Przygoda nad wodą

Przygoda nad wodą

Tego dnia umówiłem się z pewną dziewczyną nad stawem. Właściwie trudno było określić naszą znajomość, ani to koleżeństwo, ani jeszcze para. Była w miarę ładna pogoda i przysiedliśmy na zboczu stawu na małym schodku. Jak zwykle rozmawialiśmy sobie o różnych rzeczach.
Zrobiło się trochę chłodniej. Zaproponowałem żeby usiadła przede mną i się przytuliła. Następnie oparła głowę do tyłu na mnie i tak sobie dalej siedzieliśmy. Objąłem ją rękoma i bawiłem się palcami na jej brzuszkiem, trochę nad bluzką, trochę pod.
Po chwili odwróciła się i usiadła mi na kolanach. Przytulajać się objęła mnie rękoma pod moim t-shirtem. Tak się ‚łaskotaliśmy’ aż ręce zawędrowały wyżej. Gładziła po moim torsie a ja delikatnie pod jej piersiami. Zapytała:
– Nie chciałbyś ich dotknąć lub zobaczyć.
– Yyyy – po chwili namysłu rozglądnąłem się wokół, na szczęście inni byli daleko.
– Tak, chciałbym je zobaczyć i popieścić, a do tego chciałbym zobaczyć twoją pisię i doprowadzić języczkiem do rozkoszy.
– Mmmm – odpowiedziała – to chodźmy.
Wstaliśmy i trzymając się za ręcę przeszliśmy do pobliskich garaży, które były przyłączone do lasku. Zarośla były dosyć gęste i żadnej ścieżki obok – to dobry znak. Weszliśmy w lasek i przedasliśmy się przez gąszcz. Z jednej strony zakryci ścianą, a z reszty zaroślami.

Zdjęła bluzkę ukazując ładny biustonosz. Powoli odchyliłem ramiączka i spuściłem miseczki w dół. Odpięła i zdjęła biustonosz. W pełnej okazałości zobaczyłem jej piersi. Niezbyt duże, ale kształtne. Delikatnie zacząłem je dotykać i masować. Równocześnie zaczęliśmy się całować. Potem schyliłem się nieco zaczynając lizać i ssać jej sutki. Podobało się jej.
Uśmiechnęła się i powiedziała:
– Czekam na spełnienie drugiej części.
– Naprawdę tego pragniesz – zapytałem.
– Tak.
Zdjęła spodenki ukazując różowiutkie majteczki. Przysiadłem i rozchyliłem je aby zobaczyć jej pisię. Rozszerzyła nogi i delikatnie ją masowałem. Potem zdjąłem majteczki, a ona oparła się o ścianę i rozchyliła uda. Teraz dostęp do jej pisi miałem wygodny. Delikatnie języczkiem po wargach i łechtaczce. Potem powoli coraz głębiej. Wsuwałem język do jej dziurki i doprowadzałem do rozkoszy. Widziałem kątem oka, że swoimi paluszkami masowała sobie sutki, baaardzo steczące. W chwili kiedy szczytowała przyciśnęła moją głowę do swojego łona. Mój język był głęboko. Czułem pulsowanie jej ciała.
Mój penis przez ten czas bardzo sterczał, zupełnie jak skała. Tak naga szybko ściągnęła ze mnie ubranie. Byliśmy nadzy. Wzięła mojego penisa i zaczęła delikatnie masować w górę i w dół. Odchyliła go w dół, pomiędzy nogi i mocno zacisnęła uda. Zacząłem się poruszać. Mój penis usztywniał jeszcze bardziej. Po chwili wystrzeliłem jak z procy. Przycisnęła mnie i zaczęliśmy się całować…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *