Stosunek z mamą

Stosunek z mamą

Witam, mam na imię Przemek i mam 26 lat i wyglądam przeciętnie. Od jakiś 5 lat zaczęły podobać mi się starsze kobiety. Jedną z nich stała się moja mama, Ania Bo tak jej na imię, była idealna. Niższa ode mnie bowiem miała 165 cm wzrostu gdzie ja miałem 174. Ma idealna figurę, jędrny tyłeczek piersi ciut większe od moich dłoni, chudziutka bowiem lubiła ćwiczyć. Włosy kruczoczarne sięgające troszkę po niżej ramion.. Ma 43 lata urodziła mnie jak była młodziutka jeszcze:). Taty nie miałem, nigdy go nie poznałem. Nie wiedziałem czy nawet żyje. Byliśmy sami. Mieszkaliśmy na wsi w domku jedno rodzinnym nie daleko miasta Poznań. Mieszkała jeszcze z nami babcia matka mojej mamy.
No więc od początku.
Sięgając 2 lata wstecz wtedy zobaczyłem w mamie obiekt seksualny. Siedząc po południu u siebie w pokoju który znajdował się na poddaszu postanowiłem sobie ulżyć, mama była wtedy w pracy a babcia w ogrodzie. Zacząłem szukać filmów z tagiem MILF i trafiłem na kilka pornosów z treścią „mama z synem”. Zacząłem się wtedy zastanawiać jak by to było z moją mamą. Im intensywniej o tym myślałem tym większe napięcie rosło a kutas robił się twardy. Aż w pewnym momencie zacząłem sobie walić konia myśląc o rodzicielce. Szybko doszedłem ale nie miałem dość, znów zacząłem tym razem dużej zeszło. W końcu skończyłem, posprzątałem po zabawach wyczyściłem historie mimo że tylko ja mam dostęp do mojego komputera ale tak na wszelki wypadek. Po oglądałem trochę filmików na youtubie aż usłyszałem że samochód wjeżdża na posesję, zajrzałem do okna to była mama wróciła z pracy. Pracowała w księgowości więc była ubrana dość sztywne marynarka i spodnie na kancik, czarne szpilki, włosy spięte w kitkę. Po gadała chwilę z babcią która dalej znajdowała się w ogródku i ruszyła do domu.
– Przemek! Wróciłam! Krzyknęła mama.
– już schodzę. Odparłem i ruszyłem w dół.
Gdyż z szedłem na dół mama była już w kuchni i zaglądała do lodówki.
– Cześć mamo co tam.
– gadałam z babcią mówiła że nie miała czasu na gotowanie więc może coś zamówimy? bo w lodówce pustki. Oznajmiła.
– okej zamawiaj co chcesz dzisiaj ty wybierasz.
– o a co się stało że to ja mam wybierać, zawsze to ty chciałeś.
– nic po prostu sam nie wiem a mi to obojętne co będziemy jeść.
W głębi duszy coś kazało mi być milszym i w ogóle.
– no okej idę się przebrać i zamówię coś.
I poszła do siebie na pierwsze piętro.
Chwilę za czekałem i ruszyłem do siebie na pod dasze. Słysząc mnie idącego mama zapytała
– idziesz do siebie?
– tak
– zawołać cie jak przywiozłą jedzenie czy zanieść ci. Mama była czasami nad opiekuńcza mimo mojego wielu.
– możesz przynieść. Odparlem do matki znajdującej się za zamkniętymi drzwiami swojego pokoju który służył jako garderoba.
Usiadłem przed komputerem i patrzyłem się w pulpit myśląc dalej o tym że waliłem konia myśląc o niej. Znów poczułem unoszący się wzwód ale opamietałem się. Włączyłem grę i próbowałem przez chwilę zapomnieć założyłem słuchawki i zacząłem grać.
Po 30 min ktoś złapał mnie za ramię była to mama przyniosła mi jedzenie które zamówiła. Sićąglem słuchawki
– masz zamówiłam to co lubisz najbardziej. Była to chińszczyzna a dokładniej kurczak po pekińsku.
– dziękuję.
– smacznego. Rzekła mama i skierowała się mu drzwi.
Od wruciłem się by spojrzeć na nią i kutas zrobił się sztywny. Miala rozpuszczone wlosy i była w dość obcisłej niebieskiej bluzce i czarnych legginsach a na stopach miała białe stopki. Jeden z moich fetyszy. Ale ten tyłeczek i biust tak się od kształcał że już nie byłem głodny, tylko myślałem żeby zwalić konia. Wyszła i zacząłem walić, znów szybko do szedłem ale już miałem dość, chodź chęć nie minęła.

Minęło pół roku ja dalej byłem napalony na mamę. Wróciłem z pracy szybciej bo robiłem na budowie i przez deszcz który obwicie padał kierownik szybciej nas puścił. Byłem o 12 w domu. Babcia oglądała u siebie w pokoju na parterze tv. Ja poszedłem do siebie z postanowieniem zrobienia sobie dobrze. Wszedłem na pornusy i szukałem wszystkiego co miało związek z incestTrafilem na porunusa gdzie syn wali konia w bieliznę matki po czym ta go łapie na gorącym uczynku. I w głowie zaczęło roić mi się od pomysłów. Przecież też tak mogę i chce tego tak pomyślałem. Jest 12:35 Mama wraca o 16 mam czas pomyślałem. Długo nie zastanawiając się poszedłem do łazienki w celu przeszukania kosza na brudy. Znajdowała się ona na piętrze mamy. Były tam same brudy moje i mamy bo babcia na bieżąco sobie prała u siebie w łazience. Ja dzieliłem z mamą . Zacząłem grzebać w koszu szukając zdobyczy i wyciągając moje koszulki i bluzki mamy trafilem na bieliznę mamy. Były to staniki normalne, białe, czarne, szare, i wisienka na torcie czerwony z koronką bardzo seksowny. Szukam dalej, są majtki też normalne biale i szare. Ale wyciągając dalej są i czarne i czerwone stringi. Kutas mnie już bolał od wzwodu. Usiadłem na krawędzi wanny i zacząłem walić konia w stanik, i wąhając stringi które nie ziemsko pachnialy, po tym zmiana owinełem stringi na kutasie i dalej aż doszedłem, spuszczając się w czarne stringi. Napięcie opadło wsadziłem do kosza wszystko w takiej kolejności jak wyciągłem. I wruciłem do pokoju. Na stał wieczór poszedłem się umyć na piętro mamy. Na puściłem wody do wanny i się w niej położyłem. Po kilku chwilach zobaczyłem że wisi pranie na suszarce i była jej bielizna w która dzisiaj waliłem konia. Kutas znowu nabrzmiał ale po chwili sobie przypomniałem że nie wytarłem mojego nasinienia z czarnych stringów. Chwila paniki mnie ogarnęła. No nic co miałem zrobić za późno. Ale obserwując mamę przez kilka następnych dni nic nie wskazywało na to by się zoriętowała. Minęło znów pół roku ja dalej robiłem to co napisałem, zabawy z bielizną, pończochami, rajstopami, skarpetkami, legginsami. Piątek wieczór ok godziny 19 mama się pyta mnie czy zawiozę ja jutro do koleżanki na imprezę
– jasne mamo nie ma problemu. Oznajmiłem.
Nazajutrz godzina 14. Wsiadłem do auta czekam na matke by ja zawieść na koleżanki. Po 15 min wchodzi do auta miała na sobie skórzane kozaczki, czarne leginsy ale takie ala skóra i pikowana wiosenna kurteczka. Gdyż była to już jesień.
– zadzwonię do Ciebie o której masz po mnie przyjechać
– okej mamo.
Po czym ja zawiazlem i wruciłem do domu. Znów waliłem w jej białe figi konia. I wruciłem do swoich zajęć. Aż grając przyszła mi myśl do głowy. A mamusika jak się zaspokaja nikogo przecież nie ma, zdałem sobie sprawę czy ona w ogóle ma chęć? Chwilę po tej myśli udałem się do jej pokoju w celu przeszukania. Po 15 min szukania znalazłem dwa nie wielkie wibratory nawet mój kutas jest większy. Pachnialy jak, jak majteczki zrozumiałem że ich dość często używa, długo nie myśląc wylizałem oby dwa. Kutas znowu sztywny ale nie było czasu na walenie. Szukam dalej, nic nie pozostało mi oprócz jej komputera. Usiadłem przed biurkiem włączam kompa. Odpalam przeglądarkę i od razu historie. Przez ostatnie kilka dni nic same jakieś babskie pierdoły, aż patrzę 4 dni wstecz od godziny 22 z hakiem od groma stron porno. Wszedłem na stronę jako incognito i zacząłem patrzeć do czego moja mama się masturbuje. Pornuski z kategori clasic były pierwsze, ale patrzę dalej. I są i to najwięcej porno typu milf gdzie młodzi chłopcy ruchaja starsze kobiety. Czyżby mama miała ochotę na młode mięsko? Pomyślałem. Zadzwoni mama ledwie wypowiadając się mówi bym po nią przyjechał. Jadąc cały czas myślałem o tym co dziś odkryłem kutas cały czas stał. Dojechałem podszedłem pod drzwi pukam otwiera mi owa koleżanka mamy która nie była dość ładna i mocno wystawiona.
– ty jesteś synem Ani Tak?
– tak
– bardzo podobny do mamy, chodź mama chyba będzie potrzebowała twojej pomocy. Prosiłam jaj by została na noc ale ona chciała do domu do swojego synka. Musi cie bardzo kochać.
No myślałem że zacznę tam walić konia.
Wszedłem do salonu a mama leżała na sofie,
– Ania jest twój syn. Rzekła koleżanka.
– Mamo chodź jedziemy do domu.
– Przemeku? Synku pomóż mi wstać.
Złapałem ja pod ramię za prowadziłem do samochódu.
Droga do domu miała ok 25 km więc trochę się jechało miałem czas popatrzeć na śpiąca rodzicielkeAhh te nogi obcisłe w legginsy. Tak bardzo chciałem ich dotknąć, po masować ale bałem się że się obudzi. Ale chuj raz się żyje postanowiłem że coś zrobię. Zacząłem wydłużać drogę by się upewnić że zasnęła, dodatkowo włączyłem ogrzewanie w aucie. Po 30 min jazdy nad słuchałem że śpi jej oddech zrobił się równy i jedno stajny. Wjechalem na zatoczke w lesie było grubo po 12 W nocy. Auto dalej zostało włączone lewa ręka zacząłem się masować po moim twardym członku, prawa dłoń wyciągłem ku jej nogą. Zacząłem od kolana, zero reakcji więc zjechałem ręką niżej w stronę krocza. Zatrzymałem się w połowie ud, wciskając rękę między zaciśnięte jej nogi. Chwilę tak potrzymałem, chciałem dalej ale uświadomiłem sobie że nie mam jak się spuścić tzn
gdzie. Wyciągłem rękę i ruszyłem do domu. Obudziłem ja pod domem i zaprowadziłem do jej pokoju, nakryłem kocem. I wruciłem do siebie. Już miałem wyciągać bydlaka by oddać się ekstazie ale naszła mnie myśl. Odczekalem z 20 min i wruciłem do jej pokoju. Dalej leżała w tej pozycji co ją zostawiłem. Leżała na lewym boku z pod ciagniętą prawa nogą, co sprawiało że miała ładnie wypięty tyłeczek który opinał się w legginsach. Zapaliłem lampkę przy jej łóżku i napajałem się widokiem. Byłem w samych bokserskich. Wszedłem na łóżko zacząłem sprawdzać czy śpi. Wszystko wyglądało że tak. Na chyliłem się nad jej dupķą i zacząłem muskac nosem o jej wypukłości wyciągając każdą nutkę jej zapachu kobiecości. Zatapiałem się głębiej aż wsadziłem twarz całkiem w tyłek mamy. Mając przed sobą cipke mamy zacząłem walić konia, i już miałem dojść jak naszła mnie następna myśl. Przysunełem kutasa do jej pośladków i zacząłem się o nie ocierać, od razu doszedłem zalewając mamy legginsy spremą. Roztarlem kutasem nasienie po jej dupce. I sprawdziłem czy dalej śpi. Śpi, mi się dalej chciało więc wsunąłem członka między jej uda przy samej cipce i zacząłem ja ruchać w legginsy i po 3-4 min następny wytrysk. Zostałem chwilę tak, ochłonełem poszedłem po ręcznik kuchenny i ostrożnie wytarłem wszystkie ślady mojego obcowania. Na następny dzień wydawało się by mama nic nie zauważyła. Więc zachowałem się jak gdyby nic. Ale wieczorem gdy siedzialem przy kompie mama przyniosła mi kolację, i pocałowała w polik niby nic ale poczułem jak by musneła mnie jeszcze językiem.
– za co. się spytałem.
– za wczoraj. Odparła.
– ale nie rozumiem. Zrobiłem się czerwony jak cegła moze tego nie zauważyła.
– za to że po mnie przyjechałaś.
– przecież taka była umowa.
– tak wiem, ale sama bym nie dotarła do pokoju.
– no raczej.
– mimo tego że wczoraj byłam wstawiona śniłeś mi się synu.
Ja już spalony totalnie wydusiłem tylko:
– i?
– i nic to był przyjemny sen, idę pomyc po kolacji a potem spać jutro znów się umówiłem z Kasią (Tak jej koleżanka ma na imię) ale spokojnie już nie będę pić więc nie potrzebuje kierowcy. Dobranoc synu.
– Dobranoc mamo.
I wyszła z pokoju. Masakra nie wiedziałem co mam robić czy ona wszystko wie? Czy nie spała? Hmm ale nie była zła może podobało się jej. Postanowiłem że zacznę się zachowywać tak jak bym chciał się z nią umówić, jak do jakieś dziewczyny.
Minęło następne pół roku nic specjalnego się nie wydarzyło oprócz tego że kilka razy ja podejrzałem jak się przebierała czy kilka razy otarłem kutasem o nią.
Była sobota umówiłem się z kolegami na piwo. Wyszedłem wieczorem ok 19. Nawaliłem się grubo ledwo co szedłem ale jeszcze byłem świadomy. Wruciłem do domu ok 2 W nocy. Ściągając buty w przedpokóju usłyszałem:
– na ładnie a ja się o Ciebie tu martwię.
– spokojnie mamo nic się nie stało. Odpowiedziałem bełkoczac.
– przecież jesteś zalany w trupa idź już spać synku.
Podnosząc głowę ku niej by odpowiedzieć że już idę, zobaczyłem jak niebiańsko wygląda. Była w jasno niebieskiej koszuli nocnej sięgającej do połowy ud przez którą przeswitywaly czarne majteczki i sutki na jej cycuszkach z rozpuszczonym włosami.
– ślicznie mamo wyglądasz. Mówiąc to postawiłem krok do przodu potykajac się o buty i wywrycilem się na szafkę na buty.
– chodź ci pomogę bo zaraz obudzisz babcię. Wzięła mnie pod ramię a ja łapiąc ja w tali ruszyliśmy na pod dasze.
Wyzwaniem były schody kilka razy tam się wywrycilem ale mama zaraz mi pomagała wstac. Mijając jej piętro znów nogą mi się omskneła na stopniu powodując moje przechylenie ku dołowi. Odruchowo łapałem się czego się dało i w tym momencie złapałem za jej lewego cycka przesuwając rękę z tali do góry. Trwało to zaledwie 3 sek i zsunełem rękę znów na biodro, mówiąc:
– ups.
– w tym tempie to do rana nie dotrzemy. Powiedziała mama.

Padłem na łóżko. Leżąc na plecach patrzyłem jak mama stoi przy mnie.
– pamiętasz jak byłeś mały?
– Tak
– a pamiętasz jak śpiewałam ci kołysanki?
– no tak.
– chcesz bym zaśpiewała?
-mamo mam już 26 lat z reszta bez tego zasnę jestem pijany.
Nagle poczułem że łóżko się ugieło otworzyłem oko matka usiadła na krawędzi podciągajac lewa nogę tak że jak bym unisł głowę to bym zobaczył jej krocze. Załapała mnie za rękę i zaczęła nucić kołysanke. Masowała mi dłoń. Aż położyła mi rękę na swoim udzie w tym mniej więcej miejscu co trzymałem w samochodzie.
– synu nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham i ten ostatni okres dał mi dużo do myślenia.
Trzymając dłoń dalej na mojej przesuneła ciut wyżej ale tak że czułem ciepło bijące z jej cipki.
– ja wszystko wiem, wszystko pamiętam i czułam.
Lęk mnie dopadł nie wiedziałem co mam zrobić udawalem że śpię.
– wiem że nie śpisz coś cie zdradza. I w tym momencie położyła druga rękę mi na kroczu. Na moim twardym jak skala kutasie. Zaczęła go masować przez dresy które miałem na sobie. Wsuneła moją rękę dalej aż dodykalem jej cipki.
– ma mamo. Wyjąkałem
– tak. z uśmiechem odpowiedziała.
A niech się dzieje co ma się dziać pomyślałem.
– kocham Cię
– Ja Ciebie też synku. Nie przestawajac mnie masować.
– ale ja Ciebie kocham jeszcze inaczej niż jak syn.
– a jak?
– nie wiem… pragnę Cię. Wyksztusiłem
I wtedy nachyliła się nad mną i zaczęła całować w usta wpychając swój język do mojej buzi. Do siadła mnie unosząc się i przekładając jedną noge nad moim podbrzuszem. Całowała dalej, ocierając się swoim kroczem o mojego fiuta. Który już rozrywał dresy. Złapałem ja rękoma za pośladki dociskając ja do siebie. I tak całowaliśmy się jeszcze przez chwilę aż mimo mojego stanu instynkt kazał przejąć mi inicjatywę. Pociągiem ja do siebie i przewróciłem się na nią. Zacząłem całować ja po twarzy schodząc niżej, po szyji, ramionach ze suwając ramiączka koszuli nocnej. I niżej aż trafilem na piersi, złapałem za obie i zacząłem ssać jej nie wielkie różowe sutki. Mama w tym czasie trzymała mnie za głowę.
– synu proszę nie przestawaj, tak mi dobrze.
– ohh mamo. Wydyszałem
Zeszedłem niżej do jej cipki zacząłem lizać ja ssać jak lizaka, przez czarne koronkowe stringi. Była wygolona, z sunełem lekko majteczki na bok by dopaść się do gołej cipki. Zacząłem wpychać język do środka.
– wejdź we mnie synu, proszę.
Wstałem zrzucilem z siebie wszystkie ubrania, ale jeszcze coś chciałem zrobić. Kucnołem okrakiem nad jej cyckami i zacząłem wpychać kutasa do jej ust.
– ssij go mamo, jest cały twój.
Bez namysłu złapała go u pod stawy i zaczęła go obciągać. Trysłem w jej ustach szybko. Wyciągłem ale kutas dalej stał a mama dalej go masowała, w tym samym momencie wypuszczając sperme z ust która zalewala jej szyję.
– to nie koniec. Rzekłem
Wstałem i kucłem przed jej pochwą. Załapała go i ustawiła w otwór. Pchnełem dość silnie aż zajęczała
– bo obudzisz babcię mamo
A ona tylko złapała mnie za głowę i dosuneła do siebie by znów wepchać swój język do moich ust. Zacząłem ja rżnać w pozycji na misjonarza z całych sił a ona tylko pojekiwała. Znów doszedłem zlałem się w jej cipce. Mimo to dalej ruszyłem biodrami. Mimo lekkiego flaka utrzymywał się w jej dziurce. Aż znów stanął dalej ja rżnołem i po chwili ona dostała orgazmu zacisła nogi w okół mnie powodując że ledwo się ruszyłem. Gdy poluźnila objęcie wstałem i znów wepchałem członka w jej usta i zacząłem ruchać ja u usta. Doszedłem znów wyciągłem i patrzę jak polyka tym razem. Położyłem się obok niej a ona przewróciła się na bok i objęła.
– nie wiedziałam że mam tak napalonego mężczyzne w domu. I pocałowała w usta.
– dużo mamo nie wiesz.
– mogę zostać u Ciebie. Zapytała
– tak mamo ale trzeba się doprowadzić do porządku.
Wstaliśmy wytarliśmy z siebie resztki soków nasienia i się położyłem pierwszy. Mama poprawiła koszulę i już prawie była ogarnięta, gdy:
– proszę ściągnij z siebie ja i majtki. Powiedziałem
– chcesz bym była naga?
– tak mamo
– okej
Ściągła z siebie koszulę mi majtki wskoczyła do łóżka i się we mnie wtuliła.

One thought on “Stosunek z mamą

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *