Piotrek – moje życie erotyczne ad.1

Piotrek – moje życie erotyczne ad.1

Witajcie. Po przeczytaniu tych wszystkich opowiadań, tych realnych i tych bardziej jako fantazje, postanowiłem podzielić się i moim dość bujnym życiem erotycznym chociaż mam dopiero 26 lat. Opowiadań będzie kila lecz nie wiem kiedy będą kolejne części. Prosiłbym o komentarze w ramach motywacji do dalszego pisania.
A więc wiecie już że mam obecnie 26 lat, 180 cm wzrostu, normalnej budowy. Imienia nie będę podawał. Osobiście mieszkam na małej wsi w województwie Podkarpackim. To opowiadanie będzie o moim pierwszym razie. Moje życie erotyczne w czasach gimnazjum czy liceum nie było tak barwne jak niektórzy tutaj piszą. Fakt że było kilka okazji by przeżyć ten pierwszy raz z dziewczyną ale jakoś nie miałem wtedy do tego polotu. W gimnazjum byłem dość dobrym i pilnym uczniem. Czasy liceum to okres dojrzewania, dużo się piło na różnych domówkach czy grillach ale jakoś zbytnio nie miałem odwagi żeby przełamać się na coś więcej. Gdybym miał ten rozum co teraz w tamtych czasach… no ale czasu nie cofniemy. Czas liceum się zakończył, udało mi się maturę zdać i w sumie od niechcenia poszedłem na studia z racji presji rodziców. Nie będę podawał gdzie, lecz szkoła ciesząca się bardzo dobrą opinią. Pamiętam jak dziś emocje przed pierwszym dniem studiów, a ile pięknych dziewczyn… ciężko opisać ten widok słowami… Okazało się że będzie studiować ze mną koleżanka z pobliskiej miejscowości. Magda miała około 160cm wzrostu, zgrabna blondynka, miła roześmiana, cycuszki w sam raz. Zaraz my się spiknęli i trzymaliśmy się razem. Dojeżdżała busem więc zaproponowałem jej że może jeździć ze mną. W sumie się zaprzyjaźniliśmy. Gadaliśmy o wszystkim, o seksie także. Z naszych rozmów wychodziło że ona była doświadczona, miała kilku partnerów. W sumie myślałem nad tym że skoro mi się tak zwierza to może coś będzie z Nią ale w sumie byłem dobrym chłopakiem i wyszło że się zaprzyjaźniliśmy. ( Zapoznałem ją z moim przyjacielem i na chwilę obecną są już w związku małżeńskim). Wróćmy jednak do moich pierwszych zajęć na uczelni. Z Magdą wtedy jeszcze się słabo znałem, siedziałem w auli ( taka duża sala wykładowa) w ostatnim rzędzie i obczajałem dziewczyny. Scena mniej więcej jak z amerykańskich komedii w stylu American Pie. Rozglądam się i rozglądam i w pewnym momencie zauważyłem że kila rzędów niżej jakaś dziewczyna też jest tak zainteresowana wykładem jak i ja. Dość szybko spotkaliśmy się spojrzeniami i wymieniliśmy się uśmiechem. Następnie spotkałem ją kilka razy na papierosie. Postanowiłem zagadać do Niej. Dowiedziałem się że ma na imię Olga i mieszka gdzieś jakieś 70 km ode mnie. Była 4 lata starsza ode mnie, miała około 165 cm wzrostu, miała zajebiste ciało… była niby szczupła ale lekko puszysta… Panowie jakie cycuszki zajebiste, jak pachniała, a to jej kocie spojrzenie sprawiało że aż kutasem ruszało.. Pomyślałem wtedy że fajnie byłoby żeby wyszło z tego coś więcej. Po kilku zjazdach okazało się że skumplowała się z Magdą i na weekendy nocowała u Niej. Wtedy zacząłem niestety sam jeździć a one we dwie. Minęło znów kilka zjazdów, co jakiś czas jakieś pogaduszki, uśmiechy, fajka, pytania o notatki itd. Wymieniliśmy się nr telefonu i dość często pisaliśmy ze sobą. Okazało się jednak że miała ona męża oraz dwójkę dzieci co mnie zasmuciło z racji iż miałem jakieś plany i nadzieje odnośnie jej. No ale dalej my flirtowali przez sms i na żywo ale bez jakiś większych fajerwerków. Pewnego razu Magda zaprosiła mnie z przyjacielem na wino do siebie, a u niej miała nocować Magda. Załatwiliśmy sobie kierowcę, kupiliśmy prowiant, oczywiście gumki w razie okazji i udaliśmy się do Niej. Szybko się upiliśmy, załatwiliśmy sobie zioło po czym po skręceniu lolka i jego spaleniu tak się nawaliliśmy że mało co my wiedzieli co się dzieje. Olga poszła na papierosa, postanowiłem iść z Nią zostawiając przyjaciela wraz z Magdą samych. Gdy paliliśmy Olga przysunęła się do mnie i usiadła na kolanach. Tak pięknie pachniała, miała taką fajną bluzkę z dekoltem że gdy tak siedziała ja byłem w tulony w jej cycki. Zaczęliśmy się przytulać , głaskać i ogólnie zrobiło się miło. Po wypaleniu fajki zaczęła mnie całować, tak namiętnie że mimo wielkiej bani kutas mi stał jak drąg. Ona to chyba wyczuła bo tylko się uśmiechnęła objęła mnie mocno udami i mocno namiętnie zaczęła mnie całować, z ust przeszła do szyi drapiąc mnie jednocześnie po plecach. Ja natomiast zauważyłem że od siedzenia na mnie i tarcia po penisie zsunęły się jej troszkę leginsy przez co głaskałem ją po nagim tyłeczku przyozdobionym skąpymi stringami. Gdy już atmosfera zrobiła się gorąca i gdy już myślałem że zaraz zaliczę swój pierwszy raz ona wstała i zaproponowała jeszcze jedną fajkę. Trochę mnie to zdezorientowało ale w sumie myślę czemu nie. Niestety kumpel zaglądnął i przyszli do nas z Magdą na fajkę co mnie trochę wkurzyło bo zanosiło się że na tym się zakończą nasze zabawy. Starałem się palić jak najdłużej żeby oni poszli lecz w końcu wyszło tak że razem wszyscy my wyszli z palarni. Pogadaliśmy trochę, zamówiliśmy pizzę, zjedliśmy i gdy już bania trochę zeszła kierowca po nas przyjechał. Już byłem ubrany i mieliśmy wychodzić ale jak wyszedłem na pole przypomniałem sobie że zapomniałem czapki i powiedziałem że idę po czapkę. Niestety nie wiedziałem gdzie ona jest i Olga pomagała mi jej szukać. Gdy już nalazłem już prawie miałem schodzić po schodach do wyjścia gdy mnie Ona zawołała że chce się przytulić na pożegnanie. Gdy mnie przytuliła i znów poczułem jej zapach od razu fiut mi stanął co ona chyba poczuła. I wtedy stało się coś niezwykłego. Pocałowała mnie w policzek i powiedziała: a to na pożegnanie. U uklękła przede mną, rozpięła spodnie, obsunęła bokserki i zaczęła ruszać skórą do góry i na dół. Tak mi faja stała że myślałem że ją rozpierdoli… byłem tak podniecony a zarazem zdziwiony że nie widziałem bardzo co się dzieje. Jednak jak włożyła go do buzi i zaczęła do ssać zapomniałem o całym Świecie. Nie wiem czy to przez podnietę czy przez zioło ale miałem takie doznania jak nigdy… Tak zajebiście robiła loda że nie mogłem ustać na nogach. Pochłaniała całego, sprawnie, w odpowiednim tempie tak że po kilka chwilach czułem że dojdę, ona najwyraźniej też to wyczuła bo tylko się uśmiechnęła i zaczęła tak ssać mocno i szybko ruszać głową że musiałem się oprzeć o ścianę, od wytrysku dzieliły mnie sekundy i gdy już myślałem że jej się spuszczę w buzię ona przestała… Wstała, uśmiechnęła się i gdyby nigdy nic kazała mi się ubrać. Myślałem że mnie rozpierdoli, wyszedłem na pole i musiałem fajkę zapalić mimo sprzeciwu chłopaków. Oczywiście w domu dokończyłem to co ona zaczęła. Miało być tak pięknie a wyszło chujowo. Czekałem na następny zjazd ale jej nie było. Potem przerwa świąteczna i po nowym roku następny zjazd. Spotkaliśmy się na dziedzińcu na fajce, ona zalotnie się uśmiechała lecz ja udawałem wkurwionego. Chyba ją to bawiło. W sumie nie gadaliśmy o tym, myślałem że była upalona i dlatego tak wyszło. Zjazdy mieliśmy w soboty i niedziele czasem piątek. W ten sam zjazd w sobotę wieczorem napisała mi smsa czy mam ochotę na fajkę. Pomyślałem w sumie że czemu nie i pojechałem do niej ( spała u Magdy ). Zaproponowała czy jedziemy się gdzieś przejechać , więc pojechaliśmy w sumie w szczere pola a że noc była zimna i bezchmurna to po wypaleniu fajki oglądaliśmy gwiazdy. Było chłodno więc przytuliła się do mnie. Gdy poczułem jej zapach kutas znów mi stanął, ona to zaraz zauważyła i położyła rękę na nim lecz tylko delikatnie masowała przez spodnie. Miałem jej już wypomnieć ostatnią jej akcję ale pomyślałem sobie że lepsze takie zabawy niż w ogóle. Siedzieliśmy bez słów, w tle cicho leciało radio… Ona była na fotelu pasażera i jak leżała w moją stronę to tak że głowę miała na moim brzuchu. Niby to było zwykłe głaskanie po kutasie ale tak podniecające… i ta cisza która podsycała emocje. W pewnym momencie poczułem że chyba zaczyna rozsuwać mi rozporek ale nie byłem pewny ponieważ robiła to bardzo delikatnie, lecz zaraz poczułem że jednak moje domysły był prawdziwe gdy poczułem miły przyjemny dotyk i ciepło na główce. Ale ona to zajebiście robiła, ssała go powoli, delikatnie ściągając skórę w dół. Prawie nie ruszała głową lecz go wciągała do swoich ust. Było zajebiście, ja trzymałem rękę na jej głowie, drugą na jej tyłeczku a ona mi robiła loda. Było słychać tylko ciche brzmienie radia oraz co chwilę odgłos ssania tak jakby mlaskanie. Jak się pewnie domyślacie ten zajebisty lodzik nie trwał długo. Tak było mi wspaniale i takie doznania że za każdym jej ruchem przechodziła mnie fala euforii i podniecenia, kutas był już tak twardy ( długość około 17 cm) że i ona chyba się domyślała że niedługo dojdę. Bałem się że odjebie to samo co ostatnio i w ostatnim momencie przestanie. Ssała go jak profesjonalna dziwka, tak namiętnie, tak dokładnie że powoli zacząłem odlatywać. Gdy i ja czułem że zaraz dojdę i ona wiedziała słysząc moje dyszenie, nie przyspieszyła ruchów, dalej powoli ssając główkę i delikatnie ściągając z niej skórę. W pewnym momencie wiedziałem że już nie wytrzymam i zacząłem jej pakować całą zawartość jaj prosto w buzię. Ssała go chyba z pół godziny wiec napięcie jakie wywołała sprawiło że dużo było spermy. A ona gdyby nigdy nic dalej namiętnie i powoli go ssała, pojękując co chwilę i przełykając kolejne porcje spermy. Gdy już przestałem strzelać ona nadal jeszcze wolniej go ssała nie zostawiając ani kropelki . To był mego orgazm i odlot. Po paru minutach od wytrysku i powolnego ssania gdy kutas zaczął się robić miękki ona przestała ale dalej leżała przytulona. Dalej nie wymieniliśmy ani słowa ale doskonale wiedziała że sprawiła mi dużą przyjemność. Siedzieliśmy tak dłuższą chwilę aż do czasu gdy ona znów zaczęła lizać kutasa aż stał się twardy i wtedy ona wstała i powiedziała że ma nadzieję że będę umiał się jej odwdzięczyć…
CDN

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *