Odwiedziny siostry…

Odwiedziny siostry…

W zeszłe wakacje przyjechała do nas, do podmiejskiej, rodzinnej willi moja starsza siostra Roksana, która mieszkała w małym mieszkanku wynajętym przez rodziców w centrum miasta ze względu na dzienne studia z psychologii oraz pracę. Bardzo mi jej brakowało podczas gdy był rok szkolny, ponieważ byłyśmy bardzo ze sobą zżyte. Jej energiczność, stanowczość i ciągłe droczenie się ze mną sprawiało mi, że czułam się przy niej jak zwykła skromna osoba, ale gdy spędzałyśmy razem czas to wiedziałam, że jest dobrze oraz zapominałam o kłopotach jeżeli takowe się pojawiały zarówno te pozytywne jak negatywne. Zawsze była dla mnie oparciem. Jednak wyjechała i spotykałyśmy się tylko na święta. Ja na szczęście nie miałam tego problemu, bo szkołę miałam niedaleko a pracować na razie nie musiałam. Mimo braku Roksany jakoś sobie radziłam spędzając czas ze znajomymi, rodzicami lub sama. Rzadko te zajęcia były to bardzo rozrywkowe, głównie rozmowy podczas spaceru czy oglądanie filmów, ale gdy bywałam sama to pozwalałam sobie na odrobinę fantazji… Jednak wracając do właściwszej treści historii. Pewnego letniego dnia wróciłam do domu po spotkaniu z koleżankami. Nie było nikogo w domu, gdyż rodzice wyjechali na pięć dni ze znajomymi a Roksana poszła na miasto świętować z przyjaciółmi swoje 22 urodziny, które obchodziła tydzień wcześniej. Dochodziła godzina 17. Położyłam się w swoim pokoju na łóżku myśląc o różnych rzeczach, lecz nagle naszła mnie ochota na małe co nieco… Zapragnęłam się trochę ze sobą pobawić, ale aby dodać zmysłu i fantazji poszłam do mamy garderoby i szukałam jakiegoś seksownego wdzianka, w końcu byłyśmy podobnych rozmiarów. Mama nie miała zbyt wiele tego typu ubioru, ale znalazłam coś co mnie zainteresowało. Były to pończochy z pasem, stringi i koronkowy biustonosz, wszystko w czarnym kolorze. Zdjęłam z siebie jeansy wraz majtkami i białą bawełnianą koszulką z krótkim rękawkiem, pod którą nie miałam stanika. Stojąc teraz chwilę rozebrana do naga zaczęłam nakładać na siebie bieliznę mamy robiąc to bardzo powoli pobudzając zmysły. Założyłam pierw biustonosz, który lekko był przyciasny, aż moje piersi wylewały się na zewnątrz. Nic więc dziwnego, bo miałam miseczkę D a mama co było widać miała troszeczkę mniejszą, ale jakoś sobie poradziłam. Potem nakładałam na swoje opalone, prawidłowej krągłości nogi pończochy opierając na przemian nogą o krawędź łózka. Dołączyłam do nich i pas a na niego stringi i gotowe, ale czegoś mi brakowało. Obuwia! Poszperałam trochę na półce z butami i zobaczyłam czarne, klasyczne szpiczaste i wysokie szpilki. Natychmiastowo wsadziłam w nie swoje niewielki stopy. Pasowały idealnie! Zyskałam od razu na wzroście przy moim niecałym 1,60. Podeszłam do lustra się przejrzeć i widziałam w nim zgrabną i atrakcyjną 16-letnią długowłosą blondynkę, z jędrnym brzuszkiem i nienaganną urodą. Przez chwilę poczułam przypływ ciepła przez mój organizm, który nakierował mnie rozwinięcie tej fantazji. Podeszłam do okna i lekko opuściłam żaluzje, aż w sypialni rodziców zrobiło się ciemniej i puściłam nastrojową muzykę i zaczęłam tańczyć. Poruszałam się zwinnie i wyzywająco jak kotka emanując swoim ciałem. Podeszłam do krzesła przy biurku stawiając na nim nogę i falowałam całą sobą gładząc ją. Zdjęłam nogę i kocim ruchem obeszłam krzesło i zatrzymawszy przodem się nad jego częścią do siedzenia przysiadłam rozchylając szeroko nogi chwytając za oparcie i falowałam ciałem unosząc i wijąc się nad krzesłem w górę i w dół wypinając pośladki. Następnie wstałam i zaczęłam kręcić biodrami jeżdżąc dłońmi po skórze w poczuciu autoprzyjemności zapominając o otaczającym mnie świecie. Ręką zawędrowałam do majtek, pod które miałam ją już wsadzić aby zacząć się pieścić, ale nagle w progu drzwi ujrzałam Roksanę, która z zainteresowaniem obserwowała moje poczynania choć nie wiedziałam jak długo tu stała. Oparta o framugę trzymała się w okolicy swojego krocza… Jej widok mnie trochę speszył i straciłam na energiczności. Przygryzała lekko wargę i odezwała się:
– Cześć siostra!
– Hej… – ledwo z siebie wykrzesałam to jedno słowo, odczuwając lekkie zawstydzenie i zaskoczenie obecnością siostry sądząc, że wróci później.
– Widzę, że mam seksowną siostrzyczkę – stwierdziła uśmiechając się ponętnie co dodało mi lekkiej otuchy a zarazem sprawiło u mnie większe zmieszanie. Patrzyłam teraz na siostrę chowając twarz we włosach. Roksana była podobna do mnie, lecz miała ciemniejszy blond z grzywką na boku i wzrost ciut wyższy. Jej figura i smukła ładna twarz była bajeczna; nogi, pośladki odpowiednio krągłe i jędrne oraz płaski brzuszek, nad którym biust podobny do mamy. Stojąc dalej w progu w trampkach, ubrana w jeansowe szorty i czerwoną koszulę w kratę z rozpiętymi u góry guzikami mierzyła mnie wzrokiem i widząc moje zakłopotanie powolnym krokiem zaszła mnie od tyłu przywierając do moich pośladków i chwyciła rękoma za brzuch. Jej dotyk sprawił, że przeszły mnie ciarki i poczucie przyjemności, a jej cudowny zapach pobudził zmysły. W rytm następnego wolnego utwory, który automatycznie się odtwarzał z telefonu, w powolnie tanecznym ruchu wodziła dłońmi po moim brzuchu i udach opierając się podbródkiem o ramię. Po chwili zaczęła nagle całować moją szyję i wkładać rękę pod materiał majtek drażniąc koniuszkami palców moje wargi sromowe, że aż westchnęłam odchylając głowę do tyłu dając Roksanie większe pole manewru, które wykorzystywała liżąc bardziej moją szyję i ramię. Lewą ręką błądziłam po jej jedwabistej nodze a prawą automatycznie chwyciłam ją za głowę jednocześnie obracając swoją w poszukiwaniu ust, które odnalazłam składając na nich pocałunek wyczuwając szampana. Nasze usta były przywarte do siebie w tym pocałunku, w którym było dużo namiętności. Delektowałam się jej miękkimi wargami a Roksy wsunęła język na co odpowiedziałam jej tym samym tworząc splot. W tejże chwili całując się, siostra coraz bardziej zabawiała się moją szparką żwawiej ją pocierając na co w reakcji położyłam lewą dłoń na jej ręce i wspólnie z siostrą pieściłam swoją cipkę, która naciekała sokami z podniecenia. W myślach mi się kotłowało i nie wiedziałam co sądzić o tym co się teraz wyprawia w końcu to moja siostra, ale to co robiła teraz ze mną było najwyższym doznaniem przyjemności jakiej zaznawałam, więc jej nie chciałam tego przerywać. Roksana rozwarła moje wargi i wsadziła palec do pochwy na co zareagowałam jękiem odrywając się od jej ust. Roksana nagle wypaliła do mnie:
– Uuu, widzę siostrzyczko, że jesteś jeszcze dziewicą! – to prawda byłam dziewicą, ale wtedy nie przejmowałam się tym a Roksy nie czekając na odpowiedź wpychała głębiej swój palec w moją ciasną cizie a ja pocierałam łechtaczkę. Czułam błogość i chęć aby się to nie kończyło. Każdy jej kolejny ruch przyśpieszał mój oddech, aż dostałam orgazmu, który spowodował u mnie lekkie zachwianie, lecz moja kochana siostra mnie trzymała w równowadze. Odczuwałam jak moje nogi robią się giętkie. Roksana położyła mnie na łóżku a sama pochyliła się nade mną tak, że jej włosy opadały na moją skórę i całowała moje plecy od ramion po lędźwie jednocześnie rozpinając stanik i opuszczając jego ramiączka, który miałam na sobie. Podniosła się wyżej do mojej przechylonej głowy i pocałowała w usta . Obróciłam się w reakcji na to na plecy i całowałyśmy się teraz bardzo długo i namiętnie wpijając się w usta. Rękoma zaczęłam rozpinać koszulę Roksany podpartej nade mną, robiąc to powoli guziczek po guziczku, aż zdjęłam ją całą odrzucając w kąt i dalej całując wodziłam dłońmi po jedwabistej skórze siostry. Uczucia, które przechodziły przez mój organizm i głowę były fascynujące i chciałam aby to trwało w nieskończoność. Roksana delikatnie oderwała się od moich ust i powoli całowała szyję, ramiona mostek powodując u mnie ciągłe przymykanie oczu. Zatrzymała się, gdy dotarła do moich piersi. Otworzyłam wtedy ślepia i popatrzyłam na uśmiechniętą siostrę przygryzającą zębami biustonosz, który ściągnęła w mgnieniu oka i rozpoczęła zabawę z moim biustem chwytając go oburącz. Ściskała i masowała go, i ssała mocno nabrzmiałe z podniecenia brodawki. Będąc lekko uniesiona odchylałam co chwila głowę do tyłu w poczuciu tego przyjemnego doznania. Roksana schodziła językiem coraz niżej liżąc mój brzuch, a następnie wewnętrzną część odchylonego uda. Pragnęłam aby zajęła się moim kwiatuszkiem, ale odwlekała ten moment bardzo długo drocząc się ze mną lecz w końcu zdejmować powoli ze mnie majtki liżąc przy okazji prawą nogę , którą uniosłam do góry oraz szpilkę . Pozbyła się zbędnego w tej chwili ze mnie odzienia zanurkowała twarzą między opadające z powrotem na pościel nogi, które chwytałam pod nie. Odruchowo złączyłam uda, które Roksana z uśmiechem rozchyliła szeroko i zaczęła zajmować się moją cipką . Syknęłam z rozkoszy, gdy przyłożyła swoje usta do moich warg sromowych rozwierając je palcami, które powoli lizała spoglądając co chwila na moje reakcje. Docisnęłam ją automatycznie mocniej do moje cipy powodując u Roksany intensywniejsze jej wylizywanie ociekającej z soczków oraz pieszczoty z łechtaczką. Robiła to wspaniale, aż odpływałam z tego świata, czułam jak przepływał przeze mnie prąd, jak każda komórka mego ciała była w tej chwili pobudzona, które się unosiło a przyjemność była niebiańska . Zaczęłam szczytować, aż dostałam kolejnego orgazmu opadając na chwilę z sił czując pod sobą przemoczoną pościel, ale trudno. Wypierze się! Zmysłowość mojej siostry mnie wykończyła, ale zamierzałam się zrewanżować tylko potrzebowałam kilku sekund na dojście do siebie. Roksana oparła podbródkiem się o moje łono i wpatrywała się we mnie z fascynacją, z wzajemnością. Widząc, że odzyskuje siły podciągnęła się podpierając rękoma i pocałowała. Długo nie odrywałyśmy od siebie ust. W międzyczasie rozpięłam jej biały koronkowy stanik zdejmując go. Oderwałam się od pocałunku i popatrzyłam Roksanie chwilę głęboko w jej błękitne ślepia, w których dostrzegałam ogień pożądania i :
– Teraz chcę spróbować Ciebie siostrzyczko! – rzekłam mocno rozpalona, na co w odpowiedzi lekko się uśmiechnęła, a ja chwyciwszy ją za szyję pocałowałam przewracając ją kolejno na bok i plecy. Teraz to ja się zajmowałam moją ukochaną, jedyna siostrą. Usadowiłam się kolanami pomiędzy nogami Roksany i całowałam jej szyję schodząc lizałam jej dwa jabłuszka ugniatając je jedną ręka a drugą odpięłam guzik szortów i wsadziłam ją w nie wyczuwając materiał jedwabnych majtek pod które skierowałam swoje małe paluszki. Roksana cicho zamruczała powodując u mnie zadowolenie. Rozwarłam jej wargi sromowe będące już wilgotne i drażniłam je opuszkami. Widziałam jak oddech Roksy zdecydowanie przyśpieszył, więc poczęłam dalszy krok wsadzając palec do jej rozgrzanej pochwy drażniąc ją od wewnątrz. Następnie wyjęłam rękę z szortów ze skrzyżowanymi i przyciągniętymi do siebie nogami i zaczęłam je zdejmować. Rozpięłam do końca rozporek i chwytając za górną część spodenek obsuwałam je w dół wraz z majtkami z uniesionych do góry bioder Roksany. Pozbywając się szortów przystąpiłam do pieszczot z pięknie wygoloną i świecącą od soczków myszką siostry. Roksy wciąż miała uniesione biodra, co ułatwiało mi zabawę. Odchyliłam jej różane płatki i wylizywałam jej szparkę starannie wirując językiem po całym jej kwiecie, który smakował wybornie. W tle słyszałam ciche pojękiwania Roksany oraz zauważałam u niej zagryzanie warg. Przeniosłam język wyżej na jej guziczek oraz dołączyłam do gry dwa palce wpychając głęboko w pochwę, którymi stopniowo poruszałam coraz szybciej, aż osiągnęłam maksymalną prędkość, a na twarzy Roksany był wyrysowany totalny odlot. Wiedziałam, że za chwilę dojedzie, więc przyśpieszyłam pracę językiem aż wygięła się w łuk dostając orgazmu wydając z siebie okrzyk. Opadła powyginana na łóżko oddychając głośno z uniesienia i z ciężkim tchem stwierdziła:
– Dobra robota siostra! – położyłam się na niej i dałam krótkiego buziaka po czym zapytałam odgarniając jej włosy
– Podobało się?
– I to jak! Mam szczęście mając taką siostrę – odparła
– To było szalone… i… – zawiesiłam się lekko
-Zakazane?
– Tak właśnie…
– Ale jak sama poznałaś to najlepiej smakuje. A poza tym było to fascynujące i z dużą nutą fantazji, gdzie obie strony doznały przyjemności ze wspólnych pragnień i mają do tego prawo naturalne – uśmiechnęłam się i odpowiedziałam
– Kocham Cię Roksy!-
– A ja Ciebie Kasiu!- Chwilę patrzyła mi w oczy po czym zapytała – Masz ochotę jeszcze na małe co nieco? – byłam zainteresowana propozycją, więc odpowiedziałam twierdząco
– W zasadzie to mnie już wymęczyłaś, ale z chęcią przystanę na Twoją propozycję – od razu zauważyłam radość na ustach Roksany
– To połóż się na brzuchu skarbie – zczołgałam się z niej i położyłam na pościeli, a moja siostrzyczka pochyliła się nade mną, przylgnęła kroczem do moich pośladków i złapała mnie dłońmi za ręce splątując je palcami. Kręcąc biodrami ocierała się o mnie w górę i w dół. Robiła to bardzo powoli i bardzo długo rozkręcała, aż nagle jej czynność przybrała na zdecydowanej intensywności i posuwała mnie najwyraźniej w świecie od tyłu ściskając nasze splątane palce. Łóżko się pod nami trzęsło i lekko skrzypiało a nasze ciała falowały w delfinim stylu. Roksana posuwała mnie coraz mocniej, aż doszłam a chwilę później ona sama opadając obok mnie. Po tym stwierdziłam stanowczo z uśmiechem
– Było cudownie, ale na dzisiaj dość! Jestem wykończona. – i obróciłam się bokiem do Roksany wtulając się w nią i składając pocałunek założyłam na nią nogę. Kończąc pocałunek spojrzałyśmy na siebie uradowane i ułożyłam głowę na ramieniu siostry, która mnie objęła. I tak we wspólnych objęciach zmęczone od wspaniałych doznań i mokre usnęłyśmy nawet nie zdejmując z siebie pończoch i szpilek.

Następnego dnia obudziłam się ok . godziny dziewiątej po zerknięciu na zegarek, bez Roksany, która wybyła z łóżka, co wprawiło mnie przez chwilę w myśl, że to mógł być sen, lecz na biurku zauważyłam przygotowane śniadanie z kubkiem do herbaty z zagiętą kartką na tacce i już wiedziałam, że doznania z poprzedniego dnia były rzeczywistością, która bardzo mnie cieszyła. Za zasłoniętych żaluzjami okien przebijały się promienie słońca, i uznałam że należy wstać. Będąc przykryta kołdrą nie wyczuwałam na sobie szpilek. Prawdopodobnie zdjęłam je ze nóg przez sen. Wędrując wzrokiem po pokoju zauważyłam je przy krześle przy biurku, które musiała tam ustawić Roksana jak wstała. Kończąc pierwsze poranne myśli wygrzebałam się z łóżka i wstając mocno się przeciągnęłam i podeszłam do biurka siadając na krześle przy którym dzień wcześniej zwinnie „tańczyłam”. Wzięłam kartkę, w której znajdowała się treść od siostry. „Pojechałam na chwilę do miasta i niedługo wrócę. Nie chciałam Cię budzić bo tak smacznie spałaś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *