Przyjaźń na zawsze

Przyjaźń na zawsze

Z Wojtkiem znaliśmy się od podstawówki. Bardzo dobrze się znaliśmy i zawsze mogliśmy na sobie polegać. Nigdy sobie nie odmawialiśmy pomocy. Byliśmy jak bracia. Uczucie połączyło nas dopiero gdy byliśmy w gimnazjum. Mieliśmy wtedy 15 lat.

Pojechaliśmy na szkolny biwak, było to w czerwcu tuż przed zakończeniem roku szkolnego.  Gdy dojechaliśmy na miejsce od razu wzieliśmy 2-osobowy pokój. Dla mnie i dla Wojtka. Czułem, że coś się wydarzy na tym biwaku 🙂 coś niezwykłego. Byliśmy z przyjaciółmi na ognisku i siedzieliśmy gdzieś do 24:00, może wcześniej może później. Gdy wrócliśmy do pokoju zaczeliśmy sobie opowiadać nasze sny erotyczne itp. Jak chciali byśmy to zrobić i wogóle. Gdy już wzieliśmy prysznic-ale osobno. Byliśmy w samych slipkach. Jego ciało było wspaniale umięśnione, moje troche gorzej. Bardzo podobał mi się jego kaloryfer i uda. Głos miał niesamowicie piękny. Taki bardzo męski. Dale opowiadaliśmy sobie te nasze fantazje. Widziałem jak jago majty się naprężają tak samo jak i moje. Zauważyliśmy to. Byłem troche zawstydzony, ale przecież mamy to samo. 😀 Wtedy on zaprowonowal, który z nas będzie dłużej sobie walił konia. Ja się zgodziłem. On wyjął ze spodni ogromnego penisa. Miał chyba z 18 cm. Był prawie taki sam jak mój. Zacząłem sobie masować i on też wiedziałem że jest mu bardzo dobrze jak i mi.  Mój był coraz bardziej twardy. Wtedy zaproponowałem, zebym ja mu zwalił a on mi. Ja byłem pierwszy. Ciągałem go za włoski łonowe i było mu przyjemnie. Masowałem uda. Powiedział do mnie pocałuj mnie, byłem tak zadowolony że moje sny się spełniają. Całowaliśmy się namiętnie, ostro, z „języczkiem”. Wtedy zacząłem schodzić coraz niżej. Po piersi później kaloryfer..mrrrrr…. I wtedy zacząłem całować czubek penisa. Wojtek tak się rozluźnił, że aż nogi i ręce mu opadły. Wziąłem całego do budzi, owalnymi ruchami ssałem. Póżniej trzepałem ręką. On powiedział że jest mu tak dobrze i, że zaraz dojdzie ale on chciał żebyśmy razem trysneli. To zamieniliśmy się miejscami. On mnie całował. Byłem w siódmym niebie. Wtedy zaczął mi całować mojego naprężonego kutaska. Aż pojękiwałem. Wojtek powiedział: bierz mnie, ja na to: na pewno chcesz? a on: tak, jestem tego pewny. Mieliśmy jakiś płyn w łazience nawilżający. Wziąłem go troche na rece i owalnymi ruchami masowałem mu odbyt aby się rozluźnił. Wojtek pojękiwał. Wtedy on posmarował mi peniska tym środkiem. Powiedział to wchodź. Ja powoli zacząłem wchodzić.  Nic wtedy nie słyszałem i nic nie widziałem. Ruszałem do przodu, do tyłu i tak ciągle. Robiliśmy to tak szybka, że myślałem że dojde, więc zmieniliśmy pozycje. Ja się położyłem na łózko i on usiał na mnie. Zaczął skakać tak jęczął, że coraz bardzić mi się robiło dobrze. Wtedy powiedizałem: zaraz dojde kończymy w środku czy mam wyjąć. Wojtek zasugerował żeby wyjąć. Wyjąłem i zaczął mi walić. Czułem już jak sperma napełnia nasiniowody. I wtedy trysnąłem mu prosto na twarz i troche co buzi. Myślałem, że zemdleje z rozkoszy. Pocałowaliśmy się, czułem jak on miał w buzi moją sperme. Bardzo miłe uczucie. Mówię do niego, że jak on mi zrobił dobrze to ja mu zrobie jeszcze lepiej. Wtedy wsadziłem go sobie w tyłek i zacząłem na nim skakać. Gdy zaczął już powoli dochodzić powiedziałem żeby skończył we mnie. Gdy zaczął się pocić wiedziałem że finish jest już blisko. Wtedy jękną i sperma zalała moje wnętrze. siedziałem na nim tak jeszcze pare minut i zszedłem. Położyliśmy się w jednym łózku. Całowaliśmy się o dotykaliśmy. Wyznał mi że juz od dawna chciał to ze mną zrobić i że się we mnie zakochał. Było już nad ranem. Nie spaliśmy całą noc. Gdy już wszyscy na biwaku wstali to wyszliśmy na dwór. Nie chcieliśmy aby ktoś wiedział co robiliśmy w nocy. Po powrocie z biwaku jeszcze raz się przespałem z nim raz. Byłe jeszcze lepiej 🙂 To już koniec moich miłosnych igraszek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *