Przeglądasz
Tag: Opowiadania inne

Cameltoe

Cameltoe

Wyjazd na safari nurkowe planowałem już od dość dawna. Wszystko było już dopięte na ostatni guzik. Piękny majowy poranek, Morze Czerwone, biała duża łódź motorowa, mnóstwo sprzętu nurkowego. Obsługa łodzi uwijała się okrętując ostatnie pakunki. Wreszcie pada hasło:        – Wchodzimy na pokład. Było upalnie. Najpierw weszły koleżanki, jedna po drugiej. Ja stojąc przy trapie z czystej przyjemności, ale też z chęci pomocy podałem każdej z nich rękę, aby pomóc wejść i utrzymać się na chybocącej kładce łączącej łódź z nabrzeżem….

Czytaj więcej Czytaj więcej

Urlop cz. 1

Urlop cz. 1

Postanowiliśmy z mężem, że tegoroczny urlop spędzimy całą rodziną nad morzem. Przygotowania trwały juz od jakiegoś czasu. Zakupiłam nowy strój do opalania, sobie i moim dwóm córkom – 17 letniej Karolinie i 15 letniej Magdzie. One również nie mogły się już doczekać tego wyjazdu. Początek urlopu się zbliżał i nagle wiadomość, że mąż z powodu swoich obowiązków w pracy, musi przesunąć urlop o parę dni a domek został już wykupiony na określony czas urlopu. Sytuacja raczej typowa. Po dłuższej rozmowie…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Formuła

Formuła

Stałam przy kasie numer siedem w markecie, czekając aż jeden z klientów skończy wylewać na Bogu ducha winną kasjerkę wszystkie swoje frustracje, nagromadzone najwidoczniej w ciągu całego tygodnia. Jest piątkowy wieczór, więc w facecie nazbierało się najwyraźniej dużo złości i teraz znalazł ujście, by komuś ją przekazać. W domu nie może, toteż wybrał najłatwiejszy cel, kobietę, która mu nie odda. Żona uodporniła się na niego, lub jest przyczyną całego zajścia. Wkurzyła go, więc on wyżyje się na innej babie. Jakiej?…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Współpracownica 1

Współpracownica 1

Znamy się prawie dziesięć lat. Dobrze pamiętam dzień, w którym pojawiła się z teczką dokumentów przed wejściem do naszego biura. Była wtedy nową kandydatką do pracy. Dochodząc do krzesła, na którym siedząc oczekiwała na rozmowę ze mną, spróbowałem ocenić jej atrakcyjność. Nie wiedziałem wówczas, w jakim była wieku. Parokrotnie zmierzyłem ją wzrokiem, ale w kolejnym ułamku sekundy udało mi się pozbierać więcej szczegółów co do jej aparycji, kiedy wstała i wyciągnęła dłoń na przywitanie. Zaprosiłem ją dalej do swojego gabinetu….

Czytaj więcej Czytaj więcej

Współpracownica 2

Współpracownica 2

Do swoich pieszczot dołączyła wsunięcie penisa do buzi. To było tak mocno drażniące, że samoczynnie spięło się na chwilę moje ciało. Zauważyła to. Zauważyło, że pałka w środku buzi z muskającym językiem, to sposób na zapewnienie mi miłych doznać. W rytm pochłaniania mojego kutasa, przesuwała ręką u nasady. Tak z jednej strony rytmicznie trzepała mojego ogiera, to z drugiej ssała wsuwając do buzi. Nie robiła tego głęboko zapewne, aby nie zakrztusić się, ale na tyle wystarczająco, bym czuł, jak wszystko…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Miłości. 2. Razem czy osobno?

Miłości. 2. Razem czy osobno?

W sobotę człowiek chciałby się wyspać po piątkowej zabawie. Niestety, nic z tego. Jakiś nie znający litości kat wydzwaniał już od wpół do siódmej. Dwa razy Marcel zignorował telefon, warcząc wściekle i plując wyzwiskami. Za trzecim razem wyłowił go z kieszeni spodni rzuconych wczoraj byle jak na podłogę i spojrzał na wyświetlacz. No tak, Tereska. Miał do niej pojechać, ale na litość boską, nie o świcie… Odebrał i przełączył na głośnik. Nie zdążył nawet wymamrotać powitania. Położył głowę z powrotem…

Czytaj więcej Czytaj więcej

On i ona

On i ona

Złapał ja w pasie i jednym ruchem pociągnął w górę. Ona bezbłędnie odgadła jego zamiary i zgrabnym ruchem owinęła smukłe nogi wokół jego bioder. Jej satynowe usta, są takie pełne i kusząco wilgotne że on traci grunt pod nogami. Sadza ja lekko na stole, lewa dłoń wplata w jej długie, gładkie włosy. Delikatnym ruchem by nie sprawić jej bólu przyciąga jej twarz bliżej. Całuję ja po policzkach, czole i oczach. Ona nie wytrzymuje i wpija się w jego usta niczym…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Spotkanie po latach

Spotkanie po latach

Od czasów szkolnych minęło już ponad 10 lat. Odkąd pamiętam zawsze fascynowały mnie bose stopy u dziewczyn. Nie raz przypatrywałem się, gdy któraś przebywała w samych sandałkach bądź klapkach. Na ulicy zresztą tez oczy mi się kierowały na stopy kobiet. W mojej klasie miałem bliską koleżankę Ankę. Miła dziewczyna mojego wzrostu z długimi ciemnymi włosami, zawsze pogodnym uśmiechu i z naprawdę ładnymi stopami. Często ukradkiem na nie patrzyłem, ale wtedy nie miałem odwagi powiedzieć, co myślę. Lubiła latem chodzić boso…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Kult

Kult

Odurzona peyotlem szłam w kierunku ołtarza. Odziana w przezroczysta tunikę stąpałam chwiejnym krokiem prowadzona przez mamę i ciotkę. Zbliżałam się do Pana. Po halucynogennym wywarze wydawał się niemalże żywy. Wyrzeźbiona w ciemnym drewnie stuła przedstawiała siedzącą na obszernym, kunsztownie zdobionym krześle kozogłowego demona z potężną erekcją. Na dzisiejszą okazję zastąpiono nierealnie wielki, żylasty członek mniejszym, wykonanym z jasnego drewna. Poruszyłam się jak we śnie. Wyszkolona przez mamę i starszą zgromadzenia zrzuciłam tunikę. Tak jak moje siostry, mama a przed nimi jej mama…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Rodzinnie

Rodzinnie

Moja rodzina jest popieprzona – to pewne, ale szczerze mówiąc nie zamieniłbym jej na żadną inną. Moi rodzice są właścicielami sieci klubów nocnych. Żyjemy w piątkę w domu na przedmieściach miasta. Dziś mam 24 cztery lata i wkrótce kończę studia.  Jednak historia, którą chcę opisać wydarzyła się, gdy miałem lat 17 i chodziłem do szkoły średniej – moje rodzeństwo – bliźniaki Ania i Paweł mieli 15 lat. Sprawy seksu i nagości nigdy nie były w naszym domu tematem tabu. Rodzice…

Czytaj więcej Czytaj więcej