Pierwsze koty za ploty

Pierwsze koty za ploty

Od samego rana byłem podekscytowany i mocno pobudzony. Poznałem Tomasza przez Internet- ot standardowa historia. Tomasz miał 38 lat, od samego początku wywarł na mnie fantastyczne wrażenie- inteligentny, na poziomie a do tego cholernie przystojny. Po prostu ideał, wysoki dobrze zbudowany z lekko zarośniętą klatą. Moje fantazje na temat mężczyzn zaczęły się stosunkowo niedawno, ale im bardziej „zgłębiałem” temat tym bardziej mnie to zaczęło nurtować, pochłaniać i wciągać. Ten zakazany i fascynujący owoc. Mój wyśniony mężczyzna musiał mieć to coś w sobie, tę elektryzującą iskrę, być inteligentnym, męskim facetem. Takim był właśnie Tomasz. Zaczęliśmy od niewinnej gatki, z czasem rozmawialiśmy coraz więcej, zaczęły się telefony, skype itd. Zafascynowała mnie jego obycie i inteligencja, a gdy wymieniliśmy się po raz pierwsze zdjęciami- oniemiałem, nie mogłem uwierzyć- mężczyzna moich marzeń. Ja- filigranowy, on wysoki i dobrze zbudowany. Chyba taki „układ” jemu również się spodobał od razu. Wreszcie nadszedł dzień spotkania- mimo wszystko potraktowaliśmy to na luzie. Ale im bliżej było tego dnia tym napięcie we mnie rosło, napięcie, zaciekawienie, ekscytacja, mocniejsze bicie serca i…podniecenie. Starałem się studzić emocje ale to było silniejsze ode mnie. W końcu umówiliśmy się u niego w domu na przysłowiową kawkę- miał swoje mieszkanie pod miastem, duże, przestronne, przytulne. Cóż, w końcu się odważyłem, pomyślałem sobie, że to tylko kawka, niewinne spotkanie, pogawędka. Czułem, że chyba zwariuję z tych emocji- pukając do jego drzwi. Przywitał mnie jednak bardzo ciepło i tak normalnie, bez ciśnienia, usiedliśmy w salonie, zaczęliśmy rozmawiać- od razu wyczułem w jego oku błysk, wszystko to, co łączyło nas jeszcze wirtualnie- teraz stawało się rzeczywistością. Ciśnienie lekko opadło, ale we mnie narastało podniecenie, on chyba bezbłędnie to wyczuł. Winko rozluźniło jeszcze bardziej atmosferę, nagle zorientowałem się, że już późno…Nie odważyłbym się na cokolwiek innego w tym momencie, na żadną inicjatywę, po prostu czekałem na jego ruch. W końcu usłyszałem te magiczne słowa: „może zostaniesz na noc?”. Serce zaczęło mi walić jak oszalałe. Chciałem, pragnąłem tego. Spytałem czy mogę skorzystać z prysznica. Poszedłem do łazienki, wskoczyłem pod prysznic, byłem już mocno pobudzony myślą, co się niedługo wydarzy. Stałem, podpierając się rękami, gorąca woda spływała po całym moim ciele gdy nagle usłyszałem pukanie do drzwi. „Wejdź proszę”- powiedziałem. Tomasz powolutku wsunął się do łazienki, widziałem przez zamgloną kabinę jak odkłada szlafrok, po chwili usłyszałem już tuż nad moich uchem: „Pragnę Cię”. Myślałem, że oszaleję. Byłem do niego odwrócony tyłem, Tomasz objął mnie w pasie i przysunął się bliżej, przylgnął do mnie i przesunął swoimi rękami po moim ciele, poczułem jego męskość na moich pośladkach, głośno westchnąłem i delikatnie poruszyłem jeszcze bardziej wtapiając się w niego i czując jak jego penis twardnieje jeszcze bardziej. Wtedy powolutku odwróciłem się do niego twarzą, woda spływała po nas a ja dotknąłem jego twarzy a następnie moje ręce powędrowały niżej, poprzez ramiona, klatkę. Chwyciłem w końcu jego kutasa i nabrzmiałe jądra od dołu i poruszyłem nieco mocniej ręką. Nasze usta spotkały się w dzikim i głębokim pocałunku. Pierwszy raz smakowałem mężczyzny, pierwszy raz czułem czyjąś męskość. Moje usta szybko zawędrowały niżej, zacząłem ssać jego sutki, brzuch aż w końcu zsunąłem się na dół, klękając przy nim, jednocześnie nie wypuszczając ze swoich rąk jego twardego kutasa. Byłem pobudzony, jak w amoku. Objąłem ustami jego jądra. Delikatnie pojękując przyssałem się do nich coraz mocniej. Moja ręka powędrowała między jego pośladki, zacząłem rytmicznie przesuwać palcami po jego dziurce i w tym momencie zamknąłem mocno usta na jego kutasie mocno przyciskając językiem główkę do podniebienia. Poruszyłem nieśmiało głową, Tomasz głośno stęknął, czułem jak jego gorąca męskość pulsuje, zacząłem przesuwać główkę coraz głębiej, językiem mocno dociskając i przesuwając wędzidełko. Coraz szybciej i coraz mocniej. Tomasz w pewnym momencie położył dłonie na mojej głowie i zaczął energicznie poruszać biodrami. Brakowało mi tchu, wyjąłem GO z ust na chwilkę, przyssałem się do jego jąder nadal mocno pracując jedną dłonią nad jego dziurką, a drugą na jego penisie. Po chwili jego kutas z całym impetem wszedł w moje ściśnięte usta, Tomasz wyprężył się, głośno stękając, skulił się niemalże w pół, przyciągnął jeszcze mocniej moją głowę i jeszcze rytmiczniej poruszając w moich gorących ustach. Poczułem jak pulsuje coraz mocniej i wtedy gorąca fala spermy zalała moje gardło, usta, wylewając się na zewnątrz, byliśmy razem w ekstazie. Wysunąłem odrobinę jego kutasa aby połknąć gdy druga fala gorącej spermy wylądowała w mojej buzi. Nie zdołałem wszystkiego przyjąć, część swobodnie wypływała w moich ust, nadal delikatnie jednak pracowałem ustami masując główkę i przesuwając wzdłuż całego penisa aż po jądra. Pozwoliłem mu troszkę odsapnąć, liżąc na przemian jego krocze, jądra, sięgając aż po jego dziurkę. Woda lała się strumieniem po naszych ciałach, Tomasz głośno ale coraz spokojniej sapiąc podniósł mnie z kolan, mocno przyciągnął do siebie i wpił się w moje usta dziękując…Wyszliśmy spod prysznica, ochłonęliśmy trochę po czym przenieśliśmy się do sypialni na jego wielkie łóżko. Tak bardzo go pragnąłem nadal. Nieco ochłonąwszy położyliśmy się obok siebie dotykając siebie. Jeszcze nie mieliśmy dość. Tomasz obrócił mnie na plecy po czym przylgnął do mnie tak, aby nasze penisy mogły się o siebie ocierać, pobudzając nawzajem do działania. Czułem ciężar jego ciała na sobie, moje ręce powędrowały na jego pośladki, mocno ściskałem je paznokciami, wtedy Tomasz uklęknął tuż nad moją klatką, leżałem na plecach a jego kutas sterczał tuż obok moich ust, jedną ręką zacząłem się pobudzać a drugą miałem wzdłuż tułowia, tak, że nie miałem żadnego pola manewru. Po chwili siadając niemalże na mojej klatce piersiowej Tomasz wsunął kutasa do moich ust, zaczął poruszać się energicznie ale po chwili przestał. Wiedział, że pragnę czegoś więcej, chciałem go poczuć w sobie. Zszedł ze mnie obrócił mnie na brzuch, instynktownie wysunąłem pośladki nieco do tyłu. Poczułem jak Tomasz zaczyna się ocierać, po czym sięgnął po oliwkę, która czekała już obok, nałożył solidną porcję na rękę i zaczął mnie masować. Byłem gotowy, gorący i spragniony. Tomasz przylgnął do mnie całym ciałem i powolutku wszedł we mnie. Głośno stęknąłem, przez chwilę zamarł, czułem całego kutasa w sobie, jak mnie wypełnia, jak pulsuje, myślałem, że oszaleję. Po chwili zaczął poruszać się delikatnie, każdy ruch wywoływał nasze wspólne stęknięcia i westchnienia. Szepnąłem do niego: „zerżnij mnie”. Tomasz zwiększył intensywność, poruszając się coraz energiczniej, ja jednocześnie waliłem sobie ręką. Czułem, że zbliża się nasz wspólny szczyt. Zapragnąłem jednak znów go poczuć w ustach, poprosiłem aby znów na mnie usiadł. Pośpiesznie położyłem się znów na plecach a Tomasz po prostu położył się na mnie wkładając swojego nabrzmiałego kutasa w moje usta,  poruszył nim kilka razy i po chwili ogromna, gorąca fala spermy wypełniła moje usta. Doszliśmy jednocześnie, prężąc się i stękając w szale. Połykając  spermę, część mimowolnie rozlała się po mojej twarzy i brodzie, osunęliśmy się bezwładnie na bok, leżąc i dysząc jeszcze chwilkę i zasnęliśmy…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *