Marta ekshibicjonistka

Marta ekshibicjonistka

Mam na imię Marta, mam 47 lat, 166 centymetrów wzrostu i ważę 62 kilogramy, z wykształcenia jestem inżynierem w wąskiej specjalizacji dlatego mam „naturalną łatwość znalezienia pracy” – tragiczny dla mnie żart. Najpierw byłam nauczycielką ale potem dostałam swoją szansę i dzięki dobrej znajomości rosyjskiego zostałam dumnym managerem. Miałam męża, syna, duże i eleganckie mieszkanie, świetny samochód i super ciuchy. Najpierw syn wyprowadził się, żeby było ciekawiej do Wielkiej Brytanii. Następnie szanowny małżonek znalazł sobie młodszą żonę. Później dwie wielkie…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Subtelna miłość

Subtelna miłość

Patrzył na siostrę z miłością, godną nie brata, a kochanka. Jak to się zaczęło? O tym pragnę opowiedzieć. Nazywam się Artur. Siedemnaście lat temu przyszedłem na świat, 23 minuty później moja siostra – Kinga. W naszym domu nie było tematów tabu. Prędzej czy później przyszły pytania o seks. Rodzice odpowiadali na wszystkie nasze pytania, zastrzegając jednak, że jest to rzecz dla osób dorosłych, tak samo jak alkohol, czy papierosy. Zaakceptowaliśmy że alkohol i papierosy są dla dorosłych. Ale seks? To…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Cenna lekcja

Cenna lekcja

Klęczała oparta o łóżko, niemalże całkowicie obdarta z godności i ze łzami bólu w oczach. W pokoju panowała cisza, którą przerywał jedynie odgłos dłoni jej pana uderzającej o jej pośladki. Czuła nieznośny ból, wiedziała, że już długo nie wytrzyma i poniży się do tego stopnia, że zacznie błagać o litość. Jeszcze spróbuję wytrzymać, pomyślała z nadzieją. Już od jakiś piętnastu minut mocno żałowała swojego buntu. Wiedziała, że tym razem powinna być posłuszna, bo jej pan ma dość ciągłych szarpanin, ale…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Wczasy z finałem cz. 1

Wczasy z finałem cz. 1

Czarnoskóra Elisabeth przetoczyła się na plecy, wygodnie ułożyła na łożu pokrytym czerwoną narzutą i szeroko rozłożyła nogi. Była naga. Tylko złote szpileczki i złote kolczyki przyozdabiały jej szczupłe, lśniące od potu ciało. Uśmiechem i gestem przywołała blondynkę z imponującym biustem, ubraną jedynie w niebieskie kabaretki i szpilki tego samego koloru. Ta, z kocią zręcznością na czworaka pokonała dywan i rozrzucone na nim ciuchy, wspięła się na łoże i zanurzyła głowę między udami Murzynki. Lizała czarną cipkę, paluszkami rozciągała wargi sromowe….

Czytaj więcej Czytaj więcej

Sama samotna mama

Sama samotna mama

Mam na imię Marta. Jestem przed 40stką. Jestem matką trójki dzieci. Mam dwóch synów w wieku 16 i 8 lat, oraz córkę, która ma prawie 14 lat. Wychowuję ich sama. Mąż zmarł niedługo po narodzinach najmłodszego dziecka. Był policjantem, zginął w czasie pracy. Dzięki temu dzieci mają zapewnioną rentę, do tego dochodzi 500 plus, więc tak na prawdę nie muszę pracować. Zajmuje się domem i wychowywaniem dzieci. Z jednym nastolatkiem jest ciężko, a co dopiero z dwoma! Póki co z…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Przypadek Michała cz. VIII

Przypadek Michała cz. VIII

Ostatniego dnia karkonoskich wojaży zorganizowano nam dyskotekę. Po trzech dniach włóczenia się po szlakach dość karkołomny pomysł, ale chętnych nie brakowało. Muzykę organizował Oskar z klasy A, a to gwarantowało, że pod tym względem impreza będzie na poziomie. Oficjalnie miała być to grzeczna zabawa bez alkoholu i innych używek, ale jak zwykle przy takich okazjach nie brakło tych, którzy potrafili zapewnić odpowiednią ilość procentów.   Ja liczyłem bardziej na kilka świetnych tańców z Wiktorią i ewentualne oddalenie się na małe…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Krzysztof

Krzysztof

Facet jak facet, a że gej to przygląda się niejednemu chłopakowi. Zwłaszcza w klasie, gdzie jest ich kilkunastu i każdy jeden jest ogromnym ciachem. Mam na imię Wojtek. Od gimnazjum mam wadę serca i roczne zwolnienie z w-f’u. W cyklu opowiadań będę opowiadał wam o moich fantazjach/prawdziwych historiach z chłopcami w moim życiu. Pierwsze opowiadanie jest o Krzysztofie. Wysoki chłopak, dość dobrze zbudowany, sportowiec, 20 lat, seksowny zarost i piękne, czarujące błękitne spojrzenie. Uwielbiam w nim wszystko, zawsze czekam jak…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Przypadek Michała cz. VII

Przypadek Michała cz. VII

W poniedziałek obydwie najstarsze klasy ruszyły na wyczekiwaną wycieczkę do Karpacza. Humory dopisywały, nauka odeszła chwilowo na dalszy plan, a i pogoda zdecydowała się nam sprzyjać. Jako jedna z ostatnich na miejscu zbiórki pojawiła się Wiktoria, co bardzo mnie ucieszyło. Po sporym zamieszaniu przy pakowaniu i wsiadaniu, z niewielkim opóźnieniem ruszyliśmy na podbój Karkonoszy. Autobusy w jednej chwili wypełniły się śmiechem i rozmowami. Gwar niesamowity. Istne targowisko wesołości.   Miałem straszną ochotę porozmawiać z Wiką przed podróżą ale nie było…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Przypadek Michała cz. V

Przypadek Michała cz. V

****   Od rana lał deszcz. Świat był szary i mokry. Nie nastrajało to pozytywnie, ale mnie humor dopisywał jak rzadko kiedy. Anita Grześkowiak nieświadoma tego, co dyrektorka zrobiła ze mną na swoim biurku, podeszła do mnie na jednej z przerw. Akurat stałem sam, w dość odosobnionym miejscu.   – Udało ci się uratować przez wyrzuceniem ze szkoły, ale mam nadzieję, że dostałeś nauczkę.   Chciało mi się śmiać, myśląc o karze pani Bogny, ale trzymałem sie roli, zachowując powagę….

Czytaj więcej Czytaj więcej

Przypadek Michała cz. VI

Przypadek Michała cz. VI

Wszyscy uczniowie z dwóch najstarszych klas zaklinali pogodę. Od trzech dni padało, jakby ktoś chciał zatopić świat. W poniedziałek mieliśmy jechać na pięć dni do Karpacza. Jeśli tak miała wyglądać ta wycieczka, to większość czasu przyjdzie nam spędzić w ośrodku z belframi na karku. Każdy z nas liczył na więcej swobody.   Na razie jednak cieszono się tym, że przez kolejny tydzień nie będzie nauki. Piątkowe zajęcia były za nami. Poza setkami litrów wody lejącymi się z nieba, wszystko inne…

Czytaj więcej Czytaj więcej