Wujku a co te konie robią dokończenie cz. 1

Wujku a co te konie robią dokończenie cz. 1

Kinga weszła pod strumień ciepłej wody. Namydliła całe swoje ciałko i zaczęła je delikatnie masować. Czuła jak pod jej dłońmi twardnieją jej sutki i cała malutkie jeszcze cycuszki. Przeniosła dłoń do krocza i zaczęła namydlać swoją nietkniętą jeszcze pisię. Im mocniej ją masowała tym wyraźniej przed nią pojawiała się postać kuzyna Tomka. Odrzucała ją ale ona ciągle powracała. Była coraz bardziej podniecona i gotowa…
Spłukała mydło i wytarła się dokładnie. Ubrała piżamę i cichutko poszła do swojego pokoju.
Położyła się na starym łóżku z prętami w szczycie i zaraz zasnęła.
Minęło chyba pół godziny, gdy drzwi od jej pokoju otworzyły się i wśliznął się przez nie jakiś cień. Jakaś postać podeszła do jej tapczanu i uniosła do góry kołdrę, którą była przykryta a potem odrzuciła ją na bok.
Kinga leżała skulona. Bluzka piżamy podniosła się jej lekko do góry, odsłaniając goły bok dziewczyny.
Męska ręka zbliżyła się do tego odkrytego boku i zaczęła delikatnie wodzić palcami po gołej skórze. Delikatna skórka dziewczyny zaczęła drżeć pod wpływem dotyku palców. Jej drobna rączka chwyciła głaszczącą jej bok i brzuszek dłoń. Otworzyła oczy.
– To ty? – wyszeptała.
– Ja – odpowiedział Tomek, bo on to był -Pragnę Cię od czasu jak tylko przyjechałyście.
– Pragniesz kozę – udawała obrażoną ale też bardzo go pragnęła.
Nie zwracając uwagi na jej ostatnie słowa podniósł do góry bluzę jej piżamki i jego dłonie zaczęły uciskać, gładzić i pieścić jej malutkie piersiątka.
– Przestań – próbowała mu się wyrwać ale jakby robiła to bez przekonania.
Rozpiął swoje spodnie, które opadły mu na kostki a jej dłoń przeniósł na swoją prężącą się już w gotowości pałę.

– Boże jakie to duże – jęknęła – To mnie będzie bolało – zaczęła się znowu wyrywać. Szybko wyjął ze spodni pasek i skrępował jej ręce a potem przywiązał do pręta w szczycie masywnego łóżka.
– Cicho bądź, bo cie zaknebluję – warknął – To boli tylko na początku a potem same chcecie dalej.
Zaczęła wierzgać nogami i chciała zacząć krzyczeć ale dopadł ustami do jej ust i wepchnął do buzi swój jęzor. Opór dziewczyny słabł coraz bardziej. Zaczęła oddawać mu pocałunki i przestała kopać nóżkami. Teraz i ona wepchnęła swój język bardzo głęboko miedzy jego zęby.
– Ja jeszcze nigdy a Ty masz takiego dużego – jęknęła, kiedy zaczął pieścić ustami jej malutkie cycuszki.
– Trzeba było mnie nie podpuszczać cały dzień. Teraz już muszę cie wyruchać – warknął i rozchylił szeroko jej szczupłe nóżki.
– Aaaach… – westchnęła gdy wepchnął w jej pizdeczkę swój jęzor – To nawet przyjemne.
– No widzisz – podciągnął jej pupę na kraj łoza.
Stanął między jej nóżkami. Czuła jak jeździ swoją pałą po jej pisi. Straszliwie bała się tego ale zacisnęła piąstki skrępowane do góry.
Nagle wszedł w nią. Na początku tylko trochę. Potem coraz głębiej. Aż w końcu pchnął swoją dużą ponad 20 cm pałę bardzo mocno. Wyprężyła się i zaczęła głośno krzyczeć. gruby kutas zagłębił sie w nią do połowy a Tomek chwycił to co miał pod ręką, to znaczy swoje gacie i wepchnął jej głęboko do buzi. Zaczął ją jebać coraz mocniej i gwałtowniej. jego kutas prawie wychodził z jej pisi, by potem wędrować coraz głębiej. Strasznie ją to bolało ale stawało się coraz przyjemniejsze. Z zaciśniętych mocno powiek popłynęły pierwsze łzy. Ni zwracał na to uwagi. teraz jego ogromny chuj zagłębiał się w niej niemal cały. Ruch stały się bardzo szybkie. Podniósł do góry jej nóżki i nadal szeroko rozkraczone trzymał do góry za łydki.
Wreszcie wbił się w nią najgłębiej jak mógł i poczuła ogromny strzał spermy zalewający jej wnętrze. Jeszcze kilkanaście pchnięć i wyszedł z jej bolącej pizdy.
– No i co chcesz jeszcze? – warknął wyciągając gacie z jej buzi.
Nawet nie miała siły żeby mu odpowiedzieć. Ubrał się i wyszedł. Wyruchana pizda bolała ją bardzo. Po kilkunastu minutach zasnęła. rano krocze bolało ją dalej. Przestawało dopiero po trzech dniach i wtedy dopadł ją znowu. CDN.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *