pod namiotami cz2

pod namiotami cz2

Jestem Wiki mam 15lat i jak wspominałam w poprzednim opowiadaniu pojechałam z bratem i jego znajomymi pod namioty…
Wystraszyliśmy się z Tomkiem, jak usłyszeliśmy śmiech naszych towarzyszy, ubraliśmy się i wyszliśmy z namiotu, jakby nic się nie wydarzyło. Nie mogłam uwierzyć, że poprzedniej nocy straciłam dziewictwo z 17letnim kolegą mojego brata. Czułam się z tym dziwnie, ale było również bardzo podniecające, ale nie chciałabym widzieć reakcji rodziców, gdyby się dowiedzieli.
-Jak się spało siostra- głos brata wyrwał mnie z zamyślenia
-Nieźle- zdołałam z siebie wyrzucić, myśląc w tym czasie ,,nie chciałbyś wiedzieć”.
Uśmiechnął się i tracił mnie łokciem.
-Idziemy popływać?- zagadnął Daniel- tam parę kroków od lasu jest jeziorko
Wszyscy ochoczo przytaknęli. Reszta poszła się przygotować, a do mnie zadzwoniła mama, Marcin i Daniel ze swoimi dziewczynami powiedzieli, że już idą, a Tomek na mnie poczeka, żebym nie szła sama. Chwilę gadałam przez telefon i poszłam do namiotu przebrać się w strój. Tomek miał na mnie czekać przed namiotem. Ubrałam majtki ze stroju potem zaczęłam ściągać stanik i ubierać górę stroju.
– Może pomogę? – Nie wiedziałam jak zareagować, więc nawet się nie poruszyłam a on zawiązał sznurek z bikini.
-Dzięki
-Dla mnie i tak lepiej wyglądasz bez tego- zaczął całować mnie po szyi, byłam do niego odwrócona tyłem i czułam jego podniecenie.
Odwróciłam się i zatopiliśmy się w głębokim i namiętnym pocałunku. Nie wiedziałam, czy dobrze robię, ale pragnienie było silniejsze. Nasze ręce błądziły i szczegółowo poznawały nasze ciała. Oderwałam się od niego i popatrzyłam w jego oczy, widać w nich było żar i pragnienie.
-Musimy iść- powiedziałam niechętnie
Posłał mi smutny uśmiech, pocałował jeszcze raz i poszliśmy do reszty. Nad jeziorem pływaliśmy i się opalaliśmy, a ja cały czas czułam na sobie rozbierający mnie wzrok Tomka. Gadaliśmy i się śmialiśmy, chłopcy zaproponowali, że pójdą po drzewo na ognisko a ja z Magdą i Zuzią poszłyśmy się przebrać. Później całą szóstką siedzieliśmy przy ognisku, jedliśmy i rozmawialiśmy. Było mi zimno, Tomek dał.mi swoją bluzę i jeszcze trochę powiedziałam z resztą, a później powiedziałam, że ide spać. Leżałam tak na śpiworze i myślałam o tym całym wyjeździe, tyle się wydarzyło w ciągu weekendu, a jutro trzeba wracać do domu. Nie wiedziałam też co ze mną i Tomaszem, czy dla niego coś znacze, czy chodziło mu tylko o zabawę. Spaliłam papierosa i pomyślałam będzie co będzie. Usłyszałam znajome jęki i wiedziałam,że zaczynają się już zabawiać więc zaraz do namiotu przyjdzie mój kolega. Po dziesięciu długich minutach się pojawił.
-Sory, że musiałaś tyle czekać młoda, ale twój brat mnie jeszcze męczył.
-Gadałeś z nim? O czym?
-O tobie. Mówił,że widzi jak na ciebie patrzę i, że jeśli cię zranie to po mnie haha. Chyba coś do ciebie czuje kicia
-Nie wiem co powiedzieć- co miałam zrobić byłam totalnie zdezorientowana.
-Nic nie mów- powiedziawszy to przywarł do moich ust i skradł mi oddech.
Dotykałam go z całym pragnieniem, które się we mnie zbierało. Ściągnęłam jego bluzkę czułam jego mięśnie, on też zaczął mnie rozbierać, gdy ściągnął stanik i przyssał się do moich stojących na baczność sutków, to aż zawyłam z rozkoszy. Zjeżdżał coraz niżej całując mnie. Ściągnął mi spodnie później majtki całe przemoczone od moich soków. Lizał mnie, zaczął wkładać palec do mojej cipki. Ruszał nim coraz szybciej
-Stój och oooch-wysapałam- wejdz wkońcu we mnie prooszę
Nie czekając na dalsze słowa zachęty zaczął rozpinać rozporek. Byłam tak zniecierpliwiona, że sama zaczęłam szarpać te spodnie i nerwowo ściągałam mu bokserki. Pchnęłam go na plecy, usiadłam na nim i powoli zaczęłam się zniżać, a on wypełniał moje wnętrze, gdy dobił do końca oboje westchnęliśmy. Ujeżdżałam go jak rasowa kurwa, coraz szybciej i szybciej, oboje sapaliśmy, a ja coraz głośniej pojękiwałam. Złapał mnie za piersi i ściskał mocno. Moim ciałem wstrząsały dreszcze, odchyliłam głowę do tyłu przeżywając niesamowity orgazm i jego sperma zalała mojej wnętrze. Leżałam na nim w takiej samej pozycji i czułam, że opadnięty kutas zaczął się podnosić we mnie.
-Czyli jeszcze nie masz dość?- zaśmiałam się
-Ciebie nigdy, a cała noc przed nami.
Zeszłam z jego kutasa zjechałam w doł, polizałam główkę, westchnął zaczęłam go ssać poruszając coraz szybciej głową i prawą ręką masując mu jądra. Pomagał mi przytrzymując moje włosy i kontrolując ruchu. Moje usta po czasie wypełnił słonawy płyn, ale nie było go tak dużo jak w mojej cipce. Uprawialiśmy jeszcze seks pół nocy w różnych pozycjach byliśmy tak zmęczeni, że zaspaliśmy rano i mój brat przyszedł nas obudzić, a my leżeliśmy nadzy w siebie wtuleni.

Jak chcecie dalsze części, to proszę pisać w komentarzach. Pozdrawiam wszystkich i sory za błędy :*

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *