Prawdziwe uczucie cz.1 – JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO

Prawdziwe uczucie cz.1 – JAK TO WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO

Nazywam się Szymon i mam 18 lat. Mieszkam na Mazowszu niemalże od urodzenia i czuję się tutaj rewelacyjnie. Moje opowiadania będą przedstawiać moje przygody z obecną już dziewczyną, wcześniej zaś najlepszą przyjaciółką Moniką. To właśnie dzięki niej Mazowsze jest dla mnie istnym rajem. Monikę znam od początku pobytu w nowym miejscu zamieszkania. Nasi rodzice pracują razem więc poznanie się było tylko kwestią czasu. Parą jesteśmy po 8-letniej przyjaźni. Związek rozpoczął się w….1 gimnazjum.
Miejscem i czasem pierwszego opowiadania są wakacje 2015. Skończywszy pierwszą klasę Liceum wraz z ukochaną chciałem”wyczilować” przez te dwa wolne miesiące. Lipiec minął wspaniale ..całe dni spędzane razem….tylko my. Przy Monice czuję się sobą, czuję się szczęśliwy i dobry. Nadszedł sierpień…. Moje życie kieruje się trzema wartościami – miłość, przyjaźń i sport. O ile dwie pierwsze kwestie są raczej łatwe do interpretacji, o tyle trzecia może mieć dwojakie znaczenie. Otóż sportem a zarazem tym co dla mnie niezwykle ważne jest Piłka Nożna. Dyscyplinę tą uprawiam od zawsze. Od zawsze gram w różnych klubach czy też zwykłych podwórkowych zespołach. W każde wakacje wraz ze swoim zespołem udaje się na płatny obóz. Wypada on na sierpień i trwa 15 dni. Myśl o rozłamce z Moniką na dwa tygodnie sprawowała, że nie miałem ochoty na dosłownie na nic. Podczas całego obozu myślałem tylko o niej. W zasadzie to mimo iż jesteśmy parą od tylu lat, to prawdziwą miłość do siebie zaczynaliśmy czuć właśnie w pierwszej klasie liceum. Nowa szkola bardzo nas zmieniła i z osób szalonych i nieodpowiedzialnych staliśmy się nastolatkami odpowiedzialnymi za swoje czyny i gotowymi na wszelakie konsekwencje. W liceum właśnie rozwinęło się nasze uczucie. Zrozumiałem, że moim prawdziwym życiem jest właśnie Monika i to że właśnie ona jest dla mnie najważniejsza. Wracając do tematu obozu rozmawialiśmy każdego poranka jak i wieczoru. Mimo to bylo to zdecydowanie za mało dla uczuć jakimi się darzyliśmy. No ale cóż…15 dni minęło. Nadszedł dzień powrotu, który zaplanowany był na godzinę 23:30. O ile pora była późna, to w mieście nadal wszystko „żyło”. Na przystanku czekała na mnie moja ukochana. Było to cudowne z jej strony, gdyż o ile w obozie udział brało 43 nastolatków to tylko ja zostałem powitany przez swoją drugą połówkę. Wysiadając z autokaru wręcz w biegu wpadłem w ramiona Moniki i bardzo namiętnie ją wycałowałem. Trwało to może z minutę, kiedy trener podał mi do ręki bagaże, do Moniki zaś powiedział „za rok jedziesz z nami. Szymon nie mógł się na niczym skupić bo tylko Ciebie było mu potrzeba. Trzymaj się go bo lepszego frajera nie znajdziesz”. Powiedziawszy te słowa podziękował uczestnikom obozu i udał się w stronę swojego domu. Ja zaś również po pożegnaniu się z kolegami i koleżankami udałem się wraz z Moniką w kierunku….jej domu. Jak się okazało jej rodzice wyjechali na tydzień do Pragi z okazji rocznicy ślubu wiec dom był w pełni wolny od wszelakich przeszkód do nocy w jednym łóżku (tylko to. Nigdy nie zależało nam na stosunku więc jakoś się z tym nie spieszyliśmy). Zjedliśmy kolację i następnie nadszedł czas na kąpiel. Chciałem aby mój skarb udał się jako pierwszy lecz stanowczo kazała to właśnie mi pierwszemu wziąć kąpiel i następnie udać się do łóżka wyczekiwać na nią. Zgodziłem się, wziąłem kąpiel i udałem się do łóżka. Musiałem poczekać z 15min na przybycie ukochanej….ale było warto. Do pokoju weszła w samej czarnej koronkowej bieliźnie. Wyglądała bosko. Wydaje mi się, że jest to odpowiedni czas na dokładny opis ukochanej. Jest więc ona długowłosą brunetką o nieziemskich rysach twarzy, cudownych niebieskich oczach, idealnej wielkości piersiach, płaskim brzuszku, niezwykłej pupie i wprost zajebistych nogach. Na jej widok w moich bokserkach zaczęło brakować miejsca lecz….no cóż, trzeba było to ogarnąć. Monika wskoczyła do łóżka, wycalowała moje usta i zostawiła zapaloną jedynie lampkę nocną. Głowę położyła na mojej klatce piersiowej i zaczęła ją delikatnie obdarowywać buziakami. Ja zaś bawiłem się jej cudownymi włosami. Aby przerwać tą ciszę powiedziałem „nie masz pojęcia jak bardzo za Tobą tęskniłem. Kocham Cię kotku”, podniosłem delikatnie jej głowę w górę i pocałowałem ją w usta z namiętnością jak mało kiedy. Po kilku sekundach wymiany DNA odpowiedziała „no tak, żadna tam nie całowała tak jak ja” po czym istnie przyssała się do moich ust. Pocałunki te trwały jeszcze może z 4minuty kiedy oznajmiłem, że trzeba iść spać, gdyż Monika jest typem śpioszka i jeśli przed 1 w nocy nie zaśnie to dzień praktycznie będzie przez nią ominięty. Ona kiwnęła głową, pocałowała mnie i wróciła do tulenia i obdarowywania buziakami mojej klatki piersiowej. Po magicznych słowach „kocham Cię” wypowiedzianych z obu ust zapadła cisza na kilka minut. Przerwał ją pies Moniki, następnie zaś pytanie od niej, które kompletnie zbiło mnie z nóg. Brzmiało ono następująco:
– miałbyś ochotę….no wiesz na co?
– dobrze znasz moją odpowiedź na ten temat. Zrobimy to, kiedy będziesz pewna że jestem tym jedynym oraz kiedy po prostu będziesz gotowa na ten kolejny krok.
– przez te dwa tygodnie zrozumiałam że innego nie będzie. Istniejesz dla mnie tylko Ty i tylko Ty zasługujesz na to co chce Ci dać.
Po tych słowach Monika podniosła się po czym usiadła na mnie i zaczęła mnie namiętnie całować. Sam do końca nie wierzyłem w to, co ma się za chwilę wydarzyć. Szczerze to kompletnie mi na tym nie zależy. Wiem, że sex jest miły i takie tam ale po prostu wiedziałem, że to by coś zmieniło. Ani na lepsze ani na gorsze. Po prostu zdawałem sobie sprawę, że wiele następnych spotkań będzie inaczej gospodarowanych…a nie byłem przekonany czy chcę aby było inaczej……no ale wracając do opowiadania
Pocałunki trwały 2, może 3 minuty. Po tym czasie odwróciłem Monikę tak, że teraz to ona leżała na plecach, ja zaś nad nią. Zacząłem schodzić niżej. Kark zawsze był niezwykle czułym miejscem ciała Moniki. Pieszczenie jej karku dawalo jej bardzo dużo rozkoszy dlatego też starałem się, aby wyszło to jak najlepiej. Kolejnym punktem dawania mojej ukochanej rozkoszy było pieszczenie jej piersi. Delikatnie jeszcze podczas pieszczenia jej wyższych sfer ściągałem z niej stanik. Kiedy już się z tym uporałem pocałunki z karku przesunęły się właśnie na jej cudowne piersi. Ssałem je, całowałem i lekko gryzłem. Wszystko to sprawiało, że Monika zaczęła cicho pojękiwać oraz oddychać znacznie głębiej. Zabawa jej piersiami trwała kilka minut po czym stwierdziłem, że czas przejść do kolejnego punktu jakim oczywiście było pieszczenie jej dolnych partii ciała. W tym właśnie celu ustami całowałem jej brzuszek, rączką zaś błądziłem po jej zakrytą koronkowymi majteczkami pupie. Po jakimś czasie zsunąłem z niej tą cudowną bieliznę i nadal całując jej brzuszek schodziłem niżej aż do jej najskrytszego skarbu. Jej cipka była bardzo mokra a pachniała wręcz cudownie. Szybko ruszyłem do pracy. Rękoma rozchyliłem jej wargi i szybko ruszyłem zabawę języczkiem. Każdy kolejny mój ruch przysparzał Monice bardzo dużo rozkoszy, gdyż bardzo szybko stopień jej podniecenia wzrastał. Po jakimś czasie do pieszczenia języczkiem dołożyłem również jeden, następnie dwa paluszki. Wszystko to robiłem delikatnie, gdyż wiedziałem że jest to jej pierwszy raz. Po kolejnych może nawet nie 2 minutach jej ciało zaczęło się wić a jej cipka zaczęła się skurczać. Oznaczało to tylko to, że moja ukochana przechodziła szczyt jakim jest orgazm. Jeszcze chwilkę pobawiłem się jej muszelką lecz Monika ruszyła do swojej części zadań. Od kiedy rozmawialiśmy o seksie zawsze powtarzała, że robienie loda chłopakowi to będzie dla niej nowe przeżycie ale kompletnie się o to nie obawia, gdyż jeśli już będzie to się działo to tym chlopakiem będzie ktoś, kogo bardzo mocno kocha a jeśli kogoś się kocha to zrobi się wszystko dla jego rozkoszy i szczęścia. Postanowiłem więc się odprężyć i zrelaksować. Monika pocałowała mnie w usta, szepnęła na uszko „kocham” i rozpoczęła calowanie mojej klatki piersiowej. Nie wiem czemu, ale Monika od zawsze bardzo lubi całować mnie właśnie w tych okolicach. Nie mam żadnej masy czy jak to na to mówią. No ale jak kto woli. Schodziła coraz to niżej. Nawet nie wiem kiedy z mojego ciała zsunięte zostały bokserki BvB (jestem wielkim kibicem Dortmundu). Zniżając się coraz to niżej natknęła się w końcu na mojego członka. Nie jest on jakiś pokaźnych rozmiarów, gdyż gwiazdom porno nigdy nie dorównam, Azjaci raczej też mi nie dorównają (nikogo nie urażając). Najzwyczajniej w świecie mój przyjaciel mierzy jakieś 19cm. Wracając do wydarzeń – Monika przemknęła ślinę i zanurzyła mojego penisa w swoich ustach. O matko….to była najprzyjemniejsza chwila w moim życiu. Loda robiła niesamowicie. Języczkiem poruszała po czubku mojego penisa, czasem bardzo mocno ssąc. Minęła może minuta a ja już myślałem że eksploduje . Oczywiście wiedziałem, że to dobre dla nas obu nie będzie, więc się powstrzymałem. Po około 5minutach obciągania poczułem że dochodzę. Oznajmiłem to Monice a ona jakby to całkowicie zlała. Całą dawkę mojej spermy przyjęła prosto do swoich ust, zaledwie ostatnia fala wylądowała na jej ustach. Połknęła wszystko i po kilku sekundach z uśmiechem na ustach biorąc troszkę spermy z swojego policzka spytała”chętny? Jest boska” po czym mnie pocałowała. Całowaliśmy się z 2 czy 3 minuty. Przez ten czas ja podzieliłem się własną spermą z policzka Moniki a mój członek był ponownie gotowy do pracy. Kiedy Monika to zauważyła już całkiem poważnie prosto w oczy mi powiedziała „kocham Cię i ufam Ci. Jestem tylko Twoja”. Odwzajemniłem te słowa uśmiechem oraz małym „będę grzeczny” i pocałunkiem. Delikatnie położyłem Monikę na łóżku, rozłożyłem jej nogi i w zasadzie byłem gotów do zdobienia tego co nie uniknione – bardzo często wyśmiewane zrobienie Kobiety z dziewczyny. Delikatnie do cipki mojej ukochanej włożyłem sam czubek penisa. Poruszałem powoli i bardzo ostrożnie. W miare upływu czasu ruchy te były szybsze i troszkę swobodniejsze, zaś podniecenie moje jak i mojej partnerki wzrastało nieubłaganie. Czując opór na swojej drodze postanowiłem przebić jej błonę. Zrobiłem to jednym mocnym pchnięciem. Z jej norki wypłynęła może kropla krwi, na jej twarzy zaś ponownie z chwilowego bólu widać było same delektowanie się chwilą. Czując jak cipka ukochanej ponownie się zaciska, jej oddechy i jęki są coraz to głośniejsze przyspieszyłem na maxa czując, że mój koniec również jest bliski. Kiedy już Monika opadła po przeżyciu kolejnego już orgazmu ja byłem u szczytu. Szybko opuściłem norkę Moniki i zbliżyłem penisa do jej piersi. ona zaś widząc, że chcę zmarnować nasienie rzuciła się jak na mięso i kolejny już orgazm przyjęła prosto do swojej buzi….tym razem sama jeszcze nadziewając się na mojego przyjaciela. Po kilku minutach ssania mojego penisa przez moją ukochaną oboje opadliśmy wycięczeni na lóżko i leżeliśmy tak aż do momentu, kiedy zasnęliśmy.

Jest to pierwszy odcinek z moich przygód. Kolejne już wkrótce. Wszystko co jest tutaj opisane wydarzyło się naprawdę w wakacje 2015. Pozdrawiam i zapraszam do oceny w komentarzach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *