Za ścianą

Za ścianą

Mieszkaliśmy z moją kuzynką przez ścianę – ona i ja chodziliśmy do tego samego liceum nawet do tej samej klasy. W mojej miejscowości jest tylko jedno i to słabe liceum. Początkowo byłem z tego faktu bardzo zły, bo musiałem uważać na urywanie się z lekcji i tym podobne. Potem zauważyłem że robi się z niej niezła laska. Koledzy z klasy i z budy adorowali ją i miała coraz większe powodzenie, a mi zazdrościłi że mam ją tak blisko. Coraz częściej uczyliśmy się razem i darzyliśmy się sympatią. W końcu zaczęło dochodzić między nami do pieszczot, aż w końcu doszło do zbliżenia. Byliśmy dla siebie pierwszymi kochankami, a później współżyliśmy dość regularnie co tydzień – zdarzało się że spędzaliśmy ze sobą całą noc !. Musieliśmy uważać i na jej rodziców i na to by nie wpaść. Najgorzej było jak dostawała okres – nie mogłem wytrzymać i namówiłem ją na stosunek udowy – po prostu spuszczałem się między złączone udka kuzyneczki. Kiedy zaś miała owulację, a wtedy miała największą chęć na figle – to choć niechętnie stosowaliśmy prezerwatywy. Kiedyś zaprowadziłem ją do ginekologa, a ten zalecił stosowanie jakiś tabletek i profilaktycznie dał recepty na tabletki „po” i powiedział jak ich użyć. Powiedział też ze najlepsza była by wkładka dla młodych dziewcząt, ale ona jest b. droga. Jej mama b. atrakcyjna czegoś się zaczynała domyślać – musieliśmy zwiększyć czujność. Ale i na to znalazłem sposób – kiedyś przypadkowo przeczytałem jej maila do jakiegoś faceta, z którego wynikało że umawiają się na erotyczną schadzkę w najbliższy weekend. Postanowiłem to sprawdzić i śledziłem ją. Rzeczywiście spotkali się i spędzili ze sobą noc w motelu. Miałem więc na nią haka , los mi sprzyjał, bowiem kiedyś gdy wracałem późnym wieczorem od kumpla zauważyłem jakąś parkę czule żegnającą się w samochodzie – gdzieś już to auto widziałem, a potem wysiadła z niego … moja ciocia Ela. No tak to był ten sam wóz którym udała się wtedy na schadzkę – teraz stanęłi o dwie przecznice od ich domu. A miała być – jak co wtorek na fitnessie !. – ładny fitness. W następny wtorek dyskretnie zajrzałem do jej torby, w której oprócz normalnego stroju do ćwiczeń miała głęboko schowaną erotyczną bieliznę – byłem już „w domu”. Z Ninką – kuzynką – udawało nam się utrzymać w tajemnicy łączące nas „stosunki”, ale wszystko do czasu. Któregoś dnia – to był czwartek – ciocia Ela zawołała mnie bym przyszedł do pokoju Niny, a tam wskazała na plamę na prześcieradle w posłaniu kuzynki i oskarżycielskim tonem zapytała – co to jest? – Niech ciocia zapyta Niny – to jej kanapa. – Ty mi tu kitu nie wciskaj ! – to jest ślad po spermie ! – krzyknęła. A skąd ciocia wie że to ja mam z tym coś wspólnego ? – Nikt inny u niej nie bywa i jeśli ją skrzywdziłeś to pożałujesz ! – dodała. Wcale jej nie zmuszałem – sama chciała. Ładnych rzeczy się dowiaduję – pod moim dachem uwiodłeś mi córkę. Lepiej pod cioci niż pod obcym – jak to robi ciocia – wypaliłem. Zbladła – kłamiesz ! – Ładnie ciocia ćwiczy co wtorek – i widać efekty – schudła ciocia, wypiękniała i jest tak cudownie zmęczona – dodałem. I co my teraz z „tym” zrobimy ? zapytała ? – Jak to co – podszedłem do niej bliziutko i pocałowałem w usta. Nie za wiele sobie pozwalasz ? – znów pocałowałem i zsunąłem ramiączka sukienki odsłaniając dorodny biust w koronkowym staniku. Próbowała się jeszcze jakoś wywinąć z moich ramion, ale przytrzymałem ją mocno i jednym ruchem rozpiąłem szlufki. Jędrne piersi wyskoczyły wprost do mojej twarzy. Łapczywie zacząłem je pieścić i całować przygryzając sutki. Tylko zajęczała, a już spuściłem jej sukienkę wraz z majtkami do jej kostek. Przywarłem do ogolonej cipki i wyzwoliłem stopy z majtek. Co my robimy ?! – krzyknęła – przecież ktoś może wejść !. Spokojnie Nina dopiero wyszła na ten swój balet, a wujek wraca jutro -. Podnosząc się przejechałem wzwiedzionym kutasem po jej cipce, a następnie nieco uginając nogi wszedłem w nią!. Podskoczyła leciutko zarzucając mi łydki na biodra, a ramiona na szyję. Schwyciłem ją za pupcię i całując usta posuwałem. Szybko znaleźliśmy wspólny rytm i oddaliśmy się narastającej rozkoszy. Po kilku minutach, nie pytając ją o zgodę wytrysnąłem w nią. Podszedłem z nią wiszącą na mych ramionach do kanapy i położyłem, sam kładąc się obok niej. Pieściliśmy się nawzajem a potem zaczęłiśmy rozmawiać. Pytała jak długo to już trwa z Niną i czy się zabezpieczamy- od trzech miesięcy i będę miał do cioci małą prośbę – no przecież nikomu nie powiem – dodała sszybko – nie o to chodzi – pożycz lub zafunduj Ninie wkładkę – i jeszcze mam wam pomagać ? – no chyba nie chcesz już być babcią !. Widziałem że ten argument na nią podziałał. Pytała też skąd wiem o jej romansie. Potem jeszcze raz oddaliśmy się namiętności a przed powrotem Niny uprzątnęliśmy ślady naszych miłosnych brewerii. Od tej pory miałem dwie kochanki – kuzyneczkę i jej mamę, którą regularnie co czwartek zaliczałem. To ona zasponsorowała córeczce wkładkę, byśmy mogli swobodnie i bez obaw się kochać. Ten stan trwał aż do matury czyli przez ponad dwa lata. Potem wyjechałem na studia w inny region Polski, ale na spotkaniach rodzinnych wymieniamy nie tylko znaczące uśmiechy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *