Spotkanie w saunie

Spotkanie w saunie

To był zwykły zimowy dzień, jakich wiele. No może nieco inny gdyż był to piątek i wymarzony początek weekendu. Po ciężkim tygodniu pracy pełnym wyzwań postanowiłem odreagować stresy. Jak to w zimowy wieczór najlepszą alternatywą był aquapark, a szczególne sauna. Spakowałem ręcznik, kąpielówki, klapki basenowe i pojechałem. Po kilkunastu minutach byłem już na miejscu. Ilość aut na parkingu sugerowała niezbyt dużą ilość osób wewnątrz. Kupiłem bilet i szybko udałem się do przebieralni. Szybko wskoczyłem w kąpielówki i udałem się na krótki seans w jacuzzi. Po 20 minutach stwierdziłem, że to nie to i pomyślałem o saunie. Poszedłem do strefy saun, zdjąłem kąpielówki, biodra przepasałem ręcznikiem i otworzyłem drzwi do jednej z nich.
– cześć – odparłem do pięknej kobiety, która siedziała opasana ręcznikiem.
– cześć – odpowiedziała
– jestem Tomek, czy nie będzie Tobie przeszkadzać jak zdejmę ręcznik? – zapytałem
– jasne, Magda – odparła i zadarła nogę
W niezbyt dużej i przyciemnionej saunie zdołałem dojrzeć jej muszelkę. Zrobiło się baaaardzo gorąco. W powietrzu było czuć narastające podniecenie. Chyba oboje mieliśmy te same myśli. Po krótkiej chwili Magda wstała i położyła ręcznik z jej ciała na siedzisku. Poprawiła włosy, a ja miałem okazję bliżej przyjrzeć się jej atrybutom. Jej ciało było bosko mokre i bardzo atrakcyjne. Piękne i ponętne piersi, seksowne biodra no i paseczek na wzgórku. Wypięła się mocno w moim kierunku przez chwilę i położyła na ręczniku. W tej samej chwili mój przyjaciel ostro zareagował. Wyszedłem na chwilę z sauny by ostudzić się w zimnej wodzie.
– aż tak Cię podnieciłam? – zapytała gdy wróciłem, sam niewiem jak zauważając moje przyrodzenie
– oj bardzoooo – odpowiedziałem

– może wymasujesz moje plecy? – zapytała twierdząco
Nie mogłem się opanować i zbliżyłem się do jej ciała. Z bliska pośladki wyglądały bardziej zjawiskowo. Moje dłonie chciały tam zacząć masaż, ale ostatecznie wylądowały na plecach. Magda tylko jęknęła. Bardzo mnie jej ciche pojękiwania podniecały. Nie wytrzymałem i zacząłem masaż całego ciała. Plecy, kark, barki, potem coraz niżej, aż do pośladków, ud i całych nóg. Widać było, że bardzo się jej podoba, do tego stopnia, że rozchyliła nogi i uda. Postanowiłem i tam wymasować kochankę z sauny. Zdecydowane ten rodzaj masażu spodobał się Magdzie najbardziej. Pojękiwania były coraz bardziej głośne i bardzo podniecające.
– oohhh – wydusiła i w tej samej chwili swoją ręką chwyciła za mojego fallusa. Nim się zorientowałem mój penis wypełniał jej usta. Teraz ja mogłem głośno jęknąć co przyszło mi bardzo łatwo. Moja partnerka robiła to doskonale, tak jakby znała mnie całe lata. Byłem wniebowzięty, ale nie chciałem kończyć w jej ustach czy na buzi. Nie pozostałem dłużny i zatopiłem swój język w jej muszelce. Była bardzo mokra i aż zapraszała by ja wylizać
– aaaa, oooo – krzyczała głośno, aż bałem się że ktoś usłyszy.
Magdalena chciała już poczuć mojego przyjaciela i wypięła się w moim kierunku. Jednym ruchem ręki wprowadziłem mojego fallusa w cipkę kochanki
– ooo, tak – wykrzyczeliśmy razem
Po naszych ciałach przeszły dreszcze jakby ktoś saunę ostudził. Niesamowite doznania przeszywały każdy nasz ruch. Każde pchnięcie to bardzo przyjemne obijanie jąder o mokre uda partnerki. Czułem, że już długo nie wytrzymam. Postanowiłem wyjść i doprowadzić kochankę do szaleństwa palcami i języczkiem. Wylizałem oba dołki i ponownie nabiłem Magdę na swoje przyrodzenie. Po chwili wiedziałem, że dłużej już nie wytrzymam. Moja kochanka to wyczuła i nadstawiła swoje bujne piersi. Chwyciła przyjaciela w dłoń i w tej chwili wystrzeliłem cały swój ładunek. Krzyknąłem głośno, a Magda jeszcze postanowiła oblizać mojego fallusa. Jej języczek wspaniale tańcował. Pocałowałem namiętnie moja kochankę z sauny na koniec, ocierając spermę z jej dekoltu. Bardzo chciałem by nie był to tylko jednorazowy wyskok. Już miałem w głowie kolejne miejsca gdzie mógłbym wraz z Magdą cieszyć się sobą. Pierwszy z nich to wspólny prysznic już po wyjściu z sauny. Ostatecznie nie udało się, gdyż weszła kolejna osoba. Po miłym buziaku poszliśmy do swoich przebieralni, by na sam koniec bardzo przyjemnego dnia spotkać się na parkingu i porozmawiać o sytuacji. Oboje byliśmy bardzo zrelaksowani i postanowiliśmy spotkać się następnego dnia, by nie był to tylko miły piątek, ale i cały weekend.. Nasz weekend 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *