Pijane, na łące.

Pijane, na łące.

Cześć! Mam na imię Ewelina, mam 16 lat , jestem lesbijką. Niewiele wiem o życiu. Jestem skrytą i smutną nastolatką. Ostatnio byłam na ognisku klasowym. Nie lubię zbiorowych spotkań, ale poszłam tam tylko dlatego, że moja koleżanka z ławki, Patrycja też się pojawiła. Tylko do niej miałam więcej zaufania. Wiedziała, że interesują mnie lesbijskie rzeczy, ale chyba nie brała tego na poważnie. Raz nawet zapytała, czy jestem lesbijką, ale moją odpowiedź wzięła za żart. Dobra wróćmy do ogniska, wiadomo był alkohol i po kilku kieliszkach zaczęło być wesoło. Śmiałyśmy się z każdego wypowiedzianego słowa. Po chwili powiedziałam jej, że muszę siku. Ledwo wstałyśmy z trawy i oddaliłyśmy się od płonącego ogniska i naszej klasy. Po drodze Patrycja zapytała, czy będziemy się całować. Obie zaczęłyśmy się śmiać, chociaż ja w głębi serca bardzo tego pragnęłam. Szybko o tym zapomniała i poszłyśmy w końcu się wysikać. Gdy już skończyłyśmy, ja wyruszyłam w drogę powrotną, gdy usłyszałam w tyle krzyk Patrycji -Ej wróć! Zostańmy tutaj..- Szybko zawróciłam i usiadłam obok niej na polnej drodze. -Ej a ty serio mówiłaś o tym całowaniu?- Ledwo skończyłam to powiedzieć, a Patrycja już dorwała się do moich ust i zaczęła je namiętnie całować. Byłam kompletnie zaskoczona, ale bardzo mi się to podobało. To był nasz pierwszy pocałunek w życiu, ale robiła to naprawdę świetnie. Oderwała się na chwilę, by spojrzeć mi w oczy i znów zaczęła mnie całować, delikatnie przygryzając moją dolną wargę oraz pieścić rękoma moje duże, nabrzmiałe piersi. Moja cipka robiła się wilgotna i błagała o jej wylizanie. Włączyłam się w tą zabawę wsadzajc ręce pod jej bluzeczkę. Wodziłam nimi po jej cudownym ciele. Po chwili Patrycja siadła na mnie okrakiem i zaczęłyśmy zdzierać z siebie ubrania. -Co teraz mam robić?-zapytała. Złapałam swoje pierści i ścisnęłam je do siebie. -Całuj je, a później zejdź niżej.- Ona ciągle się z tego śmiała, a ja przeżywałam to na poważnie. Zaczęła je całować i drażnić moje sutki. Majtki już miałam całkowicie mokre. Lekko pojękiwałam, aż w końcu zaczęłam spychać rękoma jej głowę w kierunku mojej muszelki. Szybko zdjęła moją bieliznę i zaczęła ją lizać. Ja wiłam się z rozkoszy i jęczałam już głośniej. Szarpnęłam ją lekko za włosy, później mocniej. Wpychała mi język, następnie dwa palce. Byłam tak podniecona , a z mojej myszki spływały już soki, które Patrycja szybko zlizała i wróciła co mojej twarzy.-I jak było?- Cudownie.- Całując się, przewróciłam ją na plecy.-Chcę się odwdzięczyć. -Chyba powinniśmy już wracać.-Daj spokój, wszyscy są pijani.Nikt nawet nie zauważył, że nas nie było.-Ewelina, naprawdę powinnyśmy wrócić.- Chyba zaczęła już trzeźweć i zaczęło docierać do niej to co zrobiłyśmy. -Okej. To zrobię to przy najbliżej okazji.-Ubierałyśmy się w milczeniu. Wróciłyśmy pod ognisko. Już wszyscy zaczęli się zbierać. -Odprowadzę Cię.-westchnęłam. Ona tylko skinęła głową. Wzięłyśmy swoje rzeczy i szyśmy w kierunku jej domu. Patrycja nie chciała za bardzo rozmawiać o tym co się stało, więc rozmawiałyśmy trochę o tym co będziemy robić jutro. Dotarłyśmy pod jej dom. Było już późno w nocy. Za kilka minut dotarłam też do swojego domu i spełniona zasnęłam w swym pustym łóżeczku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *