Pierwszy raz za kase cz. II

Pierwszy raz za kase cz. II

Miałam napisać jak było za kolejnym razem, w hotelu. Więc piszę. Dzień przed spotkaniem dostałam wiadomość:

„Widzimy się o 18, ubierz się ładnie, ale spakuj też coś na później. Chcę Cię zobaczyć w tandetnych ciuchach i takim makijażu. W nocy masz wyglądać jak tania dziwka”.

Samo przeczytanie tej wiadomości sprawiło, że poczułam w majtkach lekką wilgoć. Zawsze kręciły mnie takie przebieranki, ale niestety większość facetów, z którymi do tej pory się umawiałam jakoś nie potrafiła tego ogarnąć. Nie mogłam doczekać się niedzieli. Na „oficjalną” część spotkania ubrałam czarną sukienkę do pół uda z koronkowymi plecami, czerwone szpilki i takąż torebkę. Delikatny makijaż podkreślały tylko czerwone usta i paznokcie. Rozpuszczone włosy i delikatne perfumy dopełniały wizerunku kobiety z klasą. Tylko na pozór. W torebce miałam zgoła inny strój. Ale ten niestety musiał zaczekać i raczej nie nadawał się do noszenia wśród innych.

Spotkaliśmy się o 18 w lobby hotelowym. Widziałam jak na mój widok błysnęły mu oczy. „Mam coś, co będzie do Ciebie pasowało” powiedział i wyciągnął niewielkie pudełko. W środku zobaczyłam złoty łańcuszek z zawieszką w kształcie stokrotki. Pomógł mi go założyć. Długość była idealna. Stokrotka ułożyła się w zagłębieniu poniżej szyi. Zameldowaliśmy się i od razu pojechaliśmy na kolację. W taksówce wsadził mi rękę między nogi i pomasował delikatnie. Zabrał mnie do naprawdę dobrej knajpy. Zamówiliśmy furę jedzenia i butelkę najlepszego wina. Jedliśmy, piliśmy i bawiliśmy się naprawdę dobrze. Gdy opróżniliśmy już całą butelkę, postanowiliśmy wrócić na deser do hotelu. Gdy weszliśmy powiedział:

” Kupię jeszcze szampana a Ty w tym czasie idź na górę i przebierz się” mówiąc to mrugnął do mnie i musnął mój pośladek całując jednocześnie w ramię. Odwzajemniłam uśmiech i czując lekkość w kolanach pobiegłam do windy.

Gdy wrócił z szampanem, stałam w drzwiach łazienki i wyglądałam najbardziej dziwkarsko jak tylko można. Miałam na sobie koronkowe stringi i ledwo zakrywającą tyłek spódniczkę w panterkę. Przymały stanik sprawiał, że cycki wydawały się jeszcze większe w przezroczystej czarnej bluzce. Rozpuszczone włosy były natapirowane, a ciemny makijaż niezbyt współgrał z różową szminką i upudrowanymi do przesady policzkami. Za to do całości dobrze pasowała guma do żucia i kilka prezerwatyw, które trzymałam w ręku.

„Cieszę się, że na mnie czekasz” powiedział i podszedł do mnie bez ceregieli wsadzając mi rękę między nogi i ściskając cipkę. Moja dłoń powędrowała do jego rozporka. Jego odsunęła majtki i znalazła łechtaczkę. Zaczął ją masować, drugą ręką dotykając moich piersi. Ja w tym czasie zdjęłam mu spodnie i uwolniłam z bokserek tę grubą, sterczącą już pałę. Klęknęłam przed nim, patrząc mu w oczy i wzięłam jego członek do ręki. On w tym czasie ściągnął mi bluzkę i stanik. Zbliżyłam usta do jego fiuta i oblizałam główkę. Westchnął. Wsadziłam ją sobie delikatnie do ust i zaczęłam na przemian ssać i lizać. Moja dłoń masowała resztę. Wyciągnęłam go i znów podrażniłam tylko językiem, a następnie oblizałam go od góry do dołu wywołując kolejne głębsze westchnienie. Powoli zaczęłam wkładać go w usta, coraz głębiej i ssać. Moje ręce powędrowały w stronę jego jaj i zaczęły je masować. Wtedy złapał mnie za włosy i zaczął posuwać moje usta. Jedyne co mogłam zrobić, to otworzyć szerzej buzię i próbować się nie udusić. Po chwili wyszedł ze mnie. Ledwo złapałam oddech, podniósł mnie do góry i pchnął na łóżko. Zdarł ze mnie tę tandetną spódniczkę i majtki. Złapał mnie za nogi pod kolanami, przyciągnął do brzegu łóżka i wbił się w moją mokrą cipkę oblepionym moją śliną kutasem. Rżnął mnie naprawdę jak dziwkę. Szybko i mocno. Każde pchnięcie czułam w całym ciele. Mój biust podskakiwał, a oddech zaczął przyśpieszać. Jego dłonie błądziły po moim ciele, Dotykały pupy i piersi ze sterczącymi sutkami. W pewnym momencie wyszedł ze mnie i odwrócił mnie na brzuch. Klękłam wypinając się w jego stronę a on przygniótł mnie do łóżka i wszedł w moją pupę! To było tak nagłe, że nawet nie zdążyłam krzyknąć. Dopiero gdy zaczął mnie posuwać, próbowałam się wyrwać „nie, przestań”, mówiłam między pchnięciami. „Zamknij się dziwko” usłyszałam w odpowiedzi, łzy napłynęły mi do oczu, ale po chwili poczułam, że ani nie czuję bólu (przynajmniej nie takiego, jakiego bym się spodziewała), a wręcz odczuwam przyjemność. Czułam go w swojej drugiej dziurce jeszcze kilka minut po czym wyszedł i równie gwałtownie wbił się poniżej w gorącą, ociekajacą sokami cipkę. Jednocześnie złapał mnie za włosy i przyciągnął bardziej do siebie. Jego ruchy były nadal tak samo mocne i szybki jak na początku. Poczułam, że jest mi tak przyjemnie, że zaraz dojdę. Zaczełam pojękiwać, przygryzając wargi. Przyśpieszył o ile to w ogóle możliwe i po chwili poczułam eksplozję wewnątrz siebie, on zaś zastygł w bezruchu przytulając się do moich pleców. Czułam jak pompuje we mnie spermę. Zrobił jeszcze kilka ruchów i wyszedł a ja poczułam wypływające i spływające mi po udach ciepłe nasienie. Opadłam na brzuch i odwróciłam głowę. Leżał obok z dłonią na mojej pupie i uśmiechał się do mnie: „dzięki, jesteś niesamowita w roli dziwki. Tego było mi trzeba. Ale nie martw się, cała noc przed nami, wynagrodzę Ci to”. Odgarnął mi włosy z twarzy i poszedł wziąć prysznic. Gdy wyszedł, wstałam ja. Umyłam się dokładnie, zmywając cały ten dziwkarski makeup i wyszłam z łazienki ubrana tylko w perfumy. Czekał już w łóżku z kieliszkiem szampana. Usiadłam obok i spróbowałam. ” Mmm, świetny i chłodny” powiedziałam cmokając go w policzek. Po chwili obserwowałam jego dłoń bawiącą się moimi piersiami. Delikatnie je masował, bawił się sutkami. Następnie przyssał się do jednego, a jego dłoń zjechała na brzuch. Moment później głaskał mój gładziutki wzgórek łonowy, a jego palec szukał łechtaczki. Ułatwiłam mu sprawę rozszerzając nogi. Zaczęliśmy się całować, podczas gdy jedna z jego dłoni pieściła moje piersi a druga bawiła się cipką. Położył się na mnie i zaczął całować szyję, dekolt, piersi, tutaj zatrzymał się dłużej drażniąc koniuszkiem języka sutki, aż znów stwardniały z podniecenia. Zjechał ustami na brzuch a w końcu wylądował między moimi nogami. Rozchylił je jeszcze mocniej i zaczął całować wewnęrtrzną stronę ud. W końcu poczułam na swojej cipce jego ciepły oddech. Rozchylił ją i przejechał językiem po całej długości. Zatrzymał się na łechtaczce. Trącił ją kilka razy językiem, po czym possał. Zacisnęłam dłonie na prześcieradle i przygryzłam dolną wargę. Wtedy znów zjechał językiem niżej, zlizując całą moją wilgoć i powodując, że pojawiało się jej coraz to więcej. Wszedł we mnie językiem po czym znów wrócił do łechtaczki a ja poczułam w sobie jego palec. Wchodził i wychodził a jego język bawił się tym najmniejszym punktem w moim ciele, który potrafi dać tak wiele rozkoszy. Wygięłam ciało w łuk i rozchyliłam nogi jeszcze mocniej. Z moich ust wydobył się jęk. Jego palec i język przyśpieszyły. Nie mogłam powstrzymać pisków. Całe moje ciało drgało z powoli narastającej rozkoszy. Uniósł lekko moją pupę i wsadził w nią palec drugiej ręki. Teraz posuwał mnie palcami w obie dziurki, a językiem pieścił łechtaczkę. Czułam jak zbliża się orgazm. W końcu przy przeciągłym jęku moje ciało wygięło się w łuk i zastygło na chwilę w tej pozycji. Po czym opadło bezwładnie na poduszki. Jego palce opuściły moje mokre wnętrze a usta pocałunkami wróciły do moich ust, także poczułam swój smak. Podał mi szampana i przytulił „na łyżeczkę”. Poczułam w okolicach dolnej części kręgosłupa jego wzwód. Na razie nie miałam siły nic z tym zrobić. Jego dłonie wylądowały na moich piersiach i pieściły je delikatnie. Po kilku łykach szampana poczułam, że siły mi wracają, tym bardziej, że stymulowane cały czas sutki zaczęły wysyłać sygnały dalej. Moja dłoń powędrowała do jego krocza. Pogłaskałam swojego dobrego już, delikatnego i grubego przyjaciela. Pośliniłam dłoń i zaczęłam go masować. „Mój mężczyzna” podniósł się, odwrócił mnie na plecy i pocałował. Jednocześnie sięgnął ręką do torby stojącej obok łóżka i wyciągnął wibrator, uśmiechając się szeroko. „Mówiłaś, że chciałabyś spróbować dwóch naraz. Wprawdzie dziś będzie musiał Ci wystarczyć jeden sztuczny, ale zawsze to pierwszy krok. Możesz wybrać sama, w którą dziurkę najpierw mam Ci go wsadzić, albo ja wybiorę.” Odwzajemniłam uśmiech i całując go w usta powiedziałam „Wybierz”. Uśmiechnął się mega szczęśliwy. Usiadł na łóżku i kazał mi usiąść na sobie. Powoli stanęłam nad nim i opadłam na twardego, stojącego fiuta. Poczułam przyjemne rozpychanie cipki i powoli zaczęłam ruszać biodrami, ujeżdżając go. Po kilku ruchach przyciągnął mnie do siebie tak by moja pupa wypięła się bardziej. Delikatnie zaczął mi wsuwać wibrator w, moją troszkę już rozciągniętą przez niego, dupcię. Gdy wsunął całkowicie włączył wibracje, jednocześnie dając mi znak żebym wróciła do jazdy na jego członku. Zaczęłam ruszać biodrami próbując zsynchornizować je z wibrującym we mnie urządzeniem. Powoli ogarniała mnie coraz to większa rozkosz. Odchyliłam się do tyłu opierając dłonie o jego brzuch i zaczęłam ujeżdzać go szybciej. Jego dłonie przeniosły się z moich piersi na biodra i zaczęły nabijać mnie na siebie. Po kilku minutach niemal mnie zrzucił i kazał ustawić w pozycji na pieska. Wyciągnął wibrator z mojej pupy i wsadził go głęboko w cipkę, najpierw lekko drażniąc nim łechtaczkę, co wywołało szybkie, gwałtowne westchnienia. Wkładając mi dildo w cipkę zaczął powoli wchodzić swoim sporym członkiem w dupcię. Uczucie było niesamowite, wypięłam się jeszcze mocniej, kładąc przednią część ciała całkiem na łóżku. Gdy już byłam wpełniona z obu stron, zaczął mnie posuwać. Wibrator w cipce robił swoje i czułam, że zaczynam dochodzić. Dawid podciął mi nogi i wylądowałam płasko na brzuchu. Z zaciśniętymi udami doznania napływające z cipki były jeszcze intensywniejsze, a on mógł lepiej wchodzić w mój mniejszy otworek. Położył się na mnie podpierając się dłońmi na wysokości moich piersi i tylko ruszał biodrami. Chwila, moment i oboje jęknęliśmy czując niesamowitą rozkosz jaką przyniósł orgazm. Ja dodatkowo poczułam jak pupę wypełnia mi ciepły płyn. Dawid złapał mnie za ramiona i wciąż będąc we mnie obrócił się na plecy. Leżałam teraz na nim czując go w sobie. Moja cipka i pupa wciąż skurczały się z dopiero co doznanego orgazmu. Po paru chwilach bezruchu, ześlizgnęłam się z niego czując jak to co we mnie wpompował spływa po moich pośladkach. Przewróciłam się na brzuch i poczułam lepki płyn między nogami, płynął w stronę cipki. Uśmiechnęliśmy się do siebie i poszliśmy obydwoje wziąć prysznic. Po długim wzajemnym myciu się doszliśmy do łóżka i zasnęliśmy w momencie na łyżeczkę. Rano obudziłam się czując jego dłonie na swoich piersiach i coś twardego wbijającego się w moje pośladki. Poszukałam go dłonią i przejechałam po nim kilka razy. W tym czasie jego ręka zjechała na moje biodro, potem udo i usłyszałam szept „daj mi wejść”. Uniosłam nogę i poczułam jak lekko wślizguje się w moją gotową już cipeczkę. O matko, jak ten facet na mnie działa. Jedno dotknięcie i jestem mokra. Zaczął mnie posuwać, delikatnie, leniwie, jednocześnie całując szyję i masując piersi. Po kilku minutach podniósł się i przekręcił mnie na plecy. Wszedł we mnie zdecydowanie zarzucając mi nogi na ramiona. Uwielbiam tę pozycję!. Czułam go głęboko i w całej okazałości. Zauważyłam że przyśpiesza. Jego dłoń odnalazła łechtaczkę, a jego kciuk zaczął ją masować. Mój oddech też przyśpieszył. Patrzyłam mu w oczy i lekko wyginałam biodra. Wtedy wyszedł i obrócił mnie na brzuch. Wbił się we mnie od tyłu i zaczął rżnąć naprawdę mocno. Gdy wchodził i dobijał do samego końca cała się przesuwałam. Dostałam oczywiście kilkanaście klapsów. Czułam że zaraz dojdę. Mój jęk i ciężki oddech mówiły same za siebie. Czułam, że on też zaraz wystrzeli. Wtedy wyszedł pociągnął mnie za włosy i zmusił żebym klękła przed nim. „Weź go do buzi i sama doprowadź się do końca. Chcę widzieć jak się sobą bawisz.” Wsadziłam dobie jego grubego drąga głęboko do gardła a moja dłoń powędrowała do cipki. Byłam tak mokra, że palce ociekały mi moimi sokami. Zaczęłam masować łechtaczkę. On przytrzymał mi głowę i posuwał usta. Czułam jak oboje dochodzimy. Mój krzyk zsynchronizował się z jego strzałem w moje gardło. Ponieważ wciąż przytrzymywał moje włosy połknęłam większość. Wtedy wyszedł a ja patrzyłam mu w oczy, czując jak po ustach spływa mi resztka jego spermy. Oblizałam wargi i uśmiechnęłam się. On spojrzał na mnie, klęknął obok i pocałował. „Byłaś niesamowita. Nie puszczę Cię tak łatwo, zapamiętaj” uszczypnął mnie w sterczący nadal sutek. Było już późno więc zdążylismy wziąć prysznic i ubrać się. Z całej tej rozkoszy dopiero w aucie przypomniałam sobie o pieniądzach. „Cóż, może następnym razem, albo teraz dostałaś tylko łańcuszek” pomyślałam sobie. Tak czy inaczej było warto. Dopiero w domu wyciągając „dziwkarskie ciuchy” znalazłam wibrator i kopertę. Było w niej 2000 i karteczka: „Jesteś wspaniała, mam nadzieję, że prezenty Ci się podobają. Już odliczam dni do kolejnej randki.” Zrobiło mi się mokro w majtkach. Ja też odliczam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *