Szaleństwa brata i siostry – Pierwszy raz

Szaleństwa brata i siostry – Pierwszy raz

W pierwszy czerwcowy weekend rodzice Ludwika i Zuzanny wyjechali na 3 dni w delegację, zostawiając dzieci same w domu. Oczywiście oni cieszyli się z tego powodu, bo wolna chata oznaczała dla nich 3 dni dobrej zabawy wyłącznie we własnym gronie. W sobotę pojechali na tor gokartowy, gdzie Ludwik odbył kolejny trening, a Zuzanna z podziwem go obserwowała. Jego jazdę skomentowała tak:
-Ależ z ciebie kierowca braciszku. Szykujesz się na następcę Kubicy. – powiedziała i dała młodszemu bratu buzi – Teraz w ramach rewanżu ty musisz pójść ze mną na zakupy.
-No jasne siostrzyczko, dla ciebie wszystko.
-Jesteś taki kochany.
Poszli do galerii handlowej, gdzie Zuzuanna kupiła sobie jasnopomarańczową bluzkę i fioletową spódniczkę. Wyszła pokazać się bratu.
-I jak ci się podobam? – spytała
-Wyglądasz przepięknie Zuziu. Twoja uroda po prostu mnie onieśmiela. Za nic nie oderwę od ciebie wzroku, moja Kleopatro.
Połazili jeszcze jakiś czas po galerii. Udali się m. in. – Ludwik do salonu gier, a Zuzanna do sklepu z kosmetykami. W końcu spotkali się przed galerią i wrócili do domu, gdzie na wieczór urządzili sobie kolejną potańcówkę. Po skończeniu, wyczerpani rzucili się na łóżko, przytulając się.
-Uwielbiam spędzać z tobą czas słodziutka. Twoje towarzystwo sprawia, że jestem szczęśliwy. Cudownie mieć taką siostrę. – powiedział Ludwik
-Ależ ja cię kocham braciszku. Dzięki tobie jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. – odparła Zuzanna
Kontunuowali rozmowę o minionym dniu i o swoich pasjach i zainteresowaniach. W końcu rozmowa zeszła na tematy erotyczne.
-Powiedz mi Ludwiczku, czy ty jesteś jeszcze prawiczkiem? Odpowiedz szczerze, przecież Cię nie wyśmieję.
-Jak szczerze to owszem, wciąż jeszcze się nie bzykałem. Choć szczerze tego pragnę. Niestety muszę zadowalać się waleniem konia, by rozładować burzę hormonalną.
-Nie martw się. Ja też jeszcze jestem dziewicą. – Zuzanna odpowiedziała i pocałowała braciszka
-No to co mamy robić? – Ludwik zapytał
-Mam na to pewien sposób. – Zuzanna odpowiedziała, ponownie pocałowała brata i wyszła z pokoju. Ludwikowi od razu do głowy przyszły różne fantazje o siostrzyczce i zaczął się masturbować. Zuzanna wróciła do pokoju brata i przyłapała go na samogwałcie.
-Atrakcyjny widok braciszku. Ale zostaw swój sprzęt, bo zmarnujesz życiową szansę. Mam tu coś dla ciebie. – powiedziała Zuzanna, zza pleców wyciągnęła paczkę z prezerwatywą i rzekła:
-Nie muszę ci mówić co to jest, ale chyba wiesz co mam na myśli?
-Zuzia, czytasz w moich myślach. To od dłuższego czasu było moje marzenie. Pierwszy raz chciałem przeżyć właśnie z tobą, z osobą, którą najbardziej kocham. Jesteś ideałem. Odkąd pamiętam, to pragnąłem kochać się wyłącznie z tobą. Onanizując się fantazjowałem tylko o tobie.
-Trzymałam to specjalnie na tę okazję. Kupiłam gumkę zaraz po twojej pamiętnej szesnastce. Wiedziałam, że w końcu to zrobimy i również o tym marzyłam. W końcu kogo tak kocham jak nie ciebie? – powiedziała Zuzanna i pocałowała się z bratem.
-Połóż się wygodnie i przygotuj. – powiedziała i rzuciła bratu paczkę z kondomem. Ludwik od razu pozbył się wszystkich ubrań i założył gumkę, a Zuzanna ściągnęła bluzkę i spódnicę. Wskoczyła bratu do łóżka. Ludwik od razu zaczął ją całować i obamcywać. Po cyckach, do tyłku czy po waginie. Siostra nie pozostała mu dłużna i zaczęła trzymać jego nabrzmiałego do granic możliwości pytona. W pewnym momencie odwróciła się do niego plecami.
-Dostąpisz zaszczytu zdjęcia mi stanika. Podejmujesz się? – powiedziała
Ludwik nic nie powiedział tylko od razu wziął się do roboty. Odpiął biustonosz, wsunął ręce pod gumkę i przejechał nimi do przodu ponownie łapiąc siostrzyczkę za piersi. Ona wyciągnęła ręce do przodu, by stanik zsunął się, a brat dalej masował swoje wymarzone piersi. W końcu starsza siostra się do niego odwróciła i zaczęła go znowu całować, a on dalej macał cycki siorki jak zahipnotyzowany. Nagle zaczął jedną ręką zjeżdżać na dół i w końcu dostał się do upragnionego łona i zaczął robić siostrzyczce palcówę. Zuzanna momentalnie chwyciła za gumkę swoich majtek i natychmiast się ich pozbyła.
-Gotowy, bo ja jestem rozgrzana do czerwoności i czas w końcu rozpalić ten znicz namiętności. – powiedziała osiemnastolatka i wygodnie położyła się na plecach, wręcz zachęcając Ludwika do działania. On bez namysłu zrobił to o czym marzył całe życie. Zanurzył swoją pałkę w wymarzonej szparce. Był wtedy w siódmym niebie. Chciał, by ta chwila trwała wiecznie. W tym czasie Zuzannę po całym ciele przeszedł mocny ból związany z pęknięciem dziewiczej błony. Jednak nie trwał długo i po chwili dziewczyna czuła już nie ból, a przyjemną błogość. Ludwik zauważył krew i spytał swoją kochankę:
-To nie boli siostrzyczko?
-Przez chwilę trochę bolało, ale teraz to najcudowniejsza chwila w moim życiu. Dalej kochanie, zróbmy to na co czekaliśmy całe życie. Pragnę się z tobą kochać.
Ludwik przepychał coraz płynniej wnętrze Zuzanny swoją erekcją. W pokoju było słychać jedynie coraz głośniejsze jęki dziewczyny, co jakiś czas przerywane pocałunkiem. Wreszcie Zuzanna zbliżyła się do szczytu podniecenia.
-O tak braciszku, szybciej! – krzyknęła i w końcu dostała orgazmu. Ludwik też poczuł skurcz we wnętrzu siostry. Posuwał siostrę w przyszpieszonym tempie i w końcu również on osiągnął szczyt rozkoszy i z jego penisa wytrysnął ładunek spermy. Po tym zwolnił nieco tempo.
-I jak było skarbie, bo mnie cudownie? – spytała Zuzanna
-To jeszcze nie koniec. Przekonasz się jaki twój braciszek ma potencjał łóżkowy. Odlecisz w inny wymiar przyjemności moja kochana siostrzyczko. – odpowiedział szesnastolatek i znowu przyspieszył pchnięcia. Odpłynęli w ten sposób na jakiej pół godziny, dostając dwóch orgazmów i dwóch wytrysków. W końcu Ludwikowi wyczerpały się baterie, wyjął swojego wymęczonego od bzykania penisa i położył się obok siostry z trudem łapiąc oddech.
-Niesamowite. Nie wiedziałam, że taki z ciebie as łóżkowy. Gdybym wiedziała jakie cuda potrafisz to już dawno bym ci do wyrka wskoczyła. Powinnam była pierwsza wyznać ci uczucia. – wydyszała z siebie Zuzanna
-Lepiej późno niż wcale, najukochańsza siostrzyczko.
-Jestem z Ciebie taka dumna mój buhaju.
Na długi czas utonęli w pocałunkach, słodkich słowach i komplementach. W końcu zachciało się im spać.
-Czas iść spać. Jestem wymordowany po tym najszczęśliwszym dniu w moim życiu. – powiedział Ludwik
-Zapewniam cię, że jeszcze nie raz znajdziesz się w tym raju mój drogi. Możemy to robić zawsze, gdy będziesz miał ochotę. Oczywiście tylko wtedy jak nie będzie rodziców. – odparła Zuzanna
-Ma się rozumieć. Dobranoc siostrzyczko. Kocham cię.
-Ja ciebie też. Dobranoc braciszku.
Ludwik i Zuzanna połączyli swoje usta w namiętnym pocałunku, który trwał dłuższą chwilę, przytulili się i zasnęli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *