Przysługa cz. 2 ( Powrót )

Przysługa cz. 2 ( Powrót )

Grażyna siedziała już na przednim siedzeniu i dochodziła do siebie gdy postanowiłem pożegnać się z paniami przed odjazdem. Po otrzymaniu po całusie od każdej i niewielkiej karteczce (jak się później okazało z ich telefonami) wsiadłem do samochodu i ruszyłem. Spojrzałem na słabo kontaktującą macochę i poczułem lekkie twardnienie członka na jej widok.
Grażyna praktycznie leżała na fotelu z mocno rozchylonymi nogami. Biała koszula miała rozpięte 3 guziki odsłaniając czarny, koronkowy biustonosz. Czarna spódnica sięgająca przeważnie do kolan, tym razem była nieco zrolowana i zakrywała jedynie połowę jej wysportowanych ud. Kostki miała lekko skrzywione tak, że stopy w czarnych szpilkach z czerwonym spodem kierowały się do środka. Jej pociągająca twarz obrócona była w kierunku okna, które odbijało jej odbicie. Drzemała.
– Przepraszam, że wyciągnęłam cię z domu o tej godzinie. – powiedziała nagle po 5 minutach drogi głosem, który wskazywał, że procenty opuszczają jej ciało.
– Nie ma sprawy. – odpowiedziałem wciąż wpatrując się w jej nogi
– Podobają ci się? – spytała podwijając spódnicę o dodatkowe 5 cm
– Komu by się nie podobały?
Grażyna podniosła prawą nogę i położyła ją na desce rozdzielczej. Obcas wysokich szpilek postukiwał lekko o szybę przy ubytkach w drodze, a wysportowana łydka napinała się seksownie. Macocha zaczęła jeździć po niej ręką i co chwila podciągała coraz wyżej spódnicę. Po niedługim czasie moim oczom ukazały się jej czarne, koronkowe majtki zakrywające wejście do groty rozkoszy. Zaczęła jeździć po niej środkowym palcem, by po chwili dotykać się całą dłonią.
– A ona ci się podoba? – spytała odciągając majtki – Chciałbyś dotknąć?
Moim oczom ukazała się piękna szparka z dokładnie wydepilowanym łonem.
– Słucham?
– No co? Słyszałam jak posuwałeś tamte suki, a mnie byś nie chciał? – jej ton zmienił się z łagodnego na stanowczy – Obiecałam ci się odwdzięczyć. No. Dalej Rafałku, popieść cipkę mamusi.
Grażyna chwyciła nadgarstek mojej ręki leżącej dotąd na drążku zmiany biegów i przystawiła do swojej piczki. Pocierała nią o łechtaczkę wydając ciche jęki. W końcu przejąłem kontrolę. Wsunąłem dwa palce do mocno już mokrej szpary i zacząłem kręcić nimi w środku co chwila nabierając prędkości. Macocha jęczała coraz głośniej. Nagle wygięła się, złapała moją rękę unieruchamiając ją, a na wycieraczkę trysnął strumień jej soczków.
– Mmmm. – westchnęła i oblizała moje palce – No Rafałku, pokaż mamusi co tam skrywasz w spodniach.
Grażyna zdjęła nogę z deski rozdzielczej i odpięła pasy. Zaczęła ściskać i podgryzać przez spodnie, sztywnego już kutasa. Chwilę potem rozpięła guzik i rozporek w moich jeansach. Następnie spuściła nieco gumkę bokserek z których z impetem wyskoczył nabrzmiały penis.
– Łał! No, no Rafałku. – powiedziała łapiąc go za trzon.

Minutę później jej ręce całe mokre od śliny jeździły po moim chuju, a po dwóch, dołączył języczek pieszczący czubek. Po chwili całe moje przyrodzenie znalazło się w jej buzi. Ssała go intensywnie nie zapominając o jądrach, które wpychała do ust. Gdy czułem, że finał zbliża się nieubłagalnie, macocha przerwała i z bladą twarzą niespodziewanie oznajmiła:
– Zaraz zwymiotuję…
W pośpiechu zjechałem w leśną drogę, która jakimś cudem znalazła się 300 metrów dalej i zatrzymałem samochód. Grażyna szybko otworzyła drzwi i wychyliła się z auta. Nie myśląc o dyndającym na wierzchu penisie wybiegłem z pojazdu i podbiegłem do niej. Siedziała na fotelu z rozwartymi nogami na zewnątrz. Ręce podtrzymujące głowę opierała o kolana, a z jej ust wylatywała kara za zbyt intensywne picie. Nachyliłem się nad nią i zebrałem jej blond włosy chroniąc przed zabrudzeniem.
– Cii. Już dobrze. – pocieszałem
Po 5 minutach gdy, reszta zawartości żołądka postanowiła zostać tam gdzie teraz podałem jej jedną z butelek wody, które zwykle wożę na tylnim siedzeniu. Przepłukała usta.
– Przepraszam cię Rafałku.
– Nie ma sprawy.
– Twój przyjaciel chyba dalej domaga się pieszczot. – oznajmiła nieco ożywionym tonem na widok mojego kutasa, wciąż wystającego zza gumki bokserek.
Chwyciła go w ręce i przyciągnęła do siebie, po czym ponownie zaczęła go obrabiać. Czując się coraz pewniej chwyciłem macochę za włosy i nadziewałem jej gardło moim chujem przytrzymując nieco gdy miała go całego w ustach. Za każdym razem krztusiła się a po jej policzku spłynęło kilka łez wymieszanych z rozmazanym makijażem. Po 5 minutach złapałem ją za ręce i pociągnąłem do siebie, prowadząc przed samochód. Chwyciłem jej jędrne uda i podniosłem kładąc ją na masce. Odchyliłem materiał majtek macochy i zagłębiłem język w jej cipie. Podczas lizania słyszałem pojękiwania i czułem dłonie na swojej głowie, które dociskały mnie do jej łona. Wyprostowałem się i opuściłem jej majtki tak, że teraz zwisały z jednej kostki. Rozchyliłem Grażynie nogi i wsunąłem chuja do jej piczki. Jęczała coraz głośniej gdy nabijałem ją nabierając szybkości. W międzyczasie rozpiąłem do końca jej koszulę i odchyliłem biustonosz by móc złapać piersi.
Po kilku minutach zmieniliśmy pozycję. Macocha stała oparta łokciami o maskę i wypinała swój tyłek w moją stronę. Nie czekając dłużej dałem jej dwa soczyste klapsy, którym towarzyszył okrzyk bólu, po czym naparłem kutasem na jej cipkę. Rżnąłem ile miałem sił trzymając jej włosy i ciągnąć do tyłu. Grażyna pomimo chęci udawania damy z wyższych sfer, jęczała jak pierwsza lepsza kurwa.
– Zaraz dojdę. – powiedziałem czując zbliżający się wytrysk
Wyciągnąłem chuja z mokrej piczki, która chwilę przedtem miała orgazm i czekałem na ruch macochy. Grażyna szybko zeszła z maski i kucnęła przede mną masując łechtaczkę. Wzięła go do buzi, gdzie po chwili się spuściłem. Ku mojemu zdziwieniu nie cofnęła się lecz przyjęła cały ładunek w usta nie roniąc choćby kropelki spermy. Popatrzyła się na mnie z uśmiechem, po czym połknęła wszystko.
– Mmm. Masz całkiem smaczną spermę Rafałku. – powiedziała – Musimy to kiedyś powtórzyć.
Po czym jak gdyby nigdy nic ubrała się i usiadła w fotelu. Podciągnąłem więc bokserki, zapiąłem jeansy i poszedłem w jej ślady. Ruszyliśmy do domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *