Przeglądasz
Tag: Historie Gejowskie

W garażu…

W garażu…

Mój szwagier zawsze najpierw zacznie ro­botę, a dopiero później myśli, czy uda mu się ją skończyć. Tym razem też tak było. Zadzwonił do mnie, żebym pojechał na je­go działkę przywieźć wiertarkę. Już po półgodzinie udowadniałem sobie i mojemu wilczurowi Szatanowi, którego wziąłem ze sobą, jak zajebiście potrafię ro­bić garaż tyłem, zwłaszcza że parking przed działkami był pusty, bo to środek grudnia. Zdziwiły mnie świeże ślady na śniegu przed i za furtką od działki szwagra. Otworzyłem bramkę. Pies od razu rzucił…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Nowy telefon

Nowy telefon

Mam na imię Kuba. Był ciepły majowy dzień — siedziałem na ławce, na korytarzu szkoły, przeglądając zeszyt od matmy, podczas gdy moi koledzy zebrali się w grupce, podziwiając nowy smartfon jednego z nich. Smartfony były wtedy czymś nowym, czymś świeżym, czymś, co każdy zapragnął mieć. Nie dawno weszły one na polski rynek. Kto przyniósł jednego do szkoły, od razu był otaczany przez grupkę kolegów, czy koleżanek, i zasypywany setkami pytań. – Duży ma wyświetlacz? – Czy dobra grafika? – Czy…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Heteroseksualni? Raz z chłopakiem…

Heteroseksualni? Raz z chłopakiem…

Jak wiadomo od zawsze byłem zboczony – polecam wczesniejsze historie. Raz po raz przyjeżdżał do mnie znajomy z dalekiej miejscowosci. Wtedy oboje wymienialismy się stronkami porno i pokazywalismy sobie najlepsze zdjęcia „lasek” jakie widzielismy. Kiedys, gdy u mnie nocował, nie było miejsca dla niego w pokoju „dla gosci” więc pomyslałem że wezmę go do swojego. Rozłożyłem materac dla siebie, on miał spać na łózku. Jeszcze nie spalismy. Nie trzeba ukrywać, że bylismy bardzo wkurzeni, że nie możemy sobie osobno zwalić…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Mieszkanie nr 69 [PROLOG]

Mieszkanie nr 69 [PROLOG]

Mieszkanie nr 69 – to zbiór opowiadań bohatera, którego przygody zaczęły się właśnie od przeprowadzki do tego mieszkania. Gdy, z uglą, na reszcie skończyłem liceum, a rodzice chyba z rozmysłem zaproponowali mi, że wynajmą mi mieszkanie w centrum bym miał bliżej na uczelnie, którą wybrałem. Fakt był taki, że cokolwiek nakłoniło moich starych do takiej decyzji sprawiło mi ogromną radość. W połowie września wprowadziłem się do swojego mieszkania, które niestety nie było szczytem moich marzeń, jednak stanowiło szczyt możliwości finansowych…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Niezwykły sex

Niezwykły sex

To była najbardziej niezwykła moja przygoda erotyczna, choć zaczęła się dość zwyczajnie. Był późny wieczór, siedziałem w domu i nudziło mi się. Obejrzałem pornole w necie, zwaliłem konia i dalej miałem ochotę na rżnięcie. Wyciągnąłem dildo i zacząłem się gwałcić w dupę. Lubię sobie czasami w ten sposób zrobić dobrze. Generalnie jestem bisexem, ale tylko w zakresie kutasa. Jakoś nie wyobrażam sobie przytulać się i ślinić z innym facetem. Co innego zrobić mu laskę czy nadstawić dupę. Przez chwilę robiłem…

Czytaj więcej Czytaj więcej

KOLEDZY Z KLASY

KOLEDZY Z KLASY

1 września był dla mnie szczególnym dniem bylo to pierwsze spotkanie z moja nowa klasą, na początku byłem dość przestraszony, ze mogę się nie przystosować do klasy, ze nie będę miał z kim gadać itp. Po akademii dyrektorka przeczytała naszych nowych wychowawców i klasy do których mamy się udać i po 5 minutach udałem się na wskazane miejsce, kiedy wszedłem do klasy i spokojnie usiadłem oniemiałem z wrażenia zobaczyłem cudownego młodego chłopaka który najprawdopodobniej będzie chodził ze mną do klasy,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Samiec rozpłodowy

Samiec rozpłodowy

Kiedy poznałem Andrzeja, był moim klientem. Odwiedzał mnie w firmie, zadawał pytania i rzucał celne uwagi na tematy ogólne. Polubiłem go, zawsze kiedy przychodził, dostawał należną kawę i miałem czas na porozmawianie nie tylko o sprawach służbowych, ale też o naszym ciężkim życiu we współczesnym świecie zdominowanym przez pieniądze. Andrzej był mężczyzną niezwykle przystojnym, no może trochę przesadziłem, gdyż nie był wysoki, ale jego uroda i sposób bycia powodowały zawsze we mnie jakiś niepokój. Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Wyznanie geja

Wyznanie geja

Oni pracowali „na wydrę”. Jeden podstawił mi nogę, a drugi uderzył hakiem w żołądek. Złamałem się wpół i odruchowo zasłoniłem twarz. Poczułem szarpnięcie za pasek na przegubie dłoni. Zrywali mi zegarek. Dołożą jeszcze parę kopniaków… Ocknę się zmasakrowany, pozbawiony zegarka, portfela, może nawet butów. „Wydrowcy” zabierają wszystko. Lecz tak się nie stało. – O kurwa! – posłyszałem głos jednego z napastników. Potem stęknięcie. Opuściłem dłonie, którymi osłaniałem twarz i spojrzałem. Pojawiła się pomoc. Niezwykle sprawna i skuteczna. Niewysoki mężczyzna. Bardzo…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Kropka i reszta bandy

Kropka i reszta bandy

Kropkę znalazłem pod drzwiami dyspozytorni. Była maleńka i trzęsła się z zimna, bo listopadowy ranek ściął pierwszym przymrozkiem. Zwierzę miauczało cichutko, jakaś wredna dusza wyrzuciła je z mieszkania. Kolega – dyspozytor stwierdził, że to jest kotka. Cała biała, tylko na karku miała czarną plamę. Dlatego nazwałem ją Kropką. Nie mogłem jej trzymać w dyspozytorni tramwajów i autobusów, gdzie pracowałem, bo mielibyśmy na głowie sanepid. Kilka tygodni później poznałem Roberta, kierowcę karetki pogotowia. Od dobrych paru lat jesteśmy razem – Robert,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Milion nowych dni

Milion nowych dni

Był późny październikowy wieczór. W naszej pakamerze na dobre rozkręcała się kolejna popijawa. Imieniny świętował Janusz, jeden ze starszych stażem członków klubu. Jak każe niepisana tradycja, zameldowaliśmy się w wpisowymi półlitrówkami zamiast kwiatków, solenizant z pomocą pani Jadzi przygotował jakieś kanapeczki i od razu zrobiło się wesoło. Towarzystwo było całkiem sympatyczne, czułem się wśród nich lubiany i akceptowany, byłem więc zupełnie na luzie – w zasadzie nic więcej do szczęścia nie było mi potrzebne. Wcześniej zaliczyłem już w kiblu jakiegoś…

Czytaj więcej Czytaj więcej