Od szantażu do miłości 44.

Od szantażu do miłości 44.

Noc przespałem spokojnie i tylko raz się obudziłem około 3 i widząc,że niema Ani w łóżku chciałem wstać i zobaczyć czy coś się stało. Kiedy się podniosłem z wersalki to usłyszałem jak zamykają się drzwi od łazienki i po chwili weszła do pokoju Ania: -” Nie śpisz? Na pewno obudziłam ciebie kochanie,przepraszam”. _ powiedziała Ania po wejściu do pokoju,a ja kładąc się ponownie powiedziałem: -” Sam się obudziłem i chciałem pójść zobaczyć czy wszystko w porządku z tobą skarbie”. -” Oprócz tego,że z cipy mi krew leci to czuję się wspaniale,aż się sama dziwię,że teraz tak spokojnie to przechodzę”. _ powiedziała kładąc się obok mnie; całując ją w czoło powiedziałem: -” To moja obecność obok ciebie sprawia,że ciężkie chwile przechodzisz spokojnie. Nadal mocno ci leci?”. -” Już tak mocno nie krwawię jak wczorajszej nocy,ale jeszcze trochę poleci”. -” Długo ?”. -” Jak wstaniemy rano to porozmawiamy,a teraz prześpijmy się jeszcze trochę kochanie.Nastawiałeś budzik?”. -” Nie, mamy przecież czas”. -„To śpijmy skarbie”. _ i wtuliła się we mnie i dalej spaliśmy. Przebudziłem się przed 7,Ania słodko spała na boku,twarzą skierowaną w moją stronę i głową leżąc na swojej lewej ręce a jej prawa ręka leżała na moim brzuchu. Delikatnie jej rękę przesunąłem z siebie na nią i po ścianie pomału przesunąłem się po wersalce żeby nie budząc Ani wstać. Kiedy bylem przy drzwiach to Ania cały czas śpiąc przewróciła się na drugi bok,a ja po cichu wyszedłem z pokoju Ani do pokoju w którym sypiał jej nieobecny mąż a w którym wczoraj jedliśmy obiad a potem ciastka do herbaty i zamknąwszy po cichu drzwi od pokoju jej męża poszedłem do łazienki i wziąłem prysznic. Po wyjściu z łazienki poszedłem do kuchni,zrobiłem tam kanapki na śniadanie nam i kiedy miałem pójść do pokoju Ani żeby się ubrać ( byłem tylko w slipkach) to otworzyły się drzwi od pokoju i po chwili do kuchni weszła Ania i z uśmiechem na twarzy zarzuciła ręce na moją szyję i dając buziaka powiedziała: -” Dzień dobry kochanie.Coś czuję,że dzisiaj będzie wspaniały dzień”. -” Zaraz herbatę zrobię i możemy usiąść do śniadania”. -” Daj mi Krzysiaczku z pół godziny i wtedy zrób herbatę”. _ i poszła z powrotem do pokoju a ja przykryłem ściereczką kanapki i poszedłem za Anią do pokoju; Ania w samych tylko majtkach spod których widać było podpaskę była schylona przy szufladzie ze swoją bielizną i widząc mnie powiedziała: -” Dzisiaj będziesz musiał mnie oglądać jeszcze w starych majtkach bo nie będę ryzykować żeby zakrwawić dobrych majtek”. -” Ty kochanie we wszystkim wyglądasz seksownie”. _Ania podniosła się trzymając w ręku żółte majtki i pomarańczowy stanik i chwytając mnie za rękę powiedziała: -” Miałeś racje kochanie mówiąc dzisiaj w nocy,że twoja obecność działa na mnie kojąco,że nawet mając okres to przechodzę przez to bezstresowo mając ciebie blisko”. -” Cieszę się kochanie. O której będziemy jechać?”. -” Nie wiem,ale chyba zaraz po śniadaniu. Na 18 musimy być z powrotem bo staremu wczoraj powiedziałam,że po pracy prosto idę do dentystki a potem na zakupy prezent Joli kupić”. -” Myślisz,że będzie dzwonił i ciebie sprawdzał o której wrócisz”. -” Jestem tego pewna,ale nie rozmawiajmy już o nim tylko cieszmy się sobą”. -” Masz rację kochanie,a więc idź się wykąpać a ja się ubiorę i wstawię wodę na herbatę”. -” Zanim pójdę do łazienki to muszę ci kochanie powiedzieć, że jeszcze nigdy się tak swobodnie nie czułam jak przy tobie się czuję teraz. Wreszcie czuję,że żyję i dziękuję ci za to bardzo Krzysiaczku”. -” To ja ci dziękuję Aniu za to,że mnie pokochałaś.Nie myślałem,że spotka mnie takie szczęście”. _ i mocno się obejmując zaczęliśmy się namiętnie całując stojąc po środku pokoju ja ubrany tylko w slipy a Ania w majtkach trzymając w ręku czystą bieliznę.Gdzieś po około 2 minutach Ania leciutko uwalniając się z moich objęć powiedziała: -” Och starczy na razie kochanie,bo zatkało mnie i powietrza nie mogę złapać bo tak zachłannie całujesz”. -” To dlatego Aniu,że ciągle się boję,że to tylko sen”. -” To prawda,ja też często się zastanawiam czy to naprawdę wszystko się dzieje. Idę kochanie do łazienki,a ty zrób herbatkę”. _ i poszła do łazienki a ja poszedłem do kuchni wstawić wodę na herbatę,potem zaniosłem kanapki i talerzyki do pokoju,a następnie założyłem koszulkę na siebie i poszedłem również do łazienki po spodnie które tam zostawiłem. Kiedy wszedłem do łazienki to Ania kończyła zdejmować pranie i je składać a ja podniosłem deskę od sedesu i sikając zapytałem: -” Już po kąpieli?”. -” Nie,postanowiłam najpierw pościągać pranie które kochanie zrobiłeś żeby mi nie przeszkadzało”. -” Bo zaraz woda się będzie gotować”. _ powiedziałem spuszczając wodę,a Ania zdejmując majtki i wchodząc do wanny powiedziała: -” To zrób herbaty,a ja wezmę szybki prysznic i przyjdę”. -” Ptysia zjesz po śniadaniu?”. -” Nie dziękuję. Zjedz jak masz ochotę a jak nie to zjemy wieczorem”. _ i zanim skończyła mówić to puściła wodę,a ja po założeniu spodni poszedłem do kuchni i po około 2 minutach kiedy zagotowała się woda zalałem herbatę i zaniosłem do pokoju i czekając na Anię przejrzałem swój portfel czy mam wszystkie dokumenty żeby jechać do Łodzi i ile mam pieniędzy. Żeby ich nie brakło to postanowiłem że wejdę jeszcze do siebie i dobiorę trochę kasy żebym nie musiał szukać w Łodzi poczty lub banku żeby pobrać z książeczki. Ponieważ Ani nadal nie było to poszedłem do łazienki zobaczyć jak długo jej jeszcze zejdzie i otwierając łazienkę powiedziałem: -” Herbata zaraz będzie zimna”. -” Już idę kochanie,ale jak już jesteś to zapnij mi stanik”. _ zapinając stanik powiedziałem : -” Chyba pierwszy raz widzę,że masz na sobie majtki w innym kolorze niż stanik”. -” Niemożliwe, często tak chodzę,a na pewno zawsze tak jak mam okres”. -” Może nie zwróciłem uwagi,ale choć już skarbie bo herbata wystygnie i kanapki wyschną”. -” Założę spodenki i idę”. _ ja poszedłem do pokoju z powrotem,a po minucie przyszła Ania w krótkich spodenkach dżinsowych ale bez bluzki i siadając na wersalce obok mnie zapytała: -” Przeszkadza ci kochanie,że chodzę w bieliźnie od różnych kompletów”. -” Nie,dlaczego tak myślisz?”. -” Bo tak w łazience zapytałeś jakbyś nie był z tego powodu zadowolony”. -” Zdaje ci się Aniu. Byłem pewny,że nigdy ciebie nie widziałem żebyś miała na sobie stanik i majteczki w innych kolorach,ale przypomniało mi się,że jednak widziałem”. -” Majteczki kochanie szybciej mi się niszczą,a szkoda mi wyrzucać dobrych biustonoszy. Poza tym kupuję najczęściej bieliźnie nie w komplecie bo jest o wiele taniej”. -” Jak będziemy częściej spędzać ze sobą noce i poranki to przyzwyczaję się do tego”. _ jedliśmy kanapki rozmawiając o pogodzie oraz o tym co przede wszystkim mamy kupić i kiedy dopiłem herbatę do końca i wstałem to Ania zapytała mnie: -” Kochanie pomyśl w czym pojedziesz do Joli i jak potrzebujesz coś do wyprasowania to przynieś a ja wieczorem będę prasować to i tobie wyprasuję koszulę czy spodnie”. -” Nie wiem,nie zastanawiałem się,ale chyba w dżinsach pojadę”. -” Kochanie dżinsy to na drogę założysz i potem na żużel ale na obiad i resztę przyjęcia to chyba ubierzesz co innego. Myślałam nawet,żebyś założył coś co będzie grało z moim strojem,ale to głupi pomysł bo będzie wyglądało podejrzanie. Tak samo jakbyśmy kupili wspólny prezent. A właśnie co kupujesz siostrze?”. -” Przecież mówiłem ci,że kupiłem jej suszarkę do włosów z lokówką”. -” Nie pamiętam,ale nie ważne. Ładny prezent”. -” Kochanie co masz jeszcze do zrobienia przed wyjściem”. -” Umaluję się,dokończę się ubierać i będziemy mogli wychodzić”. -” To ja kochanie wejdę teraz do siebie i przyniosę prezent dla Joli oraz ubrania na wyjazd i pozakręcam zawory u siebie a za 10 minut zejdę po ciebie”. -” Dobrze kochanie i nie śpiesz się,mnie może do pół godziny zejdzie”. Po znosiłem naczynia do kuchni i szybko pozmywałem,ale nie wycierałem tylko zostawiłem na suszarce i idąc do wyjścia wszedłem do Ani,która była w łazience. Gdy otworzyłem drzwi od łazienki to Ania miała lekko opuszczone spodenki i majtki poprawiając podpaskę a dokładnie ligninę. -” To idę do siebie na chwilę”. _ powiedziałem i zaraz potem dodałem : -” Co tak mocno ci leci,że znowu zmieniasz sobie podpaskę”. -” Troszkę poleciało i zmieniam sobie watę”. -” Raczej ligninę”. -„Ligninę też,ale w podróż pod ligninę kładę też watę,żeby mi nie przeleciało jak mocniej poleci”. -” Aniu to idę do siebie i za kwadrans będę z powrotem”. -” W porządku,postaram się żebyś nie czekał na mnie długo”. _ i poszedłem do siebie,spakowałem torbę na wyjazd na drugi dzień do Torunia,wziąłem z biurka trochę pieniędzy i na wszelki wypadek książeczkę oszczędnościową,a potem sprawdziłem czy wszystko pozakręcałem tj.gaz i wodę,a na koniec otworzyłem lufciki w kuchni i w dużym pokoju.Ponownie przed drzwiami mieszkania Ani stanąłem o 8:50 i nie widząc nikogo otworzyłem drzwi swoimi kluczami i wszedłem do mieszkania L…ch., Ania była w dużym pokoju i zamykała drzwi od balkonu, była ubrana w krótkie spodnie dżinsowe i w czarną bluzkę; jak mnie zobaczyła to powiedziała: -” Ja kochanie jestem gotowa i jak ty też to możemy wychodzić”. -” Zostawię tylko torbę i możemy schodzić”. -” To postaw ją w pokoju Sylwii i wychodzimy”. _ postawiłem torbę w pokoju Ani córki,otworzyłem tam lufcik,bo Ania z przedpokoju krzyknęła żebym go otworzył,sprawdziłem czy wszystko mam i poszedłem do wyjścia gdzie czekała już na mnie Ania i dając mi torbę powiedziała: -” Weź tą torbę,tam w środku są jeszcze reklamówki żebyśmy się zapakowali jak za dużo kupimy i zejdź do samochodu a ja spokojnie zamknę mieszkanie i pomału zejdę do ciebie”. _ dość szybko zbiegłem po schodach,torbę z reklamówkami chowając do bagażnika i siedząc za kierownicą w lusterku zobaczyłem Anię jak wychodzi z klatki razem z sąsiadką,która była u niej wczoraj i stanęły przed klatką rozmawiając ale na szczęście po nie całej minucie Ania zaczęła iść w kierunku mojego samochodu,a sąsiadka w przeciwnym kierunku; kiedy Ania zamknęła za sobą drzwiczki od samochodu: -” Co ona znowu chciała od ciebie kochanie?”. -„Jak schodziłam po schodach to mnie zauważyła i prosiła żebym zaczekała na nią.Chciała mi podziękować za przepisy i prosiła o radę,które przepisy na ciasto i na dania mięsne są najprostsze do zrobienia bo jutro teście przyjeżdżają i chce żeby wszystko wyszło jak najlepiej”. -” Mam nadzieję,że tylko nie przyjdzie dzisiaj wieczorem do ciebie żebyś spróbowała to co zrobiła”. -” Żebyś tylko nie wykrakał tego”. _ i tak rozmawiając o sąsiadce zajechaliśmy na cmentarz,kupiliśmy przed nim kwiaty i znicze i poszliśmy na grób mojej mamy; Ania wyjęła stare kwiaty z wazonu i dała mi je żebym wyrzucił oraz słoik z wazonu żebym nalał świeżej wody; po przyjściu włożyłem słoik z wodą do wazonu i zacząłem zapalać znicze,a Ania układała kwiaty w wazonie,a potem uklękliśmy i zaczęliśmy się modlić ; na cmentarzu byliśmy około 30 minut i prosto z cmentarza pojechaliśmy do Łodzi; w drodze do Łodzi rozmawialiśmy o tym co mamy kupić i Ania usłyszawszy w co zamierzam się ubrać na przyjęcie do siostry postanowiła,że tak nie mogę się ubrać i w Łodzi się rozejrzymy się co mi kupić na przyjęcie; w Łodzi byliśmy kwadrans po 11 i pojechaliśmy prosto pod Central gdzie zrobiliśmy większość zakupów,a potem pojechaliśmy ulicą Piotrkowską gdzie w jednym ze sklepów Ania kupiła sobie śliczną sukienkę w kolorze kremowym,a w następnym kupiliśmy mi spodnie letnie w tym samym kolorze co Ani sukienkę,a obiadu już nie zdążyliśmy w Łodzi razem zjeść bo zafundowałem Ani fryzjera i kosmetyczkę i Ania w salonie robiąc się na bóstwo spędziła tam ponad 3 godziny;ja z nudów pochodziłem trochę po Piotrkowskiej,ale niedaleko salonu w którym była Ania,wszedłem na pocztę i wybrałem pieniądze,zjadłem 2 hamburgery a Ani kupiłem słodkie bułki i poszedłem do samochodu czytać gazetę;Ania do samochodu z salonu przyszła przed 16 i wyglądała prześlicznie; nie zdążyłem nic powiedzieć kiedy Ania dała mi gorącego i namiętnego całusa,a potem powiedziała: -” Dziękuję ci bardzo kochanie”. -” Za co skarbie mi dziękujesz?”._ a Ania zapinając pasy powiedziała: -” Chciałam zapłacić,ale pani powiedziała,że mąż już zapłacił. Nie sądzę żeby jej chodziło o Sławka”. -” Wyglądasz prześlicznie skarbie i zaczynam się bać,że mi ciebie ktoś zabierze”. -” Bądź spokojny i miej do mnie zaufanie,a wszystko będzie dobrze,a teraz jedźmy bo już bardzo późno”. _ ruszyłem w drogę powrotną i nie wyjeżdżając jeszcze z Łodzi zapytałem: -” Nie jesteś głodna Aniu”. -” Jestem jak cholera,ale zjemy już w domu bo jak stary będzie dzwonił to chcę być w domu”. -” Z tyłu na siedzeniu w tej małej reklamówce są drożdżówki to sobie zjedz”. _ Ania sięgnęła reklamówkę z bułkami, ugryzła jedną i po chwili podsunęła mi torebkę z bułkami mówiąc: -” Proszę weź póki wszystkich nie zjem”. -” Są dla ciebie,ja jadłem hamburgery”. -” I jak tu ciebie nie kochać,jak ty tak bardzo dbasz o mnie”. _ i dała buziaka w policzek,a po chwili podsuwając mi bułkę którą jadła powiedziała: -” Ugryź proszę kochanie i zobacz jakie dobre kupiłeś”. _ a więc wziąłem gryza i tak sobie gaworząc o pobycie w Łodzi i zakupach jakie zrobiliśmy dojechaliśmy do naszego miasta,zatrzymałem się na poboczu i z bagażnika wyjąłem 2 reklamówki,bo uzgodniliśmy,że wysadzę Anię w pobliżu naszego osiedla a sam pojadę jeszcze do sklepu i kupię jakieś picie oraz kolorowy papier i wstążki do zapakowania prezentów bo zapomnieliśmy o tym w Łodzi; kiedy zakupiłem to wszystko i podjechałem pod blok to była 17:48,wziąłem resztę reklamówek z zakupami i poszedłem na górę,kiedy zostały mi dwa schody do wejścia na 2 piętro to otworzyły się drzwi od mieszkania L…ich i Ania ubrana w szlafrok poszła do łazienki zostawiając mi otwarte drzwi; po zamknięciu drzwi i postawieniu toreb na przedpokoju poszedłem do łazienki i zapytałem się Ani: -” Jak Sławek dzwonił?”. _ Ania zakładając majtki,które podciągnęła tylko na uda a dopiero jak podłożyła na cipkę podpaskę to podciągnęła majtki do końca to powiedziała: -” Ledwo weszłam do mieszkania to zadzwonił,ale powiedziałam,że zadzwonię przed 20 bo sąsiadka w tym czasie przyszła”. -” Tylko nie mów mi,że była znowu B…. ,”. -” Zgadłeś kotuś,poprosiła mnie o pomoc w pieczeniu jabłecznika”. -” Zgodziłaś się?”. -” Powiedziałam,że wejdę przed 18.30 na pół godziny. Mam nadzieję,że się nie gniewasz”. -” Jeżeli miałbym się gniewać to tylko na tą pindrę z góry co nie umie gotować i tobą kochanie się chce wyręczyć”._ Ania dała mi buziaka i powiedziała: -” Kochanie weź prysznic a ja powykładam z toreb które przyniosłeś i pójdę do niej żeby nie przychodziła tutaj”. _ i wyszła z łazienki a ja rozebrałem się i wziąłem prysznic,a jak się wycierałem to Ania weszła do łazienki i powiedziała: -” Krzysiaczku to ja idę na górę do B…. , i postaram się szybko wrócić to zjemy kolację i wezmę się za prasowanie i pakowanie prezentów”. _ i dała mi buziaka i wyszła. Po wyjściu z łazienki poszedłem do pokoju i spakowałem do swojej paczki prezenty dla dzieci które kupiłem w Łodzi,a potem uszykowałem ubranie na jutrzejszą podróż,włączyłem telewizor w pokoju Sławka i poszedłem robić kanapki na kolację.Kiedy skończyłem robić kanapki to wstawiłem wodę na herbatę,zaniosłem kanapki i talerzyki do pokoju,a następnie ponieważ chciało mi się jeść to wziąłem ukroiłem sobie kawałek loda i jak zmywałem talerzyk po nim to wróciła od B…. Ania,weszła do mnie do kuchni i powiedziała: -” Kochanie już robię kolacje tylko muszę najpierw do łazienki bo się zesikam”._ i poszła do łazienki a ja zrobiłem herbatę i zaniosłem do pokoju,a jak usłyszałem,że Ania wychodzi z łazienki to wyszedłem do przedpokoju i powiedziałem: -” Aniu kolacja czeka na ciebie już w pokoju”. _ i kiedy wyszła z kuchni i doszła do drzwi pokoju to dodałem: -” Życzę ci smacznego”. -” A ty nie jesz?”. -” Zaraz przyjdę jeść tylko jak pozwolisz to skorzystam z twojego telefonu i zadzwonię do ojca”. -” Jasne kochanie i więcej nie zadawaj mi takich pytań tylko korzystaj ze wszystkiego kiedy będziesz sobie życzył”. -” Dzięki skarbie.W lodówce jest jeszcze ptyś to weź sobie jak chcesz”. -” Jasne,że chcę”. _ i dała buziaka i wróciła do kuchni,a ja zadzwoniłem do ojca i kiedy rozmawiałem to Ania wracała z kuchni z ptysiem do pokoju, ja długo nie rozmawiałem tyle tylko co grzecznościowe co słychać i o której jutro przyjadą do Torunia; kiedy wróciłem do pokoju to Ania była na balkonie i widząc,że już jestem to weszła do pokoju i siadając przy ławie zapytała: -” Co tam u ojca?”. -” Będą jutro u Joli przed 13,a w niedzielę już o10 będą chcieli wyjechać”. -” Co tak szybko? Na obiad nie poczekają?”. -” Na 12 chcą być w sanatorium.A my też nie wiem czy będziemy w niedzielę na obiedzie bo o 15 jest mecz Apatora”. -” Trzeba pomyśleć co Joli powiedzieć,żeby nie miała podejrzeń że tak wcześnie będziemy odjeżdżać”. -” Coś się tam wymyśli”. _ i tak sobie rozmawialiśmy jedząc kolacje,Ania podzieliła się trochę swoim ptysiem chociaż nie chciałem i kiedy skończyliśmy jeść to się podniosłem i powiedziałem: -” Kochanie to ja posprzątam,a ty popakuj sobie co tam masz i miałaś prasować”. -” A co ty masz do wyprasowania kochanie?”. -” Ja już się spakowałem”. -” Dlaczego? Przecież miałam ci zawinąć prezenty dla dzieciaków i koszulę wyprasować”. -” Ale pomyślałem,że to będzie podejrzane że zapakowałem prezenty i do tego jeszcze takim samym papierem jak prezenty od ciebie”. -” Masz racje,ale koszulę dawaj do wyprasowania”. -” Jola wie,że nie lubię prasować i zawsze ona mi prasowała jak do niej jeździłem,to teraz może coś podejrzewać jak będę miał już wyprasowaną”. -” Kochanie u Joli możemy być tak jak twój tata i Jola nie będzie miała czasu na prasowanie ci koszuli,a więc dawaj bez gadania,a ja ci ją wyprasuję”. -” Jest w torbie na wierzchu” _ i poszedłem z naczyniami do kuchni i kiedy pozmywałem,powycierałem i pochowałem naczynia to poszedłem do Ani,która prasowała swoje bluzeczki,a moja koszula wisiała już wyprasowana i powiedziałem: -” Aniu są jeszcze lody,nałożyć ci może teraz?”. -” Jak skończę prasowanie i spakuję się to zrobię kawy i wtedy zjemy sobie. A co jest w telewizji po dzienniku?”. -” Mistrzostwa świata w piłce się zaczynają i mecz będzie”. -” To teraz wieczory przed telewizją będziesz spędzał”. -” Nie do końca skarbie,bo większość meczy będzie w nocy,a od poniedziałku czeka mnie harówa po 12 godzin”. -” A nie wiesz czy czar par dzisiaj będzie?”. -” Po meczu będzie,ale nie pamiętam dokładnie o której”. -” Kochanie rozłóż tutaj wersalkę,to dzisiaj tutaj się prześpimy”. -” W łóżku Sławka?”. _ Ania śmiejąc się powiedziała: -„Taką minę kochanie zrobiłeś jakbyś ze Sławkiem miał spać a nie zemną”. -” Nie oto mi chodzi,tylko jakoś głupio tak w łóżku twojego starego z tobą”. -” Przestań kotuś,a jak mnie bzykałeś w kuchni a stary był tutaj to jakoś nie było ci głupio”._ po chwili zastanowienia powiedziałem: -” Masz rację skarbie,jeszcze trochę a zacznę mieć skrupuły,że ciebie kocham”._ i dałem jej buziaka i podniosłem wersalkę i kiedy chciałem wyjąć z skrzyni wersalki to Ania powiedziała: -” Kochanie pościel starego zostaw i weź naszą”. ” To znaczy jaką?”. _ zapytałem trochę zaskoczony nie wiedząc o co chodzi a Ania z uśmiechem powiedziała: -” Co ty kotuś dzisiaj jakoś nie myślący? Z mojej wersalki weź pościel”._ ja przyniosłem pościel z Ani pokoju,a ona akurat skończyła prasowanie i wyłączając żelazko powiedziała: -” Krzysiaczku teraz proszę,żebyś zachowywał się cicho bo zadzwonię do córuni a potem do starego”. _ i zanim wyszła zadzwonić do przedpokoju to najpierw wystawiła żelazko na balkon; nie podsłuchiwałem o czym rozmawia ze swoją córką Sylwią,ale długo nie rozmawiała,a potem jak rozmawiała ze swoim mężem to stanęła specjalnie w progu pokoju żeby słyszał jej rozmowę; na początku zapytała go o zdrowie,potem czy się jednak zastanowił i przyjedzie jutro do Torunia,a widząc w moich oczach niepewność pokiwała mi głową że nie jedzie jutro do Torunia,a potem zapytała męża: -” Słuchaj,a Krzysiek to gdzie pojechał do tej dziewczyny”._ a po chwili: -” Myślałam,że rozmawiałeś z nim gdzie mieszka ta dziewczyna”. _ i potem po kilku sekundach: -” Dokładnie to nie wiem,bo zostawił kartkę w drzwiach,że będzie między 9 a 10. Myślałam,że może zadzwoni,ale dobra będę kończyć bo jeszcze muszę poprasować i się spakować.Pozdrów tam wszystkich”. _ i wróciła na przedpokój odłożyć słuchawkę,a jak wróciła to zapytała: -” Co ci zrobić do picia,bo ja idę kawę sobie zrobić”. -” Ja zaraz zrobię,a ty kochanie spakuj się. Powiedz tylko o co chodziło tobie,że pytałaś się starego o mnie?”. -„Nie domyślasz się kotuś? On od ślubu jest zazdrosny i podejrzewa mnie,że go zdradzam i wreszcie się doczekał tego,a więc niech mnie nadal podejrzewa,ale nie chcę żeby ciebie podejrzewał bo wtedy może być bardziej czujny i coś zauważy.” -” Ale on mnie podejrzewa”. -” Podejrzewał skarbie,a on przeważnie raz kogoś podejrzewa”. -” Obyś miała rację. To co kawę chcesz? Loda też ci ukroić?”. -„Tak kawę poproszę i do tego lody,a ja idę zapakować prezenty i spakować się”. _ poszedłem do kuchni,nastawiłem wodę,nasypałem kawy do szklanki a sobie nalałem wody sodowej z sokiem i poszedłem do łazienki,po minucie wróciłem do kuchni i ponieważ woda jeszcze się nie gotowała to wziąłem szklankę ze swoim piciem i poszedłem do pokoju gdzie Ania akurat kładła do neseseru prezenty zapakowane w papier: -” To aż tyle rzeczy bierzesz,że w neseser się pakujesz?”. -” Połowę neseseru to zabawki zajmą i tutaj na pewno lalka dla Madzi się nie uszkodzi”._ ledwo usiadłem to woda zaczęła się gotować i poszedłem z powrotem do kuchni,zrobiłem Ani kawę oraz ukroiłem jej duży kawałek loda i jej zaniosłem do pokoju; postawiłem na ławie to wszystko i powiedziałem do Ani która była w swoim pokoju: -” Kochanie chodź,bo lody ci się rozpuszczą”. -” Już idę,tylko Krzysiu nie znajdę podpaski co kupiliśmy w Łodzi”. -” Trzy paczki były w reklamówce,a jedną wzięłaś do swojej torebki”. -” No właśnie i nie widzę nigdzie tych trzech paczek. A nie została jakaś reklamówka w samochodzie”. -” Na pewno nie. Chodź jedz lody,a ja poszukam”._ i poszedłem na najpierw do Sylwii pokoju zobaczyć czy nie została jakaś torba u niej i potem kiedy przechodziłem przez pokój gdzie Ania jadła lody i piła kawę,żeby przejść do pokoju Ani zapytałem: -” Aniu a pamiętasz co w tej reklamówce jeszcze było?”. -” Pamiętam,że z apteki weszliśmy do sklepu zabawkowego i …”. _ nie dałem Ani dokończyć tylko zawróciłem z pokoju Ani i udając się do mojej torby którą zapakowałem powiedziałem: -” To już chyba wiem gdzie są one”. _ i wyjąłem z torby reklamówkę z której wyjąłem prezent dla siostrzeńca Michała i podałem reklamówkę z podpaskami Ani mówiąc: -” Dobrze,że szukałaś tych podpasek bo dopiero byłaby wpadka jakbym u Joli tą reklamówkę wyjął”. -” Właśnie,widzisz,że trzeba na wszystko zwracać uwagę i być czujnym. Chodź skarbie dokończysz te lody bo już nie mogę,a ja przebiorę się do spania i skończę się pakować”._ siedząc na wersalce i jedząc lody patrzyłem na Anie jak się przebiera w swoim pokoju,kiedy była tylko w tych samych spodenkach w których wczoraj spała i w szafce czegoś szukała to podziwiałem jej gołe,duże cycki oraz zauważyłem jakby trochę z chudła,potem wyjęła koszulkę nocną i założyła na siebie,koszulka była bardzo krótka,tak że jak schyliła się do szuflady po bieliznę na jutro i następny dzień to chociaż miała na sobie spodenki to było trochę widać jej plecy,potem wyjęła z szafy granatową bluzkę i spódnicę dżinsową i przyszła do pokoju w którym byłem i pakując swoje rzeczy zapytała: -” Co mnie tak kocie obserwujesz? Jak widzisz dużo nie biorę swoich rzeczy”. -” Skarbie bierz tyle ile potrzebujesz. Ja patrzę i podziwiam twoją urodę”. _ Ania się uśmiechnęła,znowu poszła do swojego pokoju,przyniosła swoją pidżamę i wróciła,a pakując pidżamę do nesesera powiedziała: -” Kochanie słodki jesteś i mam nadzieję,że nie bajerujesz mnie jak to młodzi mówią”. -” Ja już ciebie kochanie z bajerowałem i mam nadzieję,że już mi nie uciekniesz”. _ Ania podnosząc się z kolan powiedziała: -” To już tylko mi buty tylko zostały do spakowania”. _ i podeszła do uchylonego balkonu,otworzyła szerzej drzwi i wzięła żelazko które wcześniej tam postawiła,potem zamknęła balkon i uchyliła lufcik,a poprawiając żaluzje powiedziała: -” Sławek to już by się na mnie darł,że na balkon nago wychodzę”. -” Jakie nago,przecież masz co prawda kusą koszulkę,ale pod spodem masz spodenki i majtki”. -” Ale dla starego byłoby to nago” – ” A jeżeli chodzi o tą nagość to czemu zabierasz pidżamę a nie koszulę nocną. Przecież ciepło jest”. -” Mój stary jest strasznie zazdrosny o twojego szwagra,a więc z przyzwyczajenia wzięłam pidżamę. A propos kotuś twojego szwagra to prosiłabym ciebie,żebyś tak z nim jutro nie pił”. _ i mówiąc to siadła mi na kolanach,a ja odpowiedziałem dając jej najpierw buziaka : -” Przecież skarbie wiesz,że jak prowadzę to piję z umiarem”. -„Wiem Krzysiu,ale znam również Pawła,twojego szwagra i wiem,że będzie ciebie namawiał,a więc proszę ciebie już dzisiaj,żebyś nie pił za dużo żebym nie musiała się przy stole jutro denerwować”. -” Możesz być kochanie spokojna,jeżeli co to tylko zwróć mi uwagę jakbym chciał pić po wódce piwo,bo Paweł zawsze to proponuje”. -” Żartujesz kocie. A niby jak to mam zrobić przy mojej córce i twoim ojcu. Od razu się kapną,że między nami coś jest.Sam musisz być czujny i najlepiej jak usiądziemy z dala od siebie. Najlepiej po tej samej stronie stołu,ale ja z jednej strony a ty z drugiej”. -” Jesteś okrutna skarbie”. -” Ale tak będzie bezpiecznie. Ja kotuś wzięłam normalną bieliznę i pidżamę,żeby Sylwia nic nie podejrzewała,bo zastanawiałam się nad bielizną co mi ostatnio kupiłeś,ale pomyślałam że jak będę spała z córą to może jej się wydać to podejrzane,bo nigdy takiej bielizny u mnie nie widziała”. -” A ona akurat wie co ty nosisz pod spodem”. -” Lepiej wie niż mój stary,a więc wolę nie ryzykować”. -” Nie będę się z tobą kłócił bo ty najlepiej wiesz. Idę zaniosę naczynia i zmyję i się położymy”. -” To oglądaj kochanie te otwarcie i mecz,a ja pozmywam i na noc zmienię sobie podpaskę i się podmyję”. _ pomogłem Ani poznosić naczynia do kuchni i wróciłem do pokoju,zaniosłem swoją torbę i Ani neseser do pokoju jej córki i się położyłem oglądając otwarcie mistrzostw oraz czekając potem na mecz otwarcia; kiedy otwarcie się już kończyło to przyszła Ania i stając przy wersalce powiedziała: -„Kotuś posuń się”. -” Z brzegu chcesz spać?”. -_ zapytałem się przesuwając się zarazem do ściany: -” W nocy mogę wstawać i nie chciałabym ciebie budzić”. -” Ale jakbyś potrzebowała mojej pomocy to śmiało budź mnie”. -” Dobrze kochanie”. _ i leżąc oglądaliśmy mecz gdzie Niemcy grały z drużyną Ameryki Południowej,ale nie pamiętam już jaka to była drużyna, w każdym razie Niemcy wygrały 1:0; oglądając Ania niekiedy pytała się np. co to jest spalony,albo dlaczego mówią rzut rożny skoro nie wyrzucają piłki tylko kopią itp. a ja cierpliwie próbowałem jej wytłumaczyć ; ponieważ mecz był słaby to gdzieś pod koniec pierwszej połowy zapytałem Anię: -” Skarbie,możesz mi odpowiedzieć szczerze na kilka pytań?”. _ Ania odwróciła się na bok twarzą do mnie i powiedziała: -” Jakoś poważnie zacząłeś Krzysiaczku,czyżbym miała się czegoś obawiać?”. _ też odwróciłem się na bok i patrząc w oczy Ani powiedziałem: -” Niczego nie musisz się obawiać moja księżniczko”. -” To odetchnęłam mój królewiczu”. _ i dała buziaka,potem drugiego i następnego aż zaczęliśmy się całować namiętnie,ale w pewnym momencie Ania przerwała to i lekko mnie odepchnęła i wstając z wersalki powiedziała: -” Zapomniałam siatki na włosy założyć i po nocy może nie być śladu,że byłam u fryzjera”._ i wyszła do przedpokoju,gdzie zapaliła światło i słychać było jak otwiera i zamyka szafkę,po 2 minutach zgasiła światło i wróciła z siatką na głowie,a kładąc się z powrotem obok mnie zapytała: -” I jak teraz też ci się podobam?” -” Aniu nie wiem co byś na siebie założyła to i tak będziesz najpiękniejszą i najseksowniejszą kobietą”. -” Och ty moje kochanie,teraz już przesadziłeś z tą seksowną”. _ mówiąc to Ania leżała na boku oparta na łokciu a drugą ręką głaskała mnie po głowie i mówiła dalej: -” Duża dupa,wałki na brzuchu i gdzie tu seksi”. _ uniosłem do góry jej koszulkę tak żeby odkryć jej brzuch i powiedziałem: -” Gdzie ty kochanie tu widzisz wałki,najwyżej jeden mały cudowny wałeczek”. -” Ale czarujesz mnie skarbie.Niech ci będzie,ale chciałeś mnie o coś zapytać?”. -” Powiedz Aniu tak szczerze kiedy mnie pokochałaś i co wcześniej o mnie myślałaś”. _ Ania położyła swoją dłoń na mojej dłoni którą głaskałem ją po brzuchu i głaszcząc mnie po niej mówiła: -” Co myślałam o tobie zanim zostałeś chrzestnym Madzi to dobrze wiesz i nie wracajmy do tego. Potem zauważyłam twoją przemianę na innego,lepszego człowieka,ale nic staremu o tym nie mówiłam jak i też Sylwii bo jakoś nie mogłam uwierzyć,że to już na stałe i jak dobrze wiesz kiedy stary ciebie wychwalał to studziłam jego zachwyty i można powiedzieć,że dobrze się stało że nie podzieliłam się swoimi spostrzeżeniami na twój temat staremu bo mogę nadal udawać,że nie ufam do końca w twoją przemianę”. -” A jak długo zamierzasz to robić przed Sławkiem”. -” Od prawie roku tak oszukuję starego we wszystkim,że sama się dziwię sobie,że tak potrafię.A co do ciebie kochanie to stopniowo niby kruszeję i patrzę na twoją poprawę i niby zaczynam wierzyć,że to może być na stałe. Nie mogę być ciągle na nie wobec ciebie bo staremu mogłoby się wydać to podejrzane. Nie jest aż tak głupi i widzi ile nam pomagasz”. -” Wiesz kochanie ostatnio się zastanawiałem czy Sławek jednak czegoś nie podejrzewa o nas i te jego gadki i przeprosiny mnie to nie specjalnie żebyśmy poczuli się pewnie”. -” Dobrze go znam i zapewniam ciebie skarbie,że jakby chociaż odrobinkę coś podejrzewał toby nie wytrzymał i się wygadał,a nie robił podchodów.Ale czujność i tak cały czas musimy zachowywać”. -” Jasna sprawa,a kiedy tak naprawdę mnie pokochałaś?”. -” Przez cały czas byłeś dla mnie tylko bratem Joli i nie myślałam o tobie jak o facecie. Zmieniło się to jak mnie wymacałeś w naszym starym mieszkaniu w kuchni lub na działce. Nie pamiętam dokładnie kiedy zaczęłam patrzeć na ciebie jak faceta”. -” I od tamtego momentu zaczęłaś fantazjować o seksie zemną?”. -” Spokojnie kochanie,nie było żadnych fantazji tylko parę razy przyśniło mi się jak w kuchni dobierasz się do mnie od tyłu”. -” A kiedy uwierzyłaś,że naprawdę ciebie kocham i też zaczęłaś coś do mnie odczuwać”. -” Przepraszam ciebie skarbie ale dość długo myślałam,że chodzi ci tylko o jak wy to mówicie zaliczenie mnie i ponieważ podobały ci się moje cycki to chciałeś się zemną ruchać”. -” Ale ty mi się cała podobałaś i nadal podobasz włącznie z cyckami”. _ i dałem jej delikatnego buziaka,a ona dalej mówiła : -” Wiem skarbie,ale wtedy tak myślałam. Pierwszy raz o tym,że jednak naprawdę mnie kochasz pomyślałam po wizycie mojego brata,ale raz dwa wybiłam sobie to z głowy i potem cały czas to odrzucałam bo było mi tak wygodnie żeby samej się nie angażować,a zarazem cały czas uprawiać z tobą seks. Ale kiedy stary był na poligonie i ja byłam chora to już byłam pewna,że bardzo mnie kochasz i potem tylko się upewniałam jak remontowałeś to mieszkanie i pomagałeś w przeprowadzce”. -” Mimo wszystko nadal mnie kochałaś?”. -” Nie byłeś mi obojętny,stawałeś powoli się kimś ważnym dla mnie,ale cały czas walczyłam bo bałam się bardziej zaangażować. Bałam się,że pokocham ciebie mocno a ty mnie porzucisz bo znudzi ci się stara baba co ma męża” -” Dobrze wiesz kochanie,że to niemożliwe”. -” Wszystko jest możliwe,ale mam nadzieję kochanie,że to jedno akurat nie. Kiedy wyjechałam na wieś ze starym to już na drugi dzień brakowało mi ciebie. Naszym rozmów,pieszczot,przytulania czy pocałunków. Na następny dzień było jeszcze gorzej i wtedy zrozumiałam,że ciebie kocham i nie potrafię należycie się skupić i cokolwiek robić jak ciebie niema w pobliżu”._ przytuliłem ją do siebie i pocałowałem w czoło,a potem powiedziałem: -” Nie martw się kochanie,nie zostawię ciebie i wierzę,że nadejdzie taki dzień,że odejdziesz od Sławka i zamieszkamy razem. Ja będę cierpliwie czekał”. -” Krzysiaczku mój kochany też wierzę w to,bo bardzo tego pragnę i mam nadzieję,że w ciągu trzech lat wszystko się wyjaśni”. _ przytuliliśmy się do siebie i zaczęliśmy oglądać czar par,który już trwał i po północy kiedy się skończył Ania wstała i wyłączyła telewizor,a potem z powrotem się położyła i przytulając się do mnie powiedziała: -” Śpijmy już kochanie,bo rano trzeba wstać”. -” Dobranoc skarbuś”. -” Dobranoc”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *