Rodzinne sekrety cz.9

Rodzinne sekrety cz.9

Piątkowy dzień w zasadzie zupełnie nie różnił się od poprzednich i nic nie zapowiadało wieczornych wydarzeń, które pozwoliły mi dokładnie zrozumieć sens tajemniczo wypowiedzianych przez Lilkę cztery dni wcześniej słów. Właśnie tamtego piątkowego wieczoru z pełną mocą doświadczyłem, jak bardzo perwersyjna zasłona spowija wnętrze tego niezwykłego domu i jakie potężne seksualne żądze wywołuje u osób w nim przebywających. Wróćmy jednak do poranka, który niczym nie odbiegał od wcześniejszych spędzonych tam przeze mnie poranków może poza tym, że obudziłem się wówczas nieco później, a co było po prostu wynikiem nocnych przygód w pokoju cioci Weroniki. Na szczęście nie tylko ja zaspałem na piątkowe śniadanie, jak się można domyślać podobnie było również w przypadku Lilki – mojej cudownej towarzyszki nocnych przygód, ale także Różyczki, która zdążyła się już odnaleźć to tajemniczym nocnym zniknięciu. Tylko Ewelina, która nocą spała smacznie teraz krzątała się po pokoju i gdy zauważyła, że zaczynamy się budzić w widoczny sposób poirytowana wypytywała dlaczego tak długo śpimy jak gdyby podejrzewając, że tylko ona tą noc spędziła grzecznie w łóżeczku. Ja z Lilką jedynie ukradkiem posyłaliśmy sobie uśmieszki wprawiając Ewelinę w stan jeszcze większego poddenerwowania.
– A Ty gdzie nocą się zapodziałaś Słonko? – zapytałem Różę z jednej strony chcąc skierować zainteresowanie siostry z nas na drugą kuzynkę, a z drugiej po prostu chcąc się dowiedzieć jakie przygody ją nocą spotkały. – Proszę natychmiast starszemu kuzynowi jak na spowiedzi opowiedzieć ze szczegółami co porabiałaś – dodałem żartobliwym tonem.
– Kuzynie Ty nasz słodki, wytrzymaj jeszcze troszkę a już jutro takich naiwnych pytań zadawał nie będziesz – odpowiedziała Róża patrząc mi prosto w oczy i sprawiając, że ponownie dziwny dreszcz przebiegł mi po plecach.
Spóźnione śniadanie, wyjazd na stok, szusowanie na nartach i powrót do domu wieczorem – tak, wszystko to brzmi znajomo, bo jak wspomniałem piątkowy dzień prawie nie różnił się od dni poprzednich, jednak jak wiadomo bardzo często „prawie” robi wielką różnicę…
Gorąca kąpiel w wannie pachnącej eterycznymi olejkami sprawiła, że do wspólnej kolacji usiadłem odprężony i zrelaksowany choć oczywiście dziwna przepowiednia dzisiejszego wieczoru wypowiedziana rano ustami Róży wciąż dzwoniła mi w głowie. Przy stole zabrakło tym razem cioci Weroniki i Dawida, ponieważ wyjechali rano na dwa dni w Bieszczady i mieli wrócić dopiero w sobotę wieczorem. Do kolacji zasiedliśmy więc w sześcioosobowym gronie i w przedziwnej, nienaturalnej ciszy pochłanialiśmy przygotowane przez gospodynię domu kanapki. Rozglądałem się ukradkiem wokół i odnosiłem coraz wyraźniejsze wrażenie, że wujek z ciocią przyglądają się mi i Ewelinie jakoś tak dziwnie inaczej,w sposób który mimo swojego idiotycznego wydźwięku określiłbym jako wpatrywanie się myśliwego w niczego niespodziewającą się zwierzynę. Kuzynki w tym czasie prawie bez przerwy chichocząc szeptały coś sobie wzajemnie do ucha. Odwróciłem głowę w kierunku Eweliny i doznałem szoku. Moja siostra przybrawszy nienaturalną pozę z głową zwieszoną na ramieniu po prostu zasnęła przy stole! Zanim zdołałem zareagować ogarnęło mnie dziwne osłabienie i straciłem świadomość. Nie wiem jak długo spałem, a gdy odzyskałem świadomość nie wiedziałem nawet gdzie jestem, ponieważ obudziłem się w zupełnie obcym mi pomieszczeniu bez okien. Wyglądało na to że znajdowałem się w piwnicy, a po chwili dotarło do mnie, że jestem prawie zupełnie nagi – nie licząc ekstremalnie obcisłych lateksowych slipek, które ktoś mi założył i leżę na brzuchu rozciągnięty na łóżku na kształt litery „X” z przywiązanymi do poręczy rękami i nogami. Uniosłem głowę i gdy spojrzałem w prawo zobaczyłem znajdującą się na łóżku obok siostrę. Podobnie jak ja leżała przywiązana do poręczy, zwrócona nogami w kierunku ściany i głową w kierunku drzwi wejściowych do pomieszczenia w którym zostaliśmy oboje umieszczeni. Ubrana była w śnieżnobiałą krótką sukienkę spod której wystawały koronkowe wykończenia bielutkich pończoch a na nóżki założono jej delikatne szpileczki również w białym kolorze. Ewelinka wciąż spała, a wyglądała tak nieziemsko pięknie i podniecająco, że mimo przerażającej sytuacji dostałem wzwodu tłumionego przez obcisłe lateksowe slipy. Po kilkunastu minutach usłyszałem odgłos otwierających się drzwi i do pomieszczenia wszedł wujek Adam. Widok, który ukazał się moim oczom sprawił, że zaparło mi dech i zacząłem gorączkowo się zastanawiać czy może jeszcze się nie zbudziłem a to wszystko wokół jest jedynie wytworem moich sennych marzeń. Wujek ubrany był w spodnie, kurtkę i ciężkie buty ze skóry, a w dłoniach trzymał smycze na których prowadził dwie niezwykłe suczki. Nie dowierzałem własnym oczom, po obu jego stronach pokornie kroczyły na czworakach moje dwie niewyżyte kuzyneczki ubrane w ściśle przylegające lśniące lateksowe kombinezony, Lilka w kolorze krwistoczerwonym a Róża czarnym. Każda z dziewcząt na szyi założoną miała nabijaną ćwiekami obrożę do której przytwierdzona była jedna z trzymanych przez mężczyznę smyczy. To nie był jeszcze koniec tej groteskowej parady, gdy pan ze swoimi oddanymi suczkami wszedł do pokoju w progu stanęła ciocia Monika ubrana w strój doskonale współgrający z poprzedzającą ją trójką. Miała na sobie wysokie do połowy ud czarne lateksowe błyszczące kozaki na niebotycznie wysokich szpilkach, wiązany gorset i stringi wykonane podobnie jak kozaki z czarnego lateksu. Mocny wyzywający makijaż, oraz upięte wysoko włosy doskonale dopełniały obrazu całości, sprawiając, że wyglądała jak wzorcowa domina z reklamy erotycznej odzieży z sex shopu. Jakby tego było mało w ręku dzierżyła pleciony z rzemyków długi pejcz, a do bioder na specjalnym pasie miała przytwierdzonego sztucznego penisa!
– Zabawiałeś się chłopczyku z moimi wiernymi suczkami bez pytania o zgodę więc zobaczymy jak Ci się spodobają zabawy w których zostanie Ci przydzielona zupełnie nowa rola – odezwał się niespodziewanie wujek tonem tak władczym i groźnym, że ponownie dziwny dreszcz przeszył moje plecy. Chciałem z siebie coś wydusić, cokolwiek powiedzieć, ale głos uwiązł mi w gardle na dobre i zupełnie nie potrafiłem wymyślić czegoś odpowiedniego w tej niezwykłej sytuacji. Strach przed nieznanym zaciskał mi krtań i uciskał klatkę piersiową, ale zarazem niezwykle perwersyjna atmosfera sprawiała, że między nogami czułem potężne mrowienie i mój penis, który zdążył już opaść po pierwszym efekcie wywołanym widokiem Eweliny w niewinnej bieli, znów napływał krwią wbijając się nieprzyjemnie w łóżko na którym leżałem.
Patrzyłem na dziejącą się na moich oczach scenę jak zahipnotyzowany nie mając kompletnie pojęcia w jakim kierunku to wszystko się potoczy.Wujek podszedł do stojącego dokładnie na wprost mojej głowy fotela i usiadł wygodnie z szeroko rozstawionymi nogami a po obu jego stronach posłusznie uklękły obie dziewczyny. Ależ niesamowicie wyglądały one w tych lateksowych kombinezonach tak idealnie opinających ich śliczne, młode jędrne ciała. Po chwili wujek rozsunął suwak spodni i moim oczom ukazał się jego sflaczały fiut. Ujął mocno za końce smyczy i zdecydowanym ruchem przyciągnął klęczące przy nim niewolnice, które doskonale rozumiejąc jego zamiary natychmiast zaczęły na przemian ssać jego budzącego się do życia kutasa przekazując go sobie raz po raz z ust do ust. Odwróciłem głowę w kierunku łóżka Eweliny i zobaczyłem, że również ona wybudziła się już ze snu i teraz zadziera w górę swoją śliczną główkę na tyle ile umożliwiają jej to skrępowane ręce i oszołomiona ogląda to elektryzujące widowisko. Nagle powietrze przeszył świst pejcza i skórzane rzemienie z głośnym plaśnięciem wylądowały na wypiętej w moim kierunku pupie Lilki tak cudownie opiętej czerwonym lateksem. Po pierwszym uderzeniu nastąpiły kolejne sprawiając, że Lilka oderwała usta od pały swojego ojca i odwróciła głowę w kierunku matki, a w zasadzie swojej pani, chłostającej niepokorną suczkę. Kompletnie skołowany zauważyłem, że na twarzy mojej kuzyneczki maluje się wielka ekstaza wywołana zadawanym bólem i z rozkoszą przyjmuje ona wymierzaną jej karę. Nigdy nie odkryłem w sobie skłonności sadomasochistycznych, ale w tamtej chwili patrząc na rozgrywające się wydarzenia, zaskakując samego siebie pragnąłem by ta nieziemsko podniecająca Domina wychłostała swoim pejczem moje nagie ciało. Nie wiem czy wirowanie w głowie było skutkiem wciąż jeszcze działających środków nasennych, które najprawdopodobniej zostały mi podane przy kolacji czy też podniecenie wywołane widokiem rozgrywającej się na moich oczach sceny wywoływało ten efekt. To jednak w tamtym momencie było mało istotne, liczyło się jedynie to, że początkowy strach zastąpiło nieodparte, przerastające mnie pragnienie dołączenia do zabawiającej się czwórki. Nagle moje ciało opanowały żądze jakich nigdy dotąd w sobie nie odkryłem, pragnąłem całkowicie podporządkować się tej władczej pani w czerni, pragnąłem lizać jej wysokie lateksowe buty, pragnąłem poczuć na swoim ciele uderzenia jej pejcza, pragnąłem po prostu zostać jej niewolnikiem. Musiałem jednak uzbroić się w cierpliwość bo mój czas jeszcze nie nadszedł, pozostało mi więc patrzyć na rozwijającą się na moich oczach akcję czując jak potężny wzwód wręcz rozrywa mi te obcisłe lateksowe slipy. A wydarzenia nabierały coraz bardziej niezwykłego i ekscytującego rozmachu…Lilka nie przestawała ssać potężnego kutasa swojego ojca wyprężając się jednocześnie na spotkanie kolejnych razów wymierzanych jej przez „Panią w Czerni”, którą zajęła się właśnie druga z kuzyneczek. Nie mogłem oderwać wzroku od niesamowitego obrazka, Różyczka klęcząc przed swoją mamą lizała w ekstazie jej buty, nogi, pupę co kilka chwil zasysając w swoje słodziutkie usteczka sterczącego u bioder cioci lateksowego dildo. W pewnej chwili ciocia pochyliła się i powoli rozpięła Lilce znajdujący się pomiędzy nogami suwak lateksowego kombinezonu sprawiając, że moim oczom ukazała się śliczna cipeczka kuzynki, którą przecież tak dobrze już poznałem. Przez chwilę „Pani w Czerni” przesuwała rzemykami swojego pejcza po wargach sromowych swojej małej niewolnicy, a następnie bez zbędnej czułości wsunęła w ociekającą wilgocią norkę przymocowanego do bioder sztucznego fiuta i zaczęła z niezwykłą wprawą rżnąć tą wyuzdaną nastolatkę, każdym kolejnym pchnięciem nabijając jej małe usteczka na sterczącą pałę wujka Adama. Pomyślałem, że za moment rozparty wygodnie w fotelu wujek wpompuje swoją spermę w usta córeczki, ale nic takiego się nie nastąpiło. Mężczyzna prawdopodobnie czując zbliżający się orgazm brutalnie wyrwał penisa z usteczek dziewczyny, wstał i podszedł do Różyczki. Stanął nad nią, przyglądał się przez chwilę a następnie rozpiął suwak jej kombinezonu, uklęknął za nią, nakierował swojego nabrzmiałego do granic możliwości fiuta w jej gorącą cipkę i jednym zdecydowanym ruchem wszedł w nią na całą długość swojego sprzętu. Zaczął ją dymać w zwolnionym tempie. Powolność jego ruchów wyraźnie wskazywała, że jest bliski wytrysku a nie jest gotów jeszcze kończyć tej zabawy. Nagle jak na sygnał wujek i ciocia wstali i spojrzeli na tak niewinnie wyglądającą Ewelinkę, która w milczeniu zadzierając główkę przyglądała się wydarzeniom nie odzywając się choćby słowem.
– No dobrze, a teraz moje suczki przyprowadzą mi tą dziewczynkę, która tak podobno bardzo wzbrania się przed tym by poczuć kutasa między nóżkami – rozkazał chłodnym tonem wujek wskazując palcem na moją siostrę – Widocznie nasze niewiniątko nie napotkało dotąd fiuta godnego jej cipki – dodał sprawiając że w ustach mi zaschło na myśl o tym do czego to wszystko zmierza. Obie kuzynki posłusznie wstały z kolan, podeszły do łóżka, na którym leżała Ewelinka, odwiązały sznurki przytrzymujące jej ręce i nogi a następnie ciągnąc zdecydowanie za sznury krępujące dłonie zmusiły dziewczynę do wstania z łóżka i podejścia do oczekującego na nią Pana jej losu. Siostrzyczka niby próbowała stawiać opór, ale próby wyszarpnięcia się z uwięzi podejmowała bez większego przekonania i w zasadzie całkowicie poddała się woli swoich prześladowczyń. To co działo się na moich oczach wyglądało jak jakiś perwersyjny sen, dwie wciśnięte w lateksowe kombinezony zdziry prowadziły niczym na szafot niewiniątko w nieskazitelnej bieli. Jeszcze nigdy moja siostrzyczka nie wyglądała tak ślicznie jak tamtego dnia. Wujek stał w sporym rozkroku z wciąż dumnie sterczącym kutasem i cierpliwie czekał na swoją ofiarę przyglądając się jej lubieżnym wzrokiem. Lilka z Różą podprowadziły Ewelinkę, szarpnięciem zmusiły dziewczynę by uklękła przed fotelem, który wcześniej zajmował ich Pan, a następnie szybko i sprawnie przywiązały jej ręce do oparć krzesła. Po wykonaniu zadania stanęły po obu stronach swojej bezbronnej ofiary oczekując kolejnych rozkazów swojego ojca. Wujek przez dłuższą chwilę napawał się widokiem spętanej dziewczyny, a po chwili zarządził:
– Róża, rozgrzej nasze niewiniątko! Lilka zaopiekuj się naszym drugim niewolnikiem by nie myślał że o nim zapomnieliśmy – usłyszawszy te słowa zrozumiałem, że wielkimi krokami zbliża się chwila w której doświadczę tego o czym wcześniej tak tajemniczo wspominały obie kuzynki. W mgnieniu oka „Czarna suczka” uklękła za Ewelinką, zadarła jej krótką sukienkę i łapczywie zaczęła lizać wypiętą pupę, wdzierając się ustami między pośladki i penetrując językiem obie dziurki mojej siostry, gdy tymczasem „Czerwona suczka” podeszła do zajmowanego przeze mnie łóżka, mocnym szarpnięciem zerwała boleśnie obciskające mnie lateksowe slipy i dłonią zaczęła wcierać chłodny żel pomiędzy moje pośladki by po chwili wsunąć jeden z paluszków w odpowiednio nawilżony odbyt. Coś co normalnie powinno wywołać u mnie odrazę sprawiło mi tak niebywałą przyjemność, że aż zajęczałem z rozkoszy.
– Podoba Ci się chłopczyku? – zapytała niespodziewanie stojąca dotąd w milczeniu ciocia Monika i dodała nie czekając na odpowiedź – Teraz więc zajmie się Tobą Twoja Pani – po czym zaczęła powoli zbliżać się do łóżka uderzając nasadą swojego pejcza w otwartą lewą dłoń. Lilka natychmiast odsunęła się na bok robiąc miejsce swojej Pani, która stanęła tuż obok i po chwili rzemykami pejcza zaczęła delikatnie głaskać moje plecy i pośladki. Niespodziewanie powietrze przeciął głośny świst i ostry ból, który przeszył mój tyłek natychmiast zamienił się w cudowne ciepło rozkoszy. W mojej głowie szalało ogromne podniecenie, które bezpowrotnie wyparło najmniejszą cząstkę dotychczasowego strachu przed nieznanym. Wydarzenia toczyły się jednak nadal, jeszcze nie zdążyłem oswoić się z myślą, że właśnie przed momentem otrzymałem mocne uderzenie skórzanym pejczem, które sprawiło mi taką bolesną rozkosz a już pomiędzy moimi rozsuniętymi nogami przyklęknęła Monika i dłonią osłoniętą czarną lateksową rękawiczką zaczęła wcierać w mój odbyt żel pozostawiony tam tak obficie przez Lilkę. Stojąca pokornie dotąd kuzynka nagle się ożywiła i zdecydowanym ruchem wcisnęła pod mój brzuch grubą poduszkę sprawiając, że moje pośladki mimowolnie rozwarły się rozluźniając mocno spięty anus. Klęcząca za mną Czarna Pani jak na sygnał nakierowała przyczepionego do swoich bioder sztucznego penisa i powoli, ale zdecydowanie naparła na mój odbyt sprawiając, że po chwili zwieracz rozluźnił się i poczułem w dupie rozpychający mnie przedmiot. Początkowe upokorzenie w mgnieniu oka zmieniło się w upojenie sprawiające, że nie chciałem by to się skończyło, pragnąłem być wydymany w tyłek przez własną ciocię, która tak doskonale grała rolę bezwzględnej Dominy. Początkowo wolne posuwiste ruchy mojej oprawczyni stawały się coraz szybsze wywołując u mnie tak ogromne podniecenie, że mój fiut wręcz przebijał umieszczoną pode mną poduszkę. To jednak nie był koniec moich niezwykłych przeżyć tej nocy. W czasie gdy mój zwieracz rozpychały potężne pchnięcia sztucznego fiuta, przed moimi oczami rozgrywała się nie mniej elektryzująca scena. Wujek Adam władczym gestem nakazał swojej córce pieszczącej zapamiętale moją siostrzyczkę odsunąć się na bok po czym uklęknął za bezbronną, wyzywająco wypiętą w jego kierunku Eweliną, przystawił do jej dziewiczej piczki swojego potężnego fiuta i wdarł się w nią bez najmniejszych skrupułów. Przeciągłe „Aaaaaaaaa!!!”, które wyrwało się z gardła mojej ślicznej siostrzyczki uświadomiło mi, że w tej sekundzie stała się kobietą i niestety to nie ja jak sobie wymarzyłem tą kobietę z niej uczyniłem. Żal, zazdrość, wręcz rozpacz w połączeniu z podnieceniem jakie we mnie wywoływała brutalna penetracja mojego odbytu sprawiła że wpadłem w dziką ekstazę i zacząłem dosłownie wychodzić ruchem bioder na każde spotkanie wbijającego się we mnie lateksowego penisa. Kątem oka dostrzegłem, że Lilka najprawdopodobniej widząc moje pełne oddanie rozplątała sznury krępujące mi dłonie a następnie, zdecydowanym gestem nakazała mi unieść się do pozycji „na czworakach” wyszarpując jednocześnie poduszkę spod mojego brzucha. Gdy tylko wykonałem posłusznie jej polecenie wsunęła się pode mnie ze zwinnością kocicy i jak przystało na oddaną suczkę wypięła pupę dotykając pośladkami mojego sterczącego fiuta i sprawnym ruchem posmarowała żelem swój anus. Wjechałem w jej odbyt z taką mocą i szybkością, że z jej ust wyrwał się identyczny okrzyk jak przez momentem z gardełka mojej siostrzyczki gdy wujek rozdzierał jej dziewiczą błonę. Widok dla postronnego obserwatora musiał być nieprawdopodobny, ja na łóżku dymałem w kakaowe oczko zwiniętą w kłębek pode mną moją słodką kuzyneczkę Lilkę jednocześnie będąc w idealnie zgranym rytmie posuwanym w anus sztucznym fiutem przez ciocię Monikę…tymczasem obok na podłodze wujek Adam deflorował moją słodką siostrzyczkę rozpychając swoim potężnym fiutem niezbadane dotąd ścianki jej wąziutkiej cipki. Również Różyczka nie chcąc być pominięta w tej szaleńczej zabawie usiadła na fotelu do którego przywiązana była Ewelina, rozwarła szeroko nóżki, złapała klęczącą przed nią dziewczynę za włosy i nakierowała jej usta na swoją rozgrzaną cipkę. Najwidoczniej pierwszy szok i ból Ewelinie już minął wyparty przez podniecenie wywołane inicjacyjną penetracją, ponieważ z wielką ochotą przystąpiła do lizania wilgotnej norki kuzynki. Orgazm nadszedł nagle i jak oszalały pompowałem kolejne salwy swojej gorącej spermy w dupę słodkiej Lileczki czując jednocześnie jak mój zwieracz konwulsyjnie zaciska się na umieszczonym w nim lateksowym dildo co tylko dodatkowo potęgowało moje doznania. Gdy skończyłem wysunąłem oklapłego kutasa z wypełnionej po brzegi moim nasieniem pupy kuzynki, a po chwili mój odbyt opuścić sztuczny fiut. Przez zamglone w ekstazie oczy dostrzegłem, że wujek wykonał kilka mocnych głębokich pchnięć po których wszedł na całą długość swojego członka w Ewelinę, przez chwilę trwał w bezruchu, a następnie wyszedł z niej i wstał z tryumfalnym uśmiechem na twarzy. Po kilku sekundach z cipki rozdziewiczonej nastolatki zaczęła wypływać sperma zmieszana z dziewiczą krwią. Siostrzyczka usiadła na podłodze wycieńczona tuląc głowę do krocza siedzącej przed nią Różyczki. Obraz ten tak mnie nakręcił, że mój fiut mimo że przed dosłownie minutą tryskał nasieniem na nowo sterczał dumnie gotowy do ponownego użycia. W dzikim szale zerwałem się z łóżka, jednym susem doskoczyłem do Ewelinki i ustawiłem ją ponownie w pozycji, w której znajdowała się jeszcze minutę temu.
– Arek, proszę Cię – nie! – siostra odwróciła głowę w moim kierunku i błagalnie spojrzała mi w oczy.
– Milcz suko, nie pozwoliłaś mi się rozdziewiczyć to chociaż poprawię po innym – odparłem z bezwzględnością w głosie i wdarłem się do wnętrza, które przez kilkoma chwilami penetrował potężny wujkowy kutas. Rżnąłem ją w zwierzęcym tempie wkładając w to cały swój zawód i rozczarowanie, że to nie ja zostałem jej pierwszym mężczyzną. Drugi wytrysk przyszedł natychmiast i już po chwili Ewelina mogła znów wtulić się pomiędzy uda Róży odpoczywając po ponownym rżnięciu. Z jej cipki znów zaczęła wypływać sperma mieszając się z przysychającą już na udach spermą wujka i dziewiczą krwią. Wstałem i zaskoczony zauważyłem że tuż przy mnie stoi ciocia Monika i bez słowa wyciąga do mnie rękę z kieliszkiem szampana. Wziąłem go do ręki i wychyliłem jednym haustem. Zakręciło mi się w głowie więc usiadłem na łóżku i zanim zorientowałem się co się dzieje straciłem przytomność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *