W rodzinie nic nie ginie

W rodzinie nic nie ginie

Ginny nie lubiła wakacji. Zostawała wtedy zamknięta w Norze z mnóstwem braci i swoimi własnymi problemami. Najbardziej bolało ją, że tutaj została sama ze swoim wciąż rosnącym libido. W Hogwarcie często rozładowywała napięcie seksualne, z pomocą uwiedzionych przez siebie chłopców- jej rówieśników z szóstego roku, bądź starszych.

Tego wieczora była deszczowa, chłodna pogoda. Ginny wróciła właśnie z łazienki, zrelaksowana po gorącej kąpieli. Nie trwała ona zbyt długo, ponieważ w między czasie do drzwi dobijało się ze trzy osoby. Tego dnia była tak nabuzowana, że od rana szukała okazji, aby móc sobie ulżyć, a ciągłe pukanie do drzwi i poganianie, bardzo jej w tym przeszkadzało.
Gdy tylko weszła do swojego pokoju, wygrzebała z szuflady sztucznego penisa, czyli prezent od koleżanek na szesnaste urodziny. Był to raczej kawał, niż prezent praktyczny i nikt się nie spodziewał, że rudowłosa może go używać. Ale po tej dziewczynie można było się spodziewać wszystkiego, była nieprzewidywalna. Zdjęła szlafrok i wygodnie położyła się na łóżku, zupełnie naga. Zaczęła dotykać swoich piersi, najpierw gładziła je delikatnie, po jakimś czasie zaczęła mocniej ugniatać. Ściskała między palcami sutki i miarowo ściskała piersi. Poczuła mrowienie w podbrzuszu, jej podniecenie wzrosło, nie mogła się już powstrzymać przed rozszerzeniem ud i włożeniem między nie ręki. Pogłaskała delikatnie swoją wygoloną cipkę, jakby drocząc się z samą sobą. Zaraz jednak rozszerzyła wargi sromowe i zaczęła pocierać łechtaczkę co jakiś czas pieszcząc dziurkę, z której wyciekało coraz więcej ślizu. Nabierała go na palec i rozsmarowywała na łechtaczce, którą masowała już dwoma palcami. Jęczała przy tym dość głośno. Cipeczka Ginevry zaczęła domagać się mocniejszych pieszczot, więc dziewczyna bez wahania wsadziła sztucznego penisa do swojego wnętrza. Był dość duży, ale nie za duży. Chwilę później poczuła jak ją wypełnia głęboko w środku. Zaczęła nim poruszać bez opamiętania wywołując u siebie coraz głośniejsze jęki. Jej cipka zaciskała się miarowo na sztucznym kutasie, rudowłosa czuła, że za chwilę dojdzie, już miała pchnąć nim mocno i zacisnąć uda, gdy…
-Proszę… proszę…- rozległ się znajomy głos. W drzwiach stał Ronald bezczelnie się uśmiechając. Zamknął drzwi na kluczyk, który był w zamku, i mówił dalej.
-Jak tak się zabawiasz to chociaż zamykaj drzwi i wyciszaj pokój. Chcesz, żeby matka dostała zawału?- zapytał z uśmieszkiem. Widok siostry z rozłożonymi nogami, robiącej sobie dobrze, bardzo go podniecił. Poczuł, że jego penis twardnieje i zaczyna napierać na bokserki. Bezczelnie przyglądał się rozepchanej przez jakiś przedmiot cipce Ginny. Dziewczyna zmieszała się bardzo, w geście obronnym przykryła się leżącym w pobliżu kocem. Minę miała przestraszoną.
-Chyba jej nie powiesz…- wyjąkała.
-Zastanowię się- uśmiechnął się lubieżnie i zaczął zbliżać do siostry. Wyciągnął różdżkę i wyciszył pokój zaklęciem.
-Co chcesz zrobić, Ron?- zapytała z przerażeniem widząc pożądanie w oczach brata. Zerwał z niej koc, nawet się nie zorientowała w którym momencie, stała na klęczkach a jej dłonie były przyparte do ściany. Ron wyjął z jej wnętrza słodką zabaweczkę lśniąca od kisielku siostry, czując, że już dłużej nie wytrzyma. Rozpiął spodnie, uwolnił swojego kutasa z bielizny. Prezentował się w całej swojej okazałości, gotowy do działania.
-Nie. Ron, proszę- powtarzała to kilkakrotnie, próbując się wyrywać. Jednak jej brat był silniejszy, jednym mocnym pchnięciem wbił się w cipkę Ginny. Była ciasna, ale jemu to nie przeszkadzało.Zaczął rytmicznie wbijać się w siostrę. Ona już się nie wyrywała, wypięła pośladki, jakby chciała go poczuć mocniej. Puścił jej ręce i przeniósł je na piersi, które zaczął brutalnie ugniatać. Ron słyszał mlaskanie jej gorącej cipeczki, czuł na swoim kutasie jej wilgoć. Ginny zaczęła jęczeć, on sapał coraz głośniej. Przyspieszył rytm, czuł jak cipka siostry zaczyna pulsować. Złapał ją za biodra i zaczął ją rżnąć bardzo mocno i szybko. Usłyszał jej krzyk, gdy dochodziła, mocno zacisnęła się na jego penisie. Chwilę później wytrysnął wewnątrz jej muszelki. Wyjął go ze środka. Po udach siostry zaczęła spływać sperma. Opadła na łóżko, wyczerpana. Ron zaczął szukać w kieszeni papierosów, podpalił jednego różdżką i mocno się zaciągnął.
-Co my zrobiliśmy?- wyszeptała po jakimś czasie.
-W rodzinie nic nie ginie- odpowiedział z ironią i wystał z miejsca kierując się do drzwi. Przed wyjściem odwrócił się.
-Jeszcze sama do mnie przyjdziesz, mała dziwko- i wyszedł z pokoju siostry, pozostawiając ją w ciężkim szoku.

****

Następnego dnia przy posiłkach Ginevra starała się unikać wzroku brata. On, gdy tylko spojrzał na dziewczynę uśmiechał się zagadkowo a jej to wcale nie pomagało poradzić sobie z tym co się stało. Miała wyrzuty sumienia, owszem. Wmawiała sobie, że to nie jej wina, że to był prawie gwałt. Tylko dlaczego jęczała jak opętana, gdy jej brat rżnął ją jak sukę? Na to pytanie nie była sobie w stanie odpowiedzieć. Może dlatego, że spróbowała wreszcie czegoś nowego? Jej dotychczasowi partnerzy byli nad wyraz delikatni, a nawet nieśmiali. Widocznie Ginevra potrzebowała bardziej intensywnych doznań.
Ronald za to, nie przejmował się zbytnio tym co się stało. Był pewien, że to wydarzenie pozostanie między nimi, zostanie ich tajemnicą. Słowa, które rzucił Ginny przed wyjściem z jej pokoju były zgodne z prawdą. Ron uważał, że nie był to jednorazowy numerek. I się nie pomylił.

****

Kilka dni później Ginevra obudziła się w środku nocy zlana potem. Od tamtego wydarzenia zdarzało się jej to parę razy. Nie mogła spokojnie spać, prześladowały ją wyuzdane sny erotyczne z jej bratem w roli głównej. Sama próbowała rozładować to ogromne napięcie, jednak to już nie było to. Odkąd zasmakowała ostrego seksu, masturbacja jej nie wystarczała. Czuła, że jest niezwykle podniecona, jej majtki były mokre, a sutki stwardniałe. Podjęła decyzję, postanowiła się więcej nie męczyć. Wstała z łóżka i cicho przemknęła przez korytarz do pokoju Rona. `Wiedział już wtedy`- pomyślała o słowach, które powiedział wychodząc kilka dni temu z jej pokoju. Uśmiechnęła się do siebie lubieżnie i weszła do środka bez pukania. Leżał na łóżku w samych bokserkach i czytał jakąś gazetę. Gdy zobaczył siostrę w skąpej koszulce, nawet się nie zdziwił jej obecnością, uśmiechnął się ironicznie i patrzył jak rudowłosa podchodzi do jego łózka po drodze zdejmując majtki, a potem zrzucając krótką koszulkę nocną. Widok nagiej siostry podziałał na Rona pobudzająco, dziewczyna zauważyła, że wybrzuszenie na jego bieliźnie stopniowo się powiększa. Ona tylko usiadła naprzeciwko brata i rozłożyła szeroko nogi. Chłopak wpatrywał się w jej lśniącą od soków cipkę, starając się opanować. Ginny patrzyła na brata wyczekująco.
-Pobaw się sama, ja popatrzę- powiedział w końcu. Dziewczyna zrobiła niezadowoloną minę. Nie po to tutaj przyszła, chciała, żeby ją ostro przerżnął, a nie patrzył się jak robi sobie dobrze. Po chwili zastanowienia jednak posłuchała brata. Zjechała ręką do cipki i przejechała po niej palcem, zahaczając o twardą łechtaczkę. Przymrużyła oczy z przyjemności, jakiej doświadczyła i kontynuowała. Zaczęła masować cipkę paluszkami, co jakiś czas oblizując oblepione śluzem palce. Patrzyła przy tym na Rona, którego oddech się przyspieszył, a wzwód powiększył się jeszcze bardziej.
– Włóż palce do cipki- powiedział rozkazująco, lekko zachrypniętym głosem. Ginny od razu włożyła trzy palce, wślizgnęły się ochoczo do jej mokrego wnętrza. Dziewczyna otworzyła usta i zaczęła jęczeć, wpychając sobie palce i wyjmując. Zaczęła ruszać przy tym biodrami. Tego Ron nie był już w stanie wytrzymać, zdjął bokserki,  posadził Ginny na krawędzi łóżka. Sam klęknął na podłodze, założył sobie jej nogi na ramiona i wbił się w jej cipkę brutalnie i głęboko, tak jak za pierwszym razem. Narzucił szybkie tempo, sam zaczął sapać wsłuchując się w jęki siostry. Po chwili jednak wyjął kutasa z jej wnętrza i kazał jej klęknąć na podłodze. Ginny była niezadowolona, że przerwał bo zbliżała się do orgazmu, jednak usłuchała go. Klęknęła rozłożyła szeroko nogi i oparła się o podłogę rękami. Zdziwiła się, gdy poczuła jak Ron zaczyna ocierać się kutasem o wejście do odbytu. Chciała wstać, jednak on złapał ją za biodra i mocno przysunął do siebie, nabijając tym samym na swoją twardą pałę. Dziewczyna jęknęła z bólu, nigdy w tej dziurce niczego nie miała. Brat jednak nie zwracał na to uwagi rżnął ją mocno w odbyt, jednocześnie wkładając trzy palce w cipkę Ginny. Rudowłosa poczuła po chwili, że ból zamienia się w perwersyjne uczucie. Tak wypełniona jeszcze nie była. Ponownie zaczęła jęczeć, gdy ból mieszał się z rozkoszą. Ron wbijał się w jej odbyt coraz mocniej i szybciej,  poczuł pulsowanie, jeszcze bardziej przyspieszył. Nie wytrzymał. Jedno pchnięcie wystarczyło, aby wytrysnął w jej wnętrzu i głośno krzyknął, odnajmując spełnienie. Zdążył jeszcze wykonać kilka brutalnych ruchów palcami w cipce Ginny, ona również krzyknęła i mocno zacisnęła się na jego palcach. Opadła na podłogę głośno sapiąc. Ron patrzył jak leży na brzuchu zeszmacona, z pomiędzy jej rozłożonych nóg wycieka sperma. `To złe`- pomyślał w duchu, jednak na jego twarzy zagościł uśmiech spełnienia. Dla takiego seksu, był w stanie poświęcić wszystkie wartości moralne jakie mu od dzieciństwa wpojono.
-Idź do siebie- powiedział do siostry, czując, że ogarnia go senność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *