Seks (bez)ogródek

Seks (bez)ogródek

Jestem kobietą, która lubi eksperymentować. Ogółem robię robić dużo różnych rzeczy i nienawidzę być ograniczona. Do rzeczy, które lubię najbardziej należy między innymi mój ogródek. Jest to co prawda maleńki kawałek ziemi, z małą altanką i rabatkami zajmującymi większość miejsca, jednak uwielbiałam spędzać czas, wylegując się na kocu czy grzebiąc w ziemi.

Wykorzystywałam każdą sposobność, by przy okazji trochę się opalić, co w przypadku mojej bladej karnacji było trudnym zadaniem. W każdy cieplejszy dzień paradowałam na swojej działce w samym bikini, bo nie należałam do tych kobiet, co dostają bzika, gdy muszą pokazać się w skąpym ubraniu. Zresztą to był mój kawałek ziemi i mogłam robić na nim co chciałam. I z kim chciałam.

Już kiedy dzisiejszego dnia weszłam na działkę, poczułam, ze coś jest inaczej. Kiedy tylko spojrzałam w bok, klepnęłam się w czoło i mruknęłam sama do siebie „Idiotka”. Miałam nowych sąsiadów, bo poprzedni się wyprowadzili i nie mogli dojeżdżać, by zająć się ogródkiem. Z ciekawością przyjrzałam się nowym sąsiadom, którzy nie próżnowali i zapewne od rana pracowali nad zmianami. Poprawiłam czapkę z daszkiem i wesoło krzyknęłam im dzień dobry. Dwóch mężczyzn jednocześnie odwróciło się w moją stronę. Oboje byli dość młodzi, dobrze zbudowani i bez koszulek. Posłałam im oczko i skryłam się w altanie by przebrać się do stroju „roboczego”. Wiedziałam, że w altance mam okno i tylko biała zasłonka dzieliła mnie od chciwego wzroku sąsiadów, jednak bez skrępowania zrzuciłam z siebie wszystkie ubrania, by założyć skąpe bikini.

Kiedy wyszłam z altanki oboje panowie przestali malować. Nie dziwiłam im się, bo mieli przed sobą 175cm zgrabnego ciała, z piersiami rozmiaru C i nogami jak szyny. Skromnie powiem, że sama się sobie podobam, z dużymi błękitnymi oczami z ciemną obwódką i brązowymi, długimi włosami, spiętymi teraz w kucyk. To właśnie z powodu ich ciemnego koloru musiałam nosić czapkę, by nie przegrzać sobie głowy. Na oczach sąsiadów wzięłam olejek do opalania i powoli wcierałam gęstą, białą ciecz w skórę. Jak tylko umiałam eksponowałam przy tym długie nogi i zbyt długo by uszło za normalne, smarowałam sobie dekolt. Już dawno nie miałam takich obserwatorów.

Uśmiechnęłam się lekko w ich stronę.

-Czy któryś może mi posmarować plecy?- zapytałam niewinnie, mrugając swoimi dużymi oczami. Myślałam, ze oboje zaraz zemdleją, ale na szczęście opanowali się i jak na rozkaz oboje biegiem ruszyli do płotu. Podałam om olejek i pozwoliłam, by dwie gorące, duże dłonie z namaszczeniem pieściły mi plecy.

-Będziecie tu dziś długo?- zapytałam, kiedy w końcu oderwali swoje łapki.

-W sumie to tak- odpowiedział jeden z nich nieśmiałym, ale głębokim głosem. Miał brązowe oczy, ciemne kręcone włosy i niemal brązową skórę. Jego kolega różnił się tylko tym, ze włosy miał w kolorze siana.- Potrzebuje pani jakiejś pomocy?

Uśmiechnęłam się.

-Po pierwsze nie pani, bo czuję się staro. Jestem Laura- powiedziałam podając obu dłoń- I tak, będę potrzebowała pomocy, ale trochę później. Oczywiście za przysługę dam wam po piwie. Mam też nadzieję, że wypijecie je razem ze mną w basenie, bo głupio mi pić tak samej.

Oboje z zachwytem pokiwali głowami.

-To jesteśmy umówieni- powiedziałam i ruszyłam w stronę narzędzi, kręcąc przy tym pupą. Słyszałam, jak chłopcy rozmawiali cicho między sobą. Moich uszu doszło nawet słowo „zajebista”, ale jak na razie ich ignorowałam. Choć miałam wobec nich plany.

Dziś postanowiłam plewić. Pochyliłam się nad grządkami i czułam, ze mój biust zaraz wyślizgnie się z wątłej miseczki biustonosza. Miałam ochotę go zdjąć, ale nie chciałam robić im tej przyjemności. Jeszcze trochę poczekają. Kopałam to odwracając się do nich tyłem, eksponując zgrabny tyłeczek, to znów kopałam przodem do nich, by mogli obserwować moje piersi. Z każdym wyrywanym chwastem wyobrażałam sobie, co będzie się dziać później. Czułam, jak każdy centymetr skóry mam mokry. Większość z ciepła, resztę z podniecenia.

Nim skończyłam, chłopcy już obserwowali mnie chciwie z drugiej strony płotu. Poddałam się i zawołałam ich, by pomogli mi w kilku błahych sprawach.

W końcu wylądowaliśmy w basenie. Chłopcy w samych slipach, ja w moim stroju. Woda była chłodna, co działało relaksująco. We trójkę piliśmy piwo, rozkoszując się jego smakiem. Czasami „przez przypadek” moja noga otarła się o jednego czy drugiego i z podnieceniem obserwowałam ich reakcję. Między nami toczyła się lekka rozmowa. Dowiedziałam się, że ciemnowłosy to Paweł, a jego kolega to Piotr. W końcu westchnęłam i rozciągnęłam się i obie moje nogi powędrowały na ich krocza. Chłopcy byli naprawdę zaskoczeni.

-Możecie pomóc mi rozwiązać ten supeł? – zapytałam, odwracając się do nich tyłem. Palce jednego z nich rozwiązywały jedyny sznurek, który trzymał moje piersi na uwięzi. Czułam łaskotanie na karku, a później biustonosz zaczął unosić się na wodzie przede mną. Korzystając z okazji oparłam się o Piotra, a moja dłoń trafiła na jego krocze. Ośmielony piwem Paweł zaczął masować moje piersi. Z moich ust wydobył się jęk, kiedy usta tego pierwszego zaczęły drażnić moja skórę na karku.

-Nie tutaj- powiedziałam powoli i wskazałam głową altankę. Choć była mała, mogła śmiało pomieścić 5 pieć osób, a i w środku znajdowało się łóżko. Paweł wziął mnie w ramiona i oboje ruszyli pewnie do mojej altanki. Piotr jednym ruchem rozłożył łóżko, na którym po chwili leżałam, całowana przed ich chciwe usta. Chwyciłam głowę jednego z nich i naprowadziłam w stronę mojego ciepłego wnętrza. Drugi pieścił moje piersi, ssąc je i lekko przygryzając.

Kiedy poczułam ciepły język na moim skarbie, uniosłam biodra i westchnęłam. Pozwoliłam dalej się pieścić i mimowolnie jęczałam, gdy czułam coraz większy ucisk w podbrzuszu. Język na dole delikatnie drażnił wewnętrzną skórę ud, mój gładko ogolony wzgórek łonowy i ciepłą, napełnioną już soczkami dziurkę. Sięgnęłam ręką bo bliższe bokserki, niemal zerwałam je z właściciela i chciwie przyssałam się do jego pałeczki. Nie była największa, ale wystarczająco gruba, by nie mieścić mi się w ustach. Gdy chłopak zaczął wpychać mi ją głębiej, wydawałam z siebie charczące odgłosy, jednocześnie pazurkami drapiąc jego jajeczka. Czułam, ze zaraz dojdzie, więc czym prędzej wyjęłam jego pałę z ust. Przecież nie możemy teraz skończyć zabawy.

Kazałam zamienić mu się z kolegą miejscami i teraz ssałam długą, lekko zakrzywioną pałkę. Wiedziałam, że obciągam perfekcyjnie, w końcu miałam doświadczenie. Język drugiego nie był już tak delikatny i wpychał się w moja szparkę jak najdalej. Po chwili poczułam w niej jego palec, który szybkimi ruchami masował moje wnętrze. Po chwili palców było trzy i już czwarty przygotowywał się do wsunięcia.

-Wejdź we mnie- wyjęczałam, by mieć chwilę przerwy. Ale to nie trwało długo, bo gruba pała naraz wtargnęła do mojego wnętrza, Poruszała się szybko, zbyt szybko, by panować nad emocjami. Po chwili poczułam, jak wszystkie moje mięśnie się naprężają, w gardle rodzi się krzyk, a mój partner wydaje z siebie dziki jęk. Czułam jak jego sperma zapełnia moje wnętrze, dopełniając poczucie spełnienia. Kiedy skończył spojrzałam na niego półprzytomnie. Zgięłam się, by wylizać mu pałę i po chwili poczułam drugą, która dotykała miejsc, do których nie sięgał jej poprzednik. Dostałam klapsa, kiedy poruszałam się miarowo, by wszystkie odpowiednie miejsca były dotknięte. Po kilku minutach poczułam, że fala rozkoszy znów napełnia moje ciało. Zaczęłam poruszać się szybciej i krzyczeć, by się pośpieszył. Kiedy dochodziłam wszystkie wypracowane mięśnie zacisnęły się, mi zrobiło się ciemno przed oczami i góra z dołem stopiły się w jedno. Po chwili jednak poczułam pałę, która wpychała się w moje uchylone usta.

-Ssij suko- powiedział ten, który jeszcze przed chwilą zapewniał mi rozkosz. Posłusznie zaczęłam ssać i masować jego kutasa. Chłopak pode mną bawił się moimi piersiami.

-Idź po olejek- wydałam rozkaz, a on posłusznie go wypełnił. Po chwili poczułam chłodny smar na moich pośladkach. Chłopak wtulał w nie twarz i rozsmarowywał olejek po całej mojej pupie. Kiedy znów dostałam klapsa poczułam, ze chłopak, któremu ssałam zaczyna dochodzić. Przyłożyłam się i skupiłam na połykaniu gorącej, słonawej spermy. Wylizałam do czysta jego pałę i pozwoliłam, by chłopak odpoczął. Jeden mi wystarczał. Pozwoliłam mu wejść w dawno nieużywaną do tych celu dziurkę. Czułam, że jest mu tam dobrze, bo starał się wejść jak najszybciej. Trochę mnie to bolało, jednak nie narzekałam, próbując przywrócić do życia drugą pałę. Skupiona dopiero po chwili zorientowałam się, ze chłopak we mnie, jedzie już na najwyższych obrotach. Był naprawdę niewyżyty, a jego jajka odbijały się od mojej mokrej szparki, wydając charakterystyczny odgłos. Paweł pociągnął mnie, przerywając pracę Piotrka. Posadził mnie na swoim kutasie i poruszał się powoli, leniwie doprowadzając mnie do drżenia. Po chwili poczułam w sobie drugą pałę. To było coś nowego i niesamowicie przyjemnego. Czułam, jak pały ocierają się o siebie przez cienką ściankę mojego wnętrza. Paweł poruszał się powoli, zupełnie zadowolony z tego rytmu, w które wpadło moje ciało, kiedy Piotr posuwał mnie szybko i zachłannie. Paweł wpił się w moje usta, językiem wpychając się głęboko, co także mi się podobało. Chłopak za mną zwolnił by nie dojść za szybko i zaczął bawić się moimi piersiami. Mruczałam i jęczałam, gdy chłopacy drażnili się ze mną, poruszając się raz szybko, raz wolno.

Kiedy się znudzili, Piotr położył się i kazał położyć się na nim. Wsunął mi swoja pałę do pochwy i mocno chwycił moje piersi. Paweł pochylił się nade mną, przez chwilę drażnił językiem moją łechtaczkę, by po chwili także wsunąć się do mojego wnętrza. Zaparło mi dech, kiedy czułam ich obu w jednej dziurze. Na początku było to tak bolesne, że kazałam im się nie ruszać, by przyzwyczaić się do nowej sytuacji. Później pozwoliłam im zacząć, a oni robili to w pełni zgrani. Gdy jeden wchodził, drugi robił mu miejsce. Robili to tak perfekcyjnie, że po kilku minutach takich igraszek doszłam, dociskana do umięśnionej piersi Piotra. Jednak oni nie mieli dość i ciągle praktykowali tę swoją nową zabawę. Zadbali o każdy ważny element mojego ciała, kiedy jeden drażnił palcem moją kakaową dziurkę, drugi pieścił moje piersi i całował moja twarz i oboje poruszali się miarowo. Kiedy to im się znudziło, zaczęli poruszać się jednocześnie, a ja piszczałam, bo tego to chyba jeszcze nikt nie próbował. Jedna pała działała na długość, druga na szerokość i zaczęłam się wić i krzyczeć, kiedy oboje poruszali się równocześnie. Orgazm tez dostaliśmy równocześnie. Ja wiłam się i trzęsłam z emocji, które przeżył mój organizm. Piotrek znów skończył we mnie, wyjąc mi prosto do ucha, a Paweł skończył między moimi piersiami. Czułam się w pełni spełniona i kompletnie wymęczona, kiedy kazali mi oblizać swoje pały do czysta. A później pożegnali się, robiąc mi równocześnie minetę, pochwalili moje ciało i wyszli, mówiąc, że na pewno jeszcze tu wrócą, a współpraca ze mną była przyjemnością. Delikatnie dotknęłam swojej pochwy, lepkiej, ciepłej i pulsującej. Zwilżony palec włożyłam do ust i zasnęłam, ssąc go lekko i dalej delikatnie pieszcząc swoje piersi. Myślałam o tym, że będę musiała wymyślić coś nowego dla chłopców, którzy tak dzielnie się dziś spisali.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *