Opalanie za stodoła cz.2

Opalanie za stodoła cz.2

Na następny dzień wujek znowu przyszedł do mnie nad staw. Tym razem zaczęliśmy od tego, że to ja spowodowałam rączką i buzią, że ostro wystrzelił spermą mi do gardła. Poprzedniego dnia nawet mi to nie smakowało ale jak połykałam ją znowu to nawet polubiłam. Potem wujek wyruchał mnie dwa razy i znowu poszedł do swojej roboty a ja zostałam sama. Zapięłam staniczek i założyłam majteczki i znowu oddałam swoje ciało promieniom słonecznym. Piśka bolała mnie jeszcze troszkę ale był o to o dziwo bardzo przyjemne a na same wspomnienie dużego ogiera wujka zaczynała mnie swędzieć w pragnieniu jego ponownej wizyty.
– Czy mogę się z tobą poopalać? – uniosłam do góry głowę żeby zobaczyć intruza, który dźwięcznym, dziewczęcym głosikiem zadał mi to pytanie. Koło metra od mojego koca stała niewysoka i drobniutka, czarnowłosa dziewczyna. Mogła mieć jakieś 155 cm wzrostu i ważyła pewnie niecałe 40 kg. Była w skąpym bikini o niskim rozmiarze. Jej cycuszki mogły mieć rozmiar tylko „A” a dupka tez była płaską i jeszcze bez tej fałdki oddzielającej ją od reszty uda.
– A kto ty jesteś i skąd się tu wzięłaś? – spytałam zaskoczona.
– Babcia, u której jestem na wakacjach powiedziała mi, że tutaj jesteś. ja mam na imię Kinga – odpowiedziała ta naprawdę śliczna dziewczyna.
Wyglądała na dużo młodszą ode mnie a może się tylko myliłam.
– Ja Ola i bardzo fajnie będzie mi się z tobą zakolegować – zrobiłam jej miejsce obok na kocu i teraz obydwie wystawiałyśmy swoje plecki na działanie promieni słonecznych.
Milczałyśmy bardzo długo i wreszcie Kinga nie wytrzymała:
– Wiesz Olu, wstyd się przyznać ale ja podglądałam co robiłaś ze swoim wujkiem zanim tu podeszłam.
Uniosłam gwałtownie głowę do góry i spojrzałam z przerażeniem w oczach na swoją nową koleżankę. Przez głowę przeleciało mi multum myśli: „co o ile mogła widzieć”, „czy potrafi zatrzymać to w tajemnicy”, „a tak w ogóle czy czegoś za to nie będzie chciała”.
– Jak to…? Co widziałaś…? – zaczęłam dukać.
– No właściwie wszystko – jęknęła – jak ten pan przyszedł i się całowaliście. Potem jak bawiłaś się rączkami i brałaś do buzi tą jego ogromną pałę a potem on ja wsadził w Ciebie i tak mocno wsuwał i wysuwał – opowiadała coraz bardziej przejęta i wyraźnie podniecona.
Próbowałam zapanować nad swoim zażenowaniem ale nie do końca mi się to udawało.
– A ty Kiniu robiłaś to już kiedykolwiek? – przerwałam potok jej słów.
– Nieee… Jeszcze nigdy… – wyjąkała speszona.
– Ja do wczoraj też jeszcze nie wiedziałam jak to jest. Ale wczoraj wujek wszedł we mnie pierwszy raz.
– Powiesz mi jak to jest. Czy to bardzo boli? – patrzyła na mnie błagalnie swoimi dużymi, czarnymi oczami.
Domyślałam się co może czuć. Przecież tak niedawno i ja nic na ten temat nie wiedziałam.
– A powiedz mi Kiniu czy masz chłopaka?
– Teraz nie ale wydawało mi się, że chodziłam z jednym z klasy maturalnej.
– Całowałaś się z nim.
– Tak. Bardzo lubię się całować i on twierdził, że umiem to robić perfekcyjnie.
Przyjrzałam się jej ślicznym i bardzo ponętnym ustom. Aż sama nabrałam ogromnej ochoty żeby do nich dopaść swoimi i zewrzeć w namiętnym pocałunku.
– A czy pieścił cię w czasie tych pocałunków.
– Tak. Jego dłonie jak szalone krążyły po całym moim ciele a już szczególnie uwielbiałam jak dotykał, gładził i pieścił moje malutkie cycuszki.

– A czy ty jego też dotykałaś?
– Raz. Jak byliśmy pod namiotem rok temu. Byłam tylko w majteczkach a on rozebrał się cały i pociągnął moją rękę do swojego brzucha a potem niżej.
– I co wtedy czułaś?
– Bardzo się bałam ale to co wyczułam pod opuszkami palców, wydało mi się takie milutkie. Pociągnął moją dłoń po całym tym swoim narządzie, aż do jajek a potem kazał mi go objąć palcami. Jeszcze bardziej się bałam bo było to takie długie i grube. Cały czas myślałam jak takie coś wielkiego może się zmieścić w mojej malutkiej pisi.
– I co było dalej?
– Zacisnęłam mocno palce na tym twardym trzonie i wtedy zaczął ciągnąć moja rękę w górę i w dół. Podobało mi się to bo ten jego narząd stawał się jakby jeszcze sztywniejszy i leciutko zaczął pulsować. A potem kazał mu dać buzi i zlizać taką lepką ciecz z samego czubka. Nie smakowało mi bo było takie bez smaku a tylko lekko słonawe. Kiedy to robiłam to jęknął cicho a jego pała zaczęła jeszcze bardziej pulsować. Kazał mi przyspieszyć poruszanie rączką. Wówczas ten jego drągal eksplodował. Biała, gęsta ciecz strzelała na pół metra do góry i opadała na jego brzuch. kazał mi to zlizać z siebie i na początku nie bardzo mi smakowało ale potem to i owszem.
– I co potem cię wyruchał?
– Nie.
– A czemu?
– Bo się bałam i nie chciał tego robić na siłę. Całował całe moje ciałko i moją pisię ale tego swojego potwora we mnie nie wepchnął.
Chwilę leżałyśmy obok siebie bez słowa. Piśka swędziała mnie strasznie, tak mnie podnieciło opowiadanie Kingi. Czułam, ze jestem mokra jak przed ostrym wyruchaniem przez wujka. Moja nowa znajoma leżała teraz na plecach z lekko uniesiona prawą nogą zgiętą w kolanie. Patrzyłam na jej profil. Była naprawdę śliczna.
– Kiniu? A czy ja mogę cię pocałować?
– Tak Oluś. Chcę tego bardzo.
Nigdy przedtem nie całowałam się z dziewczyną i zapewne ona też nie. Uniosłam się na łokciach i przesunęłam tak, że teraz moja głowa znalazła się tuż nad jej śliczną buzią. Rozchyliła nieco swoje mięsiste, ponętne usteczka i opadłam na nie swoimi. Chwile szukałyśmy najlepszego ułożenia naszych głów i nagle wepchnęła mi do buzi swój języczek. natychmiast zrobiłam to samo. Objęła mnie raczkami i głaskała po plecach. Podłożyłam dłonie pod nią i rozpięłam jej staniczek. Nasze pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne i coraz dłuższe. Ona też rozpięła mi stanik i teraz stykałyśmy się swoimi odsłoniętymi, niewielkimi cycuszkami. Ona pierwsza wsunęła dłonie pod gumkę moich majtek i zaczęła gładzić pośladki. Nie pozostałam dłużna i po chwili moje paluszki wplątywały się w jej jeszcze skromne włoski na wzgórku łonowym. Szeroko rozrzuciła uniesione do góry kolanka. Wsunęłam dłoń dalej i przejechałam palcami po mokrej i śliskiej szparce. Cichutko jęknęła i jeszcze szerzej rozkraczyła swoje szczupłe nóżki. Wsunęłam palec do środka ale nie za głęboko żeby nie wywołać defloracji. Westchnęła głośniej i zacisnęła dłonie na moich pośladkach. Dołożyłam drugi palec, który ledwo się mieścił w jej ciaśniutkiej szparce i zaczęłam nimi poruszać, tak jak pamiętałam ruchy kutasa wujka we mnie. Opuszkami palców wyczułam jak ze swojej kryjówki wysunęła się malutka żołądź łechtaczki. Kinga jęczała coraz głośniej i aż unosiła biodra do góry i cała zesztywniała w tej pozycji. Fałdki i wąska szparka czarnulki zaczęły pulsować. Tym bardziej zaczęłam drażnić tą malutka perełeczkę żołądzi łechtaczki. Wreszcie doszła. Jej ciałem zaczęły targać potężne dreszcze rozkoszy a z ust wydobywać głośne jęki. Nie chciałam żeby ktoś nas usłyszał i zaraz zasłoniłam jej buzię swoimi ustami, które chwytała wargami jak ryba łapiąca powietrze po wyjęciu z wody. Małe dłonie Kingi zacisnęły się na moich pośladkach i tak trwały aż do momentu odzyskiwania przez nią władzy nad emocjami. Zsunęłam się z niej i też położyłam na plecach, ciągle trzymając dłoń w jej majtkach i pocierając delikatnie mokrą szparkę. Nadal miała szeroko rozrzucone nogi ale jej oddech wracał pomału do normalnego.
– Och Olu. To było wspaniałe. Jeszcze nigdy nie czułam się tak jak w tej chwili – obróciła się lekko w moją stronę i lekko cmoknęła mnie w policzek.
– To teraz sobie wyobraź jak mocno może doprowadzić cie do orgazmu duża, męska pała, wsuwająca się w ciebie i wysuwająca około pół godziny. Pierwszy raz to mnie bolało i nie miałam orgazmu ale drugi i następne to dochodziłam z wujkiem kilka razy.
– Oleńko. Mam do ciebie prośbę. Pomóż mi zrobić to z jakimś panem. Trochę się boję ale chcę już tego bardzo.
– Dzisiaj jest środa a wujek mówił, że w sobotę jest jakaś dyskoteka w sąsiedniej wiosce. Może się obydwie wybierzemy.
– Fajnie. Bardzo chętnie. Z tobą to nawet na koniec świata.
– Na jutro zapowiadają kiepską pogodę , to może przyjdź do mnie, to pooglądamy filmiki na laptopie. Mam internet mobilny.
– Chętnie. A mogą być te no wiesz od 18 lat.
– No o takich myślałam.
Założyła staniczek i lekko kręcąc pupcią oddaliła się w kierunku stodoły.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *