Zabawa z Anną – Część 2

Zabawa z Anną – Część 2

Atmosfera na tarasach Anny była tak cudowna, że mało wiedziałam co się dzieje, i nie przejmowałam się tym na jaki pomysł wpadnie moja przyjaciółka.
– Dobrze, że nie mieszkam z nikim innym… – Powiedziała, w czym widać było, że chce więcej przyjemności. – Byłoby przy tym dużo problemów…
– W samotności się źle żyje. Ale niektórzy mają takie pomysły jak my. – Odparłam.
– Choć, możesz obejrzeć mój dom. A przy okazji może znajdzie się jakiś gadżet. – Rzuciła w moją stronę, tym bardziej chętniej.
Znowu przyznaję, że czym bardziej oglądam dom Anny, tym bardziej mam ochotę tu zostać. Przyjaciółka pokazała mi parę pokoi i zaprowadziła do swojej sypialni. Otworzyła wtedy szafkę i powiedziała:
– Jak chcesz to weź coś dla nas, muszę na chwilkę coś załatwić.
– Dobra, poszukam czegoś.
Miała tam parę gadżetów. Wybrałam dwa i usiadłam na łóżku w oczekiwaniu na Annę. Po chwili była już w pokoju. Oczywiście wtedy już miałyśmy całą bieliznę.
– Choć, wrócimy do basenu. Tam możemy wreszcie zdjąć bieliznę i użyć gadżety które wybrałaś dla nas. – Powiedziała do mnie z uśmiechem. – Teraz będzie więcej zabawy niż zdejmowanie biustonosza.
Anna się nie myliła. Chwilę posiedziałyśmy w wodzie. Gdy byłyśmy w basenie zdjęłyśmy nasze stringi, jednak staniki były na swoim miejscu.
– Jeśli chcesz użyć wibratora, czy innej rzeczy to pójdź na leżak. – Ostrzegła mnie.
Zostałam jeszcze parę minut w wodzie i wyszłam, by przetestować zabawki Ani.
Gdy zaczęłam używać jednego z wibratorów już chciało mi się jęczeć. Od początku dnia nie działo się nic z naszą dolna częścią ciała. Ania wzięła ode mnie przykład, i sama sięgnęła po gadżet. Po chwili powiedziała do mnie:
– Jeśli chcesz, zamiast wibratora mogę użyć mojego języka. – Zaproponowała ze śmiechem.
– Droga wolna. – Odparła Ani z uśmiechem.
Gdy Anna do mnie podeszła już czułam wielkie podniecenie. Kiedy już była wystarczająco blisko rozchyliłam nogi i uśmiechnęłam się do Ani. Wtedy zaczęła lizać moją łechtaczkę na różne strony. Zaczęłam jęczeć, bardziej niż przy wibratorze. Ania w kółko wsadzała swój język moją cipkę.
– Może palce? – Zapytała mnie Ania.
– Chętnie.
Wtedy było mi już tak bardzo przyjemnie, że zaczynałam odczuwać mniejszy ból. Tym razem Anna wsadzała mi raz jeden palcem, raz dwa do mojej szparki.
– Może zamiana? – Tym razem chciałam zająć się Anią, a nie moją cipką.
– Pewnie, śmiało. – Rzekła z ulgą, że zapytałam.
Uczucie lizania cipki Ani było wspaniałe. Jej cipka byłą mokra i delikatna. Po pięciu minutach zaczęłam lizać tak chętnie i mocno, że to Anna jęczała z przyjemności.
Czytając w jej myślach wyjęłam język ze szparki i włożyłam dwa palce to pupy Ani. Robiłyśmy tak sobie nawzajem przez dziesięć minut, a potem już w basenie zdjęłyśmy staniki. Ania włączyła podgrzewanie wody.
Nasze cipki doznawały takiej rozkoszy czując gorącą wodę.
Przez chwilę się całowałyśmy i lizałyśmy, po czym zabrałyśmy się za piersi. Najpierw ja zaczęłam lizać sutki Ani, a później na odwrót. Była to rozkosz nie do opisania. Potem macałyśmy się po pupach i udach, jednocześnie liżąc się po ustach.
Gdy zrobiło się ciemno, Ania wyznaczyła mi mega luksusowy pokój obok siebie i poszłyśmy spać z myślą on następnym dniu namiętności.

W następnej części – następny dzień!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *