Adam

Adam

Był 12 grudnia i choć za dwa tygodnie miały być święta, to ulice mojego miasteczka były szare. Już od dwóch lat nie spadł nawet jeden płatek śniegu. Pewnego zwyczajnego wtorku, w mieście pojawił się On i jak za sprawą antycznego fatum zamieszkał, w moim bloku. Pomyślicie pewnie, ze przesadzam i jakiś facet wprowadził się do mojego bloku ,a ja tragizuję, ale to nie był jakiś facet to był Adam. Adam, którego oczy miały kolor pochmurnego lipcowego nieba. Adam przez, którego…

Czytaj więcej Czytaj więcej

SZKOŁA DLA ULEGŁYCH Cześć pierwsza Nowa szkoła

SZKOŁA DLA ULEGŁYCH Cześć pierwsza Nowa szkoła

Trzydziestego sierpnia Natalia była spakowana i pogodzona z losem, walczyła z ojcem przez ostatni miesiąc, niestety bezskutecznie.  Ojciec zawsze był bardzo stanowczy, wręcz apodyktyczny ale po śmierci matki stał się nie do zniesienia.  Pod koniec lipca poinformował córkę, że zapisał ją do szkoły na drugim końcu świata.  Szkoły dla uległych kobiet.  Opowiadał, że tam nauczy się jak być posłuszną i oddaną swojemu mężowi.  W pierwszej chwili potraktowała te gadki jak jakiś mało śmieszny żart.  Przecież dostała się do dobrego LO…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Pamiętniki posłusznej dziewczynki – wstęp

Pamiętniki posłusznej dziewczynki – wstęp

Dziś jechałam odebrać paczkę od mojego Pana. Nie znam go, ale ufam mu i wierzę, że czego by nie wymyślił, będzie to wspaniałe. W końcu – tym razem potwierdziło się to. Z domu wyszłam – jak kazał – z samego rana, jeszcze przed ósmą. Po odebraniu paczki z całodobowego punktu na drugim końcu miasta, zgodnie z poleceniem zamknęłam się w łazience, by otworzyć ją. Pękałam z ciekawości, co ten niewielki pakunek może w sobie kryć (był niewiele większy od mojej…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Upodlona cz.1

Upodlona cz.1

Takich jak ja nazywa się tu upodlonymi. Kiedyś mieli wszystko, dziś są niewolnikami. Z perspektywy czasu, gdy rozmyślam nad swym losem, dochodzę do wniosku, że lepiej jest urodzić się niewolnikiem.  Wtedy nie masz oczekiwań, nie  doznajesz zawodu.. Jedyne życie, jakie znasz to u stóp i na łasce swych Właścicieli.  Nie jest to życie łatwe, ale nie zaznając innego, nie masz większych oczekiwań. Żyjesz… i cieszysz się z każdego dnia, który przetrwałeś.  Ze mną było inaczej… Urodziłam się, jako Lady Marietta….

Czytaj więcej Czytaj więcej

First One

First One

Wiedziałaś że dzisiaj jest ten dzień. Dzień, w którym spełnię Twoją fantazję i odrzucając na bok cały romantyzm po prostu Cię zerżnę. Kilka godzin temu przyszła umówiona wcześniej przesyłka, która leżała teraz obok Ciebie na łóżku. Wpatrywałaś się w nią urzeczona rozmyślając już tylko o tym jak ją wykorzystam. Zdążyłaś wziąć długi relaksujący prysznic i ubrana w swoją najseksowniejszą bieliznę czekałaś już na mnie. Usłyszałaś szczęk przekręcanego zamka i moje zbliżające się kroki. Nacisnąłem dłonią na klamkę, otworzyłem drzwi i…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Anetka – ostra zabawa

Anetka – ostra zabawa

Aneta – mogłoby się wydawać że powinna być łagodna, troskliwa, pełna wdzięku i gracji a przede wszystkim emanująca majestatem. Jednak to wszystko upłynęło z Niej dawno temu, teraz jest oziębła, pretensjonalna i oschła niczym martwa wierzba płacząca. Nie tak dawno temu każdego napotkanego człowieka witała uśmiechem na ustach i w oczach, teraz jest zimna jak skała. Brakuje mi wszystkiego po tamtej Anecie, rannego uśmiechu gdy mierzwiłem jej włosy będąc w łóżku, dotykania jej ciała gdzie tylko mnie powiodła fantazja. Jej…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Dom uciech

Dom uciech

Dom Uciech. Prolog Moja historia zaczyna się bardzo wcześnie, nie będę was zanudzać początkami mojej „kariery” . Może nadejdzie kiedyś taki czas i stworzę coś w rodzaju genezy i ze szczegółami opowiem jak wszystko się zaczęło. Poznajecie mnie w momencie rozpoczęcia mojej życiowej kariery. Na pomysł otworzenia agencji towarzyskiej wpadłem przypadkowo, podczas rozkręcania innego biznesu. Początkowo sceptycznie podszedłem do tematu nie licząc na zbyt duże zyski. Ale z biegiem czasu interes stawał się coraz bardziej intratny niż sądziłem. Wydaje się,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Lanie od męża

Lanie od męża

Trzęsłam się. Całą drogę do pałacu Grandich się wzdrygałam i to nie tylko w chwilach, gdy błyskawice przecinały niebo albo pioruny uderzały o ziemię. Wydarzenia, które miały miejsce przed chwilą były we mnie ciągle i trwały tam dokładnie tak, jakby były żywe, a nie martwe. Widziałam siebie, Artura, naszą kłótnie, zastrzelonego konia. Rżenie zwierzaka i huk wystrzału odbijały się w mojej głowie takim echem, że nie były w stanie ich zagłuszyć nawet odgłosy burzy. Dotarliśmy na miejsce, a ja pierwsze…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Koniec Rutyny cz.1

Koniec Rutyny cz.1

Rutyna zabija psychikę. Budzisz się, żyjesz, zasypiasz, śpisz, budzisz się… i tak w kółko. Dla jednych uporządkowane życie, dla drugich nuda, a trzeci są tak głupi że się nad tym nie zastanawiają. Moje dwa ostatnie lata życia to taka rutyna, chociaż muszę przyznać że remont rok temu trochę mnie pobudził. Ale później wszystko znowu utworzyło nieskończone koło rutyny. W sumie pracować musimy, trzeba z czegoś żyć, Pracę mam dobrą, pon-piątek 8h dziennie, blisko domu. Praca, o której marzyłem. 4Tyś złotych…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Niewolny: 2. Smak własnej spermy

Niewolny: 2. Smak własnej spermy

Rano nie dane nam było się spotkać. Musiałeś wyjechać. Krótki sms podał tylko nową wieczorną godzinę spotkania. Pozostałe ustalenia pozostały bez zmian. Miałeś prawo do tego, by zmieniać nasze spotkania. I bardzo mi się podoba podporządkowanie Tobie. W końcu byłem Twoim niewolnikiem… Punktualnie o 18:30 wchodziłem do biurowca. Stałeś już w hallu na dole, kiedy mnie zobaczyłeś nie witałeś się, tylko skierowałeś do windy. Jakbyśmy się nie znali… Zawsze byłeś dyskretny. Zgodnie też z Twoimi zaleceniami jechałem za Tobą kolejną…

Czytaj więcej Czytaj więcej