Upojna noc

Upojna noc

Delikatny powiew wiatru, zastukał gałęzią w nocne okno, w akompaniamencie kropel deszczu. Gwiaździsta noc, owiana grubymi falami chmur, okazywała jedynie mrok, ni pozwalając cieszyć się światłem gwiazd i Księżyca.
Ciemny pokój, owiewany szumem dźwięków z zewnątrz, zimny i obojętny światu, oczekiwał swoich właścicieli. Niewielki zegar wybijał rytm, miarowo zapowiadając przyjście słońca, jednak dopiero za kilkanaście godzin. Cichutko skrzyp otwieranych drzwi, oznaczał powrót właścicielek. Radosny śmiech w połączeniu z włączonym światłem, szybko zabił ponurą atmosferę i wprowadził ciepło do pokoiku. Zajmujące połowę pomieszczenia łóżko, zasłane idealnie białą pościelą, zachęcało aż do spoczynku. Dwie dziewczyny odłożyły swoje rzeczy, szybko rzucając się na miękką kołdrę, odpoczywając po męczącym dniu. Objęły się nawzajem, splatając swoje palce w dłoni drugiej. Musnęły swoje usta i ułożyły wygodniej, zamykając oczy. W przeciągu kilku minut obie zasnęły, z uśmiechami na ustach i w sercach. Słodki widok, niezmącony żadnym hałasem.
W połowie nocy, wybudziły się obie, nagle, w tym samym momencie. Spojrzały na siebie przerażonym wzrokiem. Ciemnowłosa dziewczyna przytuliła się do drugiej, szukając ukojenia. Łomotanie serc, wywołane przez nagle uderzenie pioruna, uspokoiło się. Kosmyki czerwonych włosów przykrywały twarz wtulonej w nią osóbki, delikatnie opadały na skórę pierwszej, łaskocząc ją i wywołując nieśmiały uśmiech. Podniosła wzrok ku brązowo zielonym oczom. U niej też wykwitł uśmiech, z domieszką jakże dobrze jej znanych iskierek tańczących na powierzchni tęczówek. Zbliżyły się do siebie, łącząc wargi. Delikatne przygryzanie ze strony czerwonowłosej, było rozkoszą dla jej partnerki, oczywiście obustronną. Rozłączyły swoje usta i przestawiły się nieco, kładąc w inny sposób. Ciemnowłosa dziewczyna znalazła się na dole, zaś mniej więcej nad jej biodrami siedziała druga, odgarniając w tym momencie kosmyki z twarzy. Spojrzała w niebieskie oczy, szukając przyzwolenia. Nie musiała długo czekać. Szybko pochyliła się nad nią, zatapiając się w jej wargach. Prawą ręką podparła się o łóżko, lewą sięgnęła do zamka szarej bluzy. Nie przerywając pocałunków, zaczęła rozpinać ubranie, ukazując biała koszulkę, z krótkim rękawem. Rozbierana dziewczyna, zaczęła szybko ściągać bluzę, nie chcąc ani na chwilę przerwać swojej namiętności. Po krótkiej chwili obydwie zaczerpnęły normalnych oddechów, patrząc na siebie czule.
Nagle czerwonowłosa porwała drugą w ramiona, kilka razy przetaczając się na łóżku. Wesoły śmiech odbił się echem od pomieszczenia. Została szybko zrzucona na ziemię, gdzie zalegał gruby dywan, odzwierciedlający futro. Puściła przy tym uchwyt, sprawiając, że połowa ciała partnerki została na kołdrze – druga dotykała ziemi.
— Ktoś tu nie może się zdecydować czy zostać na górze, czy na dole… — Powiedziała, pochylając się w stronę ciemnowłosej. Chwyciła ręką za jej czarne jeansy, tuż przy pasku. Tak się wspierając, odwróciła ją na drugą stronę. Zaciekawiona poczynaniami dziewczyny niebieskooka, uniosła się na łokciach. Brązowe oczy wraz z rękoma majstrowały przy pasku spodni sprawnie go rozpinając. W kilkanaście sekund później, czarne spodnie leżały obok, a pobrzękujący wciąż pasek, łączył się z dźwiękiem drugiego – czerwonowłosa sama teraz siłowała się z własnym ubiorem. W końcu odrzuciła niebieskie jeansy, siadając okrakiem na partnerce, która przez cały ten czas czekała na nią, uroczo przygrywając palec w ustach. Szeroki uśmiech szybko znikł pod wpływem ust, które teraz delikatnie ciągnęły dolną wargę, wywołując coraz szerszy rumieniec na twarzy niebieskookiej. Po kilku chwilach, usta odeszły od warg, kierując się niżej na szyję. Ciemnowłosa z cichym mrukiem zadowolenia, zaczęła wyciągać głowę w tył, robiąc miejsce dla pieszczot. W tym czasie ręce czerwonowłosej znalazły krawędzie koszulki i w krótkiej przerwie od pocałunków na szyi, szybko pozbyły się jej, odsłaniając prawie całkowicie ciało kochanki. Płaski, ale nie przesadnie umięśniony brzuch, był delikatnie gładzony od boku jedną ręką, zaś druga schowała się za uchem, przytrzymując głowę ciemnowłosej. Ta nie została dłużna. Dosyć długie i gładkie nogi, z idealnymi wręcz, jędrnymi pośladkami, splotły się za plecami czerwonowłosej, zaś ręce bawiły się włosami i sprzączką ukrytą pod materiałem. Po niemałym wysiłku, stanik zaczął ciążyć na przodzie koszulki, stając się odrobine irytującym. Właścicielka przestała na moment badać szyję i spojrzała na niebieskooką. W odpowiedzi otrzymała niewinny, zadziorny uśmiech. Ściągnęła więc niepotrzebny ubiór, odsłaniając całość górnej partii ciała. Na dole zostało już tylko lekko wilgotne odzienie, wiązane sznureczkami, dla wygody ściągania. Czerwonowłosa także szybko pozbywała się niepotrzebnego stanika drugiej, odrzucając go na bok. Delikatnie ścisnęła jej piersi, bawiąc się wrażliwymi punktami odsłoniętej teraz części ciała. W tym czasie, dwa pociągnięcia za sznurki, całkowicie obnażyły ciało brązowookiej, zaś dwa następne – niebieskookiej. Wtuliły się w siebie, przewracając na bok, splatając nogi i łącząc usta. Piękne udo czerwonowłosej znalazło się na szczycie. W pewnym momencie niebieskie tęczówki spojrzały na zamknięte powieki i ogół twarzy, wodząc wzrokiem po piegach.
Po kilku minutach pocałunków i przerw, rozłączyły się na odległość kilkudziesięciu centymetrów. Dokładniej mówiąc, ciemnowłosa odsunęła się w tył, w głąb łóżka, sadowiąc się wygodnie i zapraszającym gestem dłonie oczekiwała drugiej, nieznacznie rozsuwając nogi. Ta, nie pozostała w tyle, szybko przysuwając się, muskając usta i szyję kochanki, zaczęła iść niżej, przez klatkę piersiową, aż do podbrzusza, wodząc ustami po wewnętrznej stronie ud, niecierpliwiąc niebieskooką. W końcu zniżyła się już całkowicie, wywołując cichy jęk. Kilka początkowych ruchów języka w połączeniu z delikatnymi ssaniem i ciągnięciem, wywołało uśmiech czystej przyjemności na twarzy ciemnowłosej. Położyła dłoń na głowie partnerki, przeczesując jej włosy. Ta zaś bez przerwy ją zadowalała, z miłością przyjmując każdy jęk i mruczenie z jej strony, jako nagrodę. Po kilku minutach, nieco zmęczona niebieskooką, dostała chwilę przerwy, mogąc przytulić się do swojej kochanki. Zaraz po tym, na powrót wróciły do intymnych uczuć. Język znowu powędrował po miejscu uniesień, tym razem z pomocą kciuka, pieszczącego inny element. Po dosyć krótkiej chwili, język został zamieniony już całkowicie dłonią, wnikającą we wnętrze ciała niebieskiookiej. Ta, z dużym rumieńcem na policzkach, wtulała się w leżąca nieco niżej czerwonowłosą, cichutko pojękując, z każdym jej ruchem palców. Czasem dźwięki stawały się szybsze, innymi razy dłuższe i przechodziły w rozkoszne mruczenie. Druga ręka brązowookiej, wykorzystując fakt znajdowania się pomiędzy jej nogami, w mniej więcej połowie ciała, gładziła delikatnie policzek. W końcu nastąpiła chwila odetchnienia dla serc, już dosyć zmęczonych całą atmosferą. Ciepło rozgrzanych ciał, mocno nagrzało powietrze.
Tym razem wycofała się czerwonowłosa, odwracając się biodrami w stronę bioder niebieskookiej. Wsunęła się pomiędzy jej uda, łącząc swoje miejsce rozkosz z jej. Zaczęła delikatnie poruszać biodrami, sprawiając sobie i jej przyjemność z każdego drgnięcia. Splotły palce jednych rąk, tych, które miały bliżej do siebie. Drugimi podpierały się na łokciach. Czerwone rumieńce szybko pojawiły się na twarzach, przymknięte powieki wyrażały rozkosz płynącą z każdego poruszenia. Stopniowo narastające pojękiwanie wzrastało, od czasu do czasu zamieniając się w jeden przeciągły pomruk. Brązowooka próbowała różnego rytmu, raz przesuwając się powoli, innym razem dosyć szybko, a wszystko to z jak najbliższym przybliżeniem jakim się dało. Po kilku minutach ciało ciemnowłosej delikatnie się napięło, jednak obydwie nie zaprzestawały. Przygryzła dolną wargę, wykrzywiając lekko brwi w grymasie by w kolejnej chwili zacząć szczytować. Głośny jęk wydobył się z jej gardła, wprawiając w zachwyt jej partnerkę, która kilkanaście sekund później także doświadczyła szczęścia, zaciskając uda mocniej. Ciemne plamki, od utraty świadomości zaistniały na  ich polu widzenia, sprawiając że wszystko wydawało się snem. Jakże cudownym snem. Zacieśniły splot dłoni, przestając poruszać biodrami, z miłością wypisaną na twarzy. Po uspokojeniu się, rozłączyły się, mokre od potu, przesiąknięte od swojego zapachu. Schowały się pod leciutką i cienką kołdrę. Niebieskooka wtuliła się do ukochanej, otrzymując delikatnie głaskanie. Wyciągając rękę, przygryzła palec, czując się spełniona. Podobnie zresztą jak czerwonowłosa.
— Kocham cię. — Padło ciche, pełne uczucia. Brązowooka szybko odparła, nie mniej pełna emocji niż ona.
— Ja ciebie też. — Pocałowała ją w czoło i przytuliła mocniej, po czym obydwie zasnęły, ukojone. Przespały już tym razem całą noc, nic nie zmąciło tej miłości.
Delikatny powiew wiatru, zastukał gałęzią w nocne okno, w akompaniamencie kropel deszczu. Gwiaździsta noc, owiana grubymi falami chmur, okazywała jedynie mrok, ni pozwalając cieszyć się światłem gwiazd i Księżyca. Ciemny pokój, owiewany szumem dźwięków z zewnątrz, zimny i obojętny światu, oczekiwał swoich właścicieli. Niewielki zegar wybijał rytm, miarowo zapowiadając przyjście słońca, jednak dopiero za kilkanaście godzin. Cichutko skrzyp otwieranych drzwi, oznaczał powrót właścicielek. Radosny śmiech w połączeniu z włączonym światłem, szybko zabił ponurą atmosferę i wprowadził ciepło do pokoiku. Zajmujące połowę pomieszczenia łóżko, zasłane idealnie białą pościelą, zachęcało aż do spoczynku. Dwie dziewczyny odłożyły swoje rzeczy, szybko rzucając się na miękką kołdrę, odpoczywając po męczącym dniu. Objęły się nawzajem, splatając swoje palce w dłoni drugiej. Musnęły swoje usta i ułożyły wygodniej, zamykając oczy. W przeciągu kilku minut obie zasnęły, z uśmiechami na ustach i w sercach. Słodki widok, niezmącony żadnym hałasem. W połowie nocy, wybudziły się obie, nagle, w tym samym momencie. Spojrzały na siebie przerażonym wzrokiem. Ciemnowłosa dziewczyna przytuliła się do drugiej, szukając ukojenia. Łomotanie serc, wywołane przez nagle uderzenie pioruna, uspokoiło się. Kosmyki czerwonych włosów przykrywały twarz wtulonej w nią osóbki, delikatnie opadały na skórę pierwszej, łaskocząc ją i wywołując nieśmiały uśmiech. Podniosła wzrok ku brązowo zielonym oczom. U niej też wykwitł uśmiech, z domieszką jakże dobrze jej znanych iskierek tańczących na powierzchni tęczówek. Zbliżyły się do siebie, łącząc wargi. Delikatne przygryzanie ze strony czerwonowłosej, było rozkoszą dla jej partnerki, oczywiście obustronną. Rozłączyły swoje usta i przestawiły się nieco, kładąc w inny sposób. Ciemnowłosa dziewczyna znalazła się na dole, zaś mniej więcej nad jej biodrami siedziała druga, odgarniając w tym momencie kosmyki z twarzy. Spojrzała w niebieskie oczy, szukając przyzwolenia. Nie musiała długo czekać. Szybko pochyliła się nad nią, zatapiajać się w jej wargach. Prawą ręką podparła się o łóżko, lewą sięgnęła do zamka szarej bluzy. Nie przerywając pocałunków, zaczęła rozpinać ubranie, ukazując biała koszulkę, z krótkim rękawem. Rozbierana dziewczyna, zaczęła szybko ściągać bluzę, nie chcąc ani na chwilę przerwać swojej namiętności. Po krótkiej chwili obydwie zaczerpnęły normalnych oddechów, patrząc na siebie czule. Naglw czerwonowłosa porwała drugą w ramiona, kilka razy przetaczając się na łóżku. Wesoły śmiech odbił się echem od pomieszczenia. Została szybko zrzucona na ziemię, gdzie zalegał gruby dywan, odzwierciedlający futro. Puściła przy tym uchwyt, sprawiając, że połowa ciała partnerki została na kołdrze – druga dotykała ziemi. — Ktoś tu nie może się zdecydować czy zostać na górze, czy na dole… — Powiedziała, pochylając się w strone ciemnowłosej. Chwyciła ręką za jej czarne jeansy, tuż przy pasku. Tak się wspierając, odwróciła ją na drugą stronę. Zaciekawiona poczynaniami dziewczyny niebieskooka, uniosła się na łokciach. Brązowe oczy wraz z rękoma majstrowały przy pasku spodni sprawnie go rozpinając. W kilkanaście sekund później, czarne spodnie leżały obok, a pobrzękujący wciąż pasek, łączył się z dźwiękiem drugiego – czerwonowłosa sama teraz siłowała się z własnym ubiorem. W końcu odrzuciła niebieskie jeansy, siadając okrakiem na partnerce, która przez cały ten czas czekała na nią, uroczo przygrywając palec w ustach. Szeroki uśmiech szybko znikł pod wpływem ust, które teraz delikatnie ciągnęły dolną wargę, wywołując coraz szerszy rumieniec na twarzy niebieskookiej. Po kilku chwilach, usta odeszły od warg, kierując się niżej na szyję. Ciemnowłosa z cichym mrukiem zadowolenia, zaczęła wyciągać głowę w tył, robiąc miejsce dla pieszczot. W tym czasie ręce czerwonowłosej znalazły krawędzie koszulki i w krótkiej przerwie od pocałunków na szyi, szybko pozbyły się jej, odsłaniając prawie całkowicie ciało kochanki. Płaski, ale nie przesadnie umięśniony brzuch, był delikatnie gładzony od boku jedną ręką, zaś druga schowała się za uchem, przytrzymując głowę ciemnowłosej. Ta nie została dłużna. Dosyć długie i gładkie nogi, z idealnymi wręcz, jędrynymi pośladkami, splotły się za plecami czerwonowłosej, zaś ręce bawiły się włosami i sprzączką ukrytą pod materiałem. Po niemałym wysiłku, stanik zaczął ciążyć na przodzie koszulki, stając się odrobine irytującym. Właścicielka przestała na moment badać szyję i spojrzała na niebieskooką. W odpowiedzi otrzymała niewinny, zadziorny uśmiech. Ściągnąła więc niepotrzebny ubiór, odsłaniając całość górnej partii ciała. Na dole zostało już tylko lekko wilgotne odzienie, wiązane sznureczkami, dla wygody ściągania. Czerwonowłosa także szybko pozbywała się niepotrzebnego stanika drugiej, odrzucając go na bok. Delikatnie ścisnęła jej piersi, bawiąc się wrażliwymi punktami odsłoniętej teraz części ciała. W tym czasie, dwa pociagniecia za sznurki, całkowicie obnażyły ciało brązowookiej, zaś dwa

następne – niebieskookiej. Wtuliły się w siebie, przewracając na bok, splatając nogi i łącząc usta. Piękne udo czerwonowłosej znalazło się na szczycie. W pewnym momencie niebieskie tęczówki spojrzały na zamknięte powieki i ogół twarzy, wodząc wzrokiem po piegach. Po kilku minutach pocałunków i przerw, rozłączyły się na odległość kilkudziesięciu centymetrów. Dokładniej mówiąc, ciemnowłosa odsunęła się w tył, w głąb łóżka, sadowiąc się wygodnie i zapraszającym gestem dłonie oczekiwała drugiej, nieznacznie rozsuwając nogi. Ta, nie pozostała w tyle, szybko przysuwając się, muskając usts i szyję kochanki, zaczęła iść niżej, przez klatkę piersiową, aż do podbrzusza, wodząc ustami po wewnętrznej stronie ud, niecierpliwiąc niebieskooką. W końcu zniżyła się już całkowicie, wywołując cichy jęk. Kilka początkowych ruchów języka w połączeniu z delikatnymi ssaniem i ciągnięciem, wywołało uśmiech czystej przyjemności na twarzy ciemnowłosej. Położyła dłoń na głowie partnerki, przeczesując jej włosy. Ta zaś bez przerwy ją zadowalała, z miłością przyjmując każdy jęk i mruczenie z jej strony, jako nagrodę. Po kilku minutach, nieco zmęczona niebieskooką, dostała chwilę przerwy, mogąc przytulić się do swojej kochanki. Zaraz po tym, na powrót wróciły do intymnych uczuć. Język znowu powędrował po miejscu uniesień, tym razem z pomocą kciuka, pieszczącego inny element. Po dosyć krótkiej chwili, język został zamieniony już całkowicie dłonią, wnikającą we wnętrze ciała niebieskiookiej. Ta, z dużym rumieńcem na policzkach, wtulała się w leżąca nieco niżej czerwonowłosą, cichutko pojękując, z każdym jej ruchem palców. Czasem dźwięki stawały się szybsze, innymi razy dłuższe i przechodziły w rozkoszne mruczenie. Druga ręka brązowookiej, wykorzystując fakt znajdowania się pomiędzy jej nogami, w mniej więcej połowie ciała, gładziła delikatnie policzek. W końcu nastąpiła chwila odetchnienia dla serc, już dosyć zmęczonych całą atmosferą. Ciepło rozgrzanych ciał, mocno nagrzało powietrze. Tym razem wycofała się czerwonowłosa, odwracając się biodrami w strone bioder niebieskookiej. Wsuneła się pomiędzy jej uda, łącząc swoje miejsce rozkosz z jej. Zaczęła delikatnie poruszać biodrami, sprawiając sobie i jej przyjemność z każdego drgnięcia. Splotły palce jednych rąk, tych, które miały bliżej do siebie. Drugimi podpierały się na łokciach. Czerwone rumieńce szybko pojawiły się na twarzach, przymknięte powieki wyrażały rozkosz płynącą z każdego poruszenia. Stopniowo narastające pojękiwanie wzrastało, od czasu do czasu zamieniając się w jeden przeciągły pomruk. Brązowooka próbowała różnego rytmu, raz przesuwając się powoli, innym razem dosyć szybko, a wszystko to z jak najbliższym przybliżeniem jakim się dało. Po kilku minutach ciało ciemnowłosej delikatnie się napięło, jednak obydwie nie zaprzestawały. Przygryzła dolną wargę, wykrzywiając lekko brwi w grymasie by w kolejnej chwili zacząć szczytować. Głośny jęk wydobył się z jej gardła, wprawiając w zachwyt jej partnerkę, która kilkanaście sekund później także doświadczyła szczęścia, zaciskając uda mocniej. Ciemne plamki, od utraty świadomości zaistniały na ich polu widzenia, sprawiając że wszystko wydawało się snem. Jakże cudownym snem. Zacieśniły splot dłoni, przestając poruszać biodrami, z miłością wypisaną na twarzy. Po uspokojeniu się, rozłączyły się, mokre od potu, przesiąknięte od swojego zapachu. Schowały się pod leciutką i cienką kołdrę. Niebieskooka wtuliła się do ukochanej, otrzymując delikatnie głaskanie. Wyciągając rękę, przygryzła palec, czując się spełniona. Podobnie zresztą jak czerwonowłosa. — Kocham cię. — Padło ciche, pełne uczucia. Brązowooka szybko odparła, nie mniej pełna emocji niż ona. — Ja ciebie też. — Pocałowała ją w czoło i przytuliła mocniej, po czym obydwie zasnęły, ukojone. Przespały już tym razem całą noc, nic nie zmąciło tej miłości.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *