Zabawa z Anną – Część 1

Zabawa z Anną – Część 1

Zawsze oglądałam się za kobietami, jednak nie przeszkadzali mi mężczyźni. Jednak źle się czułam nudząc się w domu. Postanowiłam dyskretnie, założyć konto na portalu randkowym. Odpowiedziałam na wszystkie pytania, i zabrałam się do szukania partnerki. Jednak mało mnie łączyło z innymi osobami. Ewentualnie szukałam w najpopularniejszych. Znalazłam tam wiele wspaniałych kobiet, jednak wybrałam jedną. Ustaliłyśmy swoje spotkanie i tylko czekałyśmy. Gdy już pojechałam do nowej partnerki, Anny, zauważyłam jej piękny dom. Z chęcią weszłam. Anna mnie wypatrzyła z okna i wyszła na dwór. Podałyśmy sobie rękę, zapoznałyśmy się trochę i wypiłyśmy kawę. Anna i ja uznałyśmy, że pora na zabawę. Z początku bez wstydu weszłam na łóżko, a Anna zaczęła mnie całować. Chyba poczułyśmy się trochę nieswojo, ale po chwili robiłyśmy to bez problemu. Potem zdjęłyśmy koszulki. Nie przeszkadzało to nam. Trochę się macałyśmy po piersiach, dalej w staniku. Anna powiedziała, że możemy wyjść na taras. Wyszłyśmy, dalej w biustonoszu i szortach. Taras był cudowny. Był dosyć wyższy od poziomu ziemi, ogradzał go biały płot, a nad nami był piękny biały daszek, do którego w rogach tarasu były dołączone błyszczące firanki. Usiadłyśmy więc na jednej z kanap przy ogradzającym taras płocie. Zaczęłyśmy się krótko całować, a potem zdjęłyśmy szorty. Taras był na tyle przestrzenny i skromny, że nie przeszkadzało mi to. Teraz byłyśmy już w samej bieliźnie. Strój Anny był dosyć ładny. Nosiła ona kremowy biustonosz z koronkami, i śladowej wielkości stringi. Miałam bardzo podobny strój, tylko z innym wzorem koronki w staniku i czarnym komplecie bielizny.
– Jakie masz intencje do zdejmowania biustonosza i innych zabaw? – Zapytała z podnieceniem i zaciekawieniem w głosie Anna.
– Nie mam nic przeciwko. – Odparłam spokojnym głosem.
Czytając sobie w myślach zdjęłyśmy biustonosze. Zaczęłyśmy się bawić piersiami co jakiś czas dotknąć ich ustami. Nie powiem, że nie było to przyjemne.
– Pewnie się zdziwisz. Jak chcesz możemy wejść do podgrzewanego basenu z bąbelkami. Jest na drugim tarasie.
Znowu czytając sobie w myślach, kiedy już byłyśmy w wodzie zdjęłyśmy nasze stringi.

Niedługo następna część!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *