Mój nauczyciel

Mój nauczyciel

Nowa szkoła, rok szkolny, nowi ludzie. Szczególnie jeden z nich przykuł moją uwagę. Nauczyciel języka angielskiego. Miał zaledwie 30 lat, był wysoki, dobrze zbudowany, przystojny.. to do niego wzdychało większość dziewczyn w szkole. I niech mnie szlag, naprawdę próbowałam traktować go jako tylko nauczyciela, a nie obiekt fantazji seksualnych. Po jakimś czasie na każdej lekcji z nim próbowałam wymyślić sposób na niego. Stał się moim zakazanym owocem. Po 3 miesiącach myślenia o tym, jak  dobrze  by mnie przerżnął i na…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Miłości. 1. Dziewczyna z klubu

Miłości. 1. Dziewczyna z klubu

Normalnie Marcel nie polował w klubie. Odstręczały go te odpicowane lale, napite, naćpane i napalone dziweczki za pięć złotych. Nie, raczej dziesięć. Tyle kosztowało piwko w tej tancbudzie – niczego więcej nie było trzeba, przyciągał ledwie dorosłe panny niczym Święty Mikołaj dzieciaki w galerii handlowej. Czym? Bóg jeden wie. Raczej nie urodą. Średni wzrost, ciemne włosy, zadbany, owszem – ale w ten sposób można by opisać większość bywalców ciemnej, zadymionej i huczącej przesadnie głośną muzyką sali. Już prędzej ubiorem. Markowy…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Nieśmiały Mati

Nieśmiały Mati

Z Mateuszem poznałam się przez koleżankę, na jednej z imprez. Przyszłam tam z nudów, w ogóle nie zwróciłam na niego uwagi do momentu, kiedy do mnie podszedł i zapytał czy zatańczymy. Pomyślałam, czemu nie, lepsze to niż podpieranie ściany.. Był trochę podpity, ale tańczenie wychodziło mu bardzo dobrze. Spędziliśmy na parkiecie dobre 2 godziny, nie rozmawialiśmy zbyt wiele, ale i bez tego wydał mi się bardzo w porządku, o ile tak to można nazwać. Nie wkładał mi łap pod sukienkę,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Niegrzeczna studentka

Niegrzeczna studentka

Nieubłaganie zbliżał się termin kolokwium z matematyki, nieszczęsnej matematyki, która od zawsze była moją zmorą. Zaczynając studia byłam świadoma tego, że pojawi się ona w pierwszym semestrze, ale nie tego, że będę czuła się jak na marsie. Totalne dno, nic nie wychodzi, uczę się i uczę, bez większych rezultatów, przez myśl przeszło mi nawet zrezygnowanie i przeniesienie się na inny kierunek, ale było coś, co sprawiało, że nie mogłam tego zrobić. Mój profesor, przystojniak po trzydziestce, obiekt westchnień wielu studentek,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Sekretny romans 2

Sekretny romans 2

2. Spotkanie Stałam pod drzwiami domu Simonsów. Był czwartek, ale już byłam umówiona z Julią na wieczór i nie ważne jak się wykręcałam przyjaciółka nie chciała mi odpuścić. Wahałam się przed zapukaniem do drzwi. Jeszcze raz spojrzałam na ekran telefonu- „Czekam już na ciebie. Pospiesz się! Tata właśnie wyjechał więc mamy wolną chate :*”. Nie było go, więc raczej bezpiecznie mogłam przeżyć wieczór. Wzięłam ostatni głębszy wdech i zapukałam do drzwi. Nic się nie działo dość długo. Podniosłam rękę, żeby…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Karkonosze cz. 3

Karkonosze cz. 3

Próbowałem zasnąć, ale wspomnienie cudownej pizdeczki Oli, nie dawało mi spokoju. na samą myśl o niej mój kutas stawał na baczność i żądał pieszczot. Wstałem, ubrałem się i wyskoczyłem z namiotu. Było troszkę po południu. Odchyliłem wejście do namiotu dziewczynek. Spały smacznie. Oliwia na boczku a Ola na pleckach. Rozrzuciła szeroko nóżki a na spodenkach jej piżamki pojawiła się jasnoczerwona plamka. Nie chciałem ich budzić  Postanowiłem iść do sklepu. Wiedziałem, że niedaleko na 1 Maja taki powinien się znajdować. Poszedłem…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Sekretny romans 4

Sekretny romans 4

4. Bal Nudziłem się na tym balu charytatywnym. Rozumiem biedni i chorzy potrzebują pomocy, a dokładniej pieniędzy, ale wystarczyłby czek. Po jakiego chuja miałem się męczyć na jakiejś zasranej imprezie. Normalnie już zabrałbym córkę i wrócił do domu, ale wiedziałem, że Wiktoria z rodzicami też ma tu być. Rozejrzałem się wokół, kiedy ruch w drzwiach przyciągnął moją uwagę. Dziewczyna właśnie weszła na salę. Tylko czekałem na jej widok. Moja suczka miała na sobie czarną, z długimi rękawami, obcisłą sukienkę, zbyt…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Historia Kostka

Historia Kostka

Konstanty był zwyczajnym facetem. Ledwo po trzydziestce, zaczynał siwieć, lekko wysportowany Przez siedzący tryb pracy i zmęczenie wywołane masą obowiązków lekko się zaniedbał. Nie miał czasu ani siły po pracy chodzić na siłownię. Powtarzał sobie „od jutra zacznę o siebie dbać”. Zawsze tak mówił… Aż pewnego dnia nadszedł ten moment. Ale wszystko od początku… Tamtego dnia była bardzo ładna pogoda. Zero chmur, 22 stopnie Celsjusza. Po prostu bajka. Kostek (mama nawet po 30-tce tak się do niego zwracała) mieszkał sam….

Czytaj więcej Czytaj więcej

Nocami w pracy

Nocami w pracy

Nowa praca, właściwie pierwsza poważna i na umowę. Jak to bywa za biurkiem: wypełnianie papierów, faktury, telefony i nudne gapienie się w kamery. Ale jest on: wysoki, wysportowany brunet z błyskiem w oku, Tomek. Widywałam go rzadko. Rano było tylko szybkie „cześć”. Dowiedziałam się co trzeba: starszy o 6 lat, pracował kiedyś w mundurowych, gdzie teraz ja byłam sekretarką, ale przeniósł się zanim przyszłam. I tu nagle co? Siedziałam sobie spokojnie i nagle przychodzi przełożony. Trochę po marudził i wypalił,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Historia Kostka cz. II

Historia Kostka cz. II

Obudził się mając nadzieję, że wczorajsze wydarzenia nie były tylko snem. Spojrzał w prawo. Wciąż spała. Widząc śpiącą Lidię od razu się uśmiechnął. Pocałował ją w policzek po czym wymknął się z łóżka tak, żeby nie obudzić swojej piekielnie dobrej w łóżku partnerki. – Wysuszyła mnie do cna. Dobra pompka z niej jest – zażartował w duchu. Poszedł do kuchni zrobić kawę. Nie wiedział jaką pije Lidka. Tak naprawdę nic o niej nie wiedział. W jego głowie wirowały myśli. Nic…

Czytaj więcej Czytaj więcej