Od szantażu do miłości 35.

Od szantażu do miłości 35.

W piątek 27 maja było trochę roboty w warsztacie i dopiero koło 11 korzystając z wolnej chwili poszedłem do biura pod jakimś pretekstem. W biurze oprócz Ani była szefowa którą zagadnąłem o szefa, chociaż wiedziałem,że pojechał przed godziną do fabryki po części,a potem zapytałem ją czy mamy się brać za tego starego wartburga czy za poloneza ich znajomych.Kazała mi usiąść a ona zaraz się dowie i zadzwoni do męża na komórkę ( komórki posiadali tylko nieliczni wtedy i oprócz mojego szefostwa znałem tylko jeszcze 2 osoby z naszego miasta co posiadały komórkę) i jak dzwoniła to Ania zapytała czy będę mógł ją dzisiaj po pracy odwieź do domu bo Sławek nie będzie mógł po nią przyjechać. Nie zdążyłem odpowiedzieć bo szefowa szybko skończyła rozmowę i powiedziała do mnie; -” Panie Krzyśku mąż powiedział,żeby poloneza nie ruszać bo jeszcze nie uzgodnił co ma być w nim wymienione”. _ a potem zwracając się do Ani powiedziała; -” Pani Aniu,pani już tyle roboty odwaliła,że może pani wyjść godzinę wcześniej i spokojnie wyszykować się do wyjazdu”. -” Bardzo dziękuję pani,ale jeszcze trochę zostało do zrobienia i nie chciałabym pani z tym zostawiać samej”. -” Spokojnie,wróciła już pani poprzedniczka i zaraz wpadnie to mi pomoże”. _ Ania spojrzała na szefową z zaniepokojeniem ale zanim zdążyła o coś zapytać to szefowa ją wyprzedziła i powiedziała; -„Ale proszę się nie martwić pani Aniu nadal pani będzie pracować,bo jak pani widzi roboty jest dużo a Basia będzie tylko z doskoku nam pomagać”. _ uspokojony powiedziałem tylko,że wejdę po Anię jak będę przebrany i poszedłem na warsztat: po pracy poszedłem się wykąpać i jak się ubrałem poszedłem do biura i jakie było moje zdziwienie kiedy nikogo tam nie było,ale jak wyszedłem przed warsztat to zobaczyłem Anię siedzącą na ławce i opalała twarz: widziałem jak faceci którzy skończyli pracę i wychodzili do domu patrzą na nią a przede wszystkim na jej cycki które wspaniale się uwidoczniały spod jej białej bluzeczki i białego stanika: wtedy poczułem jakby gniew i żal,że nie mogę się nią pochwalić,że jest moją kobietą,którą bardzo kocham i idąc do samochodu nie podszedłem do niej tylko powiedziałem w jej kierunku; -„Jedziemy,bo ja już gotowy”. _ i otworzyłem drzwi od swojej strony,ale wiedząc że Ania bardzo ceni szarmanckie zachowania facetów wobec kobiet to szybko obszedłem samochód i otworzyłem drzwi od strony pasażera i jak Ania wsiadła to zamknąłem za nią i potem kiedy ja siadałem za kierownicą to się zapytałem; -„To gdzie jedziemy?”. -” Na działkę do mnie”. _ odpowiedziała Ania i widząc mój uśmiech na twarzy dodała: -” Ale nie wyobrażaj sobie za dużo,Sławek wie,że tam jedziemy”. -” Tylko nie mów,że on tam będzie”. -” Chyba nie,bo sam zadzwonił i kazał ciebie poprosić,żebyś zawiózł mnie na działkę i żebyśmy wzięli kanister z benzyną co mu załatwiłeś z miesiąc temu”. -” Znając Sławka to myślę,że nie przyjedzie i mamy godzinkę dla siebie kochanie „. -” Nie tak do końca kochanie,bo jak zadzwonił to powiedziałam mu,że zwolniłam się pół godziny,żebyś nie czekał na mnie za długo”. -„Czemu mu o tym powiedziałaś?”. -„Dlatego,że jakby znowu zadzwonił to i tak by się dowiedział o tym i nawet o tym byśmy nie wiedzieli,a tak to jest szansa,że już nie dzwonił,a nawet jak zadzwonił to jestem kryta bo mówiłam,że wyjdę wcześniej”. _ i tak rozmawiając dojechaliśmy na działkę i kiedy Ania wyjmowała z torebki klucze żeby otworzyć altankę zapytałem: -„A ty co tak ciepło się ubrałaś dzisiaj?” _ Ania oprócz białej bluzki z krótkim rękawem miała na sobie spodnie dżinsowe i marynarkę w kratkę którą miała zdjętą i trzymała na ręku: -” Rano nie było za ciepło,a poza tym wczoraj po twoim wyjściu zrobiłam pranie.Nie zdecydowałam zresztą jakie ciuchy wezmę na wyjazd i założyłam spodnie które jutro założę na drogie”. _ i mówiąc to otworzyła drzwi od altanki,a potem dając mi klucze powiedziała: -” Kochanie weź klucze i pójdź na tył altanki do komórki po kanister. Sławek mówił,że schował go za deskami na końcu komórki po środku”. -” Myślę,że znajdę szybko”. _ i rozejrzawszy się wcześnie biorąc od Ani klucze pocałowałem ją,ale od razu mnie odepchnęła i chowając się do altany cicho powiedziała: -” Oszalałeś,ktoś mógł zobaczyć”. _ ale nie chcąc tracić czasu nic nie powiedziałem tylko poszedłem na tył altany do komórki i po wejściu do niej na samym końcu widząc stojące deski tam się udałem i zadowolony wyjąłem kanister z benzyną i zamknąwszy komórkę wróciłem do altanki gdzie Ania zmywała jakieś naczynia i widząc mnie wchodzącego z kanistrem powiedziała: -„Zwariowałeś całując mnie na widoku.Sąsiedzi mogli to zobaczyć”. -” Kochanie spokojnie,rozejrzałem się dokładnie i jest tylko ktoś od F…., a od tamtej strony ciężko zobaczyć przód waszej altanki i do tego stałaś za drzwiami”. -” Ale mógł ktoś przechodzić”. _ skończyła myć i wzięła się za wycieranie naczyń a stanąłem za nią i objąłem ją i całując ją w uszko szeptałem: -” Nie gniewaj się już kochanie,ja po prostu zaczynam już tęsknić za tobą”. -” Nie gniewam się,jestem zła tylko na starego.Porobił na zewnątrz wszystko co chciałam,ale jak widzisz w środku zrobił tylko bałagan”. -” Zaraz kochanie uspokoję ciebie”. _ i całując ją po karku zacząłem odpinać guziki od jej bluzki: -” Krzysiaczku co robisz?”. -” Nie chcę ci bluzki pognieść”. -” Ale nie mamy czasu,a muszę jeszcze posprzątać”. -„Dasz mi klucze to ja wszystko posprzątam na błysk,a jak wrócimy to powiesz,że musiałaś sprzątnąć po nim i dlatego zeszło nam dłużej”. _ odwróciła się twarzą do mnie i uśmiechając się powiedziała: -” Nieźle to wykombinowałeś”. _ i dała mi gorącego i namiętnego całusa,a potem powiedziała: -” Wyjdź na zewnątrz i dyskretnie niby coś robiąc rozejrzyj się,a potem wróć i zamknij drzwi”. _ zrobiłem szybko o co prosiła i po niecałych 2 minutach wróciłem do altanki i zobaczyłem Anię tylko w białych majteczkach,która rozkładała poduszki i kołdrę na ich stary tapczan a potem zdjęła majteczki i kładąc na krzesło gdzie leżała reszta jej garderoby powiedziała: -” Zamknij okno i zasłoń zasłonę,żeby nikt nas nie podejrzał”. _ i naga położyła się,a ja zrobiłem co chciała i zacząłem się rozbierać,a ona patrząc na mnie powiedziała: -” Pośpiesz się bo nie mamy za dużo czasu”. -„Proszę jaka spragniona”. _ i prawie wskoczyłem na tapczan obok niej,ona położyła jedną nogę na na mnie i powiedziała; -” Ty mój napaleńcu,tylko nie podrap mnie na twarzy”. _ i głaszcząc mnie po twarzy i głowie po chwili położyła się na plecach i powiedziała; -” Krzysiu zróbmy to szybko,bo naprawdę musimy zaraz wracać”. _ zacząłem całować ją po cyckach ściskając je rękoma a Ania po chwili szeroko rozszerzyła nogi zapraszając mnie do swojej cipki: po wszystkim spuściłem się na jej brzuch i padłem obok,ale po chwili pocałowała mnie kładąc się na mnie,ale nie chciała dalszego seksu tylko powiedziała: -” Wstajemy kochanie,bo stary zacznie coś podejrzewać”. _ i przekręciła się na drugą stronę tapczanu i wstała udając się zlewozmywaka biorąc po drodze ze swojej torebki chusteczki i wycierając nimi swój brzuch i krocze powiedziała: -” Mógłbyś Krzysio poszukać sobie jakieś dziewczyny…”. -” Kocham ciebie Aniu i nawet nie wierz jak bardzo”. _ przerwałem jej,a ona po wytarciu chusteczkami mojej spermy zaczęła się podmywać i mówiła: -” Wiem o tym Krzysiaczku,ale Sławka zaczyna dziwić,że nie możesz znaleźć sobie dziewczyny i obawiam się,że może zacząć coś podejrzewać bo ostatnio powiedział,że widzi,że mieniłam stosunek do ciebie i chyba wybaczyłam już tobie wszystkie grzeszki”. -„I co odpowiedziałaś”. _ zapytałem ubierając się,ona skończyła się myć i podeszła do krzesła na którym leżały jej ubranie i zakładając majteczki powiedziała: -” A co mogłam powiedzieć? Powiedziałam,że wybaczyłam ale nie zapomniałam i wierzę,że zmiana u ciebie nastąpiła na dobre,ale jestem czujna. Zapnij mi proszę”. _ i odwróciła się do mnie plecami,żeby zapiąć jej stanik: zapinając jej biustonosz pocałowałem ją w szyję,ale ona jak poczuła,że zapiąłem już jej biustonosz to ona schyliła się do swojej torebki,wyjęła kosmetyczkę i idąc do lustra ubrana w samej bieliźnie powiedziała:; -” Załóż koszulę i wyjdź z domku i pochodź trochę po działce.Jak ktoś nas obserwuje przypadkiem to niech widzi,że cały czas nie jesteśmy we dwoje w domku.Ja tylko przypudruję zadrapania i się pomaluje,to ubiorę się do końca i będziemy jechać”. -” A mam coś zrobić? Bo nie będę chodzić jak ten idiota,bo się wtedy każdy głupek zorientuje,że coś nie tak”. -„Wierzę,że coś wymyślisz kochanie. O,weź klucze i posprawdzaj czy zamknięta jest komórka i kibelek,a potem przynieść z werandy stare skrzyneczki po kwiatach,bo zauważyłam,że stary je tam zostawił”. _ wyszedłem na dwór i poszedłem posprawdzać czy wszystko pozamykane cały czas się dyskretnie rozglądając ale nic szczególnego nie zauważyłem i potem wnosząc z werandy 3 skrzyneczki po kwiatach do altanki powiedziałem: -„Aniu cisza dzisiaj na działce aż dziwne i tylko głosy słychać u F…,ale oni wejścia di waszej altanki to nie widzą”. _ Ania kończyła zapinać bluzkę swoją i biorąc torebkę powiedziała: -” Ale ostrożności nigdy nie za wiele. Dobra weź kanister i wychodzimy”. _ wziąłem kanister i wyszedłem zatrzymując się dopiero i czekając na Anię przy furtce ich działki i widząc jak Ania się zbliża to pomału zacząłem iść do samochodu widząc,że jednak jest sporo ludzi na działce tylko jakoś koło Ani działki był spokój,ale jak się potem od Sławka dowiedziałem,to jedni sąsiedzi ich wyjechali do sanatorium,z tyłu ich działki znowu działkę po rodzicach przejęli dzieci i nic na niej nie robią tylko latem w weekendy przyjeżdżają a naprzeciwko nich działka jest do sprzedaży: schowałem kanister z benzyną do bagażnika i otwierając drzwi Ani od samochodu powiedziałem; -” Wpadł mi do głowy pomysł i zaraz jak siądę do samochodu to ci powiem”. _ i zamknąłem drzwiczki od strony Ani a potem ledwo zamknąłem drzwi od swojej strony to Ania zapytała; -„Co to za pomysł Krzysiu?”. -” Po drodze zatrzymamy się na stacji benzynowej lub przy jakieś budce telefonicznej i zadzwonię do Sławka,żeby się przygotował,bo jesteś zła na niego za bałagan jaki zrobił w domku. Niech pomyśli,że trzymam z nim”. -” Może to i dobry pomysł,ale nie na dłuższy czas i musisz sobie kogoś znaleźć”. -„Nie rozmawiajmy o tym dzisiaj”. -„Dobrze,a jak będziesz dzwonił do starego to powiedz,że poszłam do sklepu rozejrzeć się za prezentami na wyjazd. Wczoraj po pracy kupiłam dla szwagra rękawiczki,a dla teścia ciepłe skarpety i kalesony i mam to ze sobą”. _ uśmiechnąłem się pod nosem a Ania widząc to zapytała; -” Co się tak uśmiechasz ?”. -” Bo widzę,że brałaś pod uwagę,że nam się dzisiaj zejdzie”. -„Proszę jakiego bystrego mam kochanka”. _ i cały czas się uśmiechając dodała; -„Po prostu dobrze ciebie znam i wiedziałam,że będziesz dążył do seksu”._ po chwili zatrzymałem się przy budce telefonicznej która na szczęście była sprawna i po krótkiej rozmowie wróciłem do samochodu i jak ruszyłem to zapytałem Ani; -” Co twój małżonek dzisiaj na obiad szykuje?”. -” Obiad jest gotowy,miał tylko ziemniaki obrać,żeby wstawić je jak przyjdę. A czemu pytasz?”. -” Bo był bardzo zadowolony,że go uprzedziłem i zaprosił mnie na obiad. Prosił,żebym od razu z tobą przyszedł to przy mnie nie będziesz na niego krzyczeć”. -” Brawo,miałeś wspaniały pomysł”. _ po niecałym kwadransie zajechaliśmy pod blok i zanim wysiedliśmy to Ania powiedziała; -„Krzysiaczku dziękuję ci za te wspaniałych kilka godzin w te dwa dni i proszę,żebyś zajął starego jakoś jak wejdziemy do mnie,żebym bez podejrzeń poszła się wykąpać. Bo co prawda się obmyłam troszkę,ale czuję jak mi włoski na cipce się kleją jeszcze”. -” Aniu nie wiem jak ja wytrzymam te 2 tygodnie bez ciebie”. -„Dasz radę i bądź teraz ostrożny” _ i otworzyła drzwiczki: gdy weszliśmy do ich mieszkania to po przywitaniu się z nim Sławek od razu zaprosił mnie na obiad,a Ania poparła męża to ja Sławkowi zaproponowałem,że zanim będzie obiad to może zejdziemy na dół i sprawdzimy jego „malucha” przed drogą: na dole zeszło nam ponad 20 minut bo chciałem dać czas Ani na kąpiel,potem zjedliśmy obiad przy którym Ania objaśniała mi które kwiaty jak podlewać w mieszkaniu i co na działce podlewać: pożegnałem się z nimi przed 18.30 i poszedłem do domu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *