Przegrana

Przegrana

Czesc

Opowiem wam historie jak zrobilem loda ziomkowi przy jego dziewczynie

Jak zawsze zaczelo sie spokojnym wyjsciem na piwo. Poszwedalismy sie we dwojke, popilismy i pogadalismy. Gdy zrobilo sie pozno Michal zaproponowal zebysmy wpadli do niego i zarzneli w fife. Pomysl genialny. Dotarlismy do domu gdzie siedziala jego dziewczyna z siatkami browarow. Wznowilismy alkoholizacje i rozpoczelismy mecze. Kiedy piwa nas sieknely wpadlismy na idiotyczny pomysl: zaklady. Zaczelo sie spokojnie, kto przegra ten zeruje browara, szcza na lezaco itp. Kilka meczy dalej uznalismy „hardcore”. No to mowie „bierzemy ulubione teamy, jak przegrasz walisz jej minete na srodku pokoju”. Michal juz szykowal szyderczy plan i odezwala sie jego dziewczyna „a Ty jak przegrasz robisz Michalowi loda”

Oboje spojrzelismy sie jak na idiotke, ja zaprzeczajaco

-no co, boisz sie ze przegrasz? – dodala

-Nie ma opcji ze przegram – zbilismy pione i mecz sie rozpoczal

Gra byla wyrownana, bramka za bramke. Po remisie 2:2 doszlo do karnych. Wygrywalem 4:3 i dalem dupy. Przegralem 5:4.

-To co, gramy dalej?

-Przegrales to jedziesz – dodala jego czujna dziewczyna

Myslalem ze zartuje ale Michal wyjal juz sztywnego kutasa. Spojrzalem na nich oboje i wiedzialem ze to nie zarty. Siedzac obok nachylilem sie i oblizalem kutasa po czym wsadzilem go do buzi. Machnalem kilka razy do pelna i wyjalem.

-to gramy dalej?

-Jedziesz do konca – powiedzieli rownoczesnie

Wstalem i kleknalem miedzy jego nogami. Chwycilem jego fiuta w reke i walac mu ssalem. Po kilku ruchach poczulem reke na potylicy. Spojrzalem w gore ale moj ziomek opieral sie na obu. Jego dziewczyna sie podsunela i ostro machala moja glowa po kutasie w gore i w dol az do gardla. Lzy mi plynely a po jego kutasie lecialy strugi mojej sliny. Nagle machanie ustalo. Odsapnalem chwile ale to byla tylko cisza przed burza. Trzymala sztywno moj leb gdy kolega opierajac sie na lokciach ostro pieprzyl moje gardlo. Kiedy skonczyli wyskoczylem ustami z narzedzia.

-Kurwa, chyba wystarczy

-Zalozyles sie to jedziesz – odpowiedziala z usmiechem wiedzac ze dzis ja wyrecze

Wrocilem do obciagania raz po raz bedac posuwanym w usta. Michal wyjal kutasa, uderzyl mnie nim w twarz i kladac go wzdloz mordy docisnal do owlosionych jader. Chcac niechcac zgarnialem wlosy na jezyk lizac i ssac jego genitalia. Odpuscil, wyjalem kudly z jezyka i wzialem do buzi. Michal wstal i rytmicznie posuwal mnie w usta

-Do konca kochanie – dodala jego dupa

Sapal coraz glosniej posuwajac moje gardlo coraz mocniej i szybciej. W pewnym momencie pocisnal ile tylko mogl i poczulem jak mieso mu sztywnieje bardziej. Po sekundzie poczulem przyplyw ciepla w ustach. Tak, spuscil mi sie w buzi. Zawyl w gore przytrzymujac moja glowe a sperma wyciekala mi bokami. Wyjal mi z ust a ja bezwarunkowo wyplulem cale nasienie. Ciezko dyszalem by po chwili dostac kutasa w usta. Usiadl spowrotem na kanapie a jego kobieta machala moim lbem po sprzecie mowiac – do konca to az spadnie. Grzecznie ssalem az zrobil sie flaczek. Wyjalem fiuta z ust odwrocilem sie by wstac a jej rece juz czekaly. Wiem ze to dziwnie brzmi ale docisnela moj leb do swojej cipy. Musialem ja lizac kilka sekund. Kazali mi sie polozyc. Polozylem sie na kanapie a ona usiadla mi na twarzy i szorowala cipskiem po jezyku

-Tak mnie to podniecilo ze nie ma odwrotu

Kilka minut tarla mi po jezyku dociskajac moja glowe do broszki. Zeszla i nadziala sie o dziwo na twardego kutasa swojego chlopaka. Skakala jak glupia i sapiac rzekla „liz mu bile”.

W sumie co mialem robic. Kleknalem przed nim i lizalem mu kulki. Wyskoczyla z niego, ja chwycilem fiuta w usta a Michal jakby nie przestal jej ruchac jebal mnie w pysk. Zlazla nizej i razem z nia oblizywalem jego ogromnego penisa. Po paru chwilkach polozyla sie a on ja grzmocil. Siedzialem obok przygladajac sie. Rypal ja na rozne sposoby dluzszy czas co jakis czas chlodzac chuja miedzy moimi policzkami. Na sam koniec spuscil mi sie na twarz i wlozyl go do ust. Possalem mu grzecznie. Po wszystkim poszedlem umyc morde. Gdy wyszedlem uslyszalem

-To co, jakis meczyk?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *