Świetna zabawa

Świetna zabawa

Zapowiadała się świetna zabawa. Andrzej spławił rodziców i postanowił wyprawić Andrzejki u siebie. Nie ma to jak impreza w mieszkaniu gdzie zawsze można znaleźć jakieś miejsce gdzie sam na sam…
Tomek nie miał z kim przyjść. Prosił Kasię, aby z nim przyszła, ale nie zgodziła się. Powiedziała, że nadal będzie się z nim pieprzyła kiedy tylko będzie chciał, ale nigdzie nie będzie się z nim umawiała.
Andrzej zaprosił kilkanaście osób, wśród nich byłą dziewczynę Tomka – Kamilę.
Kamila zerwała z Tomkiem ponad rok temu. Stwierdziła, że był zbyt wymagający. Później chodziła z jakimś tukiem, a teraz też była sama.
Andrzejowi w przygotowaniu imprezy pomagała jego dziewczyna Magda. Szczerze powiedziawszy podobała się wszystkim. Czasami mówili, że może jest trochę za tęga (według Tomka przesadzali i to bardzo), ale wspólnie przyznawali, że jakby nadstawiła im tyłka to by ją cieli, aż miło.
Magda była wzrostu Andrzeja, miała 178 centymetrów wzrostu, duże, dojrzałe piersi i pełne usta. Oczy miała koloru morza, a blond włosy były poskręcane jak na młodej cipce.
Kamila była jak zawsze zajebiście ubrana. Zawsze lubiła się pokazać, nie wstydziła się swego wspaniałego ciała. Pierwszy taniec przesiedział przy stole z butelko piwa w dłoni zamiast na tyłku jakiejś panienki. Patrzył przez następne tańce jak wszyscy się bawią, jak Andrzej obściskuje pośladki Magdy. Miała na sobie długą sukienkę w kolorze wiśni i taką samą bluzkę – wyglądała ekstra z krwiście czerwonymi ustami i pomalowanymi jak zawsze na brązowo paznokciami.
Kamila miała na sobie bardzo krótką spódniczkę i czarne pończochy. Czasami było widać ich paski. Poza tym była ubrana w obcisłą koszulkę pokazującą całe plecy i głęboki dekolt.
Koło Tomka usiadł Andrzej i nalał do jego szklanki wódki. Przed sobą postawił plastikowy kubek również pełen napoju wyskokowego.
– Napijesz się ze mną? – spytał.
Tomek odstawił piwo i sięgnął po szklankę. Przechylił ją jednym duszkiem, Andrzej zrobił to samo z kubkiem. – Co tak siedzisz sam? Zabaw się, poderwij jakąś koleżanką Magdy. Nie daj się zdołować – powiedział.
Tomek odwrócił wzrok od piersi Magdy, która właśnie szła w ich stronę.
– Wiesz, chyba zatańczę z twoją dziewczyną.
– OK. – zawył Andrzej i oparł się wygodnie.
Magda podeszła do niego i zgodziła się, ale powiedziała, że najpierw chce się jeszcze napić. Andrzej nalał jej wódki i przepitki. Wypiła wszystko i odwróciła się do Tomka.
– No to zabawmy się – powiedziała i lekko chwiejnym krokiem zaczęła iść w jego stronę.
Tomek chwycił ją, objął w talii i zaczęli tańczyć do tych wolnych piosenek w stylu Killing me Softly i Out of the Dark.
Po kilku minutach Magda objęła go mocniej i przycisnęła do siebie. Poczuł napór jej piersi.
– Całkiem niezły instrumencik – stwierdziła.
– Co? – spytał.
– Przecież go czuję – powiedziała uśmiechając się.
Tomek zarumienił się, ale nie chciał dać znać po sobie tego zażenowania.
– Wiem, że go czujesz. Cieszę się, że ci odpowiada.
– Tego nie powiedziałam. Owszem, w czuciu jest niezły, ale o reszcie musiałabym zadecydować w innej sytuacji.
Tomek odchylił się i spojrzał na jej twarz, na której gościł diabelny, czerwony uśmieszek. Odwrócił się i zobaczył Andrzeja siedzącego przy stole z głową pomiędzy talerzykami i zamkniętymi oczyma.
– Muszę iść do ubikacji – stwierdził krótko.
Puścił ją, ale chwyciła jego dłoń.
– Ja też.
Ruszyli do schodów prowadzących na górę. Minęli Kamilę która tańczyła z Arkiem, blondynem, którego Tomek zbyt dobrze nie znał. Powiodła za nim wzrokiem.
Weszli po schodach i przeszli do łazienki. Tomek wszedł pierwszy i zamknął przed Magdą drzwi. Oparł dłonie na umywalce i spojrzał w lustro zastanawiając się co robić. Przecież Andrzej to jego kumpel, nie może mu tego zrobić, ale z drugiej strony…
– Carpe Diem – pomyślał, a chwilę po tym usłyszał pukanie.
– Otwórz mi.
Podszedł do drzwi i wpuścił Magdę. Wpadła w jego ramiona. Zdążył jeszcze zamknąć drzwi na zamek i już miał jej język w ustach. Zaczęła rozpinać jego koszulę i pchać go do tyłu. Kiedy zdarła z niego podkoszulkę zaczęła drapać go po torsie.
Tomek wziął jej twarz w dłonie i pocałował ją wpychając w jej usta język. Zaczął mocno ugniatać jej obfite piersi, zdjął jej bluzkę i zaczął całować szyję. Miętosił piersi wsłuchując się w jej jęki. Zsunął jej czerwony stanik do góry uwalniając jej biust, zaczął gryźć i lizać sutki. Brał je między zęby i przygryzał lekko.
Kiedy poczuł jej dłoń na między nogami sięgnął niżej i podciągnął jej spódnicę do góry. Nie miała rajstop, ani pończoch. Bez chwili wahania włożył dłonie pod jej majtki i ściągnął je do połowy ud. Klęknął i zdjął je całkiem. Podnosząc jej spódniczkę jeszcze raz lizał jej nogi, od kolan w górę, później wewnętrzną stronę ud, aż wreszcie doszedł językiem do jej serca.

Zachichotała kiedy schował głowę pod jej sukienką i zaczął obrabiać jej cipkę. Wsunął do jej wilgotnego miejsca wskazujący palec i zaczął nim poruszać. Wpychał go głęboko, słyszał jak oddycha i pojękuje kiedy palec zagłębiał się na całą swą długość.
Czekaj jeszcze trochę – pomyślał. – Dostaniesz coś lepszego.
Wyjął z niej palec i na jego miejsce wsunął język, najgłębiej jak mógł. Poruszał nim przez chwilę, a później skoncentrował się na nabrzmiałej łechtaczce.
Kiedy zaczęła głośniej jęczeć przestał drażnić łechtaczkę i jeszcze raz wsunął w nią palec, a potem drugi. Uniosła się na chwilę, ale potem opadła na jego dłoń, która sprawiała jej rozkosz.
Poruszał palcami aż do chwili kiedy poczuł, że dłużej nie wytrzyma. Wstał i zagłębił się w pocałunku. Magda natychmiast pochwyciła rozporek, rozpięła pasek i spuściła jego spodnie. Wsadziła dłonie w majtki i mocno ścisnęła jego penisa.
– Chce go mieć. Mocno…
Tomek chwycił ją za ramiona, pewnym ruchem odwrócił plecami do siebie i zmusił, aby się pochyliła. Położyła ręce na zlewie i podniosła wzrok do lustra. Zobaczył jej odbicie i swoje nad nią. Miała otwarte usta kiedy ściągał majtki, a kiedy podciągał sukienkę do góry przymknęła oczy.
– Ochhh – jęknęła głośni kiedy jego fiut wszedł w nią.
Ścisnęła brzegi zlewozmywaka, położył dłonie na jej tali i zmusił ją, aby pracowała biodrami. Robił to szybko, ciął ją prawie z szybkością światła, nie pozwalając na chwilę wytchnienia.
– Oooo, taakkk, oooo!… – jęczała kiedy zaczął miętosić jej pośladki i szczypać uda. – Mocniej – jęknęła. – Błagam, mocniej.
Tomek umieścił kciuk przy jej odbycie i powoli, ale nie delikatnie wepchnął go do środka jednocześnie zwalniając nieco tępo pieprzenia.
– Aaa, Taaak, taak, jeszcze – jęczała kiedy zagłębiał w niej palec i fiut jednocześnie.
Popatrzył na jej odbicie w lustrze, patrzyła na niego zaciskając zęby i głośno jęcząc.
Wyszedł z jej pochwy i odbytu i wszedł fiutem do odbytu. Poczuł ciasnotę, było to niesamowite uczucie. Jebał ją w tyłek tak mocno jak tylko mógł. Wpychał się w jej ciasną dziurkę, a ona tylko pojękiwała, aż wreszcie zaczęła krzyczeć. Wcale nie przejmował się, że ktoś może ich usłyszeć, to wcale nie było ważne kiedy zaczął sam zbliżać się do końca. Wstrząsnął nim potężny dreszcz i wystrzelił. Jednocześnie wyszedł z jej odbytu i spuścił się na jej plecy…
Oddychała ciężko jeszcze przez jakiś czas, a kiedy uspokoiła się, podniosła się znad zlewu i poprawiła stanik. – Teraz wiem – uśmiechnęła się – jest naprawdę niezły… wspaniały.
Tomek uśmiechnął się do siebie nie ukrywając zadowolenia.
Ubrała się i zatrzymała przy drzwiach.
– Idziesz zatańczyć.? – spytała.
Pokiwał głowa. Wyszli z łazienki i natknęli się na Kamilę.
– I jak? – spytała Magdę.
– Miałaś rację. Jest niesamowity.
Tomek stał przez chwilę zamurowany, nie rozumiejąc co się stało, a wtedy obie dziewczyny zaczęły się śmiać. Wepchnęły go z powrotem do łazienki i zaczęły rozbierać. Kamila została w samych czarnych pończochach i staniku, Tomek zauważył, że ogoliła swoją cipkę. Magda zdjęła jeszcze raz bluzkę i sukienkę.
Wtedy podeszły do niego i obie sięgnęły do jego spodni. Kamila klęknęła i kiedy tylko jego fiut wydostał się na zewnątrz włożyła go do ust. Poczuł na nim zęby. Zaczęła go ssać. Miłe było to, że zmieniła się tak bardzo przez czas kiedy tego nie robili. Kiedyś robiła to za delikatnie, ale teraz… To było niesamowite, ssała go i lizała na zmianę jednocześnie pomagając sobie dłonią. Po chwili poczuł na penisie drugi ciepły język. To była Magda. Jego fiut błyskawicznie stwardniał i był gotów do załatwienia jeszcze dwóch cipek.
Pierwsza poszła Kamila. Usiadł na zamkniętym kiblu, a ona usiadła na nim okrakiem i zaczęła go ujeżdżać. Objęła go ramionami i przyciągnęła jego twarz do swych piersi. W tym samym czasie Magda włożyła między uda dłonie i zaczęła się wściekle masturbować.
Kamila jęczała nad uchem Tomka, ujeżdżała go, co jakiś czas pisnęła.
Wreszcie wstała z niego. Magda stanęła tyłem do niego i usiadła na jego członku przytrzymywanym przez Kamilę. Przez chwilę widział uśmiechającą się twarz Kamili, ale prawie natychmiast zniknęła na dole. Poczuł jej język na swoich jądrach. Objął Magdę i zaczął pieścić jej piersi. Poruszała się wolniej niż Kamila, ale była od niej trochę ciaśniejsza co nadrabiało straty. Jęczała głośniej aż wreszcie znowu zaczęła krzyczeć. Zeszła z niego. Kamila chwyciła go za rękę i pociągnęła na podłogę, na której leżał brązowy chodnik. Położył go na plecach i usadowiła nad nim swoją nagą cipkę.
Pochyliła się nad jego członkiem i znów zaczęła go obrabiać jednocześnie przyciskając wygoloną szparę do jego ust.
Tomek zaczął pracować językiem pomiędzy jej wargami, lizał ją zachłanni czując jak to się jej podoba. Za każdym razem kiedy dotykał jej wrażliwego język delikatnie przygryzała jego penisa.
W końcu zeszła z jego twarzy, a na jej miejscu pojawiła się Magda i jej zarośnięta, mokra pizda. Kamila usiadła na jego fiucie i obie z Magdą zaczęły się całować.
Tomek lizał jej cipkę, trochę przeszkadzały mu jej kędziorki, ale szybkie ruchy Kamili sprawiały, że nie zwracał na to uwagi.
Kamila pisnęła kiedy Magda ugryzła ją w sutek, zaczęła piszczeć, a Tomek też nie mógł już wytrzymać i wystrzelił prosto w jej cipkę. Nie zeszła z niego czując w sobie jego nasienie. Ujeżdżała go za to szybciej, pracując przy tym biodrami. Tomek chwycił pośladki Magdy i przycisnął je do swojej twarzy. Zagłębił w niej język i ugryzł ją. Wrzasnęła wściekle i zerwała się z niego.
Kamila zaczęła się śmiać, ale śmiech nie trwał długo. Zaczęła szczytować, trząść się i głośno jęczeć. Magda stanęła nad nimi i patrzyła jak Kamila opada na Tomka i drży.
Po wszystkim ubrali się i zeszli na dół wyczerpani.
Andrzej spał na stole, a kilka osób obściskiwało się na kanapie. Usiedli przy stole i dokończyli połówkę

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *