Sąsiadki

Sąsiadki

Sluzba u sasiadek

Wychowalem sie w malej, ale bardzo malowniczej miejscowosci. W czasie studiow wyjechalem na kilka lat do wiekszego miasta, lecz po zakonczeniu nauki wrocilem w rodzinne strony. Znalazlem dobra prace i dosc szybko budowalem podstawy na przyszlosc. W zyciu osobistym tez powodzilo mi sie nienajgorzej, wyrazne zainteresowanie ze strony kobiet bylo bardzo przyjemne, ale nie znalazlem dotad przyslowiwej drugiej polowy. W sadiednim domu mieszkaly trzy siosty: Kamila, Joanna i Emilia. Znalem je od wczesnego dziecinstwa i przez cale zycie bylismy czescia „paczki” znajomych. Nie bylem nigdy w romantycznym zwiazku z zadna ze siostr, choc tu i owdzie zdarzyla sie odrobina flirtu.

Historia, ktora opisuje zaczela sie kiedy mialem 26 lat. Moje sasiadki, Kamila, Joanna i Emilia liczyly sobie wtedy odpowiednio 27, 25 i 21 wiosen. Ktoregos dnia, w czasie wizyty u sasiadek, rozmawialem z Joanna i jak zwykle przekomarzalem sie z nia, w lekkim tonie, z czego zawsze czerpalismy wiele zabawy. Smiejac sie, stwierdzila, ze jestem niemozliwy i zasluguje na surowa kare. Z joanna zawsze bylismy najblizej. Fizycznie byla chyba najmniej atrakcyjna ze siostr, co wcale nie znaczy, ze nie mogla sie podobac. Miala zlociste wlosy, ladne oczy i figure pelna naturalnych kraglosci. Bylem ciekaw jaka to „okrutna” kare ma w zanadrzu i bardzo zaskoczony, kiedy powiedziala, ze przy nastepnym spotkaniu bede musial prosic na kolanach o przebywanie w jej towarzystwie. Obydwoje rozesmialismy sie i oczywiscie, nie chcac psuc nastroju, zgodzilem sie ze faktycznie musze odbyc pokute. Godzina byla pozna, wiec wkrotce pozegnalismy sie i wrocilem do domu.

Przez kilka nastepnych tygodni bylem bardzo zajety, wiec nie mialem mozliwosci odwiedzac moich sasiadek. Jednak pewnego poniedzialku spotkalem Kamile w sasiednim miescie, gdzie pracowalem, i dowiedzialem sie, ze Joanna ma kilka dni wolnego i spedza je glownie w domu, piszac prace dyplomowa. Pomyslalem, ze to dobra okazja, aby ja odwiedzic, zwlaszcza ze w moim biurze byl chwilowy przestoj. Nie namyslajac sie wiele, wzialem dwudniowy urlop na czwartek i piatek.

W czwartkowy poranek obudzilem sie o swicie gotow do wyjscia do pracy. Sekunde pozniej przypomnialem sobie, ze nigdzie mi sie nie spieszy. Z usmiechem na twarzy zapadlem w dalszy sen i pozwolilem sobie zostac w lozku niemal do poludnia. Dlugi prysznic i smaczne sniadanie dopelnily poczucia blogiego wypoczynku. Nastepne kilka godzin spedzilem relaksujac sie przy laptopie, grajac w gry i sluchajac muzyki. Poznym popoludniem, myslac co zrobic z reszta dnia, przypomnialem sobie o Joannie. Ubralem sie, lekko napachnilem woda kolonska i podazylem do sasiedniego domu.
Joanna otworzyla drzwi i zaprosila mnie do srodka. Przeszlismy do salonu w jej domu. Usiadla na kanapie. Wygladala bardzo ladnie w obcislym kremowym golfie, krotkiej spodniczce i cielistych rajstopach.
– Jak tam Asia? Widze, ze lenisz sie w domu.
– Chyba raczej ty. Ja slecze nad ta cholerna praca. Na szczescie juz blisko do konca.
– Nie chce ci przeszkadzac, wpadlem tylko na chwile.
– Nie ma problemu, naprawde juz koncze. Dobrze sie oderwac.
– No to zrob sobie wolne dzisiaj. Mozemy wypic jakiegos drinka!
– Haha. Chcialoby sie! Przypominam, ze ostatnio postawilam warunek. Jesli chcesz ze mna imprezowac to musisz blagac na kolanach.
– Aha. Cos mi sie obilo o uszy. Mysle, ze mozemy sobie to darowac.
– A ja mysle – usmiechnela sie uwodzicielsko – ze powinienes dotrzymac slowa.
Ciarki przeszly mi po plecach. Bylo w tej propozycji cos nieprzyzwoitego, ale jednoczesnie trudno bylo sie oprzec pokusie by zaangazowac sie w gre. Podszedlem blizej kanapy i stanalem na wprost przed Joanna.
– Dobrze – powiedzialem z usmiechem – ja nie rzucam slow na wiatr.
Joanna skinela glowa i zalozyla noge za noge. Powoli i troche niepewnie opuscilem sie na kolana. Joanna popatrzyla na mnie pytajaco.
– To nie wystarczy. Musisz naprawde sie poklonic.
Czulem, ze na twarzy powstaja mi rumience, ale pochylilem sie do przodu i podparlem na rekach. Prawa stopa Joanny byla teraz o kilka centymetrow od mojej twarzy. Poruszyla nia tak by podniesc moj podbrodek. Nasze oczy sie spotkaly.
– Teraz lepiej – powiedziala – Mozesz tak spedzic jakis czas. Podoba mi sie ta pozycja.
– Naciesz sie.
– Taki mam zamiar.
Nie wiedzialem dokladnie co zrobic w tej sytuacji, ale zdecydowalem sie polozyc na podlodze, przy nogach Joanny, podpierajac sie reka. Wszystko troche sie unormowalo. Wlaczyla telewizor i wkrotce wspolnie komentowalismy absurdy tego swiata. Jej piekna stopa wciaz znajdowala sie w mojej wizji peryferyjnej i nieznacznie, z biegiem czasu, przesunalem sie w jej kierunku. Joanna rowniez kilkakrotnie poruszyla sie tak, ze w koncu palce jej stopy dotknely mojego policzka. Przez pewien czas nie odzywalismy sie do siebie, lecz napiecie wisialo w powietrzu.
Na zewnatrz odezwal sie glos samochodu. To Kamila wracala z pracy. Podnioslem sie z podlogi, ale pozostalem na kolanach, zwrocony w strone Joanny. Usmiechnela sie i podsunela wyciagnieta stope tuz pod moje usta.
– Ucaluj i jestes wolny… na dzisiaj.
Pochylilem sie i zlozylem dlugi pocalunek, czujac chropawa teksture jej rajstop na moich wargach.
– Bardzo ladnie – powiedziala – Zobaczymy sie jutro. Przyjdz troche wczesniej.
Czulem sie bardzo skrepowany cala sytuacja, ale jednoczesnie ozywiony. Wstalem na nogi slyszac, ze Kamila idzie korytarzem do salonu.
– Czesc! – powiedziala Kamila – fajnie, ze wpadles. Nareszcie sie pofatygowales.
– Chcialem wczesniej, ale nie moglem sie wyrwac.
Prawde mowiac mialem w tej chwili wielka chec isc prosto do domu, mnostwo mysli tluklo mi sie po glowie, ale byloby to wielkim nietaktem wzgledem Kamili. Usiedlismy przy stole, wkrotce dolaczyla do nas Emilia i czas przeszedl bardzo szybko na typowej towarzyskiej pogawedce. Pozegnalem moje sasiadki tuz przed polnoca.

Nastepny dzien powital mnie piekna, sloneczna pogoda. Mialem troche czasu by wspomniec czas spedzony z Joanna. Nie moglem sie nadziwic jak moglo dojsc do tego co sie stalo, ale jednoczesnie bylo w tym poczucie harmonii. Mialem wrazenie, ze znalazlem sie na wlasciwiej drodze. Zgodnie z poleceniem Joanny zaplanowalem dzien tak, by zapukac do jej drzwi o wczesnieszej porze, wkrotce po poludniu. Przywitala mnie wygladajac zjawiskowo w skapej bluzce, krotkiej spodniczce i czarnych rajstopach. Delikatny makijaz podkreslal najlepsze cechy jej urody.
– Czesc! – powiedziala – wejdz prosze.
Przeszlismy do salonu i Joanna usiadla na kanapie zakladajac noge na noge. Stanalem przed nia i spojrzalem pytajaco co robic dalej. Skinela glowa i wskazala otwarta dlonia na podloge. Kleknalem tak jak poprzedniego dnia i pochylilem sie do jej stop.
– Milo cie widziec znowu na wlasciwym miejscu.
– Nie jestem pewien czy jest wlasciwe, ale na pewno bardzo interesujace.
Tak jak poprzedniego dnia, ucalowalem jej stope. Tym razem jednak Joanna natychmiast zmienila pozycje, przekladajac nogi i domagajac sie bym ucalowal tez druga. Oczywiscie spelnilem jej zachcianke. Przez pewien czas ogladalismy telewizje, a stopa Joanny wkrotce znalazla sie w kontacie z moja twarza. Palce oparly sie o moje usta i juz tam zostaly.
– Ide zaparzyc kawe – powiedziala Joanna po programie.
Podnioslem sie z podlogi lecz pozostalem na kolanach w pozycji na czworakach przed moja pania. Przez krotka chwile wyczulem niepewnosc w jej zachowaniu i sadzilem, ze zaraz wyrzuci mnie za drzwi z wilczym biletem. Katem oka zobaczylem jednak usmiech na jej twarzy i przynajmniej po czesci, na tyle na ile mozna w takiej sytuacji, uspokoilem sie.
– Chodz ze mna do kuchni – powiedziala.
Naiwnie podazylem naprzod na czworakach, ale Joanna wkrotce mnie zatrzymala.
– Zaczekaj. Nie tak szybko. Ja ide przodem, a ty przy mojej prawej nodze, troche z tylu.
Ustawilem sie tak jak mi kazala. Skronia dotykalem jej pieknej nogi. Kiedy byla usatysfakcjonowana moja pozycja, wyszla na korytarz wolnym krokiem, a ja podazylem za nia pelen sprzecznych emocji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *