytrysnąłem. Poczułem jak po moim członku spływa ciepła sperma  wyciekająca z jej kącików ust. Wioletta podniosła się z kolan i stanęła obok mnie. Teraz mogłem dobrze zobaczyć jak pod jej satynowymi majtkami wibruje wsunięty w nią wibrator. Stała obok i czekała aż ten sztuczny penis i ją doprowadzi do ekstazy. Pomimo panującego mroku widziałem jak napina swoje mięśnie. Te niewidoczne ruchy stawały się coraz mocniejsze i częstsze. Jej oddech stawał się szybszy. Wiedziałem że jest bardzo podniecona. Widziałem to już kilka razy. Czekałem na jej orgazm, który był bardzo piękny. Taki wychodzący z jej wnętrza i ogarniający ją całą, od stóp do głowy. Przez każdą jej komórkę i organ. Do tego wydawała takie niesamowite jęknięcia, które wydawały się być jej deklaracja uległości wobec brutalnej siły ekstazy. Wioletta spięła się nagle, mocno zacisnęła kolana i uda do siebie. Cicho jęknęła. Spazm ugiął jej nogi. Aby  nie upaść, podparła się o mnie. Poczułem jak wpija swoje długie paznokcie w moje ciało. Kolejny spazm i kolejny zawładnął Wiolą.

Widziałem jak mocno zaciska usta aby nie krzyczeć. Nie sięgnęła jednak do swojej cipki aby wysunąć plastikowego penisa z siebie. On wibrował dalej, niemiłosiernie drażniąc i stymulując ją. Wioletta poddawała się tej masochistycznej zabawie z olbrzymią radością. Im dłużej to trwało, tym mocniej zaciskała swoje usta i dłonie. Bojąc się że za chwilę będzie krzyczała, sięgnąłem do jej krocza, odsunąłem satynowe majtki i wyłączyłem wibrację.

Stała jeszcze przez chwilę bez ruchu, bardzo szybko oddychając. Nachyliła się nade mną i szepnęła:

– Obudź ją.

– Ale…?!?- szepnąłem zmieszany

-Obudź, ona wie. Sama proponowała wspólną zabawę- przerwała mi Wioletta.

– Ty i ona?- zapytałem

-Nie. Ty, ja i ona.

– Jesteś pewna?- pytałem dalej zaniepokojony

– Tak- odparła stanowczo.

Niepewnie odwróciłem się w stronę Moniki. Końcówkami palców, dotknąłem jej odkrytej nogi. Najdelikatniej jak umiałem zacząłem pieścić wewnętrzną część jej uda. Pomału, delikatnie gładziłem ją. Chciałem aby jej przebudzenie nie było gwałtowne i  chciałem wprowadzić ją w przyjemny stan erotycznego podniecenia. Dotknąłem jej łona. Poczułem jak moje palce zagłębiają się w delikatne płatki jej warg sromowych.

Monia zaczęła delikatnie się poruszać w rytm moich ruchów. Już wiedziałem że się budzi. Wsuwając środkowy palec w nią poczułem jak staje się wewnątrz wilgotna.

-Kochanie, mamy gościa- szepnąłem

-Mmmm, jakiego gościa –  odpowiedziała sennie

– Bardzo seksownego- odparłem- który chce zabrać ciebie i mnie do krainy nieznanych nam wcześniej doznań cielesnych.

Monika odwróciła w moją stronę głowę i spojrzała najpierw na mnie a potem na ciemną postać stojącą za mną. Rozpoznała ją od razu.

-O! widzę że w końcu dałaś się skusić- powiedziała Monika

– Tak – odpowiedziała Wioletta.- Trochę to trwało, ale rozumiesz że nie było to dla mnie łatwe.

– Rozumiem, ale cieszę się. Bardzo mi zależy na tym aby dzielić się z tobą swoim szczęściem i pomagać ci żyć pełnią- Monika stwarzała wrażenie naprawdę zadowolonej z tej sytuacji.

Leżałem pomiędzy nimi zdezorientowany.

– Przywiąż ją do łóżka- nagle kazała mi żona.- Musi ponieść karę za to że tak długo na nią czekaliśmy.

Trochę mnie zatkało, ale teściowa bez słowa położyła się na naszym łóżku, rozchyliła lekko nogi i rozpostarła szeroko ręce.

Niewiele myśląc wstałem i sięgnąłem do szafy po moje jedwabne krawaty. Zacząłem przywiązywać Wiolettę do ramy łóżka. Kiedy już teściowa była unieruchomiona  Monika bez zbędnej ceregieli złapała ją za cipkę.

– O widzę że już się przygotowałaś- powiedziała Monika- Wyczuwam wibrator i jesteś mokra to dobrze.

Monika zsunęła teściowej  majtki do kolan i wyjęła wibrator z jej pochwy.  Nachyliła się i pocałowała Wiolę w cipkę. Siedziałem obok i patrzyłem bez słowa. Bardzo podobało mi się z jakim namaszczeniem Monika celebruje pieszczenie łona swojej mamy.

-Teraz ty- odezwała się Monika.

Posłusznie nachyliłem się i zacząłem lizać Wiolę po cipce.

– Mocniej- kazała Monia

Docisnąłem swoją twarz do łona teściowej. Delikatnie zębami złapałem jej łechtaczkę.

Wiola szarpnęła się , ale nic nie powiedziała.

– Bądź grzeczna, bo będzie bardziej bolało.- powiedziała Monika.

W tym czasie kiedy ja spijałem soki Wioli, Monika zaczęła gładzić swoje piersi. Wiedziałem że lubi czuć silne pieszczoty swoich sutków. Palcami wskazującymi i kciukami szczypała się i masowała na przemian swoje piersi . Jedna jej dłoń zsunęła się po jej brzuchu do krocza. Dwoma palcami zaczęła się onanizować. Do moich uszu zaczęły dobiegać ciche jęki obu kobiet. Podnieciło mnie to i poczułem że mój członek zaczyna twardnieć.

Wiedziałem że po oralnym seksie z teściową i wspaniałym finałem w jej ustach,  będę potrzebował znaczni mocniejszej stymulacji by szczytować. Teraz spełniała się moja kolejna fantazja-  dwie wspaniałe kobiety i ich cudowne ciała tylko dla siebie.

-Wejdź w nią- rozkazała Monika- posuwaj ją tak jak mnie posuwasz.

Nigdy wcześniej moja żona nie była taka wyuzdana. Podobało mi się to bardzo. Gra taką ostrą sukę- Fajnie- pomyślałem.

Bez słowa sprzeciwu uklęknąłem naprzeciw związanej Wioli.

– Zerwij jej majtki- dalej rozkazywała Monika.

Z całej siły szarpnąłem. Satynowy materiał porwał się bez trudu. Miałem już nieograniczony dostęp do cipki. Wsunąłem pod jej krągłą pupę poduszkę i pomału przysunąłem członka do jej łona.

– Zaczekaj- szepnęła Wiola.- Moniko daj teraz mnie skosztować twojej cipki.

Monika bez słowa uklęknęła nad głową Wioli, tak aby ta mogła lizać ją po cipce.

Wiola wysunęła język i zaczęła pieścić łechtaczkę córki.

Nie czekając na nic wszedłem w Wiolę dość mocno i brutalnie.

– Jeśli bawimy się ostrzej- to muszę przestać być delikatny-pomyślałem.

Wiola też chyba podobała się formuła, bo jęknęła rozkosznie i szybciej zaczęła lizać cipę Moniki. Posuwałem teściową szybko i głęboko. Dobrze już poznałem jej szparkę. Wiedziałem jaka jest ciasna, rozkoszna i zdradliwa. Czułem jak Wiola próbuje się uwolnić, jak jej ciało reaguje na każde moje wejście w nią do końca.

Monika też była mocno podniecona. Język jej mamy pieścił ją zmysłowo. Myśl że pierwszy raz robi to  kobieta, do tego jej matka, spowodował że pierwszy orgazm osiągnęła już po kilku krótkich chwilach. Chwyciła się mocno łóżka i docisnęła łono do ust Wioli. Spazm rozkoszy rzucił ją w górę. Krzyknęła i mocno zaczęła trzeć cipką po całej twarzy swojej nowej kochanki. Jej oddech był szybki i głęboki. Po chwili zamarła i znieruchomiała.

Nie przestawałem wchodzić w Wiolettę. Coraz mocniej i szybciej uderzałem w nią. Chciałem aby czuła jaką rządzę we mnie wzbudza. Jęczała rozkosznie.

Nagle usłyszałem:

– Przestań. Ona i ja  mamy też inne miejsca o które trzeba zadbać.

Monika doszła już do siebie i odwróciła się do mnie. Wyszedłem z teściowej. Monika podłożyła jeszcze jedną poduszkę pod lędźwia Wioli. Monika schyliła się i mocno naśliniła mi członka ustami.

– Wejdź w jej pupę- powiedziała.

Delikatnie najpierw palcem dłoni wymacałem miejsce w które zaraz miałem wsunąć swój członek. Mięsień był mocno zaciśnięty, więc delikatnie zacząłem masować jej zwieracz.

Kiedy już się rozluźnił na tyle aby nie sprawić dużego bólu Wioli, wszedłem w nią najpierw tylko samą końcówką. Po chwili, kiedy już przywykła wsunąłem go do końca. Wiola jęknęła.

Bardzo pomału i delikatnie zacząłem poruszać się w niej. W tej chwili moja żona wzięła do ręki wibrator i włączyła go na najszybsze wibrowanie.

Myślałem że będzie go używała sama, ale ona wsunęła go w cipkę Wioli. Poczułem jak jej ciasna pupa staje się jeszcze ciaśniejsza. Czułem  na swoim członku jak wibrator wchodzi i wibruje wewnątrz teściowej. Wiola wiła się z rozkoszy coraz mocniej.

-O tak!- szeptała.

Czułem się wspaniale. Wiola mocno zaciskała swoja pupę nie chcąc wypuścić mnie z siebie.

Monika wsuwała i wysuwała wibrator coraz szybciej i głębiej.  Nagle Wiola bardzo głośno zaczęła jęczeć, wiedziałem że za chwilę będzie szczytowała. Złapałem ja za pośladki, mocno zacisnąłem swoje palce i jednocześnie mocno je rozchyliłem. Monika wsunęła do końca wibrator w Wiolę i go tam przytrzymała. Spazmy orgazmu zaczęły targać rozpalonym ciałem Wioli. W lewo, w prawo. Głośno zaczęła krzyczeć –Tak , tak, jeszcze, jeszcze…

Poczułem jak bardzo się spięła, jak zacisnęła mocno zwieracz i mięśnie pochwy.

Wiła się w ekstazie, skrępowana, z moim penisem w pupie i wibratorem w cipce.

Po kilkunastu sekundach opadłą bez siły.

-Oj to było niesamowite- powiedziała dysząc ciężko.- Zerżnęliście mnie totalnie.

Monika uśmiechnęła się i odpowiedziała

-Ale to jeszcze nie koniec tej nocy. Nadal ja mam ochotę na jeszcze i pewnie Tomek też by chciał w Tobie skończyć. …cdn.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *