Od szantażu do miłości 38.

Od szantażu do miłości 38.

Zdejmując pomału marynarkę i wieszając ją krześle nie mogłem uwierzyć w swoje szczęście i marzyłem,żeby ta chwila trwała jak najdłużej. Z tej zadumy wyrwało mnie wejście do pokoju Ani,która zdjęła peniuar a potem stanik mówiąc: -” Trochę za ciasny ten stanik bo mi cycki upijają w nim”. -” Nie było większych”. _ zapytałem odpinając powoli guziki od koszuli,a Ania odpinając pończochy od pasa a potem zdejmując go i pończochy powiedziała: -” Były tylko jeszcze mniejsze rozmiary tych kompletów,a ja chciałam tym napisem na majtkach zrobić ci przyjemność”. _ i potem zdejmując majteczki zapytała: -” Co ci skarbie? Co tak pomału ci idzie to rozbieranie.Może nie masz ochoty na mnie”. -” Przepraszam kochanie,ale chcę żeby ta chwila trwała jak najdłużej bo cały czas nie mogę uwierzyć w swoje szczęście”. _ Ania naga zbliżyła się do mnie i odpinając mi spodnie powiedziała: -” Wierz mi Krzysiaczku,że też bym tego chciała,ale niestety ciągle będzie nas gonił czas”. -” Jeżeli kochamy się to odejdź od Sławka”. _ Ania usiadła na rozłożonej wersalce i wzdychając powiedziała: -” I właśnie dlatego bałam się powiedzieć tobie,że kocham ciebie,bo wiedziałam,że będziesz drążył ten temat”. -„Kochanie bo…”. _ ale Ania mi przerwała i powiedziała: -” Skarbie obiecuję,że porozmawiamy o tym,ale teraz nie psujmy sobie tego wieczoru. Rozbieraj się i chodź do mnie bo chcę się namiętnie kochać dzisiaj tak jakby to była nasza noc poślubna”. -” Kochanie mam nadzieję,że taka noc nadejdzie”. _ i zdjąłem szybko spodnie i slipy,a potem zdejmując skarpetki Ania zaczęła mnie całować po plecach i kiedy zdjąłem skarpetki to odwróciłem się do niej i tak siedząc nago wpadliśmy sobie w ramiona i namiętnie się całowaliśmy przez dłuższą chwilę aż pomału się położyliśmy cały czas się całując. Tak leżąc i patrząc sobie w oczy ona głaskała mnie po policzku a ja ją po głowie aż wreszcie powiedziałem: -” Kochanie tyle mi dzisiaj już szczęścia dałaś,że mógłbym tak leżeć i patrzeć tylko na ciebie”. -„A ja chcę ci tyle powiedzieć skarbie,ale szkoda czasu dzisiaj na gadanie”. _ i położyła się na mnie i całowała mnie żarliwie po klacie a potem namiętnie w usta i znowu po klacie i moich sutkach,a ja w tym czasie głaskałem ją po pupie i plecach,aż wreszcie położyła się na plecach i powiedziała: -„Chodź skarbie,bardzo ciebie pragnę”. _ a więc ucałowałem ją mocno i gorąco w usta a potem przechodziłem niżej przez piersi do pępka i znowu w górę,ale za drugim razem już po pępku z szedłem niżej całując jej zarost przy cipce,potem uda od wewnątrz aż dotarłem do jej wilgotnej pipki i ledwo zacząłem ją lizać i penetrować językiem to zamruczała i powiedziała: -” Och jak cudownie skarbie”._ i rękoma złapała mnie za głowę i mocniej ją docisnęła do swojej muszelki jednocześnie ściskając ją udami i ledwie trochę popracowałem językiem w jej norce to Ania doszła i zaczęły wypływać jej soczki,które spijałem a jak poluzowała uda na mojej głowie to z powrotem zacząłem iść ku górze całując ją wszędzie,aż doszedłem do ust i żarliwie znowu całowaliśmy się. Po jakimś czasie zaspokojeni pocałunkami kiedy nasze oczy się spotkały Ania wyszeptała: -” Kocham ciebie skarbie”. -” Ja ciebie też najdroższa”. — „Pragnę ciebie,weź mnie skarbie”. _ nic nie mówiąc zacząłem pieścić i całować jej piersi,ona zaczęła pomrukiwać co mnie nakręcało i czując,że mój sprzęt już jest gotowy klęknąłem pomiędzy jej nogami i najpierw jedną a potem drugą jej nogę zarzuciłem sobie na ramiona i delikatnie wszedłem w nią a potem coraz mocniej ją posuwałem,a ona coraz mocniej jęczała rękoma ściskając moje ręce które trzymałem na jej udach.Czując po wbitych paznokciach w moje ręce,że Ania już dochodzi to przyśpieszyłem i w ostatniej chwili wyjąłem i prysnąłem spermą na jej brzuch i nogi. Kiedy wszystko wytrzepałem spojrzałem na Anię,miała oczy zamknięte i ciężko oddychała i dopiero jak całowałem ją po udach otworzyła oczy i się uśmiechnęła,a potem zabrała swoje ręce z moich rąk i szeroko je rozkładając powiedziała: -” Chodź do mnie i przytul mnie”. _ zdjąłem pomału jej nogi z moich ramion i kładąc się na boku obok Ani,objęliśmy się i mocno do siebie się przytuliliśmy a po chwili powiedziałem: -„Wszystko bym oddał,żeby ta chwila trwała wiecznie”. -„Wiem skarbie”. _ i potem zerkając na swój zegarek na ręku dodała: -„Cholera jak ten czas leci.Skarbuś musimy pomału wstawać bo już jest 19.10″. -” O której Sławek ma przyjechać?”. -” Nie wiem,mam nadzieję,że nie przyjedzie tym o 19.15 bo raczej by nie zdążył,a potem jest pociąg z Warszawy u nas o 20.07,a następny o 20.56″. -„Nie chce mi się Aniu wstawać”. -„Mnie też nie,ale chyba nie zostawisz mnie samej z tym bałaganem?”. -„Co trzeba zrobić?”. -” Są naczynia do umycia, w dużym pokoju trzeba też sprzątnąć do końca,żeby stary nie widział,że było przyjęcie”. -„Dobra wstaję,bo dużo czasu nam nie zostało tylko najpierw szybka kąpiel”. _ i się podniosłem,a Ania też wstając powiedziała: -” To ja w tym czasie zmienię pościel”. -„To nie idziesz się kąpać”. -” Nie teraz,bo wiem jak ta nasza wspólna kąpiel się może skończyć,a nie mamy czasu skarbie na dalsze figle”. _ i dała buziaka i kiedy miałem wychodzić z pokoju zadzwonił telefon,a więc się wróciłem a Ania poszła do telefonu. Kiedy ona rozmawiała to ja pozbierałem swoje skarpetki i slipy,i po cichu wyszedłem z pokoju Ani do drugiego pokoju i kiedy byłem pośrodku tego pokoju to nagle usłyszałem pisk Ani z przedpokoju,a jak się okazało było to ze szczęścia. Ja stanąłem jak wryty po środku tego pokoju,a Ania wleciała uradowana jak nastolatka i mało co by mnie nie przewróciła skacząc na mnie i obejmując mnie rękoma za szyję a nogami za biodra powiedziała: -” Skarbie mamy całą noc dla siebie.Ale się cieszę jak cholera”. _ i zaczęła mnie całować szaleńczo po całej twarzy.Stojąc tak po środku prawie ciemnego pokoju,bo żaluzje były zaciągnięte i padało tyko światło z pokoju Ani oraz z przedpokoju,wreszcie Ania się zmęczyła i tylko rękoma mnie obejmowała,a nogami mnie puściła i stanęła na dywanie to wtedy zapytałem: -” Też jestem szczęśliwy,ale co się stało”. -„Od 6.30 ma mieć badania laryngologiczne i twój ojciec zaprosił go do siebie na noc,bo też rano będzie wiózł twoją macochę do szpitala na jakieś badania. Czy to nie cudownie skarbie”. -„Cudownie kochanie i żeby tak nam szczęście zawsze dopisywało”. -„Będzie nam dopisywało,bo w czwartek po starego przyjeżdżają od niego ze wsi i przez półtora tygodnia go nie będzie”._ i dała mi buziaka,a potem dodała : -„To teraz skarbie możemy pójść razem się wykąpać”. _ i trzymając się za ręce poszliśmy do łazienki i kiedy ja puszczałem wodę do wanny to Ania usiadła na sedesie i zrobiła siusiu i jak wycierała papierem cipkę to zapytała: -” Co się tak patrzysz? Nie widziałeś jak kobieta sika”. -„Nie widziałem i nie interesuje mnie to.Patrzę na ciebie kochanie i podziwiam twoją urodę”. _ Ania się uśmiechając powiedziała: -„Milutki jesteś skarbie,ale prędzej uwierzę,że patrzysz jak mi przybyło co nie co przez te 2 tygodnie na wsi”._ zakręcając wodę odpowiedziałem: -” Nic takiego nie zauważyłem. Ania a to pewne ze Sławek wróci jutro czy może niespodziankę chce ci zrobić i wróci jeszcze dzisiaj”. -” Błagam nawet tak nie mów.Rozmawiając z nim słyszałam rozmowę twojego taty z Ireną”. -” W porządku tylko chciałem się upewnić”. _ i wszedłem do wanny a Ania stała przy wannie i trzymając się za brodę o czymś myślała,to ja wyciągnąłem rękę i łapiąc ją za cipkę zapytałem: -” O czym tak myślisz,wchodź do wody”. -„O mam pomysł. Zaraz wejdę, a ty przez moment zachowuj się cicho bo pójdę zadzwonić do twojego taty i żeby upewnić się,że stary jest u nich i zostanie na noc zapytam się twojego ojca co to za badania i czy to coś poważnego”. _ i odtrąciła moją rękę z cipki i poszła zadzwonić,a że nie zamknęła drzwi to słyszałem co mówiła: -” Witam,tu Anka L…. , z tej strony”. -„Nie,nie ze Sławkiem może później,chciałabym ciebie zapytać co to za badania ma mieć jutro i czy to coś poważnego”. _ i potem nastała przez minutę cisza w której Ania tylko wypowiadała 2 słowa „tak” abo „aha”, a potem domyślając się,że rozmawia z moim ojcem zapytała: -” Dziękuję i mam nadzieję,że mnie nie oszukujesz i jest wszystko w porządku”. _ a po chwili: -„Jeszcze raz dziękuję za wszystko i za przenocowanie Sławka,a teraz jakbyś mógł poprosić Sławka”. -” Jak tam się czujesz”._ milczenie a po chwili: -” Zadzwoniłam,bo się martwiłam i bałam się,że nie powiedziałeś mi prawdy żeby mnie nie martwić”. _ a po chwili zakończyła rozmowę mówiąc: -” Dobra to jutro porozmawiamy jak wrócę z pracy,a teraz idź do gospodarzy i pozdrów ich”. -” Dziękuję i dobranoc”. _ i wróciła Ania do łazienki i z zadowoleniem powiedziała: -” Teraz możemy już spokojnie się wykąpać i zaplanować resztę wieczoru i noc”. _ i weszła do wanny,dała mi buziaka a potem usiadła w niej plecami do mnie.Kąpiąc się poinformowałem ją,że jutro rano jadę do stolicy i po udzieleniu jej odpowiedzi po co tam jadę i o której zaczęła planować resztę wieczoru,a więc jak się wykąpiemy to pozmywamy naczynia,a potem zrobimy kawy nakroi ciasta i przy tym sobie porozmawiamy.Z łazienki wyszliśmy przed 20 prawie nadzy,bo ja założyłem Sławka szlafrok,który ledwo mi tyłek zakrywał i nie zawiązywałem go,a Ania zarzuciła na siebie przezroczysty biały peniuar i też go nie zawiązywała. Zmywałem naczynia i dając potem Ani do wytarcia dawaliśmy sobie całuska i po którymś takim całusie zapytałem: -” Kochanie przyznaj się,zadzwoniłaś do mojego ojca bo chciałaś sprawdzić czy Sławek będzie u nich nocował czy dlatego,że martwiłaś się o niego”. _ Ania uśmiechnęła się,potem dała buziaka i powiedziała: -„Mam nadzieję skarbuś,że nie będziesz tak zazdrosny jak Sławek,bo nie lubię tego”. -„Ja mu się nie dziwię,trudno nie być o ciebie zazdrosnym”. -” Tylko bez zapalczywej zazdrości bo nie lubię tego,a wracając do twojego pytania to ty zasiałeś niepewność ze Sławek może przyjechać jednak dzisiaj i żeby się upewnić,że nie przyjedzie to zadzwoniłam do twojego ojca.Żeby nie wzbudzać podejrzeń musiałam coś wymyślić i to mi przyszło do głowy,że niby się martwię”. -” To fajnie to wymyśliłaś bo nie tylko upewniłaś się,że Sławek nie wróci to znając mojego ojca to na pewnego ciebie teraz wychwala jaka to z ciebie dobra żona skoro zamartwiasz się o męża”. -” I co w tym złego?”. -„Nic kochanie,tylko bardzo dobrze to wymyśliłaś bo oprócz tego,że dowiedziałaś się co chciałaś to jeszcze Sławek pomyślał, że martwisz się o niego i nie będzie taki podejrzliwy”. -” Co najśmieszniejsze w tym wszystkim,że on najmniej o ciebie jest zazdrosny”. -„Ale jednak jest zazdrosny o mnie”. -” Można by rzecz,że był,bo chyba już przestał”. _ i wstawiając wodę na gaz mówiła: -” Ostatnio przed wyjazdem się pokłóciliśmy jak poszedłeś do siebie i wypomniał mi,że częściej z tobą jeżdżę nic z nim”. -„I co”. -„Wykrzyczałam mu,że sam mnie wszędzie z tobą wysyła tak jakby mu o coś chodziło. A potem poszłam na całego i dodałam,że jak ma mnie dosyć i chce mnie wepchnąć w ramiona innego to źle wybrał,bo ty jesteś dla mnie zdecydowanie za młody i nie w moim typie”. _ podeszła do mnie i dała mocnego całusa w usta,a potem dodała: -” Przepraszam za tego typa.A potem dodałam jeszcze,że może jest w zmowie z tobą i ty go informujesz czy udało ci się mnie poderwać”. -” Ale mocno mu pocisnęłaś. I co on na to?”. -” Że mam chore pomysły,ale nie byłam dłużna i powiedziałam mu,że on jest chory,ze swoimi podejrzeniami”. _ myjąc ostatni talerz powiedziałem: -” To muszę coś wymyślić,żeby przestał mnie podejrzewać”. -” Możesz,ale chyba jesteś ostatni,którego by podejrzewał”. -„Coś mówił”. -” Nie,ale dobrze go znam,ale zaraz ci powiem dlaczego,a na razie nasyp kawy do szklanek bo zaraz woda się zagotuje a ja ukroję ciasta.Chyba,że jesteś głodny kotuś to kolację ci zrobię”. -„Nie dzięki,dokończ dlaczego przestałem być podejrzany dla Sławka”. -” Ależ ciekawski jak kobieta jesteś,ale zaraz opowiem co się wydarzyło na wsi tylko nakremuję sobie troszkę ręce bo coś suche mam,a ty Krzysiu osłodź nam kawę,żeby nie brać cukru do pokoju”. _ i wyszła do łazienki,ale po chwili wróciła,kiedy ja zalewałem kawę,a ona wcierając krem w dłonie powiedziała: -” Będąc na wsi zmuszałam się,żeby być wesołą jak nie byliśmy sami i któregoś razu do bratanka Sławka przyjechali teście,takie miłe starsze małżeństwo i dużo rozmawiałam ze starszym panem i Sławek miał o to pretensje jak oni pojechali i się kłóciliśmy a to wszystko słyszała Madzia( żona bratanka Sławka),która potem mnie o to zapytała na ganku.Nie chciałam na ten temat z nią rozmawiać,ale zobaczyłam jak z pokoju wyszedł Sławek i schował się w sieni za drzwiami, a więc zaczęłam jej mówić,że wujek jest chorobliwie zazdrosny i nie wiem co mam robić,bo najpierw każe mi być przyjemną dla sąsiada Krzyśka,to oczywiście o tobie kotuś mowa”. _ złapała łyka kawy i biorąc talerz z ciastem i puste talerzyki powiedziała: -” Skarbie weź kawę i chodźmy do pokoju,tam usiądziemy i ci dokończę,tylko proszę nie gaś światła na razie bo najpierw zapalę na przedpokoju”_ i jak zapaliła światło na przedpokoju to ja zgasiłem w kuchni i wziąłem kawy.Kiedy wszedłem do pokoju to Ania nachylona nad ławą rozstawiała talerzyki a ja patrząc tak na nią nie mogłem się powstrzymać i wypaliłem: -” Nie widziałem nigdy tak pięknych pośladków nawet u aktorek w filmach. Twoja dupa jest idealna”. -” Mógłbyś być bardziej subtelny,ale jeżeli mówisz prawdę to podoba mi się to”. -” Tobie mówię tyko prawdę”. -„I niech tak zostanie”. _ siadłem w fotelu,a Ania trzymając talerzyk z ciastem usiadła mi na kolanach kładąc nogi na poręczy fotela i dając mi jabłecznika na łyżeczce powiedziała: -” I jak dobre.Ale pamiętaj tylko prawda,nie bój się mów szczerze”. _ chociaż nie był to duży kawałeczek na łyżeczce to gryzłem dość długo a potem udawałem,że przeżuwam aż Ania nie wytrzymała i zapytała: -” I jak.Czemu nic nie mówisz”. _ pomlaskałem jeszcze trochę i zacząłem mówić: -„No nie wiem,jakby coś nie tak”. _ widząc zmartwione spojrzenie Ani szybko dodałem: -„Jak zwykle kochanie wspaniały,jak mojej mamy”. -” Och ty cholerniku”. _ i klepnęła mnie delikatnie w klatę,a potem dodała: -” Masz szczęście,że dodałeś,że smakuje jak twojej mamy bo byłoby po tobie.A już się martwiłam,że nie dodałam jakiegoś składnika bo kilka rzeczy na raz robiłam”. -” Przepraszam kochanie,ale cudownie wyglądasz jak się denerwujesz”. -” W porządku wybaczam,ale tylko dlatego,że dzisiaj świętujemy twoje urodziny”. -” A więc w takim razie proszę dokończ o czym rozmawiałaś z Magdą”. _ karmiąc mnie jabłecznikiem mówiła: -” A więc tak jak mówiłam powiedziałam jej,że wujek najpierw każe mi uprzejmą dla ciebie,wydzwania do pracy żebym ciebie poprosiła żebyś pojechał zemną na działkę po kanister z benzyną,a potem robi mi wymówki,że coś ostatnio mila się dla ciebie zrobiłam i wszędzie z tobą jeżdżę. A potem zapytałam Magdę czy to nie jest chore,że wujek zachowuje się najpierw tak jakby chciał mnie popchnąć w ramiona tego gówniarza”._ w tym momencie oparła lewym bokiem o moje prawe ramię i całując mnie w policzek powiedziała: -” Przepraszam za tego gówniarza,ale musiałam tak powiedzieć,żeby zabrzmiało wiarygodnie i jeszcze co innego”. -„Domyślam się kochanie.Mów dalej”. -„Powiedziałam potem Magdzie,że nie wiem czemu wujek to robi,bo ja ciebie ledwo tolerowałam dlatego,że jesteś bratem mojej najlepszej przyjaciółki. I chociaż widać,że się zmieniłeś na korzyść i bardzo nam pomagasz to jakoś nie potrafię tobie całkowicie zaufać”. -” I co na to Magda.A stary cały czas stał za drzwiami i podsłuchiwał was”. -” Magda spytała się co zamierzam z tym zrobić,a ja wiedząc że stary nadal stoi za drzwiami to powiedziałam,że nie mam pojęcia co robić. Bo tak nagle omijać ciebie nie mogę bo pracujemy razem,a ponadto co wtedy swojej przyjaciółce powiem,że jej brata omijam,a ona Sylwię u siebie za darmo na okres studiów przyjęła dzięki czemu jestem spokojniejsza,że jest pod dobrą opieką”. -” I co Sławek coś potem wrócił do tego tematu”. -” Nie,ale jak byliśmy u moich rodziców to poprosił,żebym zadzwoniła do ciebie czy byś nie przyjechał po nas,a ja mu powiedziałam żeby sam sobie zadzwonił bo potem znowu będzie miał pretensje”. -” I co,bo przecież ty zadzwoniłaś po mnie”. -” Przepraszał mnie i przyznał się,że podsłuchiwał moją rozmowę z Magdą i wie,że skrzywdził mnie bardzo myśląc,że nadskakuję tobie,żeby się odwdzięczyć tobie za załatwienie mi pracy.Ja mu jeszcze powiedziałam,że taka mi awanturę zrobił jakby mnie o romans z tobą podejrzewał,ale on zaklinał się,że nawet tak nie pomyślał,bo przecież wie o moim uprzedzeniu do ciebie,a ponadto jesteś dużo młodszy ode mnie. I tutaj ma racje”. -” Ale co ma wiek do miłości,a poza tym kochanie wyglądasz jakbyś jeszcze 30 nie miała”. -” A już myślałam,że powiesz,że wyglądam na 18 lat”._ i dała mi gorącego buziaka,a potem powiedziała: -” Napijemy się wina skarbie. Tobie dużo nie dam bo rano będziesz prowadził ale po lampce wypijemy i koniec gadania o starym,a porozmawiamy o nas. Dobrze”. -„Bardzo chętnie”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *