Pamiętniki posłusznej dziewczynki – wstęp

Pamiętniki posłusznej dziewczynki – wstęp

Dziś jechałam odebrać paczkę od mojego Pana. Nie znam go, ale ufam mu i wierzę, że czego by nie wymyślił, będzie to wspaniałe. W końcu – tym razem potwierdziło się to. Z domu wyszłam – jak kazał – z samego rana, jeszcze przed ósmą. Po odebraniu paczki z całodobowego punktu na drugim końcu miasta, zgodnie z poleceniem zamknęłam się w łazience, by otworzyć ją. Pękałam z ciekawości, co ten niewielki pakunek może w sobie kryć (był niewiele większy od mojej…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Upodlona cz.1

Upodlona cz.1

Takich jak ja nazywa się tu upodlonymi. Kiedyś mieli wszystko, dziś są niewolnikami. Z perspektywy czasu, gdy rozmyślam nad swym losem, dochodzę do wniosku, że lepiej jest urodzić się niewolnikiem.  Wtedy nie masz oczekiwań, nie  doznajesz zawodu.. Jedyne życie, jakie znasz to u stóp i na łasce swych Właścicieli.  Nie jest to życie łatwe, ale nie zaznając innego, nie masz większych oczekiwań. Żyjesz… i cieszysz się z każdego dnia, który przetrwałeś.  Ze mną było inaczej… Urodziłam się, jako Lady Marietta….

Czytaj więcej Czytaj więcej

First One

First One

Wiedziałaś że dzisiaj jest ten dzień. Dzień, w którym spełnię Twoją fantazję i odrzucając na bok cały romantyzm po prostu Cię zerżnę. Kilka godzin temu przyszła umówiona wcześniej przesyłka, która leżała teraz obok Ciebie na łóżku. Wpatrywałaś się w nią urzeczona rozmyślając już tylko o tym jak ją wykorzystam. Zdążyłaś wziąć długi relaksujący prysznic i ubrana w swoją najseksowniejszą bieliznę czekałaś już na mnie. Usłyszałaś szczęk przekręcanego zamka i moje zbliżające się kroki. Nacisnąłem dłonią na klamkę, otworzyłem drzwi i…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Anetka – ostra zabawa

Anetka – ostra zabawa

Aneta – mogłoby się wydawać że powinna być łagodna, troskliwa, pełna wdzięku i gracji a przede wszystkim emanująca majestatem. Jednak to wszystko upłynęło z Niej dawno temu, teraz jest oziębła, pretensjonalna i oschła niczym martwa wierzba płacząca. Nie tak dawno temu każdego napotkanego człowieka witała uśmiechem na ustach i w oczach, teraz jest zimna jak skała. Brakuje mi wszystkiego po tamtej Anecie, rannego uśmiechu gdy mierzwiłem jej włosy będąc w łóżku, dotykania jej ciała gdzie tylko mnie powiodła fantazja. Jej…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Dom uciech

Dom uciech

Dom Uciech. Prolog Moja historia zaczyna się bardzo wcześnie, nie będę was zanudzać początkami mojej „kariery” . Może nadejdzie kiedyś taki czas i stworzę coś w rodzaju genezy i ze szczegółami opowiem jak wszystko się zaczęło. Poznajecie mnie w momencie rozpoczęcia mojej życiowej kariery. Na pomysł otworzenia agencji towarzyskiej wpadłem przypadkowo, podczas rozkręcania innego biznesu. Początkowo sceptycznie podszedłem do tematu nie licząc na zbyt duże zyski. Ale z biegiem czasu interes stawał się coraz bardziej intratny niż sądziłem. Wydaje się,…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Lanie od męża

Lanie od męża

Trzęsłam się. Całą drogę do pałacu Grandich się wzdrygałam i to nie tylko w chwilach, gdy błyskawice przecinały niebo albo pioruny uderzały o ziemię. Wydarzenia, które miały miejsce przed chwilą były we mnie ciągle i trwały tam dokładnie tak, jakby były żywe, a nie martwe. Widziałam siebie, Artura, naszą kłótnie, zastrzelonego konia. Rżenie zwierzaka i huk wystrzału odbijały się w mojej głowie takim echem, że nie były w stanie ich zagłuszyć nawet odgłosy burzy. Dotarliśmy na miejsce, a ja pierwsze…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Koniec Rutyny cz.1

Koniec Rutyny cz.1

Rutyna zabija psychikę. Budzisz się, żyjesz, zasypiasz, śpisz, budzisz się… i tak w kółko. Dla jednych uporządkowane życie, dla drugich nuda, a trzeci są tak głupi że się nad tym nie zastanawiają. Moje dwa ostatnie lata życia to taka rutyna, chociaż muszę przyznać że remont rok temu trochę mnie pobudził. Ale później wszystko znowu utworzyło nieskończone koło rutyny. W sumie pracować musimy, trzeba z czegoś żyć, Pracę mam dobrą, pon-piątek 8h dziennie, blisko domu. Praca, o której marzyłem. 4Tyś złotych…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Niewolny: 2. Smak własnej spermy

Niewolny: 2. Smak własnej spermy

Rano nie dane nam było się spotkać. Musiałeś wyjechać. Krótki sms podał tylko nową wieczorną godzinę spotkania. Pozostałe ustalenia pozostały bez zmian. Miałeś prawo do tego, by zmieniać nasze spotkania. I bardzo mi się podoba podporządkowanie Tobie. W końcu byłem Twoim niewolnikiem… Punktualnie o 18:30 wchodziłem do biurowca. Stałeś już w hallu na dole, kiedy mnie zobaczyłeś nie witałeś się, tylko skierowałeś do windy. Jakbyśmy się nie znali… Zawsze byłeś dyskretny. Zgodnie też z Twoimi zaleceniami jechałem za Tobą kolejną…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Cała moja

Cała moja

To był długi dzień. Byliśmy poza domem, spotykając się ze znajomymi, z którymi dawno się nie widziałaś. Spędziłem cały dzień, obserwując i pragnąc cię. Twój seksowny tyłeczek wędrował się cały dzień, ruszając się na boki, pod wpływem twoich kobiecych kroczków. Przez cały dzień pragnąłem kochać się z tobą, trzymając w dłoniach te twoje pośladki. Udało mi się skraść kilka pocałunków, trochę przytuleń, ale to nie było to, na co naprawdę miałem ochotę. Ale teraz jesteśmy już w domu i teraz…

Czytaj więcej Czytaj więcej

Niewolny: 3. Bicie po jadrach

Niewolny: 3. Bicie po jadrach

Niesamowite, jakie przyjemne może być bicie po jądrach. Oczywiście trzeba to robić umiejętnie. Stopniowo dozować ból, który przerażająco przekształca się w rozkosz… Dziś rano zastosowałeś Panie metodę, która o mało nie spowodowała mojego omdlenia. Ty wiesz, że nie sztuką jest uderzyć  od razu mocno, by Twój cwel zwijał się z bólu… Wiesz, że należy to stopniować – od lekkich uderzeń, po coraz mocniejsze – by oddany podsuwał swoje genitalia pod Twoją dłoń, krzywił się i kulił, kiedy Twoja przemoc rośnie….

Czytaj więcej Czytaj więcej