Sąsiadka

Sąsiadka

To zdarzyło się latem, był weekend, a dokładniej sobota. Wstałem rano, ponieważ byłem umówiony na poranny jogging z moją sąsiadką Kasią, dziewiętnastoletnią wysoką brunetką z wielkimi brązowymi oczami, długimi nogami i apetycznym, kształtnym tyłeczkiem, na który już od kiedy ją poznałem miałem ochotę. Umówieni byliśmy na dziewiątą, ale kilka minut wcześniej usłyszałem dzwonek do drzwi więc poszedłem otworzyć. Otworzyłem drzwi i moim oczom ukazała się Kasia witająca mnie zalotnym uśmiechem ubrana w czarne spodenki i różowy sportowy biustonosz. Jej okrągłe piersi były doskonale widoczne na tle płaskiego, wysportowanego brzuszka. Pomyślałem, że z taką figurą musi być naprawdę dobra w łóżku. Nie mogłem przestać się w nią wpatrywać, ale w końcu wydusiłem z siebie, że musi mi dać chwilkę, abym się przebrał, zaprosiłem ją do środka. Kasia uśmiechając się powiedziała, że nie ma sprawy po czym weszła do środka lekko się o mnie ocierając po czym zatrzymała się nie przestając się uśmiechać. Bez wahania przyciągnąłem ją do siebie i zaczęliśmy się całować. Trzymałem ją za biodra, ale po chwili moje dłonie wylądowały na jej jędrnym tyłeczku. Z kolei ona wsadziła rękę w moje spodnie i zaczęła pieścić mojego kutasa. Kiedy już stał na baczność zdjęła je i zaczęła robić mi loda. Z początku poruszała tylko ręką w górę i w dół, ale po chwili lizała jego główkę od czasu do czasu łykając go prawie całego delikatnie się przy tym krztusząc, drugą ręką pieszcząc moje kulki. Kiedy poczułem, że dochodzę powiedziałem Kasi, że teraz zajmę się jej muszelką. Udaliśmy się do sypialni. Zdjąłem z niej i tak już skąpe ubranie, sam też się rozebrałem po czym położyła się na plecach na łóżku. Zacząłem lizać mokrą od soków muszelkę w akompaniamencie jej dźwięków. Była tak rozpalona, że doprowadzenie jej do orgazmu nie zajęło długo. Następnie ja się położyłem, a ona na mnie usiadła. Oba cycuszki falowały w rytm jej ruchów. To był wspaniały widok. Powiedziałem Kasi, aby nie przestawała. Ona nawet nie zamierzała, gdyż kolejny orgazm był już blisko. Jej oddech przyspieszył chwilę później doszła po raz kolejny. Znowu zaczęliśmy się całować. Widziałem po niej, że nie ma jeszcze dosyć więc zaproponowałem, że zajmę się nią od tyłu. Jej dupeczka wypięta w moją stronę wyglądała bosko. Nie chcąc tracić czasu włożyłem kutasa w jej gorącą, ciasną cipkę i zacząłem posuwać. Robiłem to powoli patrząc jak moja pała wchodzi w nią coraz głębiej, Kasia głośno jęczała. Nagle poczułem, że zbliżam się do finału więc wyszedłem z niej i wystrzeliłem jej prosto w usta. Połknęła wszystko nie roniąc nawet kropli. Po wszystkim postanowiliśmy spędzić resztę weekendu razem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *