U mojej dziewczyny w domu

U mojej dziewczyny w domu

Ania zaprosiła mnie do siebie. Idąc do mojej dziewczyny wiedziałam juz co mnie czeka. Wiedziałam ze bedzie cudownie. Odrazu na wejściu przywitała mnie namiętnym buziakiem w usta. Poszlysmy do jej pokoju, polozylysmy sie na łóżku i zaczęłam smyrac ją po brzuszku. Lezalysmy, calowalysmy sie i Ania bawiła sie moimi cyckami. Zaczęła mnie rozbierać. Najpierw koszulka i stanik, zaczęła bawić sie skutkami. Smyrala je i lizala. Zachwycała sie moimi cyckami. Podnioslam jej głowę i zaczęłam namiętnie całować jednoczenie zdejmując niebieski sweterek i rzucając go w kąt pokoju. Calowalam ja po szyji i zdjelam z niej bluzkę. Smyralam i calowalam jej brzuszek aż w końcu rozpielam stanik i zaczęłam bawić sie cyckami. Zeszlam niżej i zdjelam z niej spodnie i stringi. Przejechalam ręką od brzucha i dotknelam jej mokrej i cieplutkiej cipki. Jeknela i zamknęła oczy. Rozchylila nogi a mój palec zaczął bawić sie jej łechtaczka. Zaczęła głośniej jeczec i wiercic sie na łóżku. Weszlam w nią jednym paluszkiem i zaczęłam bawić sie nim w jej wnętrzu a na lechtaczce Ania poczuła mój języczek. Po chwili przyjemności moja dziewczyna wstała, rzuciła mnie na łóżko i zaczęła ściągać spodnie i majtki. Potem usiadła tak ze nasze cipki sie dotykały i obie zaczelysmy ruszać biodrami tak ze nasze muszelki ocieraly sie o siebie. Obie bylysmy mokre i podniecone. Po chwili odwrocilam role i Ania leżała na łóżku a ja robilam jej minetke. Jeczala i wila sie na łóżku a na jej twarzy widać było podniecenie. Po chwili doszła i opadła zmęczona na łóżko. Dalam jej buziaka a ona zaczęła mnie namiętnie całować i położyła na łóżku. Pocalunkami zeszła od szyji po brzuch do cipki. Rozchylila moje uda i ukazała jej sie mokra juz od dawna cipka, która odrazu się zajęła. Zaczęła piescic łechtaczkę palcem. A gdy juz mocno jeczalam zaczęła bawić sie moja cipka językiem. Zaczelam jeszcze bardziej jeczec a po chwili doszlam. Ania pocałowała moja cipke a następnie moje usta. Położyła sie obok mnie i przytulila.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *