Pieszczotliwa mama

Pieszczotliwa mama

W wieku 18 lat upomniało się o mnie wojsko. Rodzice bardzo to przeżywali. Dostałem bilet i w ciągu 7 dni miałem wstawić się w jednostce. Mama naprawdę się rozczuliła i przez te siedem dni nie mogłem się od niej odgonić. Na początku mi to nie przeszkadzało, ponieważ od dawna marzyłem o stosunku z nią, ale z biegiem dni zaczęło mi to przeszkadzać. Tak jak wcześniej napisałem, myślałem o niej nie tylko jak o matce. Mama jest laska. Ma 37 lat, bardzo ładną twarz i zajebistą figurę, którą
podkreśla fajnymi ciuchami. Rzecz jasna marzenia to marzenia, a w rzeczywistości nigdy nie dałem po sobie poznać, co naprawdę do niej czuję prócz tego, że kilka razy przyłapała mnie, jak ją podglądałem. ALE.
Nadszedł dzień wyjazdu. Do jednostki odwiózł mnie tato. Mama z przyczyn zawodowych nie mogła z nami pojechać. Wyjeżdżaliśmy po południu i z mamą żegnałem się wieczorem dzień wcześniej. Mimo to obudziła mnie rano, żeby jeszcze raz przed wyjazdem mnie zobaczyć. Wstałem z łóżka, a ona mnie bardzo, bardzo mocno przytuliła. Miałem na sobie tylko slipy i gdy mnie objęła, momentalnie mi stanął. Jedno było pewne. Musiała to czuć. Bliskość jej ciała, a dokładnie łona nie pozwoliła mojemu fiutowi się wyprostować i dosłownie się w nią wbił. Mimo to w tym uścisku trwaliśmy dobrą minutę. Gdy mama się odsunęła, zobaczyłem w jej oczach łzy. Ja też się wzruszyłem. Tego ranka, po raz pierwszy w pewnej części ziściły się moje marzenia. Jeszcze raz się pożegnaliśmy, pouczyła mnie jak mam się zachowywać, obiecała iż z ojcem odwiedzą mnie za dwa tygodnie, dała mi buziaka i gdy już miała wychodzić z pokoju spojrzała na moje odstające majtki, potem w oczy, uśmiechnęła się i powiedziała:
– Wojsko z pewnością nie będzie ci służyć.
Po dwóch tygodniach odwiedzili mnie rodzice. Przed mamą musiałem paradować kilka razy. Ciągle powtarzała, że bardzo ładnie mi w mundurze. Później była przysięga i impreza dla rodziny i moich bliskich znajomych. Liczyłem na jakiś intymny kontakt z mamą. Przez cały miesiąc myślałem o niej i o tym jak się żegnaliśmy. Nie miałem dziewczyny, a przebywanie wśród setek innych facetów doprowadza człowieka do szału. Lecz niestety nic się nie wydarzyło, prócz paru delikatnych buziaków. Miałem pojebanego chorążego, dzięki któremu przepustkę dostałem tylko na trzy dni. Po przysiędze zmieniłem jednostkę i pozbyłem się pojebańca. Wylądowałem w miejscu, jakie tylko można w tym okresie sobie wymarzyć. Były wakacje, a moja jednostka na Mazurach! Pomijając to, że dziadki nas ścigały to było ekstra. Ja miałem o tyle dobrze, że jeden z oficerów, z którym miałem najczęstszy kontakt, był z mojej miejscowości, a kilku ze starej gwardii pochodziło z moich okolic. Gdy tylko się tam znalazłem, odwiedzili mnie rodzice.
I w tedy moje stosunki z mamą wykroczyły poza ogólnie przyjęte normy. A mianowicie. Rodzice przyjechali na weekend. Trzy dni. Zamieszkali w hotelu. Dostałem przepustkę i rodzice wynajęli mi pokój. Jak wspomniałem wcześniej trwały wakacje. W hotelu codziennie miały miejsce dyskoteki, a w weekend było bardzo dużo ludzi. Mieliśmy własny stolik. Do tej pory nigdy nie piłem alkoholu z rodzicami, ale tata stwierdził, że już najwyższy czas. Mama nie piła dużo, ale my z tatą nie żałowaliśmy. W armii, wieczorami nie ma co robić i alkohol jest na porządku dziennym. Gdy ja miałem dobry humor, tata był już pijany. Bawiłem się z mamą. Sala była podzielona na kilka mniejszych pomieszczeń, gdzie znajdowały się stoliki i jedno duże do tańców. Gdy z mamą poszliśmy tańczyć, specjalnie zaciągnąłem ją na środek sali tam, gdzie był największy tłok i tata by nas nie dojrzał, nawet gdyby wszedł na sale. Tańczyłem z mamą kilka żywych kawałków, aż wreszcie doczekałem się wolnego.

Przytuliliśmy się do siebie. I to dosyć mocno. Czułem na sobie jej cycki. W miarę czasu coraz bardziej się w siebie wciskaliśmy. W końcu moja noga znalazła się między jej nogami. Mama miała na sobie delikatną, nie opinającą, ale krótką spódniczkę. Gdy przechodziliśmy z nogi na nogę OBOJE z dużą siłą napieraliśmy na siebie tak, że moje udo i jej kość łonowa stawały się jedną całości. Mama wtedy oparła głowę o moje ramię, a ja poczułem się tak, jak bym tańczył z własną dziewczyną.
Mama głaskała mnie po głowie, a ja zsunąłem dłonie na jej tyłek. Zrobiłem to bardzo powoli. Strasznie bałem się jej reakcji, ale podniecenie wzięło górę Objąłem jej pośladki i je delikatnie masowałem. Z początku myślałem, że nie ma majtek, ponieważ pod spódniczką pośladki miała gołe, ale później wyczułem w jej rowku pasek stringów. Byłem zkołowany i przestraszony, ale z drugiej strony cholernie podniecony. Z początku mama nie reagowała. Aż nagle bardzo mocno zaczęła napierać wzgórkiem na mojego stojącego fiuta.
To było to, na co czekałem. Dopiero teraz moje ręce na jej tyłku zaczęły pracować. Ściskałem i rozchylałem jej pośladki obejmując je całe w dłoniach. Mama nie była bierna. Zrobiła to o czym marzyłem. Wsunęła między nas dłoń i masowała przez spodnie mojego napiętego fiuta i co mnie najbardziej brało, co jakiś czas całowała mnie w szyję. Gdy to robiła, ja co prawda nie wsadziłem dłoni pod spódniczkę mamy, wcisnąłem dłoń między jej uda i bokiem dłoni masowałem jej cipkę. Nawet przez spódniczkę czułem jej soki. W między czasie obmacywałem jej cycki. Może to będzie śmieszne, ale spuściłem się wtedy w gacie. Gdy muzyka zamilkła, obejmowałem jedną dłonią jej pośladek, a drugą pierś. Odsunęła się ode mnie. Zauważyłem, że kilka osób nas obserwuje. Różnica wieku było widoczna gołym okiem. Mama roześmiała się, a po niej ja. Na chwilę oparła czoło na moim ramieniu, poczym wzięła mnie za rękę i wyprowadziła z parkietu. Wracając do stolika przepychaliśmy i śmialiśmy się na głos.
Ojca zastaliśmy chwiejącego się na krześle. Mama bez ceregieli wzięła go za rękę i wyszliśmy. Szedłem za nimi. Na spódniczce mamy, tuż pod tyłkiem, znajdowała się mokra plama. Miałem nadzieję, że wejdę z nimi do ich pokoju, ale mama zatrzymała mnie w drzwiach. Gdy tata znikł w środku, mama z uśmiechem powiedziała:
– Pora spać.
Po czym dała mi krótkiego buziaka w usta i zamknęła drzwi. W swoim pokoju jeszcze długo czekałem z nadzieją, że mama zapuka do drzwi. Rozmarzyłem się. W życiu bym nie powiedział, że między mną a mamą może do czegoś takiego dojść. A na samą myśl jak mama zareagowała na pieszczoty i jak zachowywała się podczas naszego zbliżenia dostawałem dreszczy z podniecenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *