Spotkanie na przejażdżce rowerowej

Spotkanie na przejażdżce rowerowej

Jak byłem nastolatkiem to lubiałem jeździć na rowerze. W lecie spędzałem niemal całe dnie na przejażdżkach. Tego dnia wybrałem się jedną ze stałych tras. Wiodła ona krętymi i częściowo piaszczystymi leśnymi dróżkami. W pewnym momencie zachciało mi się sikać. Przystanąłem, zszedłem z rowera w pobliskie krzaczki i załatwiłem potrzebę. Obok rozciągał się gęsty lasek, ale dalej była ciągnąca się w górę polanka – zasadzona młodymi drzewkami. Pomyślałem – sprawdzę co widać za tą gęstwiną. Powoli przechodziłem prowadząc swój rower, okrążałem gęstwinę która jak się okazało miała mały zaułek.
Przechodząc do środka stanąłem jak wryty. Zobaczyłem dziewczynę siedzącą na małym kocyku, opartą o drzewo. Miała przymknięte oczy, rozchylone nogi i masowała sobie przez majteczki swoją pisię. Stałem z boku nieco dalej, nie mogąc się ruszyć i nie chcąc jej przestaszyć. Mój mały zaczął powoli twardnieć i pulsować w spodenkach.
Trwało to kilka minut, po czym dziewczyna jakby nigdy nic powiedziała:
– Jeszcze nigdy nie robiłam tego w towarzystwie.
– Ja nigdy jeszcze nie towarzyszyłem – ledwo wydukałem z siebie.
– Mam nadzieję, że Cię nie zgorszyłam – powiedziała.
– Nie skąd – odezwałem się.
Potem przedstawiła się, miała na imię Ania. Ja odwzajemniłem: „Jestem Marek”.

Poprosiła aby się przysiadł. Trochę stremowany, ale zachęcony usiadłem obok niej i zaczęliśmy rozmawiać. Ot tak, o normalnych sprawach. Po półgodzinie rozmowy położyła swoją głowę na moim ramieniu, ramionami objęła lekko moją rękę i powiedziała:
– Przepraszam, ale nie wytrzymam i muszę dokończyć. A przeszkadzając mi, tak naprawdę jeszcze bardziej mnie rozbudziłeś.
– Cieszę się że tak na Ciebie działam – powiedziałem.
– Czy nie chciałbyś zrobić tego wspólnie? – zapytała Ania.
– Z całą przyjemnością jeśli tylko tego chcesz.
Wtedy rozchyliła znów swoje nogi i delikatnie prawą ręką głaskała po majtkach. Wzięła moją rękę i objęła się, trzymając dłonie razem. Mój penis pulsował, rozprostowałem go w majtkach i zacząłem się też gładzić. Powolutku, aby nie skończyć szybko bo byłem bardzo rozpalony.
Gdy jej oddech stał się szybszy na chwilę przestała. Ściągnęła moje spodenki do połowy i usiadła przodem na mnie. Przez majtki mój penis stykał się z jej wzgórkiem łonowym. Zaczęła delikatnie się poruszać. Po chwili uniosła się nieco wyżej, tak aby penis masował jej pisię. Widziałem wilgotne majteczki. Myślałem, że nie wytrzymam, ale tak jak ona zamknąłem oczy i wytężyłęm zmysły. Jej zapach, bliskość, dotyk i coraz głośniejszy oddech podpowiadały mi „jeszcze chwileczkę”. W pewnym momencie wydała z siebie okrzyk, położyła ramiona na moich barkach i zaczęła poruszać się coraz szybciej. Chyba w tym samym czasie otwarliśmy oczy patrząc na siebie nawzajem. Popatrzyła w dół, moje majtki też były lekko wilgotne, uśmiechnęła się i znów zamykając oczy podniosła nieco wyżej. Tym razem ruchy był krótkie ale szybkie. Oddech urywany, wiedziałem, że zaraz będzie szczytować. Chwyciłem ją za pośladki co ją bardziej podnieciło i poruszałem je w jej rytm. Wytrysłem mocno i długo. Cali spoceni, z mokrymi majtkami siedzieliśmy tak przez chwilę.
Przytuliliśmy się do siebie i rozmawialiśmy. To był nasz początek. Wymieniliśmy się adresami, telefonami i zaczęliśmy spotykać…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *