Od szantażu do miłości 32.

Od szantażu do miłości 32.

Nie wiem jak długo spałem,ale kiedy się obudziłem to spojrzałem się na budzik i dochodziła 7 godzina. Ania spała na wznak przykryta do pasa,a więc mogłem podziwiać jej piękne duże piersi i tak patrząc na nie podnieciłem się,ale chcąc żeby jeszcze trochę pospała wstałem po cichu,wcisnąłem guzik budzika żeby nie obudził Ani i poszedłem do kuchni wstawić wodę na kawę a potem wziąłem prysznic. Po wyjściu z łazienki zrobiłem mocnej kawy do termosu i poszedłem do pokoju w którym nadal spała Ania w tej samej pozycji. Położyłem się obok niej na boku,głowę opierając na ręku patrzyłem na nią i palcami drugiej ręki delikatnie muskałem jej brzuszek wokół jej pępka.Po jakimś czasie Ania otworzyła oczy,popatrzyła na mnie a potem znowu zamknęła i zapytała o godzinę,a wejrzałem na zegarek odpowiedziałem, że jest 7:25: ona nie otwierając oczów podciągnęła kołdrę do góry po drodze zrzucając moją rękę z jej brzucha i powiedziała; – „Krzysztof przestań bo strasznie mnie głowa boli i nie mam ochoty na igraszki”. -„Zobaczysz,że zaraz ci przejdzie po kuracji jaką ci zafunduję”. -” Nie wiem co masz na myśli,ale wątpię”. _ ja nic nie mówiąc zacząłem całować jej cycki,ale kiedy zrzuciłem z niej kołdrę to złapała mnie za głowę i powiedziała; -” Przecież mówiłam ,że nie mam ochoty na to”. -” Kochanie daj mi szanse,a zobaczysz że przejdzie ci ból głowy”. -” Krzysztof mnie już nie pierwszy raz boli głowa po alkoholu i wiem,że nic mi za bardzo nie pomoże i dopiero gdzieś koło obiadu dopiero mi przejdzie po paru tabletkach”. -” To ja ci kochanie zastosuję szybszą kurację”. _ i zacząłem lizać jej pępek a kiedy doszedłem do jej włosków łonowych to próbując mnie powstrzymać powiedziała; -” Krzysiaczku uspokój się,przecież po nocnych igraszkach nie zdążyłam się tam nawet podmyć”. -” Nic nie szkodzi skarbie i tak cudownie pachniesz „. _ i przez jej sklejone włoski doszedłem do cipki i kiedy włożyłem tam języczek to Ania rozszerzyła swoje nóżki i rękami przycisnęła mocno moją głowę do cipki i powiedziała ; -” Och ty mój szaleńcze”. _ i zaczęła cicho mruczeć aż nagle znieruchomiała i mocno mnie przycisnęła nogami i rękoma i z jej cipy popłynął strumień pysznego nektaru który prawie cały spiłem; -” Jesteś wspaniałym kochankiem Krzysiaczku”. _ powiedziała po chwili nadal mocno mnie ściskając,a kiedy nogami puściła moją głowę to całując ją po brzuszku mówiłem; -” Jaki ja jestem szczęśliwy kiedy jesteś zemną kochanie,nawet nie wyobrażasz sobie mój skarbie”. -” Przestań mi ciągle prawić komplementy,bo wreszcie przestanę w je wierzyć. Wstawaj już bo pójdę wreszcie wykąpać się,a ty mi kawy zrób”. -„Masz cały termos kawy zrobionej,a ja w tym czasie się może ubiorę i kanapki sobie zrobię do pracy,a tobie śniadanie”. _ i dając jej buziaka wstałem,a ona też się podniosła z wersalki i powiedziała; -” Nie rób mi nic do jedzenia,kawa mi starczy”. _ i poszła do łazienki,ale po chwili otworzyła drzwi od łazienki i poprosiła,żebym przyniósł jej reklamówkę z bielizną którą wczoraj przyniosła i kiedy wszedłem do łazienki z jej bielizną to Ania siedziała w wannie i namydlała swoje ciałko,a ja ją zapytałem; -” Trzeba było nie brać od siebie bielizny,przecież masz swoją u mnie. Nawet wczoraj naszykowałem ją,ale zapomniałem potem o niej”. -” Nie chciałam ryzykować. Nie wydaje mi się,żeby znał moją całą bieliznę,ale lepiej nie ryzykować jakby przypadkiem zobaczył w jakich majtkach od ciebie wróciłam”. -” Nie wiem jak tam u was jest,ale jestem pewny,że nawet połowy twojej bielizny czy nawet ubrań to Sławek nie zna”. -” Możliwe,że masz rację, ale ostrożności nigdy nie za wiele. Weź mi do kawy ukrój kawałek ciasta”. -” Dobrze” _ odpowiedziałem i poszedłem do kuchni zrobić sobie kanapki do roboty i uszykowałem Ani po kawałku szarlotki i babki z truskawką i zaniosłem ciasto na ławę oraz termos z kawą i szklanki,pootwierałem okna w pokojach i schowałem bieliznę którą naszykowałem wieczorem dla Ani,i kiedy wychodziłem ze swojego pokoju to Ania wychodziła z łazienki ubrana w samą bieliznę i jak siadła w fotelu to zapytała; -” Która to jest teraz godzina”. -” 8:15″. _ odpowiedziałem a Ania jedząc ciasto powiedziała; -” Wiesz, Sławek mówił co prawda,że będzie przed 10,ale może być wcześniej i dobrze by było jakby nie widział ciebie z rana”. -” Nic się kochanie nie denerwuj, wypiję kawę i przed 9 wyjdę. A jak tam twoja główka?”. -” Już mnie prawie nie boli”. -” A nie mówiłem,że ci zaraz przejdzie”. -” Mówiłeś,ale już się tak nie chwal tylko lepiej powiedz co miałabym robić jakbym się zdecydowała na pracę u was”. -” Zaskoczyła mnie wczoraj szefowa tą propozycją dla Sylwii a potem dla ciebie i nie mam o jaką pracę to chodzi,ale w tym tygodniu wszystkiego się dowiem”. -” To dowiedz się tylko nic nie mów na razie Sławkowi”. -” Podejrzewam,że pani Basia odejdzie. To jest kuzynka szefowej i ona pomaga szefowej w prowadzeniu firmy w sprawach kadrowych i takich różnych papierkowych,ale słyszałem,że ma ona wyjechać na dłużej,a więc może o to chodzi,ale jak wszystkiego się dowiem to ci powiem i oczywiście Sławkowi nic nie powiem”. -” Dziękuję ci,a teraz proszę cię pospiesz się i zbieraj się do pracy,a ja też kawę dopijam i biorę się za pracę to może zdążę wrócić do domu przed starym”. -” Posprzątam szklanki i się ubieram i już mnie nie będzie”. -” Zakładaj koszulkę i spodnie,a ja to posprzątam”. _ zakładając koszulkę polo i krótkie spodnie zapytałem ją; -” A co tu chcesz jeszcze sprzątać? Ja wrócę z pracy to ogarnę to”. -” Pościągam pościelowe i zabiorę do prania,bo muszę mieć alibi jak Sławek będzie w domu”. -” Jak chcesz. A klucze masz od mojego mieszkania”. -” Mam,przecież otworzyłam sobie wczoraj,ale poczekaj na wszelki wypadek sprawdzę czy mam od swojego mieszkania”. _ i wstała z fotela i poszła do łazienki,a ja za nią i zakładając buty na przedpokoju widziałem jak w sukience która wisiała na drzwiach od łazienki Ania sprawdza w kieszeniach czy ma klucze,a potem poszedłem do kuchni po swoje kanapki i kiedy wychodziłem z kuchni to zauważyłem,że Ania jest już w pokoju i zbiera szklanki i talerzyki z ławy,a więc wszedłem do pokoju i powiedziałem: -” To ja będę wychodził”. _ Ania się odwróciła do mnie trzymając naczynia w rękach i odpowiedziała: -” Dobrze tylko uważaj po drodze i jakbyś spotkał po drodze Sławka to powiedz mu,że jestem u ciebie,ale mam nadzieję że jednak go nie spotkasz”. -” Myślę,że nie spotkam”. _ i kiedy się nachyliłem,żeby ją pocałować to powiedziała: -” Tylko delikatnie,żebyś mnie nie podrapał”. _ i nastawiła swoje usta w które je pocałowałem,a potem powiedziałem przed wyjściem: -” Dziękuję ci kochanie za cudowną noc”. -” Ja też ci dziękuję”. _ i jeszcze raz się pocałowaliśmy i wyszedłem do pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *